Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Tomasz Racki 12-10-2021 14:36:06

Łukaszenka chce uczynić Białoruś potęgą w hodowli zwierząt futerkowych

Łukaszenka

Aleksandr Łukaszenka zapowiedział w piątek, że Białoruś robi wszystko, by stać się istotnym graczem na rynku hodowli zwierząt futerkowych – donosi agencja Interfax.

Białoruś dostrzega błędy Unii Europejskiej

Podczas walnego zgromadzenia przedstawicieli członków Białoruskiego Republikańskiego Związku Towarzystw Konsumenckich prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko zapowiedział, że dołoży wszelkich starań, aby jego kraj – wykorzystując decyzje kilku państw Unii Europejskiej – stał się liczącym się graczem na światowym rynku hodowli zwierząt futerkowych.

Łukaszenka wskazał na błędy Duńczyków, którzy – w konsekwencji fatalnych decyzji tamtejszego rządu – doprowadził do zniszczenia hodowli zwierząt futerkowych w kraju, który do tej pory był liderem na rynku globalnym.aukcja skor zwierzat futerkowych

Dlaczego nie zajęliśmy rynku? To bonanza. Wtedy rynek był niezrównoważony w wyniku tak idiotycznych decyzji polityków. Dlatego zgodnie z moim rozkazem, pod gwarancjami rządu, przyznano środki kredytowe na wsparcie ferm futrzarskich

– wyjaśnił Łukaszenka.

W przyszłości praca powinna być zorganizowana tak, aby ten obszar nie wymagał już środków budżetowych, ale przynosił stabilny dochód. Będziemy przykładać do tego szczególną uwagę i wdrożymy kontrole

– podkreślił prezydent.

Łukaszenka zaznaczył, że w ostatnich latach zrobiono w tej dziedzinie wiele, zainwestowano odpowiednie środki i – mimo trudności na rynku – osiągnięto niemały sukces.

Czytaj także: Rosjanie chcą przejąć polski przemysł futrzarski! Mówią o tym wprost!

Nie tylko Łukaszenka ma chrapkę na norki

Po czasowej likwidacji hodowli zwierząt futerkowych w Danii największym światowym producentem skór zwierząt futerkowych stała się Polska. Nasz kraj jest liderem zarówno w kwestii skali jak i jakości dostarczanego surowca. Perspektywy rozwoju branży są optymistyczne ze względu na potężne wzrosty cen odnotowywane w ostatnich miesiącach na światowych aukcjach skór.

Błędy duńskich polityków, którzy w obawie przed mutacjami koronawirusa, zdecydowali o likwidacji hodowli norek amerykańskich w kraju, postanowiła wykorzystać także Rosja.

Rosyjscy producenci skór zwierząt futerkowych mają szansę stać się dziś światowymi liderami. Możliwość tę stwarza dziś Unia Europejska, która rozważa wprowadzenie całkowitego zakazu hodowli zwierząt futerkowych. Wyczerpany pandemią koronawirusa i ciągłą potrzebą obrony przemysł futerkowy światowych liderów, takich jak Polska czy Dania, przezywa dziś ciężkie czasy. I w tej sytuacji rosyjscy producenci futer mówią wprost: albo teraz, albo nigdy!

– czytamy w komunikacie, który ukazał się w dzienniku „Komsomolskaja Prawda”, a który powieliło rosyjskie ministerstwo rolnictwa.

Branża hodowli zwierząt futerkowych w Polsce daje zatrudnienie – pośrednio i bezpośrednio – kilkunastu tysiącom osób. Korzyści z funkcjonowania tego sektora czerpią także inne sektory rolnictwa, które zyskują na możliwości naturalnej utylizacji ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego.

