Talk icon

Informacje

04-05-2023

Autor: Marek Miśko

Nie dać się złapać znów w te same sidła.

Marek Miśko

Aktywiści antyhodowlani zwierają szyki i nie patrząc na pogrążający się w kryzysie świat, próbują forsować swoje szkodliwe idee w Parlamencie Europejskim. Batalia o przyszłość rolnictwa i nasze bezpieczeństwo żywnościowe przenosi się w zupełnie nową fazę. Będzie to egzamin z rozsądku dla unijnych biurokratów i test dla wielu polityków.


Inicjatywa wprowadzenia zakazu wszelkiej hodowli klatkowej trafiła na podatny grunt. O tym, że wchodzi ona w ostatnią fazę, świadczą pierwsze odgłosy lobbingu w mediach. Możemy być pewni, że w najbliższym czasie temat zakazu będzie determinował wiele środowisk, otrzymując przy tym solidne wsparcie dziennikarskiego salonu i mainstreamu. Argumentacja jest do przewidzenia już teraz. Będzie ona identyczna jak w przypadku prób zakazu hodowli zwierząt na futra; XXI wiek, ekologia, ślad węglowy, emisja dwutlenku węgla, zużycie wody oraz etyka, dobrostan zwierząt, ograniczanie jedzenia mięsa do niezbędnego minimum. Pytanie, czy rolnicy pomni doświadczeń ostatnich lat dostrzegą w nadciągającym sztormie realne niebezpieczeństwo, czy po raz kolejny potraktują kolejne próby ograniczania rolnictwa jako teorię spiskową, sądząc, że nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie ograniczał produkcji rolnej w drastyczny sposób. Problem jednak w tym, że aktywistów można podejrzewać o wszystko, lecz niekoniecznie o „zdrowe zmysły”, a jesień, gdy sprawa ma trafić z Komisji Europejskiej przez Parlament coraz bliżej.


Marek Miśko
 

swiatrolnika.info 2023