Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Oliver Pochwat 25-06-2021 14:17:09

TYLKO U NAS! Ardanowski o dramacie hodowcy norek: Na Boga! Gdzie jest w tej sytuacji minister rolnictwa?

Ardanowski

W Polsce wykryto dwa nowe przypadki SarsCoV-2 na fermie norek. Niestety, mimo tego, że wiedza na temat takich przypadków jest dużo szersza niż na początku, kiedy to Dania i Holandia decydowały o sanitarnym uboju norek, w Polsce nic się nie zmieniło. Żaden kraj nie decyduje się obecnie na wybijanie zwierząt. Tylko Polska Kontynuuje ten haniebny proceder. Z byłym ministrem rolnictwa Janem Krzysztofem Ardanowskim rozmawia Oliver Pochwat.

Jak skomentuje Pan decyzję o wybiciu tysięcy norek?

Jan Krzysztof Ardanowski:

Bardzo chętnie to skomentuje. Problem masywnych chorób zwierzęcych jest zapewne trudny do uniknięcia. Mamy w innych grupach zwierząt choroby, które wymagają zwalczania z urzędu – Afrykański Pomór Świń, Grupa Ptaków i szereg innych chorób. Covid pojawił się również na fermach norek. Został tam zawleczony przez ludzi – to trzeba powiedzieć wyraźnie. To ludzie zarazili zwierzęta. Przede wszystkim należy podejmować zdecydowane działania, żeby zapobiec przenoszeniu choroby przez ludzi na zwierzęta.

W Danii podjęto decyzję o wybiciu wszystkich norek, co spowodowało ogromny wręcz kryzys polityczny – włącznie z dymisją ministra rolnictwa, który taką decyzję podjął. W tej chwili wszystkie kraje stosują kwarantannę w tych gospodarstwach, czyli obserwację, czy choroba się rozwija, czy też ustępuje i oczywiście izolując te gospodarstwa w taki sposób, żeby nie było możliwości kontaktu z innymi ludźmi niż właściciele i pracownicy fermy. Jest to powszechnie stosowana metoda na całym świecie, która ma wyeliminować chorobę w poszczególnych gospodarstwach, ale ma jednocześnie utrzymać – i podkreślam to bardzo mocno – utrzymać hodowlę norek, bardzo ważny dział rolnictwa, w wielu krajach, w tym również i w Polsce.

U nas stosuje się – zamiast tej przyjętej w innych krajach metody, jaką jest kwarantanna – wybijanie zwierząt, co wydaje się niezrozumiałe. Jednocześnie absolutnym skandalem, na który zwracałem uwagę Ministrowi Rolnictwa – również publicznie o tym mówiąc – jest nieuwzględnienie w stosownym rozporządzeniu zwierząt futerkowych. Chodzi o kwalifikowanie ich do odszkodowań w przypadku urzędowego zwalczania, wybicia. To rzecz zasługująca na najwyższe potępienie. Te zwierzęta nie różnią się w podejściu człowieka i ich traktowaniu względem świń, krów, drobiu. Są zwierzętami hodowlanymi, których hodowlę właściciele prowadzą legalnie. Rolnicy czerpią z tego zarówno zyski, jak również jest to korzystne dla całego obiegu utylizacji odpadów pochodzenia zwierzęcego.

 

Czytaj także: KRIR domaga się odszkodowań dla hodowców norek! Co zrobi Grzegorz Puda?

Czy kwestia odpadów jest aż tak ważna?

Jan Krzysztof Ardanowski:norki amerykanskie dania 33

Mówiłem o tym wielokrotnie. To jest najbardziej ekologiczny sposobów utylizacji odpadów. W przeciwnym wypadku będzie to trzeba spalić w piecach w zakładach utylizacyjnych zdominowanych przez niemiecką firmę, która zapewne w tym celu weszła do Polski. To jest działanie głęboko szkodliwe dla Polskiej gospodarki, która w okresie wychodzenia z pandemii powinna szukać wszystkich możliwości zarabiania. Szczególnie zarobków, które pochodzą z eksportu, bo jest to główny kierunek zagospodarowania skór zwierzęcych, na które na świecie zapotrzebowanie absolutnie nie maleje.


