Informacje
22-06-2020
Rolnictwo, a kampania wyborcza. Podgórski: Trzaskowski? Jego pomysły na rolnictwo przyniosą miliardowe straty
W przeszłości sprawami wsi zajmowały się jedna lub dwie partie. Dzisiaj kolejne formacje przedstawiają swoje rozwiązania, które by jej dotyczyły – powiedział dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej Jacek Podgórski w rozmowie z poniedziałkowym "Naszym Dziennikiem". Rolnictwo staje się ważnym elementem kampanii wyborczej.
Rolnictwo języczkiem uwagi
Podgórski w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" zauważył, że w 2015 r. wieś zdecydowała o tym, kto będzie rządził Polską. Stwierdził, że tym razem zdecydowanie może być podobnie.
W przeszłości sprawami wsi zajmowały się jedna lub dwie partie. Dzisiaj kolejne formacje przedstawiają swoje rozwiązania, które by jej dotyczyły. Poszczególni politycy nie skupiają się już tylko na dużych miastach, ale organizują też spotkania na terenach rolniczych
– zauważył dyrektor IGR, który uważa, ze rolnictwo staje się istotnym elementem ostatnich kampanii wyborczych.
Czytaj także: Pilne! Salmonella na skorupkach jaj! Biedronka wycofuje produkt! Grozi Ci poważne zatrucie pokarmowe!
Rolnictwo to ważna część gospodarki
Jego zdaniem
Rolna część wsi ma niebagatelny wpływ na gospodarkę i budowanie polskiego PKB, a także na nasz poziom eksportu". "Mówiąc wprost: wieś buduje siłę polski
– powiedział "Naszemu Dziennikowi".
Zapytany, czy szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz jest w stanie "odbić wieś", Podgórski stwierdził, że nie sądzi. Ocenił, że PSL popełnił błąd, "jakim było tymczasowe odejście od konserwatywnych wartości".
I tu wraca to, że lider PSL nie potrafi się jasno określić w sprawie związków partnerskich. Co więcej, nie jest nawet otwarty na ich akceptację
– przekonywał w "Naszym Dzienniku".
I zauważył, że
to jest nie do przyjęcia w środowisku wiejskim, które opiera się na wartościach konserwatywnych i wierze katolickiej. Rolnicy nie lubią takiej nowoczesności. PSL chciało przesunąć się w stronę wielkomiejskiego elektoratu i to się nie udało
– powiedział dziennikowi Podgórski, który docenia rolę, jaką rolnictwo i rolnicy odgrywają w czasie kampanii.
Rolnictwo ucierpi na propozycjach Trzaskowskiego i Zielonych?
Dyrektor IGR powiedział również "Naszemu Dziennikowi", że m.in. porozumienie programowe Rafała Trzaskowskiego z Partią Zielonych, w którym kandydat KO na prezydenta zobowiązał się do utworzenia instytucji Rzecznika Praw Zwierząt to
jeden z najbardziej chorych pomysłów, który hołduje zdegenerowanej ideologii humanizowania zwierząt i animalizowania ludzi
– powiedział Podgórski, którego zdaniem rolnictwo może ucierpieć na pomysłach kandydata KO.
Komentując obietnice Trzaskowskiego dotyczące m.in. wprowadzenia zakazu hodowli zwierząt na futra lub chowu klatkowego, Podgórski stwierdził, że
rolnictwo straciłoby na tym miliardy złotych, a jak rolnicy, to i my wszyscy. Sama branża futrzarska jest wyceniana na kilka miliardów euro, zatrudnia też tysiące osób
– zauważył w wywiadzie z gazetą. Ocenił, że na takich ruchach straciliby m.in. stolarze, weterynarze i dostawcy leków.
Stwierdził również, że "jeżeli Polacy będą chcieli poprzeć kandydatów, którzy proponują takie zmiany, to przed nami nie świetlana, ale bardzo ciemna przyszłość".
PAP/jac/fot. Agnieszka Radzik