środa
| 20 listopada 2019

Dzisiaj nastąpiła kulminacja trzydniowego protestu i blokada za pomocą ciągników ruchu na drogach w Holandii (zwłaszcza w Hadze). Podczas protestu Jeroen van Maanen z Farmers Defense Force powiedział, że rolnicy są przyszłością świata. Według niego, RIVM (Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego i Środowiska), politycy i media spychają rolników na skraj bankructwa. Lider Farmers Defense Force (międzynarodowa organizacja rolników i ich rodzin atakowanych przez ekstremistów środowiskowych) nie zostawił suchej nitki na pseudoekologach.

 

Na jednym z największych protestów rolników w Europie w XXI wieku obecny był także akcent polski. Szczepan Wójcik reprezentujący polski sektor rolny i polski przemysł futrzarski przemawiał do tysięcy uczestników manifestacji rolniczej, mówiąc, że pseudoekolodzy i tzw. organizacje prozwierzece działające w interesie potężnych lobby finansowych i ideologicznych są zjawiskiem szkodliwym o charakterze globalnym.

 

List polskich rolników do rolników holenderskich podpisała m.in. Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych, Polski Związek Hodowców Zwierząt Futerkowych, Fundacja Polska Ziemia, Krajowa Rada Izb Rolniczych, Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego, Polskie Zrzeszenie Producentów Bydła Mięsnego, Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego, Instytut Gospodarki Rolnej, Polskie Mięso, Polski Związek Hodowców i Producentów Zwierząt Futerkowych.

 

PROTEST HOLENDRÓW

 

Holandia jest krajem, gdzie środowiska „ekologiczne” o charakterze paranaukowym domagają się likwidacji niemal połowy potencjału holenderskich hodowli bydła i trzody chlewnej, argumentując swoje działania zmniejszeniem rzekomo negatywnego oddziaływania na klimat czy niewystarczającym - ich zdaniem - dobrostanem zwierząt (większość ruchów pseudoekologicznych ma ideowe podłoże wegetariańskie – dop. red.).

 

„Media publikują jeden po drugim fałszywe raporty, by potęgować rzekome problemy świata wynikające z działalności rolnej”

 

- mówił Jeroen van Maanen z Farmers Defense Force.

 

AKCENT POLSKI

 

Rolników wsparła w Ultrechciue reprezentacja z Polski, która zawiozła z kraju list poparcia dla holenderskich przyjaciół podpisany przez kilkanaście branżowych rolniczych organizacji.

 

Swoje poparcie dla Holendrów w imieniu polskich rolników wyraził Szczepan Wójcik, prezes Fundacji Polska Ziemia i jeden z liderów Polskiego Przemysłu Futrzarskiego, który wygłosił przemówienie ze sceny wobec kilkunastu tysięcy manifestantów.

 

„Problem aktywistów środowiskowych, pseudoekologów czy może coraz częściej ekoterrorystów, za którymi kryją się potężne organizacje, lobbing i olbrzymie pieniądze, to problem globalny. W Polsce mamy ten sam problem co nasi koledzy i koleżanki w Holandii”

 

- stwierdził w rozmowie ze SwiatRolnika.info Szczepan Wójcik.

 

"Świat zwariował. Wszyscy powinniśmy być dzisiaj na naszych polach, przy naszych zwierzętach. Naszym miejscem nie jest ulica, ale wieś i własne gospodarstwa. Zamiast tego, jesteśmy dziś tutaj. Musimy tu być. Sytuacja w Holandii i całej Europie sprawia, że musimy przeciwstawić się skandalicznym próbom przypisania rolnikom odpowiedzialności za całe zło świata"

 

- napisali w liście do Holendrów polscy rolnicy.

 

"Wasz protest jest także naszym protestem. Nie możemy pozwolić, aby samozwańczy ekolodzy niszczyli wizerunek rolników wśród społeczeństw. Ten list kierujemy do Was jako wyraz naszego
uznania i wsparcia, które płynie od Waszych polskich kolegów. Bądźcie dzielni, wytrwajcie i przywróćcie normalność"

 

- dodali Polacy z kilkunastu branzowych organizacji.

 

ABSURDY "EKOLOGÓW"

 

„Ekolodzy chcą byśmy uwierzyli w absurdy. W Holandii mamy półtora miliona krów i jednocześnie 540 tysięcy lotów samolotowych rocznie, a ekolodzy chcą nam w swoich wyliczeniach wmówić – bo to wynika z ich raportów – że 3 krowy zanieczyszczają więcej niż 1 samolot”

 

- powiedział nam jeden z protestujących rolników.

 

„Uleganie żądaniom aktywistów pseudoekologów w Holandii doprowadziło do wybuchu niezadowolenia rolników. Uczmy się na błędach innych”

 

- napisał na Twitterze Jerzy Wierzbicki, prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.

 

***

 

W Hadze tamtejszy sejm odgrodziło od rolników wojsko.

 

Spośród kilkunastu tysięcy pokojowo protestujących manifestantów większość stanowili młodzi rolnicy w wieku 30-40 lat.

 

Robert Wyrostkiewicz

fot. Farmers Defence Force/Polski Przemysł Futrzarski - Collage RW

Opublikował:
Robert Wyrostkiewicz
Author: Robert Wyrostkiewicz
O Autorze
Robert Wyrostkiewicz - publicysta wSensie.pl i redaktor naczelny "Warszawskiego Wieczoru", "Białostockiego Wieczoru" i "Sokólskiego Wieczoru", wcześniej dziennikarz śledczy, informacyjny, reporter m.in. w "Warszawskiej Gazecie", Polskim Radiu Radio dla Ciebie, "Niedzieli", "Naszej Polsce", Fronda.pl czy Prawy.pl; redaktor Naczelny serwisu Archeolog.pl i publicysta pism archeologiczno-historycznych (m.in. "Odkrywca", "Zakazana Historia"). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i były wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Muzealnik, nieskończony archeolog i poszukiwacz skarbów...
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.