Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Monika Faber 07-01-2021 18:40:13

Aukcja skór zwierząt futerkowych w Polsce? To bardziej realne niż kiedykolwiek

Aukcja skór zwierząt futerkowych

Dziś doszło do spotkania JE Ambasadora Chińskiej Republiki Ludowej Pana Liu Guangyuana oraz Prezesa Szczepana Wójcika reprezentującego Polski Przemysł Futrzarski. Tematem rozmów była polsko-chińska aukcja skór zwierząt futerkowych, która miałaby powstać na terytorium naszego kraju. Dzięki tej inwestycji Polska miałaby stać się nie tylko największym dostawcą skór zwierząt futerkowych na świecie, ale także globalnym centrum obrotu tym surowcem.

Duński błąd i polska aukcja skór

Miliardy euro może zarobić polskie rolnictwo dzięki błędnej decyzji duńskiego rządu dotyczącej utylizacji tamtejszych stad zwierząt futerkowych. Szanse dla polskiego sektora futrzarskiego i branż z nim kooperujących dostrzegają eksperci, politycy i sami rolnicy, na czele których stoi Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa, a obecnie przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP.

Zdaniem ekspertów decyzja duńskiego rządu otwiera nowe perspektywy przed polskim hodowlami. Po decyzji Danii ceny skór na światowym aukcyjnym rynku w ciągu kilku tygodni wzrosły o 40 proc. W niecały miesiąc Dania z pozycji lidera stałą się nic nie znaczącym producentem, a tym samym utraciła potężne wpływy do swojego budżetu z tytułu podatków. W krótkim czasie Polska z tego rodzaju produkcji może pozyskać miliardy euro.

Decyzja duńskiego rządu, za którą zdążyła już przeprosić premier tego kraju Mette Frederiksen, otwiera nowe perspektywy przed polskim rolnictwem. W krótkim czasie Polska z tego rodzaju produkcji może pozyskać miliardy euro. Dania była liderem w produkcji skór. Dzisiaj to my nim jesteśmy. W sytuacji, w której pojawiła się luka podażowa, możemy ją wypełnić. To byłoby bardzo opłacalne ekonomicznie

– powiedział w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jan Krzysztof Ardanowski przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP.szczepan wojcik rolnictwo eksport

Na ewentualnym sukcesie polskich hodowców zwierząt na futra mogą zyskać także inne branże. Rolnictwo to system naczyń połączonych. Jeżeli polskie hodowle zwierząt futerkowych będą się rozwijać, to zarobią na tym producenci pasz, środków weterynaryjnych. Także hodowcy, którzy sprzedają im odpady zwierzęce. To łańcuch branż, które na tym zyskają. Potrzebna do tego jest jednak wola polityczna

– dodał Jan Krzysztof Ardanowski.

Czytaj także: Budżet rolny bez poprawek senackiej komisji

Aukcja skór zwierząt futerkowych w Polsce? Za nami ważne spotkanie

Podczas spotkania JE Ambasadora Chińskiej Republiki Ludowej Pana Liu Guangyuana oraz Prezesa Szczepana Wójcika reprezentującego Polski Przemysł Futrzarski omówiono możliwość współpracy inwestorów z Polski i Chin w zakresie tworzenia na terenie naszego kraju polsko-chińskiej aukcji skór łączącej wszystkie kontynenty globu. JE Ambasador Liu Guangyuan zaznaczył, że Chiny są największym rynkiem zbytu naturalnych skór, będąc jednocześnie ich największym importerem.

Polski przemysł futrzarski stoi dziś przed szansą. Ta szansa z kolei może przynieść potencjalne wymierne korzyści nie tylko samej branży, ale także szeregowi sektorów kooperujących z hodowlami. Powstanie polsko-chińskiej aukcji tu, nad Wisłą, zapewniłoby także pracę wielu osobom. Hodowla zwierząt futerkowych to w naszym kraju niemal wiekowa tradycja – tym bardziej cieszę się, że możemy na lata stać się absolutnym liderem na światowych rynkach. Jedynym, czego w tym momencie potrzebujemy jest spokój. Powinna go zapewnić legislacyjna stabilność, która dałaby możliwość dokonywania kolejnych inwestycji, które szybko przekute zostaną w zysk dla całego kraju

– powiedział Szczepan Wójcik.

