Talk icon

Informacje

21-08-2022

Autor: Jacek Podgórski

Gastronomia podnosi się po trudnym okresie pandemii

gastronomia

Gastronomia odrabia straty po trudnym okresie pandemii. Nie oznacza to jednak, że branża pozbyła się wszystkich ostatnich problemów. 

„Takiego wysypu nowych działalności w tej branży nie było od lat, ale nie oznacza to, że restauratorzy pożegnali się z kryzysem” – czytamy w czwartkowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej". "Na koniec czerwca działało w kraju ponad 91 tys. 200 restauracji, barów, punktów mobilnych. To nie tylko więcej niż w 2021 r., kiedy było ich 89 tys. 200, ale rekord od co najmniej dekady" - napisano.

Gastronomia – powstaje coraz więcej punktów

Powołując się na dane zebrane przez firmę Dun&Bradstreet dla "DGP" wskazano, że "od 2011 r. ich liczba urosła o 20 tys. 800".

"Sytuacja jest paradoksalna, bo jednocześnie z rynku słychać głosy o tym, że jeszcze nigdy biznesu nie prowadziło się w tej branży tak trudno. Najpierw pandemia, potem braki kadrowe, rosnące koszty działalności, związane z drożejącymi artykułami spożywczymi, oczekiwaniami finansowymi pracowników, coraz wyższymi rachunkami za prąd czy gaz" – napisano w dzienniku.

"Jak twierdzą nasi rozmówcy, mimo +paragonów grozy+, chętnych na jedzenie poza domem nie brakuje" – czytamy. "Szczególnie w miejscowościach turystycznych, bo w pozostałych regionach popyt faktycznie osłabł. Mam pełne obłożenie każdego dnia, mimo że ceny w karcie zostały podniesione o 30 proc. Zatem nie narzekam" – powiedział w rozmowie z "DGP" prezes Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej i twórca jednej z sieci gastronomicznych Jacek Czauderna.

Problemem braki kadrowe

"Jego zdaniem lokale w Polsce mogłyby obsłużyć jeszcze więcej osób, gdyby nie braki kadrowe. Na skutek pandemii gastronomia straciła około 35 tys. pracowników" – napisano w artykule.

"25 tys. z nich udało się odzyskać. To oznacza, że dziś wciąż jeszcze brakuje 10 tys." – tłumaczy Czauderna. Podkreśla, że "do pracy zgłaszają się głównie osoby bez kwalifikacji".
Jak podkreślono, "eksperci twierdzą, że w branży ciągle można zarobić". "Przez wzrost kosztów marże spadły, ale są nadal dwucyfrowe. Nie jest to już 25 proc., jak bywało w poprzednich latach, ale ok. 15 proc." – napisano.

"Wielu przedsiębiorców liczy na szybki zarobek podczas wakacji. Zwłaszcza że z różnego rodzaju badań rynkowych wynika, iż w tym roku więcej Polaków wyjeżdża na wakacje, ale spędza je przede wszystkim w kraju" – wyjaśniono w artykule.

Zwrócono uwagę, że dane Dun&Bradstreet to potwierdzają. "Ruchome placówki gastronomiczne zanotowały największy skok od stycznia do czerwca – o 8,5 proc., co daje w praktyce 344 nowe placówki. Na koniec pierwszego półrocza było ich więc w kraju 4 tys. 389. Dla porównania liczba restauracji wzrosła o 1,9 proc. do 58 tys. 300" – napisano.

gastronomia

Czytaj także: Gastronomia rozwija się mimo wielu trudności i rosnących kosztów

PAP/fot. pixabay

swiatrolnika.info 2022