niedziela
| 17 listopada 2019

Co pewien czas media informują o kolejnym skandalu związanym z fałszowaniem żywności, dlatego sankcje związane z jakością i odpowiednim oznakowaniem produktów spożywczych muszą być adekwatne do skali zysków, jakie uzyskują ich producenci i przetwórcy – powiedział przewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi poseł Jarosław Sachajko.

W mojej ocenie chodzi również o większe niebezpieczeństwo dotyczące procedowanej ustawy, czyli o utratę zaufania konsumentów do znaku wolnego od GMO, którego obecnie gwarantem będzie polski rząd

– podkreślił polityk Kukiz’15.

Dyskusja miała miejsce w związku z przedstawieniem stanowiska Komisji Rolnictwa względem rządowego projektu ustawy o znakowaniu produktów wytworzonych bez wykorzystania organizmów genetycznie zmodyfikowanych jako wolnych od tych organizmów. Głos w sprawie zabrała też poseł Dorota Niedziela (PO-KO).

Mój niepokój budzi absolutny brak finansowania tej ustawy, o czym mówiłam w komisji. Pan minister stwierdził, że to finansowanie będzie w ramach programów wieloletnich: Tworzenie naukowych podstaw postępu biologicznego w ochronie roślin, a ja mam przed sobą informację, zresztą informację, którą pan minister Ardanowski podpisał, do departamentów: hodowli i ochrony roślin, bezpieczeństwa żywności, gospodarki żywności, w której w pkt 8: Tworzenie naukowych podstaw postępu biologicznego, kwota 13 mln jest obcięta do 7 mln. Pan minister obciął pieniądze z funduszu, za które w przyszłości ma być finansowana kontrola produktów oznakowanych „wolne od GMO”

– tłumaczyła była wiceminister środowiska.

Ta ustawa odpowiada przede wszystkim oczekiwaniom konsumentów – to było podnoszone – nie mitycznych organizacji społecznych, tylko konsumentów, którzy chcą mieć wybór w sklepie, wybór, podkreślam, a nie chcą przesądzania za nich, co mają kupować. Wielu konsumentów nie przywiązuje żadnej wagi do pochodzenia żywności czy też jej składu, sugerując się przede wszystkim ceną, łatwością dostępu, ale pojawia się grupa konsumentów dbających bardziej o swoje zdrowie, może i zamożniejszych, którzy chcieliby kupować żywność, która ich zdaniem jest żywnością zdrowszą

– tłumaczył z kolei minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.

sejm.gov.pl/jac

fot. pixabay


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.