Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Świat Rolnika 20-07-2020 15:05:39

Małe rasy psów

Małe rasy psów

W dobie gdy większość z nas znaczną część swojego czasu poświęca na pracę i dojazdy, a kontakty społeczne przeniosły się w dużej mierze do sfery wirtualnej, dla wielu osób obecność psa lub kota to szansa na nawiązanie bliższej relacji i zmniejszenie poczucia samotności.

Małe rasy – Mały pies ma wiele zalet

W mieście gdzie metraż mieszkań jest niewielki, wybierając psa zwykle decydujemy się na pupila w rozmiarze S. I choć wybór ras jest bardzo duży warto zastanowić się nad tym jakie mamy potrzeby i która z ras najbardziej dopasuje się do naszego rytmu życia i najlepiej spełni nasze oczekiwania.

Od tak prozaicznych jak to że zajmuje niewiele miejsca, więc potencjalnie możemy trzymać go nawet w niewielkim mieszkaniu, mniej je co ogranicza nasze koszty, do takich jak to że jego niewielkie rozmiary znacznie ułatwiają nam choćby zabranie go ze sobą na wakacje. Dzięki temu że można z nim wybrać się w wiele miejsc możemy spędzać z psiakiem więcej czasu a przecież właśnie ze względu na ich towarzystwo większość z nas chce mieć psa.

Warto pamiętać że mały pies to nie kot i że każda rasa ze względu na swoją genezę ma swoje potrzeby. Kuweta dla małego psa w zamian za spacer nie jest rozwiązaniem – spacer to nie tylko załatwianie potrzeb fizjologicznych. Na przykład teriery jako psy hodowane do polowań na szczury mają silnie rozwinięty łańcuch łowiecki. Warto zatem pamiętać że ich potrzeba eksploracji i zabaw opartych o polowanie będzie znacznie większy niż u np. mopsa. Warto też pamiętać że nawet w obrębie rasy choć pewne cechy i trendy są zauważalne, każdy osobnik może różnić się od innych swoim temperamentem czy indywidualnymi wymaganiami.

Małe psy tak zwanych ras pokojowych male rasy psow 2czy salonowych jak maltańczyki, bichon frise, papillon, chihuahua czy pekińczyk też będą miały swoje specyficzne potrzeby. Watro zastanowić się choćby nad tym czy mamy odpowiednio dużo czasu na pielęgnacje sierści i zadbanie o inne higieniczne potrzeby takiego psa. Ilość ruchu potrzebna małemu psu nie zawsze będzie mniejsza niż u psów dużych ras. Warto przed wyborem porozmawiać z hodowcą o tym czego nasz pies będzie potrzebował i na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę.

W przypadku ras takich jak np. mops, buldożek francuski czy pekińczyk warto pamiętać o ryzykach związanych z ich brachycefalicznością czyli budową czaszki charakteryzującą się krótkim psykiem. Niesie to ze sobą duże ryzyko i powinniśmy być przygotowani na to że mogą, a w przypadku niektórych ras na pewno pojawią się problemy zdrowotne. Problemy z oddychaniem, przerost podniebienia miękkiego, przegrzewanie się, niedrożność kanalików łzowych to tylko niektóre z nich. Nie wspominając już o komforcie życia takiego psiaka, leczenie kosztuje sporo, a nie da się go uniknąć gdyż niejednokrotnie problemy te zagrażają życiu pupila. Dodatkowe środki, wykraczające poza rezerwę zakładaną dla „normalnego” psa, będą nam na pewno niezbędne.

Czytaj także: Karma dla psa – Jaka będzie najlepsza dla naszego pupila?

Warto wspomnieć też o tym że niewielkie rozmiary sprawiają zwykle iż takie psiaki wyglądają na nieporadne maleństwa, psy małych ras dorastają szybciej niż te ras dużych. Pamiętajmy że wygląd słodkiego malucha łatwo może nas zwieść. Te psiaki wcale nie rozumieją mniej, bardzo szybko się uczą i jeśli tylko damy im szansę będą wspaniałym towarzyszem a nie jedynie ozdobną maskotką.

