PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Hodowla / Zwierzęta futerkowe / Zakaz hodowli zwierząt na futra powróci? Zieloni przedstawili projekt

Zakaz hodowli zwierząt na futra powróci? Zieloni przedstawili projekt

Autor: Polska Agencja Prasowa 2022-06-07 16:30:00
Zakaz hodowli zwierząt na futra

Posłowie Zielonych przedstawili projekt ustawy, który wprowadza zakaz hodowli zwierząt na futra i niszczy dobrze prosperującą polską branżę.

We wtorkowej konferencji, na której przedstawiono projekt ustawy, udział wzięli posłowie Zielonych: Małgorzata Tracz, Urszula Zielińska oraz Tomasz Aniśko, a także przedstawiciele organizacji antyhodowlanych – Angelika Kimbort i Paweł Rawicki ze stowarzyszenia Otwarte Klatki oraz Malwina Malinowska z Fundacji "Viva!".

Zakaz hodowli zwierząt na futra wraca do Sejmu

W założeniach ustawy, jak informowała Tracz, znalazłby się zakaz hodowli zwierząt na futra obowiązujący od 2027 r.

,,To projekt sprawiedliwej transformacji" – zaznaczyła posłanka.

Jak dodała, w ustawie przewidziano również degresywny system odszkodowań dla hodowców, przewidujący rekompensatę w wysokości 50 proc. dochodów w pierwszym roku po zakończeniu działalności, 40 proc. w kolejnym itd.

,,Ta ustawa to zakończenie cierpienia ponad sześciu milionów zwierząt futerkowych w Polsce, a także tysięcy osób mieszkających wokół ferm" – argumentowała lewicowa posłanka.

Posłanka zapowiedziała, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu politycy Zielonych będą zbierać podpisy pod projektem ustawy, a następnie złożą projekt do laski marszałkowskiej.

,,Mamy nadzieję, że nie trafi on do sejmowej zamrażarki, ale zostanie poddany uczciwej debacie w Sejmie i po prostu przejdzie" – zaznaczyła Tracz.

Kolejna próba zniszczenia rolników

Pierwszym podejściem wprowadzającym zakaz hodowli zwierząt na futra była zaproponowana w 2020 r. przez PiS tzw. Piątka dla zwierząt. Zaproponowano wówczas nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, m.in. zakazującą hodowli zwierząt na futra i ograniczającą ubój rytualny. Rozwiązania te wywołały protesty środowisk rolniczych. Senat wprowadził do nowelizacji poprawki, ale nie zostały one poddane pod głosowanie w Sejmie, a więc nie mógł zakończyć się proces legislacyjny noweli.

We wrześniu 2020 r. 15 posłów PiS zostało zawieszonych w prawach członka partii po głosowaniu, mimo dyscypliny partyjnej, przeciwko projektowi "Piątki dla zwierząt". Był wśród nich ówczesny minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który w efekcie odszedł ze stanowiska. W listopadzie cała piętnastka, włącznie z Ardanowskim i Kołakowskim, została przywrócona w prawach członków partii.

zakaz hodowli zwierząt na futra

Zakaz hodowli zwierząt na futra to dopiero początek?

Skrajnie lewicowym pomysłom od dawna sprzeciwia się Sławomir Izdebski z OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych, który już ostatnim razem wskazywał, że delegalizacja branży futerkowej to poważny cios dla rolników.

,,Stanowczo protestuję przeciwko lewicowym, sprzecznym z polską racją stanu pomysłom likwidacji rodzimej hodowli zwierząt w czasie, kiedy rolnicy stoją przed ogromnymi wyzwaniami związanymi z wdrażaniem strategii od pola do stołu” – mówił Izdebski.

Jak wskazuje związkowiec, wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt futerkowych w dobie tak poważnego kryzysu, jeszcze bardziej uderzy w polskie rolnictwo.