Interfax.by/fot. wikimedia

Opublikował:
Tomasz Racki
Author: Tomasz Racki
O Autorze
Rolnik, absolwent dziennikarstwa, zapalny kolarz. Wielbiciel przyrody, pieszych wędrówek i córki – Zosi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 01-10-2021 07:29:02

Finlandia rozpoczyna szczepienia zwierząt futerkowych przeciwko koronawirusowi jako pierwszy kraj w UE

Fiński Związek Hodowców Zwierząt Futerkowych (FIFUR) otrzymał od krajowej Agencji ds. Bezpieczeństwa Żywności warunkowe pozwolenia na rozpoczęcie szczepień norek – poinformowano w czwartkowym komunikacie organizacji.

Finowie szczepią norki

Szczepienia zwierząt futerkowych będą przeprowadzane docelowo dwiema dawkami i rozpoczną się w najbliższych tygodniach.zwierzeta futerkowe 139

Eksperymentalną szczepionkę FurcoVac przeciwko koronawirusowi (jeszcze nie ma pozwolenia na sprzedaż) opracowywano od jesieni 2020 r. na Uniwersytecie w Helsinkach. "Wyniki testów były dobre" – podkreślono.

W magazynach jest około pół miliona dawek preparatów, wystarczających na zaszczepienie wszystkich hodowlanych norek reproduktorów.

Finlandia jest pierwsza

Finlandia jest jednym z największych producentów skór futerkowych w Europie. W trakcie pandemii, na fermach w tym kraju, w przeciwieństwie do niektórych innych państw (m.in. w Danii), nie wykryto koronawirusa wśród norek. Zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej, monitorowanie i kontrolowanie ferm zwierząt futerkowych, pod kątem rozprzestrzeniania się koronawirusa, ma być kontynuowane w Finlandii do marca 2022 r.

Czytaj także: Andrzej Zoń: Odpowiedni dobrostan zapewnia lepsze wyniki w rozrodzie zwierząt i jakości futra


Autor: Monika Faber 23-09-2021 11:00:00

Mette Frederiksen zostanie przesłuchana w sprawie wybicia norek!

Duńska premier Mette Frederiksen złoży 9 grudnia zeznania w tzw. komisji śledczej. Zostało to odnotowana na podstawie listy świadków komisji. Zadaniem komisji ds. norek jest nagłośnienie sposobu, w jaki rząd zajmuje się sprawą.

Mette Frederiksen zostanie przesłuchana przez komisję śledczą 9 grudnia

Pierwsza rozprawa odbędzie się 7 października, a duńska premier jest ostatnim imiennym świadkiem na liście. Wyznaczono jednak czas na dalsze przesłuchania do 28 stycznia 2022 ro

Sprawa norek dotyczy decyzji rządu o zabiciu milionów norek w Danii, na podstawie rzekomych doniesień, że koronawirus zmutował na tych zwierzętach futerkowych i może rozprzestrzenić się na ludzi.

Rząd kierowany przez Mette Frederiksen ogłosił 4 listopada zeszłego roku, że wszystkie norki w Danii powinny zostać poddane ubojowi. Kilka dni później okazało się jednak, że nie ma podstaw prawnych do tej decyzji.

Doprowadziło to do zarzutów, że rząd Mette Frederiksen wydał – a władze wykonały – nielegalną decyzję. Sprawa doprowadziła do rezygnacji Mogensa Jensena z funkcji ministra żywności.

Zadaniem komisji jest zbadanie sposobu, w jaki rząd zajmuje się sprawą norek.

Wszystkie partie w Folketingu(duńskim parlamencie) uzgodniły w zeszłym roku powołanie komisji śledczej, która będzie pierwszą tego typu w Danii.

Czytaj też: Piotr Palutkiewicz o hodowli norek: zapewnić stabilność i nie przeszkadzać w prowadzeniu biznesu

Mette Frederiksen i jej ministrowie mają zostać przesłuchani do końca stycznia 2022

Nowy rodzaj śledztwa nie przypomina klasycznejMette Frederiksen 02 komisji śledczej, jak wiadomo z innych szeroko nagłośnionych spraw.