Nic dziwnego że ich duże oczy i okrągłe pyszczki nas rozczulają, te same cechy u naszych niemowląt sprawiają że mięknie nam serce, wzbudzają nasze rozczulenie i niemal automatyczną chęć zaopiekowania się. To taki sprytny sposób natury na to by zapewnić opiekę naszemu potomstwu. Nic dziwnego że takie cechy u psów spodobały się w trakcie hodowli ras do towarzystwa. W końcu psy te miały cieszyć oko i zapewniać miłe towarzystwo swoim opiekunom.

Pamiętajmy jednak że poczucie iż mały pies to pozornie mniej problemów bywa złudne. W wielu przypadkach nie zwracamy uwagi na zachowania małych psów które, gdyby nasz pies był dwu lub trzykrotnie większy, były by nieakceptowalne. To że nasz dwu kilogramowy psiak ciągnie na smyczy może nam nie przeszkadzać bo bez problemu możemy go utrzymać ale pamiętajmy że dla jego organizmu takie obciążenie bywa często bardzo szkodliwe. Ponieważ z małe psiaki wydają się być w zasadzie bezobsługowe, wielu z nas zapomina że warto z takim pupilem ćwiczyć i poświęcić czas na jego wychowanie. W wielu przypadkach bagatelizujemy sytuacje które w przypadku dużego psa na pewno zapaliły by nam lampkę ostrzegawczą, ponieważ nie bierzemy do końca na poważnie psiaka mikro rozmiarów. Zwracajmy uwagę na to co sygnalizują nam nasi podopieczni. Nie lekceważmy sygnałów ostrzegawczych – choćby wydawały nam się śmieszne czy niegroźne. Ugryzienie małego psa może nie zrobi wielkiej krzywdy rosłemu mężczyźnie (choć jeśli ząb trafi w nerw może się okazać zupełnie inaczej) ale na pewno będzie stanowić duże zagrożenie dla dziecka.

Mając psa niewielkich rozmiarów warto spróbować czasem spojrzeć na świat jego oczami. Zapominamy o tym że różne rzeczy i sytuacje z perspektywy widzianej z wysokości oczu osoby dorosłej to zupełnie inna perspektywa niż z 20 cm nad ziemią. Nic dziwnego że nasz maltańczyk może obawiać się nawet średnich psów skoro z jego perspektywy to wielki stwór. Zwykle co najmniej trzy razy większy od niego. Wszystko co nasz mikro pies może zobaczyć to wielkie oczy, pysk i zęby widziane od dołu i to tylko jeśli zadrze głowę. Małe psy mają świadomość że są mniejsze słabsze i często próbują nadrabiać groźną miną.

Nie dziwmy się że czasem czują się przytłoczone, a nawet przerażone gdy ktoś znacznie od nich większy się nad nimi pochyla i niejednokrotnie podnosi je do góry. Jak my byśmy się czuli postawieni na ich miejscu? Czy byli byśmy tak cierpliwi i opanowani jak one? Czasem warto kucnąć i ustawić się bokiem trzymając rękę blisko podłogi i poczekać aż mały pies sam odważy się do nas podejść. Dajmy mu szansę by kontakt z nami był dla niego znacznie bardziej komfortowy.

Wspierajmy nasze psiaki, dbajmy o ich potrzeby i cieszmy się ich towarzystwem. Niezależnie od wielkości naszego pupila wspólne życie może być fantastyczną przygodą

Agnieszka Siedlecka



Autor: Sebastian Wroniewski 19-01-2022 01:00:00

Pasza z owadów jako alternatywa w żywieniu zwierząt hodowlanych

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) określa warunki, w których pasza z owadów może być bezpiecznie stosowana.

EFSA sporządziła również wykaz owadów, z których może być sporządzana pasza. Znalazły się na niej gatunki takie jak: mucha czarna (Hermetia illucens), mucha domowa (Musca domestica), mącznik młynarek (Tenebrio molitor), pleśniakowiec złocisty (Alphitobius diaperinus), świerszcz domowy (Acheta domesticus), świerszcz bananowy (Gryllodes sigillatus) i świerszcz kubański (Gryllus assimilis).