A co w przypadku zakazu?

Jan Krzysztof Ardanowski:

 

Likwidacja hodowli zwierząt futerkowych w Polsce nie sprawi, że tych zwierząt na świecie będzie mniej. Sprawi natomiast, że hodowle zostaną przesunięte do innych krajów – zarówno w Unii Europejskiej, jak i poza nią. Natomiast problem odszkodowań dla rolników, którym decyzją Inspekcji Weterynaryjnej wybijane są zwierzęta, musi być rozwiązany.

 

Od wielu miesięcy Minister Rolnictwa nie podejmuje żadnych starań, żadnych działań, żeby te rażąco głupie zaniedbanie naprawić. Za wybijane norki również musi przysługiwać odszkodowanie, a nie żadne premie za pomoc w zwalczaniu. To jest obchodzenie, to jest jakieś nieporozumienie. Chodzi o to, żeby rolnikom, którym decyzją administracyjną zlikwidowano stado, wypłacić odszkodowanie w pełnej wysokości. Nie żadnymi ryczałtami. W pełnej wysokości odszkodowania za zlikwidowane zwierzęta. Oczekuje tego od ministra rolnictwa, to jest obowiązkiem ministra rolnictwa.

 

Przeprowadzenie szybkiej zmiany rozporządzenia jest konieczne – a nie uciekanie i chowanie głowy w piasek. Należy w Polsce utrzymać hodowle zwierząt futerkowych. Jest to ważny dział naszego rolnictwa związany bardzo ściśle z przemysłem mięsnym i produkcją żywności w Polsce, zmniejszający koszty produkcji żywności w kraju, szczególnie w przypadku drobiu. Również nieetyczne, niemoralne i głęboko szkodliwe jest wyeliminowanie rolników zajmujących się hodowlą zwierząt futerkowych z odszkodowań, które należą się rolnikom hodującym także inne grupy zwierząt w przypadku wybicia całego stada. Należy patrzeć na mądrzejszych od nas w zwalczaniu koronawirusa u norek, szczególnie, że cały czas dochodzą nowe informacje o możliwości szczepień, o metodach związanych z kwarantanną, a nie likwidacją. Należy wyciągać wnioski i uczyć się od mądrzejszych od nas, jeżeli nam tej wiedzy brakuje. Oczekuję takich zachowań ze strony ministra rolnictwa.

Jakie działania w Pana opinii należałoby podjąć?

Jan Krzysztof Ardanowski:

Po pierwsze niewybijanie stad, tylko kwarantanna i leczenie również z zastosowaniem – tak jak w kilku krajach – szczepionek. Jeżeli już zachodzi konieczność wybicia całego stada, wynikać powinno to z przepisów prawa, a nie uznaniowości lekarzy weterynarii. Odszkodowania muszą być wypłacane w pełnej wysokości wartości stada zwierząt. W pełnej wysokości, a nie żadnych ryczałtów czy uproszczonych płatności.

To jest sprawa absolutnie oczywista. Chodzi o to, żeby utrzymać hodowle norek i pomóc rolnikom, którzy nie z własnej winy tę chorobę u siebie w stadach znaleźli. Oczywiście trzeba brać pod uwagę czy zostały spełnione warunki bioasekuracji – to jest dla mnie oczywiste, Jeżeli ktoś z własnej winy, głupoty, zaniedbań dopuścił takie zagrożenie, nie izolując fermy w sposób odpowiedni, to niech żadnej nagrody i odszkodowania się nie spodziewa. Tu trzeba być bardzo restrykcyjnym i twardo respektować prawo. Natomiast tam, gdzie pojawienie się choroby nie jest winą rolnika i gdzie zastosowano inną niż kwarantanna metodę w postaci wybicia stada, musi pojawić się adekwatne do wysokości straty odszkodowanie i państwo żadnej łaski w tej materii nie robi. To jest obowiązek państwa i tego oczekuje od ministra rolnictwa.