Według szacunków przedstawionych przez Ambasadora Chiny pozyskują rocznie skóry wytworzone w Polsce o wartości przekraczającej ponad 100 mln USD. Stanowi to 10% ogółu zapotrzebowania Kraju Środka na ten surowiec. Dotychczas, transakcje pomiędzy polskimi i chińskimi przedsiębiorcami realizowane były za pośrednictwem domów aukcyjnych niezwiązanych ani z Polską, ani z Chinami. Ambasador Liu Guangyuan, przyznał, że jest już po rozmowach z Chińską Izbą Handlową, która również dostrzega potencjał planowanego przedsięwzięcia.

Polska jest obecnie największym producentem naturalnych skór, a wytwarzany przez nas surowiec uważany jest za najlepszy na świecie pod względem jakości. To tylko jeden z aspektów, który pozwala twierdzić, że stworzenie przez oboje partnerów polsko-chińskiego domu aukcyjnego o charakterze globalnym jest działaniem inwestycyjnie pożądanym.

Jakie korzyści przyniesie polsko-chińska aukcja skór zwierząt futerkowych?

Stworzenie Polskiej Aukcji Skór wiąże się z zasileniem polskiej gospodarki wieloma miliardami złotych, co w czasach ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego przyczynić się może do wsparcia rodzimej gospodarki również poprzez tworzenie nowych miejsc pracy.

W zakładanym przez Związek Polski Przemysł Futrzarski międzynarodowym projekcie inwestycyjnym znajduje się budowa potężnego centrum logistycznego, magazynowego, a także konferencyjnego, którego centrum staną się obiekty aukcyjne. Przemysł futrzarski w Polsce stoi dziś więc u progu stabilizacji i rozwoju na płaszczyźnie wszystkich etapów produkcyjnych – od hodowli zwierząt, po sprzedaż surowca. Jesteśmy przekonani, że wspólna inwestycja, której wartość szacujemy dziś na około 60 do 80 milionów euro przyczyni się w niedługim czasie do rozwoju zaplecza dydaktycznego i naukowego – również poprzez przywrócenie nad Wisłą wyspecjalizowanych pracowni kuśnierskich. Realizowanie przez Polskę inwestycji tej skali, obsługującej wszystkie etapy produkcyjne, pozwoli nam przyciągnąć do kraju znane marki i firmy słynące z produkcji futer i naturalnych ubrań.

Aukcja skór zwierząt futerkowych to nie tylko polsko-chiński cel

Globalny handel futrami, wart jest przeszło 22 miliardy dolarów rocznie. Jak twierdzi Międzynarodowa Federacja IFF obawy związane z nagłym niedoborem skór z norek, których Dania była głównym eksporterem, podniosły ceny w Azji aż o 40% w Azji. Tę lukę z powodzeniem zapełnić może Polska.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że – poza Polską i Chinami działającymi w kooperacji – również grecka branża futrzarska planuje otworzyć własną aukcję. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby to Polska – jako lider branży – uruchomiła swoje centrum handlu skórami. Nasz kraj staruje bowiem z lepszej pozycji niż grecka konkurencja. Pomoże to wzmocnić Polakom swoją pozycję i zyskać nowe środki, które stymulowałyby rozwój polskiej gospodarki podczas kryzysu.
Eksperci ówczesnego Banku Zachodniego WBK w rankingu Eksportowe TOP50 2016 umieścili branżę hodowli zwierząt futerkowych w Polsce na 3. miejscu wśród najbardziej perspektywicznych gałęzi rodzimej gospodarki. Co więcej, jest to branża niemal w całości oparta na polskim kapitale. Aż 98% właścicieli ferm deklaruje, że nie korzysta i nigdy nie korzystała z zagranicznych źródeł finansowania. Oznacza to, że środki finansowe nie są wyprowadzane za granicę, ale pozostają w Polsce.

