Talk icon

Informacje

03-09-2022

Autor: Świat Rolnika

Podmorski hałas szkodzi najmniejszym organizmom oceanicznym

Podmorski hałas

Podmorski hałas, a szczególnie dźwięki o niskiej częstotliwości powodują stres u skorupiaków, robaków i małży zamieszkujących dno morza. 

Plastik, toksyny, zakwaszenie, ocieplenie – do listy czynników szkodliwych dla organizmów oceanicznych trzeba jeszcze dodać hałas – wskazuje na to coraz więcej badań. A choć morskie zwierzęta wykorzystują dźwięki do różnych celów – echolokacji, komunikacji czy nawigacji – to skutki podwodnych hałasów mogą oznaczać coś więcej, niż bezpośrednie szkodzenie tym zwierzętom. Organizmy te mają tymczasem kolosalny wpływ na cały ekosystem.

Podmorski hałas negatywnie wpływa na najmniejsze organizmy

Podmorski hałas może bowiem oddziaływać szerzej i zaburzać życie bezkręgowców takich, jak skorupiaki, robaki czy małże. Na łamach pisma „Environmental Pollution” informują o tym naukowcy z Instytutu Alfreda Wegenera, Centrum Badań Polarnych i Morskich, Centrum im. Helmholtza.

Jak wyjaśniają, żyjące na dnie bezkręgowce są krytycznie ważne dla obiegu substancji odżywczych w oceanie i gromadzeniu się organicznej materii w dnie. Organizmy te bowiem zakopują się w osadach, napowietrzają je i użyźniają swoim odchodami.

„Zbadaliśmy, jak skorupiaki, małże i robaki obecne na morskim dnie reagują na dźwięki o niskiej częstotliwości. Sprawdziliśmy przy tym, jak często i intensywnie są w stanie przetwarzać osady w trakcie ekspozycji na hałas” – mówi jeden z autorów, Sheng V. Wang. 

Chodzi głównie o dźwięki z zakresu 10-500 Hz, które mogą się przenosić na duże odległości. Badacze poddawali działaniu dźwięków (od 100 do 200 Hz) obunogi (pewien rząd skorupiaków), należące do pierścienic piaskówki oraz małże – rogowce bałtyckie.

Podmorski hałas

Zaskakujące wyniki badań 

„Po sześciu dniach mogliśmy wyraźnie zauważyć, że wszystkie trzy gatunki zareagowały na dźwięk, mimo że należą do odległych ewolucyjnych grup zwierząt, a przy tym brakuje im narządów zmysłu słuchu” – podkreśla dr Jan Beermann, jeden z naukowców. – "Na przykład obunogi znacząco rzadziej zakopywały się w podłożu, a także schodziły płycej. Przypadku piaskówek nie zauważyliśmy jasnej reakcji, ale zaczęły się zachowywać bardziej chaotycznie. Potencjalną reakcję na stres można było zauważyć u rogowca bałtyckiego, którego chcemy dalej badać".

Naukowcy zwracają uwagę na pilną potrzebę rozpoczęcia prac w terenie, ponieważ testy laboratoryjne nie oddają w pełni naturalnych warunków.

Zmiany w zachowaniu bezkręgowców na dnie mogą mieć dalekosiężne skutki dla całego ekosystemu, w tym dla dostępu do pożywienia w wyższych warstwach łańcucha pokarmowego – ostrzegają. Ich zdaniem sytuacja może się pogarszać.

„Środowisko przy dnie może stać się jeszcze głośniejsze ze względu na działalność człowieka. Dopiero zaczynamy rozumieć, jak związane z hałasem procesy w tym miejscu działają. Zrozumienie tego jest jednak kluczowe dla zrównoważonego korzystania z oceanów” – podkreśla dr Beermann. 

Czytaj też: Pył z opon samochodowych poważnie zagraża środowisku

PAP/fot. pixabay

swiatrolnika.info 2022