Informacje
18-05-2020
Ekolodzy w Polsce do dzisiaj nazywają myśliwych mordercami, a polityków, którzy pozwolili na sanitarny odstrzał części dzików w ramach walki z ASF, współwinnymi zbrodni. Rozsądniej do sprawy podeszła organizacja proekologicza w Niemczech, które najlepiej do tej pory uchroniły się od konsekwencji wystąpienia afrykańskiego pomoru świń.
Ekolodzy chcą ograniczyć zasiew
Federacja Ochrony Środowiska i Przyrody Niemiec (BUND) wyraziła opinię, że walka z zagrożeniem przenikania ASF do Niemiec (np. z Polski czy Belgii) powinna polegać na ograniczeniu zasiewów kukurydzy w strefie przygranicznej. Dziki są miłośnikami buchtowania za kukurydzą sadzoną w rzędach i, w ten sposób, wyjadaniem pas za pasem ziarenek kukurydzy. Stąd pomysł na zmianę rodzaju zasiewu przez rolników w strefie przygranicznej.
BUND działa głównie na terenie Brandenburgii, jednak jego opinie dotyczą walki z ASF jako takiej.
W strefie przygranicznej ekolodzy chcieliby także wybudować (mowa przede wszystkim akurat o granicy z Brandenburgią) stałe ogrodzenie. Budowla miałaby wykluczyć możliwość przeniknięcia chorych zwierząt.
Podobne ogrodzenia ma powstać przy granicy z Polską, o czym informuje m.in. Grupa zadaniowa ds. Kontroli chorób zwierząt w Urzędzie ds. Bezpieczeństwa Pracy, Ochrony Konsumentów i Zdrowia. Problem w tym, że na terenach przygranicznych istnieje wiele stref chronionych, gdzie nie można budować żadnych obiektów.
Ekolodzy chcą też strzelać
O ile pomysł z kukurydzą wyrażony przez ekologów z Federacji Ochrony Środowiska i Przyrody Niemiec (BUND) wydaje się logiczny, o tyle również logiczny, ale nietypowy jak na dotychczas znaną wrażliwość Zielonych, wydaje się poparcie dla sanitarnego odstrzału dzików.
Co ciekawe, BUND wskazuje na dwa czynniki przemawiające za odstrzałem dzików. Jeden, to kwestia ASF i ochrona m.in. tysięcy świń w gospodarstwach w Niemczech, które po zlokalizowaniu w hodowli przypadku ASF masowo są zabijane i utylizowane.
Czytaj także: Zapytaliśmy niemieckie ministerstwo rolnictwa czy boi się ASF w Polsce: Niemieccy myśliwi są gotowi do odstrzału!
Po drugie, ekolodzy z BUND wskazują, że za odstrzałem przemawiają liczne szkody wyrządzane przez dziki na terenie upraw rolnych.
Ekolodzy z Federacji Ochrony Środowiska i Przyrody Niemiec wskazują, że tam, gdzie zasiewy kukurydzy muszą pozostać, zaleca się budowę naw myśliwskich.
Niemcy stawiają na myśliwych
SwiatRolnika.info jako pierwszy informował, że rząd Niemiec w ramach walki z ASF liczy w dużej mierze na myśliwych.
Specjalnie dla ŚwiatRolnika.info Federalne Ministerstwo Żywności i Rolnictwa ustosunkowało się do informacji o wystąpieniu ASF w Lubuskim, kilkadziesiąt kilometrów od niemieckiej granicy
– informowaliśmy kilka miesięcy temu.
Jesteśmy również przygotowani na wypadek przedostania się wirusa. Stale optymalizujemy przepisy dotyczące chorób zwierząt i polowań, aby w przypadku wybuchu epidemii dostęp do obszarów dotkniętych chorobą mógł być regulowany i ograniczony. Polowanie będzie ukierunkowane wówczas na powstrzymanie epidemii zwierząt
– powiedziała nam wówczas Friederike Lenz, rzecznik niemieckiego resortu rolnictwa.
Nie po raz pierwszy to, co propagowane jest w Polsce przez ekologów np. co do zakazu sanitarnej wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej, uznawane jest przez innych ekologów za właściwe (np. wycinka Lasy Bawarskiego), kiedy rzecz dotyczy Niemiec, a nie Polski.
Robert Wyrostkiewicz / Fot. Pixabay.com