niedziela
| 21 kwietnia 2019

 

Ekoterroryści z logiką mają niewiele wspólnego, ale podpalać harvestery w środku lasu za to, że leśnicy go "dewastują" i narażać nadleśnictwo na wybuch pożaru? Oto najnowszy popis "Zielonego Frontu".

 

 

image5

 

 

Kilka dni temu na Twitterze rzecznik Lasów Państwowych, Krzysztof Trębski poinformował o zajściu jakie miało miejsce w nadleśnictwie w Szklarskiej Porębie. Na terenie nadleśnictwa spalono harvestera i probowano podpalić inną maszynę, należące do prywatnej firmy, która zajmowała się usuwaniem wiatrołomów. Według rzecznika Lasów Państwowych "Zielony Front" doprowadził prywatną firmę do strat rzędu kilku milionów złotych. Sprawą zajęła się policja z Jeleniej Góry.

image3

czerwony

image71

 

Krzysztof Trębski napisał również, że 3 tygodnie wcześniej w tym samym nadleśnictwie zniszczono ciągnik, wybijając w nim szyby, dziurawiąc karoserię.

 

Właściciele okolicznych firm wyznaczyli nagrody za pomoc w znalezieniu sprawców.

Leśnicy z kolei probują znaleźć powiązania "Zielonego Frontu" i ustalić, kto stoi za ekoterrorystycznymi zamachami.

 

Hez
Fot.: Twitter Krzysztof Trębski


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco



Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.