sobota
| 23 listopada 2019
Piotr Pałys | 29 czerwca 2019

Ukraińcy wypychają nas z rynku przetworów pomidorowych. Co już wynegocjowali, a czego jeszcze żądają od Unii Europejskiej?

Ukraińcy wypychają nas z rynku przetworów pomidorowych. Co już wynegocjowali, a czego jeszcze żądają od Unii Europejskiej?

Nasi sąsiedzi zza wschodniej granicy domagają się od Unii Europejskiej kolejnych przywilejów. Jeśli brukselscy technokraci ugną się, nasz rynek zaleją tysiące ton nieoclonych pomidorów i ich przetworów.


ketchup PP

 

Urzędnicy Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego i Handlu Ukrainy uzgodnili ze swymi kolegami z Ministerstwa Polityki Realnej i Żywnościowej taktykę nacisku na Brukselę.

Służba prasowa Państwowej Unii Rolniczej Ukrainy poinformowała, że Kijów będzie domagał się zwiększenia kontyngentów na eksport produktów rolnych na rynek unijny (pomidorów świeżych i przetworzonych). O swych oczekiwaniach wobec krajów Europy zachodniej poinformowała Larisa Starikowaszefowa ukraińskiego Centrum analitycznego (ASU).

 

W marcu tego roku, a więc bezpośrednio przed sezonem zbiorów, ASU wysłał list do przedstawiciela UE na Ukrainie, Hugo Mingarelliego, wicepremiera-ministra Stjepana Kubiwy i minister Polityki Rolnej i Żywnościowej – Olgi Trofimcowej, żądając kilkukrotnego zwiększenia kontyngentu importowego UE na koncentrat pomidorowy z obecnych 13 tysięcy ton do 50 tysięcy ton.

Przedstawiciele Związku Agrarnego Ukrainy stwierdzili, że ich producenci pomidorów i pasty pomidorowej znajdują się w niekorzystnej sytuacji w porównaniu z ich konkurentami z unii.
Argumentowali, że w Europie dotacje rządowe pokrywają 20 procent kosztów produkcji. Cła przywozowe w wysokości 14,4 procent na ukraińskie pomidory i ich przetwory pogłębiają niekorzystną sytuację ukraińskich rolników, a różnica w kosztach produkcji sięga 34,4 procenta.


Przedstawiciele ASU naciskając na urzędników z Europy zachodniej przypomnieli, że kontyngent bezcłowy na przetworzone pomidory w wysokości 10 tysięcy ton był ustanowiony dawno, bo 1 stycznia 2016 roku. Jesienią 2017 roku wynegocjowano dodatkową pulę 3 tysięcy ton na okres kolejnych 3 lat.


Ukraina zajmuje 10 miejsce na świecie i 3 w Europie pod względem wielkości produkcji pasty pomidorowej. Cóż to oznacza, nie trzeba mówić.


Pozostaje tylko zadać pytania: dlaczego zezwolono na wwóz do krajów Unii Europejskiej pomidorów i ich przetworów z Ukrainy? Kto wynegocjował i zatwierdził wielkość kontyngentów? Dlaczego doprowadzono do zachwiania rynkiem produktów pomidorowych, wprowadzając ich pochodne z kraju niebędącego członkiem wspólnoty? Polityka na dobre wkroczyła w obszar rolnictwa, tylko dlaczego polscy rolnicy mają za to płacić?

Źródło: ukragroconsult.com

Fot. pixabay.com


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.