poniedziałek
| 16 września 2019

Po wczorajszym ogłoszeniu Michała Kołodziejczaka o rezygnacji z prowadzenia partii ZGODA w mediach zawrzało.


„Drodzy, z wielką przykrością muszę poinformować Was, że zdecydowałem zawiesić swój udział w projekcie ZGODA. Niestety mimo wszelkich podjętych przeze mnie prób rozwiązania tej sprawy, okazało się, że niektóre osoby, z którymi współtworzyliśmy ten projekt nie są tak naprawdę zainteresowane walką o nasz program, a jedynie realizacją swoich, partykularnych interesów. Nie da się tworzyć tak ambitnego i świeżego projektu bez ciężkiej pracy wszystkich stron. Wiem, że wielu z Was zaufało temu pomysłowi i chciało działać z nami. Bardzo Wam za to dziękuję, ale nie mogę pozwolić na to, by ludzie pełni ideałów i chęci prawdziwej zmiany, zmarnowali swój potencjał, a tak uważam - stałoby się w ZGODZIE”


– napisał na swym portalu społecznościowym Michał Kołodziejczak.


„Ta sytuacja dobitnie pokazuje mi, jak bardzo potrzebna jest głęboka odnowa w polskiej polityce i że tylko wymiana starych układów i nowi ludzie mogą zdziałać coś na lepsze. Wszystkim Wam, którzy zaufaliście mi i mnie wspieracie, dziękuję z całego serca i obiecuję, że to nie koniec moich działań i walki o lepszą Polskę. Gorycz porażki, która dziś czuję, przekujemy w przyszłości na jeszcze większą siłę do działania!” – dodał.
Pod postem pojawiło się prawie pół tysiąca komentarzy. Są to głównie pozytywne komentarze zrozumienia i setki podziękowań.
„Panie Michale, proszę się nie poddawać, jest wielu ludzi którzy dobrze Panu życzą, niestety jest jeszcze więcej spryciarzy, którzy będą chcieli Pana wykorzystać. Proszę nie porzucać projektu AgroUnia”


– napisał poseł Jarosław Sachajko, przewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.


„Młodzi ludzie, skupieni wokół mnie, chcieli mieć większe przełożenie na politykę rolna i wprowadzić kilku swoich ludzi do sejmu, głównie po to by dbali o ich interes. Krótki czas i brak doświadczenia spowodował że postanowili się oprzeć na doświadczeniu starszych „kolegów” w polityce między innymi S. Żółtka, byłego europosła, który miał pomoc w organizacji spraw formalnych związanych z wyborami. Proza życia pokazała, że większość osób w polityce traktuje ją instrumentalnie tylko dla swoich interesów i wobec tego zrezygnowałem z projektu jak tylko zobaczyłem, w która stronę zaczyna on zmierzać. Nie tego chciałem, nie tak miało to wyglądać. To nie był obrany przeze mnie kierunek”


– wyjaśnia w rozmowie ze ŚwiatRolnika.info Michał Kołodziejczak.


Dopytywany czy to już koniec z walką o naprawę polskiego rolnictwa Michał Kołodziejczak odpowiada zdecydowanie, że nie. Zapewnia, że problemy rolników nie znikną, a wręcz będą narastać i należy nadal o nich głośno mówić, ostrzegać i wytykać błędy rządzącym.

 

Daria Wyrostkiewicz

fot.: M. Kołoddziejczak


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.