niedziela
| 18 sierpnia 2019

Ten obrazek "ratowania" zwierząt pokazuje jak kończy zabawa w ekologię i bycie młodym animalsem z werwą i makówką pełną ideologicznych frazesów. Zapewne ratowanie szynszyli odbyło się pomiędzy ratowaniem kornika drukarza, stada krów z Deszczna i dzików.

 

"Puchaty Patrol - Stowarzyszenie na rzecz Ratowania Szynszyli i Małych Zwierząt poinformowało za pośrednictwem Facebooka o skandalicznej sytuacji na jednej z ferm futerkowych szynszyli w okolicy Poznania. Sprawa dotyczy 19-latki, która za chwilówki kupiła fermę wartą 16 tys. zł. W starym, wynajętym chlewie znajdowało się ponad 650 zwierząt. Gryzonie były skrajnie odwodnione i niedożywione"

 

- czytamy na wSensie.pl

 

"Szynszyle zaczęły się zjadać z głodu. Były powygryzane do gołej skóry..."

 

- informuje stowarzyszenie.

 

66665218 355625381762150 8188260261111529472 nW środę nastolatka zwróciła się o pomoc do stowarzyszenia, ponieważ jak informuje Puchaty Patrol "zorientowała się, że brakuje jej poideł i ma problem z klatkami".

 

"Pierwsza wizyta zepsuła nam nastroje, gdy tylko dziewczyna podjechała rowerem pod stary, wynajęty chlew. Poprowadziła nas do środka i nim ujrzeliśmy co jest za drzwiami usłyszeliśmy: "tu biegają luzem". Pierwszy szok przeżyliśmy łapiąc wolnobiegajace szynszyle. Wtedy jeszcze myśleliśmy o odkładaniu ich na miejsce. W fermie z której pochodziły każda miała metryczkę przy swojej klatce. Dopiero z czasem do nas dotarło, że to nie był najważniejszy problem. Szynszyle nie miały wody od 3 dni, bo system nawadniania został zniszczony a miski były puste. W trzech kuwetach zalanych przez przegryziony wężyk pływały rozkładające się kilkudniowe zwłoki. W jednej wśród zwłok swoich dzieci siedziała mokra i przemarznięta matka. W innej kuwecie leżała martwa matka z której dzieci spijały ostatki wody. Zabraliśmy się za rozdysponowanie resztek karmy i naprawianie systemu poidełek. Dobrze, że mieliśmy dziesięć metrów wężyka oraz dużo drutów

 

- czytamy na stronie stowarzyszenia.

 

Walka trwała blisko 8 godzin. Zwierzęta były skrajnie odwodnione, a część z nich była w stanie hipotermii. Niestety, wiele z nich przegrało walkę o życie. Stowarzyszanie poinformowało o sprawie Państwową Inspekcję Weterynaryjną. Pieniądze na zakup gryzoni nastolatka miała dostać od rodziców, którzy jak się okazało, o niczym nie wiedzieli.

 

"Pojechaliśmy do jej rodziców. Nic nie wiedzieli. Byli załamani. Okazało się, że dziewczyna nie dostała pieniędzy od swoich rodziców lecz wzięła pożyczkę, chwilówkę na wykup fermy. Nie pracuje, nie ma ani grosza. Pojechaliśmy tam z rodzicami, którzy płakali z rozpaczy. Okazało się że przez ostatnie trzy dni na 650 szynszyli miała jedynie trzy opakowania płatków kukurydzianych z biedronki.... Znowu brakowało wody. Znaleźliśmy kolejne martwe młode. Kilkanaście samiczek z ropomaciczem. Samca któremu inne szynszyle zgryzły skórę z czaszki. Początki grzybicy, muchy. Tam szynszyle zaczęły się zjadać z głodu. Były powygryzane do gołej skóry..."

 

- relacjonuje "Puchaty Patrol", który pomimo przyjęcia kilkudziesięciu zwierząt wymagających najpilniejszej opieki, bezradnie rozkłada ręce patrząc na ogrom tragedii. Na fermie wciąż rodzą się młode szynszyle, których jest ponad 600!

 

Co "Puchaty Patrol" radzi? Leczyć i adoptować, bo przecież zakończyć ból i uśpić poranionego szynszyla, to jak zabić krowę czy kurę - przerażające... Potrzebne są więc dziesiątki tysięcy i zapewne taka zbiórka uda się, znając u ludzi prozwierzęce tendencje crowdfundingowe.

 

Źródło i fot. Puchaty Patrol - Stowarzyszenie na rzecz R S i M Z/wSensie.pl

Opublikował:
Robert Wyrostkiewicz
Author: Robert Wyrostkiewicz
O Autorze
Robert Wyrostkiewicz - publicysta wSensie.pl i redaktor naczelny "Warszawskiego Wieczoru", "Białostockiego Wieczoru" i "Sokólskiego Wieczoru", wcześniej dziennikarz śledczy, informacyjny, reporter m.in. w "Warszawskiej Gazecie", Polskim Radiu Radio dla Ciebie, "Niedzieli", "Naszej Polsce", Fronda.pl czy Prawy.pl; redaktor Naczelny serwisu Archeolog.pl i publicysta pism archeologiczno-historycznych (m.in. "Odkrywca", "Zakazana Historia"). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i były wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Muzealnik, nieskończony archeolog i poszukiwacz skarbów...
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.