Informacje
22-04-2023
Australijscy naukowcy nie mają dobrych wieści dla pseudoekologów. Rezygnacja z hodowli zwierząt nie uratuje klimatu.
Zespół australijskich naukowców kierowany przez badacza środowiska Pablo Manzano zmierzył emisje wytwarzane przez dzikich roślinożerców i zwierzęta hodowlane żyjące w podobnych środowiskach ekologicznych. Naukowcy nie stwierdzili znaczących różnic w emisjach gazów cieplarnianych w obu grupach.
Rezygnacja z hodowli zwierząt nie uratuje środowiska
Naukowcy badali, czy rezygnacja z hodowli zwierząt rzeczywiście jest rozwiązaniem problemu emisji i czy ma potencjał do redukcji gazów cieplarnianych. W ramach projektu naukowcy porównali emisje zwierząt z sawanny (region Serengeti w Tanzanii), w której dominują dzikie zwierzęta roślinożerne, z emisjami z sąsiednich obszarów, które mają podobne cechy ekologiczne, ale są wykorzystywane do hodowli bydła.
Okazało się, że uzyskane wskaźniki nie wykazują istotnych różnic. W związku z tym naukowcy podnoszą kwestię zasadności klasyfikowania emisji pochodzących od bydła jako „czynników antropogenicznych”. Twierdzą, że tam, gdzie zwierzęta gospodarskie zajmują obszar, który w innym przypadku byłby zajęty przez dzikie zwierzęta roślinożerne, wytwarzane emisje należy przypisać ekosferze i nie należy ich uważać za czynnik wpływu antropogenicznego.
Obecnie ponad 100 krajów uczestniczy w programie ONZ mającym na celu radykalną redukcję emisji gazów cieplarnianych. Obowiązki te obejmują zaprzestanie wypasu zwierząt gospodarskich na dużych pastwiskach oraz „odbudowę dzikiej przyrody” na tych obszarach.
Jednak zgodnie z publikacją, coraz więcej badań pokazuje, że odejście od kontrolowanego użytkowania pastwisk przez hodowców zwierząt gospodarskich nie doprowadzi do znacznego zmniejszenia całkowitej bezpośredniej emisji gazów cieplarnianych przez zwierzęta. Wynika to z faktu, że z dużym prawdopodobieństwem nisza ta zostanie zajęta przez dzikie zwierzęta roślinożerne, które produkują tyle samo, a nawet więcej metanu niż zwierzęta hodowlane.
Zobacz też: Spada liczba zwierząt hodowlanych w UE. Unia zabija rolnictwo?

fot.pixabay