środa
| 20 listopada 2019

Żeby cykl rolniczy został zamknięty, najpierw trzeba zasiać, potem zebrać plon, ale na końcu jest konsument – rolnik musi mieć gdzie sprzedać swoje produkty – tłumaczy Leszek Posłuszny, kandydat Konfederacji do Senatu RP.

 

Nasi rolnicy nie mają gdzie sprzedawać, mają kreowany rynek zbytu przez wszelkiego rodzaju korporacje. Wyjściem jest wzięcie pod uwagę ciekawego systemu rumuńskiego. Zrobię wszystko, żeby doprowadzić do uchwalenia ustawy, która będzie zabezpieczała polskim rolnikom, polskim produktom, 50 proc. udziału na półkach wielkopowierzchniowych sklepów. Jeśli to się uda, przestaniemy się prosić o wszelkiego rodzaju dotacje i być na kolanach przed Unią Europejską

 

– dodaje kandydat.

 

Posłuszny twierdzi też, że rolnictwo cierpi z powodu nadmiaru biurokracji. Jego zdaniem zdjęcie części ram formalno-prawnych pozwoli uwolnić potencjał polskiej wsi.

tygodnikbydgoski.pl/jac
fot. pixabay


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.