Pasza z owadów i regulacja prawna w UE

W Unii Europejskiej dopuszcza się stosowanie wyżej wymienionych owadów oraz mieszanek paszowych z ich udziałem w żywieniu zwierząt akwakultury i zwierząt futerkowych, ponieważ mączkę z owadów uznaje się za przetworzone białko pochodzenia zwierzęcego. Tym samym owady stały się zwierzętami gospodarskimi, wobec tego muszą być żywione zgodnie z przepisami. Nie wolno stosować w tym celu białek z przeżuwaczy, odpadów gastronomicznych, mączki mięsno-kostnej, obornika i kału.

Ponadto w rozporządzeniu podano także warunki produkcji i skarmiania takiego białka. Producent zobowiązany jest, aby pasza z owadów, była właściwie oznaczona i zawierała następującą informację: “zawiera przetworzone białko zwierzęce pochodzące od zwierząt innych niż przeżuwacze – nie stosować do karmienia zwierząt gospodarskich, z wyjątkiem zwierząt akwakultury i zwierząt futerkowych”.

Walory jakościowe i odżywcze

Pasza z owadów zawiera dużo tłuszczu oPasza z owadow 02 wysokiej strawności i korzystnym profilu kwasów tłuszczowych. Ponad 70% kwasów tłuszczowych stanowią wielonienasycone kwasy tłuszczowe. Na przykład mączka z czarnych much posiada ponad 60% kwasu laurynowego, który przeciwdziała rozwojowi mikroorganizmów i wspomaga układ immunologiczny.

W skład organizmu owadów wchodzi także włókno pokarmowe, czyli błonnik. Szkielet zewnętrzny (tzw. egzoszkielet) zbudowany jest z chityny, która może pozytywnie oddziaływać na funkcjonowanie układu immunologicznego, zwłaszcza drobiu i rozwój układu pokarmowego poprzez stymulację perystaltyki jelit. Zawartość chityny u owadów mieści się w przedziale od około 3 do około 50 mg w 1 kilogramie świeżej masy.

Owady w formie dojrzałej i larwy, poczwarki oraz gąsienice są cennym źródłem soli mineralnych zawierających żelazo, wapń, magnez, fosfor i cynk. Jak wykazano, w 100 g gąsienic różnych owadów występuje od 8 do 20 mg żelaza w formie hemowej, która jest najlepiej przyswajalna, a np. 100 g wołowiny zawiera tego pierwiastka około 6 mg. Najbogatszy skład mineralny mają larwy czarnej muchy. Zawierają dużo wapnia, magnezu i potasu oraz cechuje je właściwy stosunek wapnia do fosforu.

Pasza z owadów zawiera również witaminy z grupy B oraz witaminy rozpuszczalne w tłuszczach – A, D, E, K i witaminę C.

Wykorzystanie pasz w żywieniu zwierząt hodowlanych poza UE

W Chinach i w Stanach Zjednoczonych pasza z owadów wykorzystywana jest w żywieniu drobiu, świń i bydła. Natomiast produkcja insektów na cele paszowe prowadzona jest na oborniku, resztkach roślinnych i odpadach biologicznych.

Owady najlepiej skarmiać w formie mączki. Jak wykazano w badaniach, w mieszankach paszowych dla drobiu larwy muchy domowej mogą stanowić nawet 25% składu komponentowego bez ujemnego wpływu na efekty produkcyjne, spożycie paszy i współczynnik jej wykorzystania. Wykazano także, że mączka z larw czarnej muchy obniża pobieranie paszy, przez co poprawia wskaźnik jej wykorzystania, gdyż obecne w niej białko zawiera aminokwasy o wysokiej strawności.

Czytaj też: Wartości odżywcze owadów pod lupą badaczy

technologia.kpodr.pl/fot.Pixabay


Autor: Monika Faber 12-01-2022 01:01:42

Pastwiska dla koni – różnorodność i wartości odżywcze dla koni

Pastwiska dla koni powinny zawierać różnorodne rośliny oraz zioła, które wspomogą rozwój organizmu, poprzez wiele potrzebnych mikroelementów i witamin.

Nasiona należy wysiewać wiosną – do połowy maja lub późnym latem – do końca sierpnia. Ważne jest przygotowanie gruntu, grunt powinien być zagęszczony, a tekstura gruntu powinna być drobnoziarnista. Zaleca się stosowanie podwójnego wysiewu krzyżowego z połową dawki w celu zwiększenia szybkości wykluwania.