Rolnicy, z którymi rozmawiamy, postępowanie z hodowcą z województwa lubelskiego określają jako nową formę Piątki dla zwierząt. Jasno mówią o wyrażeniu sprzeciwu podobnym do tego z września i października ubiegłego roku. Czy Pana zdaniem, sytuacja, którą teraz obserwujemy może stać się kolejnym problemem Prawa i Sprawiedliwości na wsi?

Sprawa jest złożona. Chcę wierzyć – nadzieja umiera ostatnia – że nie jest to sposób na wprowadzenie szkodliwej Piątki dla zwierząt. Szkodliwej, nielogicznej, silnie uderzającej w Polskie rolnictwo. Nielogicznej z punktu widzenia gospodarczego i dochodów państwa w okresie pandemii. To działania uderzające również w polskich konsumentów, interesy społeczne, bo konsekwencją Piątki jest wzrost cen żywności.

To nie tylko upadek części rolnictwa, ale również wzrost cen żywności choćby przez przerwanie łańcucha ekologicznej utylizacji produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego, o czym mówiłem. Moje zdanie absolutnie się tu nie zmienia, to była ustawa szkodliwa i uczynię wszystko, żeby nie dopuścić do wprowadzenia tych rozwiązań. Skoro się nie udało tego zrobić ustawą, to może wykorzystując koronawirusa, manipulując opinią społeczną, nastawiając konsumentów, społeczeństwo przeciwko hodowcom norek. Przedstawiając hodowców zwierząt futerkowych jak bandytów, zwyrodnialców zbójów bez sumienia, którzy wykorzystują zwierzęta, ale również grając na emocjach społecznych, tłumacząc, że niemoralne jest korzystanie z futer. Tym wszystkich, którzy w ten sposób mówią, chcę powiedzieć, że jeśli ktoś jest weganinem i nie stosuje żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego, chodzi w łapciach z łyka, a nie skórzanych butach, nie nosi paska, nie nosi torebki – jestem w stanie to zrozumieć. Natomiast kłamstwem i ogromnym cynizmem jest sugerowanie, że wykorzystywanie skór zwierząt zabijanych w tym celu, bo przecież nie z padliny mamy skórę na buty, jest po prostu niemoralne i nieetyczne. Boje się, że skoro nie udało się przeprowadzić Piątki dla zwierząt ustawowo – moje stanowisko w tej materii jednoznaczne doprowadziło do tego, że trzeba się było z tej głupoty wycofać – teraz, tak jak rolnicy sugerują, jest bardzo możliwe, że trwa próba wprowadzenia tych rozwiązań tylnymi drzwiami. Na Boga! Gdzie jest minister rolnictwa w tej sytuacji?

 



Autor: Michał Rybka 16-01-2022 15:04:08

Tak powinien przebiegać gospodarski chów królików. Poznaj główne zasady

W Polsce chów królików ras mięsnych zyskuje coraz większą popularność. Ale obecnie polscy rolnicy podchodzą do hodowli królików dość nieufnie.

To zasługa długiego okresu wcześniejszej stagnacji, która była spowodowana brakiem możliwości sprzedaży produktów króliczych. Jednakże wstąpienie Polski do Wspólnoty Europejskiej otworzyło szeroką i chłonną drogę zbytu dla osób pragnących chować króliki. Produkcja żywca króliczego i eksport mięsa z nią związany może być lukratywnym biznesem. Popyt na królicze mięso stanowi szansę dla polskich hodowców. W tym artykule przedstawimy podstawowe wymagania związane chowem królików.

