niedziela
| 18 sierpnia 2019

Trwają żniwa, więc jak co roku wraca spór między rolnikami, a nierolnymi mieszkańcami wsi, którym przeszkadzają działania zmierzające finalnie do zapełnienia naszych lodówek i chlebaków.

 

Problemem jest nawet garstka słomy, która spadła z traktora i rzekomo zaśmieca jezdnię. Od razu dzwonią na policję

 

– powiedziała Aneta Jung, sołtys wsi Damasławek w rozmowie z Wirtualną Polską.

 

Pani Sołtys wystosowała w tej sprawie list do mieszkańców:

 

Kierowcy, bądźcie wyrozumiali na drogach, mijając kombajny czy traktory z przyczepami, wstrzymajcie się od trąbienia. Sąsiedzi rolników, nie zawiadamiajcie policji tylko dlatego, że jest po 22:00, że się kurzy czy dlatego, że spadła garstka słomy na drogę. Dziękujemy za wyrozumiałość. To nie potrwa długo

 

Niestety apele pani Anety Jung nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.

 

Najpierw pomyślałam, że to będzie taki żartobliwy apel. Nic z tego. Ludzie, którzy go zobaczyli, już piszą, że i tak będą dzwonić na policję. Co to za czasy, że rolnikom nie daje się wykonywać ich pracy


– Podsumowała sołtys wsi Damasławek.

 

Krajowa Rada Izb Rolniczych już w ubiegłym roku próbowała przeforsować konieczność podpisywania przez osoby chcące osiedlić się na wsi oświadczenia dotyczącego faktu, że akceptują oni konieczność wykonywania prac niezbędnych do właściwego funkcjonowania sektora rolnego.

wp.pl/jac
fot. TT LukaszP85


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.