Podstawy nawożenia pastwisk dla koni

Możemy podawać zioła w mieszance bazowej, poprawiają one walory smakowe i zdrowotne. W przypadku nowo nasadzonych użytków zielonych zaleca się pierwsze koszenie trawy z odrostem 15 cm. Wtedy zalecany jest pas, ale należy do niego podchodzić ostrożnie. Wiosną warto oskrobać zęby, aby usunąć ślady podków i skóry kreta. Latem przeprowadza się kolejny zabieg, jakim jest okaleczenie. Tutaj sprawdzoną metodą jest również wypas bydła lub owiec po koniach.

Jak podaje serwis kpodr.pl pastwiska dla koni powinno się nawozić „wczesną wiosną lub jesienią stosuje się nawożenie potasowe i fosforowe, zabieg ten należy wykonywać przed rozpoczęciem wegetacji roślin. Aby właściwie zaplanować dawki w celu uzyskania optymalnego poziomu nawożenia raz na 3–4 lata, powinno się wykonywać badania glebowe. Ich celem jest określenie aktualnego stanu zaopatrzenia gleby w podstawowe składniki pokarmowe roślin (fosfor, potas, wapń, magnez) oraz ustalenie poziomu kwasowości – pH gleby. Przy odbiorze zleconych badań, otrzymuje się również wytyczne co do dalszego nawożenia, które w efekcie końcowym ma na celu zapewnienie maksymalnej wydajności roślin najbardziej wartościowych dla koni. Co 3–4 lata należy również pamiętać o wapnowaniu gleby, tak aby poziom pH wynosił od 4,5 na glebach organicznych, do pH 6,5 na glebach mineralnych. Wapnowanie powinno odbywać się w okresie spoczynkowym runi.Pastwiska dla koni 02

Pastwiska dla koni, a rośliny trujące

Konie pobierają trawy w sposób wybiórczy, potrafią rozróżnić rośliny trujące, w związku z czym podczas wypasu omijają je. Zdarzają się oczywiście skrajne przypadki, kiedy to dochodzi do zatrucia. Dzieje się tak, kiedy przez dłuższy czas nie są zaspokajane podstawowe potrzeby na pasze objętościowe suche, wówczas naturalny instynkt konia każący mu unikać trujących roślin zostanie stłumiony i wtedy zwierzę narażone jest na zatrucie. Pobranie roślin trujących może również być wynikiem braku doświadczenia, w przypadku młodych koni, nieznajomości rośliny przez zwierzę (rośliny trujące pochodzą z obcych krajów np.: rośliny egzotyczne w parkach). Koń niemający styczności z danym gatunkiem rośliny nie ma możliwości skojarzenia gatunkowego. Możliwość pobrania roślin trujących zwiększa się również podczas podawania gotowych pasz objętościowych (w wyniku wysuszenia, zakiszenia lub pocięcia) rośliny trujące nie są przez zwierzęta wyodrębniane. Nieznajomość roślin trujących – zakładając, że nie doszło do tego specjalnie – może doprowadzić do tego, że zostaną one podane „z ręki” wówczas koń – z natury łakomy – może skusić się na łatwy kąsek. Rośliny trujące dla koni rozprzestrzeniają się tak szybko, ponieważ właśnie przez konie w porównaniu do bydła czy owiec są unikane, a przez to o wiele częściej dochodzi do osypywania się nasion tych roślin. Warto również unikać sadzenia roślin trujących w przystajennych ogrodach, żywopłotach czy „skalniakach”.

Do roślin trujących często nieświadomie sadzonych w okolicy pastwiska dla koni, wybiegów itd. należą:
Buk pospolity, cis pospolity, bukszpan zwyczajny, dąb szypułkowy, Robinia akacjowa, grochodrzew biały, robinia biała, grochodrzew akacjowaty, Różanecznik, azalia, rododendronm, Wawrzynek wilczełyko, złotokap zwyczajny, Żywotnik zachodni, tuja zachodnia.

Czytaj również: Pastwiska dla dzikich koni i żubrów w Czechach zostaną powiększone

technologia.kpodr.pl /fot.pixabay


Autor: Sebastian Wroniewski 11-01-2022 01:01:19

Zioła w żywieniu zwierząt hodowlanych – wszystko, co warto wiedzieć

Zioła lub ziołowe dodatki mogą być doskonałą alternatywą dla antybiotyków paszowych, stosowanych w żywieniu zwierząt hodowlanych.