Prawidłowe pomieszczenia dla królików

Przede wszystkim, hodowla i chów królików powinna odbywać się zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r. o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich Dz.U. 1997 nr 123, poz. 774 oraz Ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt Dz.U. 1997 nr 111, poz. 724. Dodatkowo produkcja żywca króliczego powinna być zgodna z przepisami dotyczącymi prowadzenia działalności gospodarczej i przepisami dotyczącymi działów specjalnych produkcji rolnej.chowkrolikow2Pomieszczenia stosowane w chowie królików powinny zapewniać następujące warunki:

– zabezpieczenie przed drapieżnikami takimi, jak: psy, koty, szczury, tchórze, myszy, łasice i inne,
– osłonę przed zbytnim nasłonecznieniem prowadzącym do przegrzania zwierząt i ich upadków,
– dostateczną powierzchnię niezbędną dla normalnych funkcji życiowych królika, takich jak swobodny dostęp do powietrza oraz światła,
– odpowiadać wymaganiom stawianym przez obowiązujące przepisy,
– ponadto samce i samice królików po osiągnięciu dojrzałości płciowej powinny być utrzymywane oddzielnie.

Chów królików – wymagania środowiskowe

Utrzymywanie królików stanowi nie lada wyzwanie. To zwierzęta, które mają ograniczoną termoregulację. W tym aspekcie niezwykle ważne jest, aby zapewnić im właściwe warunki mikroklimatyczne. Optymalny chów królików powinien mieć zachowanych kilka kluczowych czynników.

Światło posiada ogromne znaczenie dla młodzieży i całego stada hodowlanego. Odpowiednimi dla nich pomieszczeniami będą takie z dobrą widocznością i oknami. Jednakże króliki nie mogą być wystawione na bezpośrednie działanie promieni słonecznych, ponieważ królik wystawiony promienie słoneczne staje się nerwowy i przy okazji jego futro zmienia kolor na rude. Z kolei światło koloru niebieskiego lub żółtego wpływa korzystnie na przebieg tuczu oraz działa uspokajająco na zwierzęta. Pomieszczenia mateczne powinny być oświetlone 14-16 h na dobę, do tuczu do 8 h.

Temperatura w pomieszczeniach musi być stała i wynosić dla stada podstawowego 15-20oC oraz 14-18oC dla pomieszczeń, w których jest prowadzony tucz królików. Warto wiedzieć, że królik, dzięki gęstemu futru, posiada odporność na niskie temperatury, ale niezbyt dobrze znosi temperatury powyżej 25oC. Dzieję się tak, ponieważ królik nie poci się, a nagromadzony nadmiar ciepła traci poprzez zwiększoną liczbę oddechów. Z kolei wilgotność powietrza w pomieszczeniu, może wahać się od 60 do 70% (przy optymalnej 65%).

W kwestii świeżego powietrza trzeba zadbać o dostateczną wentylację, gdyż w zamkniętym pomieszczeniu gromadzi się wydychany przez króliki dwutlenek węgla oraz amoniak i siarkowodór wydzielający się z odchodów zwierząt. W zamkniętym pomieszczeniu w powietrzu stężenie: dwutlenku węgla (CO2) nie powinno przekraczać 3000 ppm, amoniaku (NH3) 15 ppm, siarkowodoru (H2S) 5 ppm. Wyższe wartości stężeń mogą prowadzić do problemów z oddychaniem u królików, a także mogą być przyczyną wielu chorób. Mając na uwadze fakt, że królik może oddychać tylko nosem, to wszelakie zmiany chorobowe tego odcinka układu oddechowego mają fatalny wpływ na kondycję fizyczną naszego zwierzęcia.

Zobacz także: Hodowla królików – podstawowe informacje dotyczące utrzymania zwierząt

 źródła: lodr.pl/ fot. pixabay


Autor: Tomasz Racki 05-01-2022 08:36:04

Szwecja znosi zakaz hodowli norek. Władze chcą inwestować w hodowle

Zakaz hodowli norek w Szwecji przestał obowiązywać po tym, jak rząd zdecydował się na jego wprowadzenie w związku z rzekomym zagrożeniem pandemicznym.