Opublikował:
Monika Faber
Author: Monika Faber
O Autorze
z wykształcenia prawnik, z zamiłowania rolnik. Połączenie tych dwóch profesji pomaga zrozumieć jak wymagające jest dzisiejsze rolnictwo. Jestem dumna z polskiej wsi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Michał Rybka 16-01-2022 15:04:08

Tak powinien przebiegać gospodarski chów królików. Poznaj główne zasady

W Polsce chów królików ras mięsnych zyskuje coraz większą popularność. Ale obecnie polscy rolnicy podchodzą do hodowli królików dość nieufnie.

To zasługa długiego okresu wcześniejszej stagnacji, która była spowodowana brakiem możliwości sprzedaży produktów króliczych. Jednakże wstąpienie Polski do Wspólnoty Europejskiej otworzyło szeroką i chłonną drogę zbytu dla osób pragnących chować króliki. Produkcja żywca króliczego i eksport mięsa z nią związany może być lukratywnym biznesem. Popyt na królicze mięso stanowi szansę dla polskich hodowców. W tym artykule przedstawimy podstawowe wymagania związane chowem królików.

Prawidłowe pomieszczenia dla królików

Przede wszystkim, hodowla i chów królików powinna odbywać się zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r. o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich Dz.U. 1997 nr 123, poz. 774 oraz Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt Dz.U. 1997 nr 111, poz. 724. Dodatkowo produkcja żywca króliczego powinna być zgodna z przepisami dotyczącymi prowadzenia działalności gospodarczej i przepisami dotyczącymi działów specjalnych produkcji rolnej.chowkrolikow2Pomieszczenia stosowane w chowie królików powinny zapewniać następujące warunki:

– zabezpieczenie przed drapieżnikami takimi, jak: psy, koty, szczury, tchórze, myszy, łasice i inne,
– osłonę przed zbytnim nasłonecznieniem prowadzącym do przegrzania zwierząt i ich upadków,
– dostateczną powierzchnię niezbędną dla normalnych funkcji życiowych królika, takich jak swobodny dostęp do powietrza oraz światła,
– odpowiadać wymaganiom stawianym przez obowiązujące przepisy,
– ponadto samce i samice królików po osiągnięciu dojrzałości płciowej powinny być utrzymywane oddzielnie.

Chów królików – wymagania środowiskowe

Utrzymywanie królików stanowi nie lada wyzwanie. To zwierzęta, które mają ograniczoną termoregulację. W tym aspekcie niezwykle ważne jest, aby zapewnić im właściwe warunki mikroklimatyczne. Optymalny chów królików powinien mieć zachowanych kilka kluczowych czynników.

Światło posiada ogromne znaczenie dla młodzieży i całego stada hodowlanego. Odpowiednimi dla nich pomieszczeniami będą takie z dobrą widocznością i oknami. Jednakże króliki nie mogą być wystawione na bezpośrednie działanie promieni słonecznych, ponieważ królik wystawiony promienie słoneczne staje się nerwowy i przy okazji jego futro zmienia kolor na rude. Z kolei światło koloru niebieskiego lub żółtego wpływa korzystnie na przebieg tuczu oraz działa uspokajająco na zwierzęta. Pomieszczenia mateczne powinny być oświetlone 14-16 h na dobę, do tuczu do 8 h.

Temperatura w pomieszczeniach musi być stała i wynosić dla stada podstawowego 15-20oC oraz 14-18oC dla pomieszczeń, w których jest prowadzony tucz królików. Warto wiedzieć, że królik, dzięki gęstemu futru, posiada odporność na niskie temperatury, ale niezbyt dobrze znosi temperatury powyżej 25oC. Dzieję się tak, ponieważ królik nie poci się, a nagromadzony nadmiar ciepła traci poprzez zwiększoną liczbę oddechów. Z kolei wilgotność powietrza w pomieszczeniu, może wahać się od 60 do 70% (przy optymalnej 65%).

