Talk icon

Informacje

17-08-2022

Autor: Jagoda Mrowiec

Uprawa roślin na Księżycu – czy to możliwe? Naukowcy nie mają złudzeń

Uprawa roślin na Księżycu

Choć podróże w kosmos stają się coraz ambitniejsze, niezmiennym problemem pozostaje zaopatrzenie w pożywienie. Czy uprawa roślin na Księżycu jest możliwa?

Odwiecznym marzeniem człowieka jest kolonizacja kosmosu. Ale kwitnące krajobrazy są jeszcze trudniejsze do zdobycia niż na Ziemi. Od dawna prowadzone są eksperymenty, które sprawdzają, jak i czy coś wyrośnie na naszych sąsiednich ciałach niebieskich. Co jest potrzebne, aby zamienić Księżyc lub Marsa w miejsce do życia?

Uprawa roślin na Księżycu mało realna

Księżyc jest tylko rzut kamieniem od Ziemi – mówiąc w kategoriach kosmicznych. Jednak jego gościnność pozostawia wiele do życzenia. Brakuje klimatu, podobnie jak atmosfery. I tak naprawdę nie możemy mówić o pogodzie. Na słońcu robi się gorąco do 130 stopni, ciemność natomiast przynosi mróz do minus 160 stopni. Nawiasem mówiąc, astronauci, którzy byli na Księżycu, sprawili, że księżyc był cieplejszy o dwa stopnie. Wznieśli za dużo kurzu.

Nic nie trzyma razem gleby księżycowej. To regolit, mieszanka luźnego gruzu skalnego i pyłu. Amerykańscy naukowcy byli teraz w stanie po raz pierwszy hodować rośliny z Ziemi na glebie księżycowej. Ponieważ nie mogli oni polecieć bezpośrednio na Księżyc, oczywiście użyli próbek gleby z Apollo 11, 12 i 17. Wybór roślin padł na rzeżuchę pospolitą. Mieli jednak tylko jeden gram ziemi księżycowej na nasiono rzeżuchy. Wyrosła niezupełnie bujna, ale po dwóch dniach zaczęła się zielenić.

Ale na obiecującym początku optymizm się kończy . Regolit z Księżyca jest tak samo szkodliwy dla wzrostu roślin jak kiepska gleba z Ziemi, na przykład skażona metalami ciężkimi lub solą. Uprawa roślin na Księżycu nie wróży zatem sukcesu.

Rośliny na Marsie

Wiemy już, że uprawa roślin na Księżycu jest mało prawdopodobna. Ale co z innymi planetami? Plany są. Pewnego dnia ktoś na pewno poleci na Marsa. Być może kiedyś ludzie zbudują tam kolonię. Ale należy się spodziewać: nawet na Czerwonej Planecie gleba nadal potrzebuje odpowiedniego popchnięcia, aby nadawała się do uprawy warzyw lub zbóż.

Problem polega na tym, że nie mamy na Ziemi prawdziwej marsjańskiej gleby. Naukowcy mogą to tylko odtworzyć, symulować. Warunki początkowe też nie są idealne: 23 stopnie na dobę i do minus 80 stopni (do minus 130 stopni na biegunach). Cienka atmosfera składa się w 96 procentach z dwutlenku węgla. Mars to pustynna planeta. Jednak w pewnym momencie woda zmieniła kolor żelaznej gleby na czerwony.

W filmie „Marsjanin” Matt Damon zagrał astronautę i rolnika ziemniaków. Zasadził ziemniaki w marsjańskiej glebie, dodał bakterie z próbki ziemi z Ziemi, a następnie nawoził rośliny swoim łajnem. To się udało. Działa również z symulowaną marsjańską glebą na Ziemi. Na przykład holenderscy naukowcy dodali bakterie brodawkowe wiążące azot. Oto i oto: na Marsie też może być zielono przy odpowiednim przygotowaniu.

Brytyjscy naukowcy z Uniwersytetu w Edynburgu znaleźli jednak niewielkie ilości nadchloranu w marsjańskiej glebie. W połączeniu z wysokim promieniowaniem UV, takim jak na Marsie, nawet stwardniałe bakterie z gatunku Bacillus subtilis ginęły po minucie. Jeśli chcesz być tam rolnikiem, potrzebujesz czegoś więcej niż słomkowego kapelusza i odrobiny kremu przeciwsłonecznego. Rolnictwo działałoby tylko pod ziemią.

Czytaj również: Naukowcy wyhodowali rośliny w… glebie z Księżyca

Agrarheute /fot.pixabay

swiatrolnika.info 2022