Jest to forma śledztwa, która jest bardziej dalekosiężna niż na przykład śledztwo prawnicze z odpowiedziami wyłącznie pisemnymi.

Szczególnie partie burżuazyjne były niezwykle krytyczne wobec postępowania rządu. Jeszcze w ten weekend przewodniczący konserwatystów Søren Pape Poulsen poruszył temat w związku z radą narodową partii.

Sprawę, którą nazywa hańbą, prowadzi się pod same drzwi. Pape wątpi, czy rząd podjąłby taką samą decyzję, gdyby na przykład dotyczyła psów lub kotów. Teraz chodziło o norki i zawód, który i tak chciałeś zamknąć.

Oprócz Mette Frederiksen w sprawie zostanie przesłuchanych również wielu innych ministrów. Są to Minister Zdrowia Magnus Heunicke, Minister Sprawiedliwości Nick Hækkerup oraz Minister Finansów Nicolai Wammen. Mogens Jensen również został wezwany.

Przesłuchać trzeba także szefa sztabu Martina Justesena i szefa departamentu w Kancelarii Premiera Barbarę Bertelsen, a także szefa policji krajowej Thorkilda Fogde i dyrektora Krajowej Rady Zdrowia Sørena Brostrøma.

agriwatch.dk/fot.Twitter


Autor: Oliver Pochwat 18-09-2021 12:35:54

Piotr Palutkiewicz o hodowli norek: zapewnić stabilność i nie przeszkadzać w prowadzeniu biznesu

Piotr Palutkiewicz Wiceprezes Warsaw Enterprise Institute 26 czerwca 2021 r. opublikował artykuł, z którego wynika, że polski przemysł futrzarski przeżywa obecnie boom, którego nie było od blisko 30 lat. Niewybaczalny błąd Duńczyków spowodował, że Polska stała się europejskim liderem w produkcji futer. Czy jest to jednak przyszłościowy biznes? 

ŚwiatRolnika.info: Czy hodowla zwierząt futerkowych to branża przyszłościowa?

Piotr Palutkiewicz: Sytuacja, która miała miejsce na rynku duńskim, czyli ograniczenie i likwidacja hodowli, stworzyła ogromne możliwości dla polskich rolników ku temu, aby zająć rynkową pozycję Danii. Trzeba przypomnieć, że przed epidemią koronawirusa Polska była w drugim producentem skór zwierząt futerkowych w Europie. Pierwsza była właśnie Dania. Konieczność odtworzenia hodowli przez duńskich rolników stwarza potencjał i możliwość dla polskich rolników, aby tę lukę szybko zapełnić. W ostatnich latach na globalnym rynku istniała nadwyżka. Problemy, które pojawiły się w Danii już przekładają się na to, że wspomniana nadwyżka zostanie upłynniona na rynku. Kolejne podmioty wchodzące do tej branży będą mogły szybko zbudować swoją pozycję, co stwarza duże możliwości dla tych rolników i producentów, którzy już w tej branży w Polsce funkcjonują.

Oczywiście są pewne zagrożenia legislacyjne, które pojawiały się w ostatnich latach i wzbudziły niepokoje i obawy względem tego, czy na pewno wchodzić w ten sektor. Jest to jawny sygnał dla ustawodawcy, że jakiekolwiek działania, które miałyby uderzyć w tę branżę, są niewłaściwe, gdyż jest to sektor, w którym polscy rolnicy mogą zaistnieć. Nie tylko w kraju, ale także na arenie międzynarodowej.

ŚwiatRolnika.info: Wspominał Pan o zmianach legislacyjnych. Warto przypomnieć o ustawie, która była procedowana w ubiegłym roku i skalę protestów rolniczych, które wywołała. Ile straci Polska, jeżeli, zakładając najgorszy scenariusz, regulacje prawne zakazujące hodowli wejdą w życie?

