sobota
| 19 października 2019

Zarażenie wścieklizną, rozpoznane w momencie wystąpienie już jej pierwszych objawów w 100% kończy się śmiercią. Tyko odpowiednio wcześnie podane szczepionki tzw. szczepienie poekspozycyjne, oraz immunoglobuliny są w stanie uchronić zakażoną osobę przed wywołanym przez wściekliznę zapaleniem mózgu i rdzenia.


Przez wiele lat była to choroba przenoszona głównie przez lisy. Najprawdopodobniej w wyniku profilaktycznych szczepień tych zwierząt, liczba przypadków ich zachorowań na wściekliznę wciąż maleje.


Lekarze alarmują, że coraz częściej spotykane są „wściekłe” nietoperze. Te niewielkie drapieżniki są obecnie najczęściej spotykanymi nosicielami wścieklizny. Ssaki te, jako nowy rezerwuar wirusa i częste gniazdowanie blisko ludzi, mogą stać się zagrożeniem dla zdrowia publicznego.
Dotycz to nie tylko terenów wiejskich. Powiatowy Lekarz Weterynarii wydał ostrzeżenie dla kilku miejsc Poznania, z uwagi na znalezienie w mieście martwego nietoperza. Jak wykazały badania zarażonego wścieklizną.


Oprócz dziko żyjących drapieżników wścieklizną zarazić możemy się od domowych pupili, jeżeli te miały kontakt z wirusem. Do zakażenia dochodzi poprzez kontakt ze śliną chorego zwierzęcia. Miejsce „podejrzanego” ugryzienia należy dokładnie przemyć wodą i zdezynfekować po czym niezwłocznie zgłosić się do lekarza.


Wścieklizna w Polsce nie stanowi w tej chwili zagrożenia epidemiologicznego. W 2018 roku odnotowano zaledwie 9 przypadków wścieklizny, wszystkie u zwierząt dzikich, z czego 5 u nietoperzy. Wirus praktycznie zupełnie został wyeliminowany u zwierząt domowych. Od lat nie stwierdzono w Polsce wirusa u ludzi, co nie zmienia jednak faktu istnienie poważnego zagrożenia.


Rocznie około 7,5 tyś osób poddawane jest szczepieniom po kontakcie ze zwierzętami chorymi lub podejrzanymi o wściekliznę.

 


Daria Wyrostkiewiecz
fot. Pixabay

 


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.