sobota
| 19 października 2019

W lipcu odnotowano rejestrację 852 ciągników rolniczych. To o 2% więcej niż w czerwcu. Rynek wzrósł także oraz 1010 przyczep rolniczych. To o 88% więcej niż w poprzednim miesiącu. Rynek wzrósł również w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku.

 

Rynek ciągników wzrósł o 4% w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku a przyczep w tym samym okresie i odniesieniu do roku poprzedniego o 33%.

Nawet podczas trwających żniw rolnicy znajdowali czas, aby inwestować w nowe ciągniki i przyczepy. Dzięki lipcowemu wzrostowi rynek niemal nadrobił straty w stosunku do ubiegłego roku. Po pierwszych siedmiu miesiącach różnica rok do roku wynosi zaledwie 22 maszyny.

 

Lipcowy wolumen sprzedaży przyczep rolniczych przekroczył najśmielsze oczekiwania. 1010 sztuk to najlepszy wynik ze wszystkich tegorocznych miesięcy. Mniej pojazdów zarejestrowano w całym pierwszym kwartale.

 

Zmiana układu sił na podium

Na szczycie lipcowego podium uplasowała się marka John Deere, z liczbą 160 rejestracji. Taki wynik przełożył się na 9% wzrostu w stosunku do poprzedniego miesiąca. Oznaczał również 4% poprawy w odniesieniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Druga lokata przypadła marce New Holland. Zarejestrowano 142 niebiesko-białe traktory, czyli o 19% mniej niż w czerwcu. Producent odnotował także 24% spadku w porównaniu z lipcem 2018 roku. Na trzeciej pozycji uplasowała się marka Kubota, z liczbą 85 rejestracji. Popyt na maszyny z jej oferty był o 15% niższy niż w poprzednim miesiącu. Wzrósł jednak o 33% w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku.

 

Sprawdzone modele górą


Największą popularnością znów cieszył się ciągnik o oznaczeniu John Deere 6120M. W lipcu wydano tablice do 37 takich maszyn. Drugim najczęściej rejestrowanym traktorem był Deutz-Fahr 5110G, wybrany 24-krotnie. Trzecia lokata przypadła konstrukcji John Deere 6155M. W omawianym okresie właścicieli znalazło 21 egzemplarzy tego modelu.

W kwestii przyczep podobnie jak miesiąc wcześniej, najchętniej wybierano przyczepy o ładowności 10–13 t. W lipcu zarejestrowano ich 346, czyli o 84% więcej niż w czerwcu. Popyt na takie konstrukcje wzrósł również o 33% w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Drugi pod względem popularności był tonaż 13–17 t, reprezentowany przez 184 pojazdy. Wspomniany wynik przełożył się na 127% wzrostu w odniesieniu do poprzedniego miesiąca oraz 30% w porównaniu z lipcem 2018 roku. Trzecie miejsce przypadło przedziałowi 5–6 t. Wydano tablice do 109 takich przyczep. W lipcu popyt na nie był o 114% wyższy niż w czerwcu. Podniósł się także o 24% w stosunku do tego samego okresu ubiegłego roku.

Największy udział sprzedaży przyczep tradycyjnie przypadł producentowi z Narwi. Marka Pronar odnotowała w lipcu 440 rejestracji, czyli o 116% więcej niż w czerwcu. Popyt na przyczepy z jej oferty wzrósł również o 23% w stosunku do tego samego okresu 2018 roku. Na drugiej pozycji uplasował się Metal-Fach, z liczbą 123 pojazdów. Wspomniany producent poprawił czerwcowy wynik o 41%. Odnotował także 92% wzrostu w odniesieniu do lipca ubiegłego roku. Czołówkę zamknęła marka Wielton. W jej przypadku wynik 119 rejestracji okazał się o 86% większy od zeszłomiesięcznego oraz o 72% od tego z analogicznego okresu poprzedniego roku.

 

Mazowsze w dół


Ponownie najwięcej rejestracji odnotowano w województwie mazowieckim. W lipcu jego mieszkańcy złożyli w urzędzie 124 wnioski – to o 14% mniej niż w czerwcu. Wspomniany wynik oznaczał także 13% spadku w stosunku do tego samego okresu poprzedniego roku. Drugi szczebel podium przypadł Lubelszczyźnie. Na jej terenie mogło rozpocząć pracę 88 ciągników. Popyt w tym regionie zmalał o 13% w porównaniu z wcześniejszym miesiącem, ale wzrósł o 9% w odniesieniu do lipca 2018 roku. Trzecie pod względem zapotrzebowania było województwo łódzkie. Wydano tam 77 tablic, czyli o 12% więcej niż w czerwcu. Sprzedaż wzrosła także o 18% w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku.

 

Pod względem liczby rejestracji przodowała Lubelszczyzna. Na jej terenie wydano tablice do 155 przyczep – to o 158% więcej niż w czerwcu. Popyt wzrósł tam również o 48% w stosunku do lipca ubiegłego roku. Druga lokata przypadła Mazowszu. Jego mieszkańcy zdecydowali się na rejestrację 100 pojazdów. Lokalny popyt poprawił się o 67% w porównaniu z poprzednim miesiącem. Wzrósł także o 43% w odniesieniu do tego samego okresu 2018 roku. Na ostatnim szczeblu podium uplasowała się Wielkopolska, z liczbą 91 przyczep. Rejestracje w tym województwie wzrosły o 38% w stosunku do czerwca. Zmalały jednak o 22% w porównaniu z lipcem zeszłego roku.

 

w materiałe użyto dane statystyczne przygotowane przez Martin & Jacob

Świat Rolnika
fot.: Pixabay


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.