Piotr Palutkiewicz: Zawsze jest jakieś zagrożenie. Pewna nieprzewidywalność, czy zaskakiwanie rolników z tygodnia na tydzień poprzez zapowiedź chęci likwidacji tej branży jest bardzo nieodpowiedzialna ze strony rządu. Ma swoje konsekwencje nie tylko dla branży i rolników, którzy prowadzą hodowle zwierząt futerkowych. Patrzą na to inni przedsiębiorcy – nie tylko rolnicy, ale o nich głównie mowa – i widzą, że rząd pod naciskiem organizacji deklarujących cele proekologiczne będzie podejmował pewne nieprzewidywalne inicjatywy. Skutkuje to brakiem zaufania przedsiębiorców do polskiego prawa.

Obserwowaliśmy już przypadki, kiedy to osoby, które zainwestowały w farmy wiatrowe, nagle musiały mierzyć się z zawirowaniami legislacyjnymi, które stawiały pod znakiem zapytania rentowność inwestycji. Za rok może to być inna branża np.: producentów krzeseł. Nagle okaże się, że plastik, z którego są wykonane, nie spełnia wymyślonych norm. Nie możemy iść w tym kierunku. Musimy zapewnić pewność prowadzenia biznesu w Polsce, a szczególnie tych najbardziej rokujących branż, które mają szanse na ekspansję międzynarodową.Norka Amerykanska hodowla

Wprowadzenie zakazu, o którym byłą mowa, może rodzić skutki finansowe dla budżetu państwa w postaci wypłacenia odszkodowań w kwocie 3,8 mld zł odszkodowań dla rolników, którzy prowadzą hodowlę zwierząt futerkowych. Są to dane z raportu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców na podstawie danych z innych krajów, które tego rodzaju rozwiązania wprowadziły.

Czytaj także: Anna Bryłka: Unia Europejska obniża konkurencyjność polskiego rolnictwa

ŚwiatRolnika.info: Często słyszymy deklaracje polityczne o patriotyzmie gospodarczym, odbudowie przemysłu, z drugiej strony chce zamykać się dochodowy interes o 100-letniej tradycji.

Piotr Palutkiewicz: Od 2015 r. rząd deklaruje, że chce zapewnić jak najbardziej sprzyjające warunki dla wszystkich przedsiębiorców działających w Polsce i ma apetyt na to, aby polskie firmy dokonywały zagranicznej ekspansji. W praktyce okazało się, że mamy branżę, w której jesteśmy potentatem, która ma ogromny wpływ na eksport polskiego rolnictwa, a z pobudek ideologicznych rząd chce uderzyć w tę właśnie branżę. To drastyczna niekonsekwencja działań. Na pewno powinniśmy dbać o perły w koronie polskiego rolnictwa, a nie zaburzać zaufanie względem prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce – nie tylko w sektorze rolniczym.

ŚwiatRolnika.info: Jakie zaproponowałby Pan rozwiązania?

Piotr Palutkiewicz: Dla tej branży rolniczej na pewno właściwa byłaby jasna deklaracja ze strony rządu o tym, że zakusy względem zniszczenie sektora były błędem. Potrzeby jest wyraźny sygnał "póki my rządzimy, nic wam nie grozi". Niezwykle istotny byłby również konsensus ponadpartyjny pokazujący, że branży hodowli zwierząt na futra nic nie grozi ze strony legislatora. Zapewnienie o stabilności działania, że ten lub inny rząd nie podejmie żadnych kroków, aby "ubić" tę branżę w naszym kraju. Należy wprowadzić również rozwiązania podatkowe, które wpływają na działania wszystkich podmiotów gospodarczych – nie tylko hodowców zwierząt futerkowych. Stabilny system podatkowy, wsparcie w ekspansji zagranicznej. Zapewnić stabilność i nie przeszkadzać w prowadzeniu biznesu. Takie powinno być hasło przewodnie.

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.