Informacje
09-01-2023
Ukraińskie rolnictwo próbuje sobie jakoś radzić podczas wojny, choć nie jest to łatwe. Problemem dla rolników pozostaje okupacja ziemi przez Rosjan.
Minister rolnictwa Ukrainy Mykoła Solski przekazał, że pod rosyjską okupacją wciąż znajduje się ponad 20 procent ukraińskich gruntów ornych. Szef ukraińskiego resortu rolnictwa dodał, że ziemie te należą do obszarów w największym stopniu zaminowanych.
Ukraińskie rolnictwo podczas wojny
Jak opisywał Solski, ziemie wykorzystywane rolniczo, które znalazły się pod okupacją, przed wojną głównie zasiewane były pszenicą ozimą, jęczmieniem, kukurydzą i słonecznikiem.
,,Jest oczywiste, że mamy straty – ponad 20 procent ziem ornych nie jest teraz pod kontrolą Ukrainy; są one pod okupacją" – powiedział Solski, cytowany przez agencję UNIAN.
Zobacz też: Morawiecki: Rozbudowujemy infrastrukturę, by wesprzeć eksport zboża z Ukrainy
Premier Denys Szmyhal poinformował, że mimo trwającej inwazji rosyjskiej, ukraińskie rolnictwo próbuje sobie radzić, a Ukraina zebrała 60 mln ton zboża i zapewniła sobie żywność na 2023 rok. Dzięki "inicjatywie zbożowej" wyeksportowano 15 mln ton produktów rolnych, z czego ponad 10 mln ton przez porty Ukrainy nad Dunajem. Według danych z 2019 roku ziemie uprawne stanowiły prawie 47 proc. terytorium Ukrainy, najbardziej wykorzystywane rolniczo były tereny centralnych, wschodnich i południowych regionów kraju.

PAP/fot.pixabay