W kwestii świeżego powietrza trzeba zadbać o dostateczną wentylację, gdyż w zamkniętym pomieszczeniu gromadzi się wydychany przez króliki dwutlenek węgla oraz amoniak i siarkowodór wydzielający się z odchodów zwierząt. W zamkniętym pomieszczeniu w powietrzu stężenie: dwutlenku węgla (CO2) nie powinno przekraczać 3000 ppm, amoniaku (NH3) 15 ppm, siarkowodoru (H2S) 5 ppm. Wyższe wartości stężeń mogą prowadzić do problemów z oddychaniem u królików, a także mogą być przyczyną wielu chorób. Mając na uwadze fakt, że królik może oddychać tylko nosem, to wszelakie zmiany chorobowe tego odcinka układu oddechowego mają fatalny wpływ na kondycję fizyczną naszego zwierzęcia.

Zobacz także: Hodowla królików – podstawowe informacje dotyczące utrzymania zwierząt

 źródła: lodr.pl/ fot. pixabay


Autor: Tomasz Racki 05-01-2022 08:36:04

Szwecja znosi zakaz hodowli norek. Władze chcą inwestować w hodowle

Zakaz hodowli norek w Szwecji przestał obowiązywać po tym, jak rząd zdecydował się na jego wprowadzenie w związku z rzekomym zagrożeniem pandemicznym.

Zniesienie zakazu nastąpiło po okresie wstrzymania możliwości prowadzenia rozrodu zwierząt w związku potencjalnym zagrożeniem wynikającym z faktu wykrycia koronawirusa na fermach zwierząt. Dziś władze wycofują się podjętych decyzji, podkreślając, że maja zamiar zainwestować znaczne środki w pomoc hodowcom. Kraje skandynawskie są jednymi z czołowych producentów skór zwierząt futerkowych na świecie. Globalnym liderem – zarówno w kontekście jakości jak i skali produkcji – jest Polska.

Zakaz hodowli norek w Szwecji przestał obowiązywać

Decyzja szwedzkich władz spowodowała konieczność wypłacenia hodowcom wielomilionowych odszkodowań z tytułu wygasania hodowli zwierząt futerkowych. Dziś budynki fermy ponownie mają zostać wypełnione, a szwedzcy hodowcy mają odzyskać miejsce na rynku. Wciąż jednak na fermach obowiązują ścisłe zasady bioasekuracji, których przestrzegać muszą rolnicy i ich pracownicy. Znaczne ograniczenia dotyczą także możliwości wejścia na teren ferm przez osoby trzecie.zwierzeta futerkowe 113 zakaz hodowli norek

Podobną decyzję do rządu Szwecji podjęła w ubiegłym roku Dania. Tam zdecydowano się na przymusowe wybicie wszystkich hodowanych w kraju norek amerykańskich. Już dziś wiadomo jednak, że także duńscy przedsiębiorcy będą chcieli powrócić na rynek i odzyskać jedną z czołowych pozycji.

Rząd Danii zawarł także porozumienie, które zapewniło pełną rekompensatę i pomoc restrukturyzacyjną dla hodowców norek oraz przedsiębiorstw ściśle kooperujących z sektorem. Ważnym elementem umowy było zobowiązanie do pomocy pracownikom ferm zwierząt futerkowych w znalezieniu nowych miejsc pracy, co miałoby uchronić tamtejsze samorządy – szczególnie dotknięte decyzją rządu – przed ponoszeniem nadmiernych kosztów związanych ze wzrostem bezrobocia.

Zgodnie z dokumentacją duńskiego rządu bezpośrednia rekompensata dla hodowców norek wyniosła 10,9-11,9 mld DKK, czyli między 6 590 140 000 zł, a 7 194 740 000 zł, a wysokość rekompensat podlegała indywidualnej ocenie uzależnionej od wskazanych przez duński rząd kryteriów. W ten sposób – wyłączając bezpośrednie odszkodowania dla hodowców zwierząt futerkowych w Danii – rekompensatom podlegają m.in.: utrata przyszłej prognozowanej podstawy dochodu na lata 2022-2030, kredyty hodowców, zobowiązania względem kontrahentów, rozbiórka lub odbudowa budynków gospodarczych, straty w sprzęcie, straty branż kooperujących z hodowlami norek: sektor paszowy, dom aukcyjny, transport, inne.

