poniedziałek
| 16 września 2019

Dziś mamy swobodny dostęp do rynku Wielkiej Brytanii z czego korzystamy od lat. Najbardziej chyba producenci i eksporterzy borówki amerykańskiej, bo jej tam eksportujemy bardzo dużo – powiedział poseł PSL i Prezes Związku Sadowników RP.

 

To największy importer naszych owoców na świecie. W tym roku eksport borówki do Wlk. Brytanii zbliżył się do 5 tys. ton, co stanowiło około 40% naszego całego eksportu. Brexit oznacza dla nas nowe cła, co spowoduje pogorszenie dostępu polskich owoców, „twardy” zaś oznacza dla nas dramat. Ustanowienie nowych ceł w handlu z Wielką Brytanią spowoduje pogorszenie naszej konkurencyjności, a to z kolei oznacza niższe ceny dla plantatorów. Niektórzy porównują Brexit dla borówki z rosyjskim embargiem na jabłka

 

– tłumaczył jeden z liderów Ludowców.

 

Może to lekka przesada, ale z pewnością wyjście Wielkiej Brytanii oznacza dla polskich owoców ograniczenie rynku zbytu. Widzimy ile powstaje nowych borówkowych plantacji, które za kilka lat wejdą w pełnię owocowania. Trzeba dla tej rosnącej podaży szukać nowych miejsc sprzedaży, a utrata jakiegokolwiek rynku oznacza duże problemy

– dodał.

 

Forsowany przez Brytyjczyków miękki brexit będzie dla sektora sadowniczego znacznie bardziej opłacalnym rozwiązaniem w trudnych ostatnio relacjach handlowych na linii UE – Wielka Brytania.

 

polskiesadownictwo.pl/jac
fot. pixabay

 


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.