Zwierzęta gospodarskie przebywające na pastwiskach, jak i dziko żyjące, chętnie ogryzają korę, zjadają liście, kwiaty, owoce, pędy oraz młode gałęzie drzew i krzewów. Wczesną wiosną zwierzęta korzystające z wybiegów intensywnie żerują na roślinach zielnych, bulwach i kłączach wyrastających z ziemi. Te organy roślinne zawierają różne składniki odżywcze i lecznicze, które mają wielokierunkowy wpływ na narządy zwierzęcia. Na przykład żubry uwielbiają jeść korę liści jesionu, topoli, wierzby, brzozy, dębu, kasztanowca i hebanu. Jedzą też wrzos i sitowie, bogate w składniki przeciwbiegunkowe i przeciwgorączkowe.

Zioła w paszy zwierząt

Obecnie coraz większą uwagę zwraca się na dodatki do żywności pochodzenia roślinnego ze względu na całkowity zakaz stosowania dodatków do żywności zawierających antybiotyki. Zioła korzystnie wpływają na organizm zwierzęcia, poprawiają wykorzystanie paszy i zwiększają odporność (działają bakteriobójczo i bakteriostatycznie).

Zioła pobudzające trawienie, dezynfekujące układ pokarmowy i oddechowy, działające wiatropędnie i moczopędnie oraz pobudzające krążenie krwi to: bylica pospolita, bylica piołun, bluszcz, wrotycz, jałowiec, jemioła. Terpeny, laktony, alkaloidy i saponiny silnie stymulują enzymy trawienne, a gruczoły dokrewne do wydzielania hormonów. Ziołowe fitoncydy są naturalną alternatywą dla antybiotyków. Zmieniają skład ilościowy i jakościowy mikroflory przewodu pokarmowego zwierzęcia, prowadząc do lepszego trawienia i przyswajania składników odżywczych i poprawiając tym samym wzrost i rozwój zwierząt. Fitoncydy zapobiegają również namnażaniu się organizmów chorobotwórczych.

Odpowiedni dobór ziół

Pasze stosowane w żywieniu zwierząt muszą mieć Ziola pasza 02nie tylko odpowiednią zawartość składników odżywczych, ale również zawierać odpowiednią ilość dodatków smakowych, zwiększających apetyt. Naturalne olejki eteryczne, sproszkowane zioła aromatyczne i ekstrakty ziołowe są powszechnie stosowane w przemyśle paszowym. Ilość dodanego dodatku waha się od 0,1 do 2%. Zwierzęta silnie reagują na ten dodatek ze względu na bardziej wrażliwe receptory smaku i węchu.

Należy pamiętać, że nie wszystkie preferowane przez człowieka smaki i zapachy będą pozytywnie odbierane przez zwierzęta. Przy wyborze tego typu dodatku wymagana jest praktyczna wiedza terenowa oraz obserwacje zwierząt. Stosując różne preparaty ziołowe w paszach dla zwierząt, należy pamiętać, o kilku ważnych zasadach:

– ziół nie można uważać za paszę zastępczą, ani też dodatkową, lecz jedynie za dodatek mający poprawić czynności układu pokarmowego, układu krążenia, metabolizm, a także  smak i zapach paszy;
– mieszanki ziołowe mogą zapobiegać  chorobom zwierząt  oraz łagodzić ich skutki;
– zioła i preparaty ziołowe mogą stanowić alternatywę dla antybiotykowych stymulatorów wzrostu oraz dla syntetycznych kokcydiostatyków.

Asortyment składników ziołowych jest tak duży, że konieczne jest ich precyzyjne dobranie pod względem składu chemicznego, botanicznego i farmakologicznego. Konieczne jest uwzględnienie antagonistycznych i farmakologicznych oddziaływań synergicznych zachodzących pomiędzy poszczególnymi substancjami czynnymi, obecnymi w ziołach. Tylko odpowiednio dobrane mieszanki ziołowe lub pobudzające powinny znaleźć się w menu naszych zwierząt.

Czytaj też: Zioła i przyprawy – kontrola jakości handlowej IJHARS

technologia.kpodr.pl/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.