Branże powiązane, takie jak zakłady produkcji pasz, zakłady kuśnierskie lub domy aukcyjne norek, które swoją działalność ściśle powiązały z hodowlą norek amerykańskich, mogły wnioskować o rekompensatę, jeśli ponad połowa obrotów uzależniona była od kooperacji z fermami zwierząt futerkowych, a forma prowadzonej działalności nie mogła zostać natychmiast zrestrukturyzowana.

Białoruś chce rozwijać hodowle zwierząt futerkowych

Zakaz hodowli norek to pomysł, który przez myśl nie przeszedł władzom Białorusi. Mińsk zapowiedział, że ma zamiar dotować krajowych hodowców, by ci zagospodarowali dla siebie znaczną część rynku.

W październiku ubiegłego roku podczas walnego zgromadzenia przedstawicieli członków Białoruskiego Republikańskiego Związku Towarzystw Konsumenckich prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko zapowiedział, że dołoży wszelkich starań, aby jego kraj – wykorzystując decyzje kilku państw Unii Europejskiej – stał się liczącym się graczem na światowym rynku hodowli zwierząt futerkowych.

Łukaszenka wskazał na błędy Duńczyków, którzy – w konsekwencji fatalnych decyzji tamtejszego rządu – doprowadził do zniszczenia hodowli zwierząt futerkowych w kraju, który do tej pory był liderem na rynku globalnym.aukcja skor zwierzat futerkowych

„Dlaczego nie zajęliśmy rynku? To bonanza. Wtedy rynek był niezrównoważony w wyniku tak idiotycznych decyzji polityków. Dlatego zgodnie z moim rozkazem, pod gwarancjami rządu, przyznano środki kredytowe na wsparcie ferm futrzarskich” – wyjaśnił Łukaszenka.

„W przyszłości praca powinna być zorganizowana tak, aby ten obszar nie wymagał już środków budżetowych, ale przynosił stabilny dochód. Będziemy przykładać do tego szczególną uwagę i wdrożymy kontrole” – podkreślił prezydent.
Łukaszenka zaznaczył, że w ostatnich latach zrobiono w tej dziedzinie wiele, zainwestowano odpowiednie środki i – mimo trudności na rynku – osiągnięto niemały sukces. Zakaz hodowli norek na Białorusi to dziś perspektywa w zasadzie niemożliwa.

Rosja chce rozwijać hodowle zwierząt futerkowych

Po czasowej likwidacji hodowli zwierząt futerkowych w Danii największym światowym producentem skór zwierząt futerkowych stała się Polska. Nasz kraj jest liderem zarówno w kwestii skali jak i jakości dostarczanego surowca. Perspektywy rozwoju branży są optymistyczne ze względu na potężne wzrosty cen odnotowywane w ostatnich miesiącach na światowych aukcjach skór.

Błędy duńskich polityków, którzy w obawie przed mutacjami koronawirusa, wprowadzili zakaz hodowli norek amerykańskich w kraju, postanowiła wykorzystać także Rosja.

Rosyjscy producenci skór zwierząt futerkowych mają szansę stać się dziś światowymi liderami. Możliwość tę stwarza dziś Unia Europejska, która rozważa wprowadzenie całkowitego zakazu hodowli zwierząt futerkowych. Wyczerpany pandemią koronawirusa i ciągłą potrzebą obrony przemysł futerkowy światowych liderów, takich jak Polska czy Dania, przezywa dziś ciężkie czasy. I w tej sytuacji rosyjscy producenci futer mówią wprost: albo teraz, albo nigdy!” – czytamy w komunikacie, który ukazał się w dzienniku „Komsomolskaja Prawda”, a który powieliło rosyjskie ministerstwo rolnictwa.

