PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Hodowla / Hodowla innych zwierząt / Trutówki w ulu – porady dla nawet niedoświadczonego pszczelarza

Trutówki w ulu – porady dla nawet niedoświadczonego pszczelarza

Autor: Sebastian Wroniewski 2021-11-27 16:00:53
Trutówki

Po ostatnich letnich zbiorach miodu, jesienią większość pszczelarzy rozpoczyna inspekcje pszczelich rodzin. Należy sprawdzić, czy w ulu nie pojawiły się trutówki, czyli pszczoły robotnice składające jaja.

Przyczyną tego niepożądanego zjawiska jest długotrwały brak pszczelej matki, a dokładniej wydzielanego przez nią hormonu juwenilnego. U niektórych sierocych pszczół robotnic rozwijają się wtedy jajniki, a po pewnym czasie poszczególne pszczoły zaczynają czerwić. Jaja składane przez robotnice są zawsze niezapłodnione – rosną tylko trutnie. W ulu możemy obserwować początkowo jaja złożone na ściankach komórek plastra pszczelego bądź złożone po kilka do jednej komórki. Może się sporadycznie zdarzyć, że pełnowartościowa matka pszczela będzie składać jaja w podobny sposób (kilka jaj w komórce, czerw wyłącznie trutowy, jaja na ściankach komórek), jednak oko wprawnego pszczelarza jest w stanie wychwycić drobne różnice.

Trutówki – jak się ich pozbyć?

W rodzinie, w której trutówki czerwią powyżej 10 dni,Trutowki pszczoly pojawia się tzw. czerw garbaty – kryty czerw trutowy rozwijający się z jaj niezapłodnionych, złożonych w pszczelim plastrze. Pszczelarze często narzekają, że w takich rodzinach szczególnie dużo trudności sprawia poddawanie matek, a metody zwalczania trutówek polecane w literaturze fachowej nie sprawdzają się. Istnieje jednak sztuczka, którą może zastosować każdy pszczelarz, także ci mniej wprawni pszczelarze.

Proponowana metoda ratowania rodzin osieroconych jest niezwykle prosta i polega na zwrocie matki pszczelej do rodziny. Najlepsze efekty daje poddanie matek, które nie mają przerwy w składaniu jaj (starsze matki, nieco wcześniej złapane w ulach przeznaczonych do likwidacji, matki zapasowe lub z uli weselnych). Matki, które miały wstrzymane czerwienie (np. były przetrzymywane kilka dni w klatkach wysyłkowych), zostaną z radością powitane przez nową rodzinę, jednak mogą rozpocząć ponowne czerwienie z kilkudniowym opóźnieniem.

Praktyka potwierdza metodę

W swojej wieloletniej praktyce pszczelarskiej, hodowcy pszczół poddawali takie królowe do trutówek, zazwyczaj bezpośrednio na plaster. Czerwiące matki są zbyt ciężkie, aby zerwać się do lotu, nie ma więc obawy że uciekną. Po umieszczeniu matki pszczoły na plastrze należy obserwować, jak zachowują się robotnice. Jeśli nowa królowa zostanie zaakceptowana, szybko tworzy się wokół niej świta, która ją karmi, „wchłaniając” zapach matki swoimi językami i czułkami. W szczególności w końcowej fazie, kiedy pasieka jest zagrożona rabunkiem, a pszczoły mogą być bardziej agresywne w stosunku do nowej matki, należy umieścić ją w klatce transportowej.

Po tym, jak pszczela rodzina zaakceptuje nową matkę, czasami można zobaczyć równolegle nową matkę i czerwiące się trutówki. Sytuacja wyraźnie się poprawi wraz z wymieraniem pszczół trutówek i pojawianiem się w rodzinie pszczół karmiących, które zaopiekują się matką.

Czytaj też: Materiały do budowy ulu. Z czego budować domy dla pszczół?

odr.pl/fot.pixabay