czwartek
| 14 listopada 2019
W Polsce jak grzyby po deszczu powstają zachęcane przez niektórych polityków organizacje prozwierzęce, które pozwalają sobie wchodzić w kompetencje weterynarzy i policji, prokuratury i... przyzwoitości. Organizacje te specjalizują się w przeprowadzaniu interwencji w naszych domach. Tym razem donos (zazwyczaj zaczyna się od donosu od sąsiada) trafił do większej niż jedna organizacji.
 
 
"Jakiś czas temu dostaliśmy zgłoszenie dotyczące jednej z posesji na terenie Puław. Zanim zdążyliśmy zainterweniować (działamy tylko w wolnym czasie po pracy) dostaliśmy informację, że sprawą zajęła się już inna organizacja. Będąc dziś w okolicy zajechaliśmy pod wskazany adres, nie zastaliśmy nikogo na miejscu oprócz tabliczki na płocie 😂 pozdrawiamy gorąco właścicieli, mamy nadzieję, że interwencja była owocna! PS. Tabliczka jaka by nie była, mamy nadzieję, że nie powstrzyma zgłaszających przed informowaniem nas"
 
- skwitowała na Facebooku Fundacja Po Ludzku Do Zwierząt - Przyjazna Łapa.
 
 
"Warto sprawdzić"
 
- z czekistowską czujnością i pomimo napisu na płocie skomentowała post internautka Nina Kotowski.
 
 
"Sprawą zajęła się już inna organizacja a my nie zastaliśmy dziś nikogo w domu. Jeśli dostaniemy zgłoszenie, że nadal jest coś niepokojącego, na pewno zainterweniujemy"
 
- tłumaczyła dzielnie Karolina Stępień z Fundacji, która spóźniła się z reakcją na donos...
 
 
Mamy za dużo tanich organizacji, które ubrane w chińskie mundurki z napisami "Inspektor ds. zwierząt" bawią się w weterynarzy i próbują zabierać ludziom zwierzęta.
 
 
Coraz częściej interwencje to zwykłe kradzieże, co potwierdziły wyroki sądów dla m.in. Pogotowia dla Zwierząt. W tym wypadku sprawa wygląda na donos złośliwego sąsiada i zwyczajną gorliwość obrońców zwierząt, którzy czują, że mają misję i moc. Być może akurat ta Fundacja, jest godna podziwu, jednak gorliwość w nachodzeniu ludzi broniących się banerami przezd donosami, skłania do refleksji innej natury.
 
Ostatnie słowo oddajemy banalnemu i trafnemu jednocześnie komentarzowi na Twitterze zamieszczonemu przez Czarną Listę Organizacji Prozwierzęcych:
 
 
Opublikował:
Robert Wyrostkiewicz
Author: Robert Wyrostkiewicz
O Autorze
Robert Wyrostkiewicz - publicysta wSensie.pl i redaktor naczelny "Warszawskiego Wieczoru", "Białostockiego Wieczoru" i "Sokólskiego Wieczoru", wcześniej dziennikarz śledczy, informacyjny, reporter m.in. w "Warszawskiej Gazecie", Polskim Radiu Radio dla Ciebie, "Niedzieli", "Naszej Polsce", Fronda.pl czy Prawy.pl; redaktor Naczelny serwisu Archeolog.pl i publicysta pism archeologiczno-historycznych (m.in. "Odkrywca", "Zakazana Historia"). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i były wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Muzealnik, nieskończony archeolog i poszukiwacz skarbów...
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.