niedziela
| 21 kwietnia 2019

Zdecydowana większość posłów w Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, ok. 80%, poparła wniosek wobec zmiany nazewnictwa produktów roślinnych będących „podróbkami” ich mięsnych pierwowzorów. Zdaniem członków komisji, coś co nie jest mięsne nie powinno w nazwie tego sugerować. Według większości europosłów jest to nic innego jak wprowadzanie konsumentów w błąd.


„Jeśli coś nie ma w składzie mięsa, to nie powinno nazywać się kotletem”


- stwierdził Christian Schmid, były niemiecki minister rolnictwa.


Z opinią tą nie zgadzają się producenci takowych produktów jak i korzystające z nich środowiska szeroko rozumianego „wege” oraz oczywiście „zieloni”. Ich zdaniem informacja, że są to produkty roślinne jest czytelna i nie ma podstaw by doszukiwać się tu nazewnictwa manipulacyjnego. Dalej w swych wnioskach poszła Greenpeace czy Birdlife uznając, że jest to po prostu uderzenie skierowane w producentów żywności zrównoważonej.
Wyprzedzając dalsze wnioskowanie w tym kierunku Éric Andrieu, z grupy Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim, podczas konferencji prasowej, zapewnił:


”Lobby mięsne nie jest w to zaangażowane.”


Jeżeli Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi (AGRI) przeforsuje owe zmiany z półek sklepowych znikną również masła orzechowe czy mleka sojowe.

DP
fot Pioxabay


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco



Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.