Branża hodowli zwierząt futerkowych w Polsce daje zatrudnienie – pośrednio i bezpośrednio – kilkunastu tysiącom osób. Korzyści z funkcjonowania tego sektora czerpią także inne sektory rolnictwa, które zyskują na możliwości naturalnej utylizacji ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego.

Czytaj także: Hodowle zwierząt futerkowych – boom w polskiej branży futerkowej

Svensk Mink/fot. AR

 

 


Autor: Tomasz Racki 12-10-2021 14:36:06

Łukaszenka chce uczynić Białoruś potęgą w hodowli zwierząt futerkowych

Aleksandr Łukaszenka zapowiedział w piątek, że Białoruś robi wszystko, by stać się istotnym graczem na rynku hodowli zwierząt futerkowych – donosi agencja Interfax.

Białoruś dostrzega błędy Unii Europejskiej

Podczas walnego zgromadzenia przedstawicieli członków Białoruskiego Republikańskiego Związku Towarzystw Konsumenckich prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko zapowiedział, że dołoży wszelkich starań, aby jego kraj – wykorzystując decyzje kilku państw Unii Europejskiej – stał się liczącym się graczem na światowym rynku hodowli zwierząt futerkowych.

Łukaszenka wskazał na błędy Duńczyków, którzy – w konsekwencji fatalnych decyzji tamtejszego rządu – doprowadził do zniszczenia hodowli zwierząt futerkowych w kraju, który do tej pory był liderem na rynku globalnym.aukcja skor zwierzat futerkowych

Dlaczego nie zajęliśmy rynku? To bonanza. Wtedy rynek był niezrównoważony w wyniku tak idiotycznych decyzji polityków. Dlatego zgodnie z moim rozkazem, pod gwarancjami rządu, przyznano środki kredytowe na wsparcie ferm futrzarskich

– wyjaśnił Łukaszenka.

W przyszłości praca powinna być zorganizowana tak, aby ten obszar nie wymagał już środków budżetowych, ale przynosił stabilny dochód. Będziemy przykładać do tego szczególną uwagę i wdrożymy kontrole

– podkreślił prezydent.

Łukaszenka zaznaczył, że w ostatnich latach zrobiono w tej dziedzinie wiele, zainwestowano odpowiednie środki i – mimo trudności na rynku – osiągnięto niemały sukces.

Czytaj także: Rosjanie chcą przejąć polski przemysł futrzarski! Mówią o tym wprost!

Nie tylko Łukaszenka ma chrapkę na norki

Po czasowej likwidacji hodowli zwierząt futerkowych w Danii największym światowym producentem skór zwierząt futerkowych stała się Polska. Nasz kraj jest liderem zarówno w kwestii skali jak i jakości dostarczanego surowca. Perspektywy rozwoju branży są optymistyczne ze względu na potężne wzrosty cen odnotowywane w ostatnich miesiącach na światowych aukcjach skór.

Błędy duńskich polityków, którzy w obawie przed mutacjami koronawirusa, zdecydowali o likwidacji hodowli norek amerykańskich w kraju, postanowiła wykorzystać także Rosja.

Rosyjscy producenci skór zwierząt futerkowych mają szansę stać się dziś światowymi liderami. Możliwość tę stwarza dziś Unia Europejska, która rozważa wprowadzenie całkowitego zakazu hodowli zwierząt futerkowych. Wyczerpany pandemią koronawirusa i ciągłą potrzebą obrony przemysł futerkowy światowych liderów, takich jak Polska czy Dania, przezywa dziś ciężkie czasy. I w tej sytuacji rosyjscy producenci futer mówią wprost: albo teraz, albo nigdy!

– czytamy w komunikacie, który ukazał się w dzienniku „Komsomolskaja Prawda”, a który powieliło rosyjskie ministerstwo rolnictwa.

Branża hodowli zwierząt futerkowych w Polsce daje zatrudnienie – pośrednio i bezpośrednio – kilkunastu tysiącom osób. Korzyści z funkcjonowania tego sektora czerpią także inne sektory rolnictwa, które zyskują na możliwości naturalnej utylizacji ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego.

Interfax.by/fot. wikimedia

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.