Talk icon

Informacje

15-12-2021

Autor: Michał Rybka

Myśliwi i kwestia odstrzału zwierząt w obrębie miast

myśliwi

Opinie publiczną raz na jakiś czas elektryzują przypadki myśliwych, którzy prowadzą odstrzał na terenach miejskich. Wtedy myśliwi stają się kozłami ofiarnymi.

Instytut Analiz Środowiskowych mówi wprost, że takie przypadki nie posiadają statusu polowania jak i nie są powiązane z gospodarką łowiecką. Przyjrzyjmy się zatem faktom. Zgodnie z art. 45 ust. 3 Prawa łowieckiego w przypadku szczególnego zagrożenia w prawidłowym funkcjonowaniu obiektów produkcyjnych i użyteczności publicznej przez zwierzynę, starosta, w porozumieniu z Polskim Związkiem Łowieckim, może wydać decyzję o odłowie, odłowie wraz z uśmierceniem lub odstrzale redukcyjnym zwierzyny. Wymienione uwarunkowania prawne stanowią swego rodzaju wytrych dla urzędników. Włodarze nie wynajmują profesjonalnych firm odławiających, bo musieliby za nie za dużo zapłacić. Kierują więc swoje prośby do zwykłych myśliwych, a oni z kolei nieświadomi konsekwencji, przystępują do odstrzału.

Odstrzał redukcyjny w świetle prawa

Niezmiernie ważną kwestią jest, że faktyczne udzielenie zgody na odstrzał redukcyjny nie jest w żaden sposób zobowiązaniem do odstrzelenia zwierzęcia. Nie jest także pretekstem do zniesienia obowiązku przestrzegania prawa.mysliwi2 15.12

IAŚ przypomina, iż osoba wytypowana do odstrzału redukcyjnego nie korzysta z ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej wynikającej z członkostwa PZŁ. Korzysta natomiast z wyłącznie własnego majątku w wypadku potencjalnego wyrządzenia szkód. Przez to rozumie się przypadkowe postrzelenie oraz gdy zranione zwierzę w amoku zdecyduje się zaatakować człowieka lub wpadnie pod auto i go pokiereszuje. Wynika z tego, że osoba prowadząca odstrzał redukcyjny może liczyć się nawet z odszkodowaniami rzędu kilkuset tysięcy.

Myśliwi nie są chłopcami na posyłki

Osoba, która podejmie się odstrzału redukcyjnego musi pamiętać, że zgodnie z art. 42 aa pkt 13 ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie zabrania się strzelania do zwierzyny w odległości mniejszej niż 500 m od miejsca zebrań publicznych w czasie ich trwania lub w odległości mniejszej niż 150 m od zabudowań mieszkalnych. Dodatkowo art. 51 ust. 1 pkt 1 ww. ustawy mówi, że jeśli ktoś strzela do zwierzyny w odległości mniejszej niż 500 m od miejsca zebrań publicznych w czasie ich trwania lub w odległości mniejszej niż 150 m od zabudowań mieszkalnych podlega karze grzywny.

Z kolei Ministerstwo Klimatu i Środowiska 30.06.2021 r. wydało następującą opinię:

„Nie ma przy tym znaczenia, czy strzał oddawany jest w związku z wykonywaniem polowania, czy odstrzału redukcyjnego – ustawa Prawo łowieckie nie rozróżnia celu, w jakiego realizacji oddawany jest strzał do zwierzyny.”

Gwarancja poczucia bezpieczeństwa mieszkańców danego miasta oraz oddalenie zagrożenia w postaci dzikich zwierząt jest wyłącznie zadaniem urzędników. Mając na uwadze opisane prawa i obostrzenia zaleca się, aby myśliwi nie podejmowali się odstrzałów redukcyjnych. Instytut Analiz Środowiskowych uświadamia, że myśliwy nie jest chłopcem na posyłki ani specjalistą od „brudnej roboty”. Warto mieć świadomość tego, że jeśli sprawy przybiorą niekorzystny obrót, to media w pierwszej kolejności będą szukać winowajcy właśnie w myśliwych, a władza postanowi umyć ręce.

Zobacz też: Niezrzeszeni myśliwi zostaną wpisani do kół łowieckich? IAŚ krytykuje pomysł

źródła:analizasrodowiskowa.pl/fot.pixabay.com

swiatrolnika.info 2022