,,Polska wieś wbrew optymistycznym opowieściom w niektórych mediach, ma potężne problemy. Naszą trzodę chlewną trawi Afrykański Pomór Świń, grypa ptaków dziesiątkuje stada drobiu. Każdy kto szczególnie w tak trudnym dla Polski oraz polskiego rolnictwa momencie wniesie projekt likwidacji, czy ograniczania któregokolwiek sektora polskiej gospodarki jest zdrajcą! Ostrzegam rządzących, że koszty sojuszu z lewicą i zagranicznymi organizacjami anty hodowlanymi, będą mogli obliczać w przegrywanych wyborach i dziesiątkach tysięcy rolników na ulicach” – dodaje.

Izdebski zapowiedział również, że jeśli Sejm ponownie będzie chciał zakazać hodowli futerkowej, rolnicy znów wyjdą na ulicę, tak jak miało to miejsce przy „Piątce dla zwierząt”.

,,Wieś jest dzisiaj zjednoczona jak nigdy i nie pozwoli na ponowne wprowadzanie antyrolniczych ustaw. Dlatego ogłaszam gotowość do podjęcia ogólnopolskiej akcji protestacyjnej - gotowość do powtórzenia masowych protestów z jesieni 2020 roku. Apeluję do Prawa i Sprawiedliwości o konsekwentne reprezentowanie polskich interesów, o odważne postawienie na Polskę. Silni rolnicy to bezpieczeństwo żywnościowe Polski!” – ostrzega Sławomir Izdebski.

Szczepan Wójcik: Ekologiczni ekstremiści chcą skłócić społeczeństwo

Nowy pomysł Zielonych, wprowadzający zakaz hodowli zwierząt futerkowych, skomentował w rozmowie z portalem ŚwiatRolnika.info Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarski Rolnej.

,, Na stacjach benzynowych litr benzyny kosztuje powyżej 8 złotych, wszyscy rozmawiamy nie o tym kiedy będzie „zaledwie” 6 złotych, lecz czy lada moment nie będziemy płacić 10 złotych. Inflacja prawie 14 procent, NBP regularnie podnosi stopy procentowe a, niestety, Prezes Glapiński raczej nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Raty kredytów w górę, ludzie nie mają za co kupić żywności, przeciętny Polak zaczyna realnie martwić się o to jak przeżyć, ci, którzy swoją ciężką pracą czy kreatywnością należą do tego wąskiego grona Polaków, którzy mają jakieś oszczędności, zastanawiają się, co zrobić by za rok miały one jakąkolwiek wartość, dodatkowo musimy dozbroić polską armię, opiekować się milionami uchodźców z Ukrainy, na co potrzebne są pieniądze oraz dokonywać transformacji energetycznej, na co również potrzebne są pieniądze. Rzeczywiście, największym problemem Polski jest to, że hodowane są w niej zwierzęta futerkowe, a co najgorsze polscy rolnicy z tej branży sobie w niej świetnie radzą i ich produkty są cenione na świecie. Jak coś jest polskie i dobre, to trzeba to zniszczyć – tak jak po 1989 roku zniszczono wiele branż” – wskazuje Wójcik.

,,Najbardziej jednak oburza mnie coś innego. Powiem otwarcie – próba destabilizowania sytuacji w kraju. Przypomnę, że ostatnia próba niszczenia ludziom życia wywołała falę rolniczych protestów i kryzys rządowy. Czyli wszystko się zgadza. Nikomu nie zależy na uderzaniu w jedność i spokój w Polsce, tak jak Putinowi i rodzimym lewakom. Ideologiczne wojenki, próby wprowadzania zmian w drażliwych społecznie tematach – na przykład legalizacja aborcji, wprowadzanie związków partnerskich czy właśnie próba zakazu hodowli zwierząt futerkowych, uderzanie w wieś – będą wiązać się z ogromnymi emocjami społecznymi, ogromnymi protestami i destabilizacją polskiego życia w realiach, gdy jesteśmy kluczowym sojusznikiem Ukrainy. Komu na tym zależy?” – dodaje prezes IGR.

Czytaj też: Szczepan Wójcik: Rosja wykorzystywała NGO’sy do niszczenia rolnictwa

PAP/fot.tt,Partia Zieloni