Informacje
13-05-2020
Warzywa i ziemniaków i ich producenci każdego roku stają przed wieloma wyzwaniami. Z jednej strony muszą zapewnić uprawom optymalną ochronę, odpowiednio reagować na warunki meteorologiczne i wywoływane przez nie stresy, z drugiej – zadbać o jakość i bezpieczeństwo plonów. Konsumenci oczekują smacznych, zdrowych warzyw, firmy przetwórcze dodatkowo stawiają kryteria dotyczące ich wagi i kształtu oraz braku pozostałości. Jak rolnicy mogą wspomagać swoje uprawy, aby spełnić te wymagania?
Warzywa, a integrowana ochrona roślin
Andrzej Kędziora z Grodziska Dolnego jest współwłaścicielem gospodarstwa, w którym uprawiane są buraki cukrowe, ziemniaki jadalne oraz kilkanaście odmian warzyw, a w płodozmianie zboża. Produkty rolne sprzedaje do sklepów, hurtowni i zakładów przetwórczych. Priorytetem jest dostarczanie konsumentom zdrowych, czyli wolnych od pozostałości produktów takich jak warzywa o wysokich walorach smakowych.
Środki ochrony roślin i nawozy staramy się zawsze tak dobierać, żeby produkty, które wytwarzamy w gospodarstwie, nie zawierały niedozwolonych substancji
– wyjaśnia producent.
Przestrzegamy reguł, które związane są ze zintegrowaną ochroną, stosujemy preparaty dozwolone w rolnictwie ekologicznym, żeby zabiegów środkami chemicznymi było jak najmniej. Robimy je w ostateczności, kiedy presja chorobowa czy szkodników jest bardzo duża. Preparaty, które mają długą karencję, są używane tylko na początku uprawy, kiedy sadzimy rozsady. Muszę się czymś ratować i szukam różnych rozwiązań, ale na takiej zasadzie, że jak najmniej tej „twardej” chemii
– dodaje.
Czytaj także: Alternatywa dla papierosów mentolowych istnieje! Szara strefa powiększy się przez zakaz?
Warzywa – czego oczekują konsumenci?
Polscy konsumenci oczekują, żeby zarówno latem czy jesienią, jak i wiosną kolejnego roku warzywa były przede wszystkim smaczne i by nie były w nich
wyczuwalne domieszki nienaturalnych smaków czy zapachów. Dlatego tak istotną kwestią jest jakość produktów przeznaczonych do przechowywania. Większa część plonów z gospodarstwa państwa Kędziorów jest sprzedawana dopiero wiosną, wyzwanie stanowi więc pogodzenie dwóch aspektów: zapewnienie dobrej kondycji zbiorów przy użyciu jak najmniejszej ilości środków chemicznych oraz zachowanie ich jakości w okresie przechowalniczym.
Część warzyw przechowujemy do następnego roku, w związku z tym nie mogą być zbyt intensywnie nawożone, dlatego że się nie przechowają dobrze. Moje produkty muszą spełniać wysokie wymagania, na wiosnę tak samo smakują jak jesienią
– mówi Andrzej Kędziora.
Przede wszystkim sami to jemy, ja nie mam drugiego poletka, jak to powszechnie uważają, że rolnik ma jedno dla siebie, drugie dla kogoś. Po prostu mogę wejść w każdą uprawę, polecić to do jedzenia i sam zjem. Kładziemy na to duży nacisk – dodaje.
Potwierdzeniem tego faktu są opinie wielu zadowolonych klientów, którzy zaopatrują się w gospodarstwie w warzywa właśnie ze względu na ich smak.
Wysoka jakość zbiorów, a warzywa
Jaka jest zatem recepta na uzyskanie takiej jakości zbiorów?
Dbanie o płodozmian przede wszystkim i stosowanie preparatów „twardej” chemii w ostateczności
– podkreśla producent.
Na wszystkich polach w gospodarstwie praktykowany jest siedmioletni płodozmian, co ma szczególne znaczenie w trudnych latach, do jakich zalicza się obecny rok. Dzięki temu, że roślina danego gatunku nie wraca na to samo pole przynajmniej przez 7 lat, uprawy są mniej narażone na wystąpienie chorób czy atak szkodników. Wysokie wymagania konsumentów przekładają się na oczekiwania, jakie rolnik ma wobec preparatów agrochemicznych stosowanych w gospodarstwie - dotyczy to także rolników uprawiających warzywa. Środkiem, który odpowiada na te potrzeby – zarówno w kwestii skuteczności, jak i bezpieczeństwa – okazał się MEGAFOL. To unikalny roślinny biostymulator, który ma działanie antystresowe, aktywuje wzrost roślin, zwiększa plon i poprawia jego jakość – także, gdy traktujemy nim warzywa.
MEGAFOL stosuję od kilku lat do poprawienia działania mieszanek do oprysków. W tym roku stosowałem go we wszystkich uprawach kapustnych: kapusta, kalafior, brokuł; w marchwi, cebuli, selerach, w pietruszce i buraczkach ćwikłowych
– stwierdza plantator.
Informacje prasowe/innvigo/fot.freepik