wtorek
| 10 grudnia 2019

Poseł Norbert Kaczmarczyk został wybrany przewodniczącym Rolnego Zespołu Parlamentarnego. Prace zespołu mają koncentrować się szczególnie na formułowaniu rzeczowych opinii i wniosków dla Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a które będą miały pozytywny wpływ na rozwój przedsiębiorczości wśród rolników oraz ułatwią funkcjonowanie już istniejącym producentom żywności, wsparciu promocji produktów lokalnych oraz rozwoju świadomości konsumenckiej czy współpracy poprzez konsultacje społeczne nad możliwymi kierunkami rozwoju dla małych i średnich przedsiębiorstw z branży spożywczej.

Poproszony o komentarz w sprawie wyboru na przewodniczącego Rolnego Zespołu Parlamentarnego poseł Norbert Kaczmarczyk tak mówi o swojej nowej roli: „Jestem przekonany, że Rolny Zespół Parlamentarny, któremu mam zaszczyt przewodniczyć stanie się praktycznym narzędziem dla rolników. Narzędziem, dzięki któremu będą mogli łatwiej docierać do parlamentarzystów ze swoimi postulatami, problemami czy planami. Jako aktywny rolnik doskonale rozumiem bolączki z jakimi zmagają się rolnicy i widzę drogi rozwoju, ale musimy oddziaływać na coraz więcej osób, jeśli chcemy być skuteczni. Otrzymałem już sporo telefonów i wiadomości od rolników, którzy chcą poruszać ważne dla naszego środowiska sprawy. Już wkrótce odbędą się pierwsze posiedzenia zespołu. Niewątpliwie będzie to cenne wsparcie w działaniach podejmowanych przez Rząd. Chętnie będziemy służyć pomocą Premierowi Mateuszowi Morawieckiemu podczas pracy nad zagadnieniami rolnymi. Dużo pracy w tym obszarze przed nami wszystkimi w tej kadencji. Już podczas mojego pierwszego wystąpienia na Sali Plenarnej w IX kadencji Sejmu pytałem Pana Premiera o etap, na jakim znajdują się prace mające na celu doprowadzenie do wyrównania dopłat bezpośrednich dla rolników, tak aby zrównać się z krajami Europy Zachodniej. Duża w tym rola Komisarza UE ds. Rolnictwa – Pana Janusza Wojciechowskiego.”.

Poseł Kaczmarczyk ponownie został także członkiem Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Przypomnijmy, że w działalności publicznej zajmuje się on głównie sprawami związanymi z rolnictwem. Między innymi skutecznie działał na rzecz przyznania oszukanym w tzw. „aferze tytoniowej” rolnikom wielomilionowych odszkodowań. Dzięki jego staraniom wydano wskazówki, aby nie karano mandatami za naruszanie ciszy nocnej rolników pracujących po 22:00 – szczególnie w okresach, kiedy istnieje pilna potrzeba prowadzenia intensywnych prac na roli. Jest autorem koncepcji powołania instytucji Rzecznika Rolnika – mającego dbać o interesy polskich rolników.

Norbert Kaczmarczyk pytany w jednym z ogólnopolskich programów publicystycznych o swój plan dla rolnictwa odpowiedział w ten sposób: „Musimy utworzyć nowoczesną giełdę rolną, gdzie rolnik owszem zawiezie towar, ale jego sprzedażą będzie zajmował się swego rodzaju „makler”. Rolnik wróci pracować na gospodarstwie i nie będzie musiał spędzać całego dnia na próbie sprzedaży produktu – nierzadko poniżej kosztów wytworzenia. Tego typu giełda jest moim zdaniem świetnym rozwiązaniem problemu. Kolejnym ogniwem w tym łańcuchu jest utworzenie tak zwanego „polskiego sklepu” – na przykład przy stacjach Orlen. Będą to sklepy, gdzie wspomniany już makler z giełdy będzie mógł szybko sprzedać towar, a konsumenci będą mogli nabyć świeże produkty niemalże prosto od tego rolnika. Jest to ważne z tego względu, że wiele gospodarstw produkuje zbyt mało towaru, aby sprzedać go do dużej sieci sklepów, a zbyt dużo, aby sprzedać go na targu.”. Kaczmarczyk kontynuował: „Koniecznie musimy zatrzymać niekontrolowany import zbóż z Ukrainy. Jesteśmy zalewani zbożem ze wschodu – a mam duże wątpliwości co do jego jakości. Przede wszystkim stosuje się tam takie środki ochrony roślin, jakich w Polsce używać nie wolno. To trochę sprzeczność, więc musimy się zająć w przyszłości także i tą kwestią. Musimy zacząć znakować polskie produkty w prosty i przejrzysty sposób. Najlepiej poprzez naklejkę na opakowaniu. Wtedy nawet gdy mam kilka minut na zakupy to szybko jestem w stanie zorientować się w sprawie kraju pochodzenia danego produktu. Dzięki temu będzie wzrastała świadomość konsumencka i będziemy napędzać polska gospodarkę. Istnieje też potrzeba podwyższenia dopłat dla rolników. Muszą one być na poziomie Europy Zachodniej. W mojej ocenie ważne jest także to, aby w zagranicznych sieciach sklepów co najmniej 50% asortymentu stanowiły produkty polskie. Abyśmy nie byli zalewani żywnością drugiej, gorszej jakości z zagranicy.” – kończył poseł. Te postulaty znane są już szeroko jako: „Program Rolny Kaczmarczyka”.

mat. pras./fot.


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.