niedziela
| 22 września 2019

Analizy bakteriologiczne przeprowadzone przez sanepid w trakcie rutynowych kontroli w sklepach niejednokrotnie wykazują, że miejscem nagromadzenia drobnoustrojów są wózki zakupowe.


Pobierane z nich próbki w wielu przypadkach potwierdziły, że znajdują się na nich nie tylko drobnoustroje ale również jaja pasożytów odzwierzęcych. Wśród najczęściej spotykanych podczas, wykonywanych wymazów z wózków, są salmonella, owsiki, a nawet glista ludzka.


Zanieczyszczenia pochodzą z brudnych rąk klientów sklepów, gnijących resztek jedzenia ale również najprawdopodobniej mają związek z nieodpowiednim przewożeniem w wózkach sklepowych dzieci, które na bucikach przenoszą między innymi zwierzęce odchody z chodników czy piaskownic.
Zdecydowanie jednak gorsze jeszcze wydają się plastikowe koszyki na zakupy. Stawiane na podłogach i często po nich przesuwane zbierają cały wnoszony do sklepów brud, który przez otwory dostaje się do środka kosza.


Kwestie mycia wózków sklepowych w Polsce nie są uregulowane prawnie ich nieodpowiedni stan, pod względem czystości, podlega jednak karze finansowej. Rutynowo nie pobiera się wymazów z wózków i koszy a podlegają one jedynie ocenie czystości pod względem wizualnym.

 

DP
fot. Pixabay


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.