Informacje
12-05-2020
Owoce cytrusowe sprowadzane z Turcji do państw Unii Europejskiej będą musiały przejść zaostrzone kontrole. Powodem decyzji było wykrycie pestycydów w różnych partiach niektórych owoców.
Owoce cytrusowe – decyzja Komisji Europejskiej
Mieszkańcy Unii Europejskiej chętnie kupują pomarańcze czy mandarynki. Jednak podczas kontroli sanitarnych okazało się, że niektóre partie tych owoców zawierały pozostałości pestycydów. Z tego powodu Komisja Europejska umieściła tureckie owoce cytrusowe na liście produktów podjętej zaostrzonej kontroli. Zmiany są wprowadzane na podstawie najnowszych powiadomień o incydentach wykrytych przez system szybkiego ostrzegania o żywności i paszy (RASFF). Takie listy weryfikowane są co sześć miesięcy.
Owoce cytrusowe – problemem nie tylko pestycydy
Jednak podczas badań wykryto nie tylko pestycydy. Okazało się także, że jako zagrożenie dla zdrowia zgłasza się także obecność salmonelli, aflatoksyn, barwników, rodaminy B, ochratoksyny A, cyjanku i siarczynów. Nic więc dziwnego, że Komisja Europejska postanowiła poddać towar sprowadzany z Turcji ściślejszej kontroli. Możliwe, że z tego powodu część owoców cytrusowych nie trafi na nasz europejski rynek. Nasilenie kontroli urzędowych będzie miało również zastosowanie do następnych partii suszonych winogron i granatów tureckich. Jest to decyzja korzystna dla konsumentów, którzy będą mogli mieć większe poczucie kupowania bezpiecznej żywności.
Owoce cytrusowe – nie tylko owoce podjęte kontrolą
Nie tylko Turcja będzie musiała przejść przez zaostrzone kontrole. Nowa lista produktów, którym Komisja Europejska będzie przyglądać się z wyostrzoną uwagą, obejmuje również: pakistańskie przyprawy, fasolę kenijską, nasiona sezamu z Sudanu i Ugandy oraz papryki (z wyjątkiem słodkiej) z Indii i Pakistanu. Do tego orzeszki ziemne z Boliwii, Egiptu, Ghany, Madagaskaru, Stanów Zjednoczonych i Chin, czarny pieprz z Brazylii, liście pietruszki z Wietnamu, szafran z Etiopii i liście curry z Indii. Jak widać, nie tylko owoce cytrusowe wzbudziły zastrzeżenia podczas kontroli. Mimo to taka decyzja KE może pozytywnie wpłynąć na jakość produktów, które będą importowane do państw Unii Europejskiej w przyszłości.
Czytaj także: Przetwórstwo ziemniaków w kryzysie – "To rok katastrofy"
freshplaza.com/pixabay.com