Zniesienie zakazu nastąpiło po okresie wstrzymania możliwości prowadzenia rozrodu zwierząt w związku potencjalnym zagrożeniem wynikającym z faktu wykrycia koronawirusa na fermach zwierząt. Dziś władze wycofują się podjętych decyzji, podkreślając, że maja zamiar zainwestować znaczne środki w pomoc hodowcom. Kraje skandynawskie są jednymi z czołowych producentów skór zwierząt futerkowych na świecie. Globalnym liderem – zarówno w kontekście jakości jak i skali produkcji – jest Polska.

Zakaz hodowli norek w Szwecji przestał obowiązywać

Decyzja szwedzkich władz spowodowała konieczność wypłacenia hodowcom wielomilionowych odszkodowań z tytułu wygasania hodowli zwierząt futerkowych. Dziś budynki fermy ponownie mają zostać wypełnione, a szwedzcy hodowcy mają odzyskać miejsce na rynku. Wciąż jednak na fermach obowiązują ścisłe zasady bioasekuracji, których przestrzegać muszą rolnicy i ich pracownicy. Znaczne ograniczenia dotyczą także możliwości wejścia na teren ferm przez osoby trzecie.zwierzeta futerkowe 113 zakaz hodowli norek

Podobną decyzję do rządu Szwecji podjęła w ubiegłym roku Dania. Tam zdecydowano się na przymusowe wybicie wszystkich hodowanych w kraju norek amerykańskich. Już dziś wiadomo jednak, że także duńscy przedsiębiorcy będą chcieli powrócić na rynek i odzyskać jedną z czołowych pozycji.

Rząd Danii zawarł także porozumienie, które zapewniło pełną rekompensatę i pomoc restrukturyzacyjną dla hodowców norek oraz przedsiębiorstw ściśle kooperujących z sektorem. Ważnym elementem umowy było zobowiązanie do pomocy pracownikom ferm zwierząt futerkowych w znalezieniu nowych miejsc pracy, co miałoby uchronić tamtejsze samorządy – szczególnie dotknięte decyzją rządu – przed ponoszeniem nadmiernych kosztów związanych ze wzrostem bezrobocia.

Zgodnie z dokumentacją duńskiego rządu bezpośrednia rekompensata dla hodowców norek wyniosła 10,9-11,9 mld DKK, czyli między 6 590 140 000 zł, a 7 194 740 000 zł, a wysokość rekompensat podlegała indywidualnej ocenie uzależnionej od wskazanych przez duński rząd kryteriów. W ten sposób – wyłączając bezpośrednie odszkodowania dla hodowców zwierząt futerkowych w Danii – rekompensatom podlegają m.in.: utrata przyszłej prognozowanej podstawy dochodu na lata 2022-2030, kredyty hodowców, zobowiązania względem kontrahentów, rozbiórka lub odbudowa budynków gospodarczych, straty w sprzęcie, straty branż kooperujących z hodowlami norek: sektor paszowy, dom aukcyjny, transport, inne.

Branże powiązane, takie jak zakłady produkcji pasz, zakłady kuśnierskie lub domy aukcyjne norek, które swoją działalność ściśle powiązały z hodowlą norek amerykańskich, mogły wnioskować o rekompensatę, jeśli ponad połowa obrotów uzależniona była od kooperacji z fermami zwierząt futerkowych, a forma prowadzonej działalności nie mogła zostać natychmiast zrestrukturyzowana.

Białoruś chce rozwijać hodowle zwierząt futerkowych

Zakaz hodowli norek to pomysł, który przez myśl nie przeszedł władzom Białorusi. Mińsk zapowiedział, że ma zamiar dotować krajowych hodowców, by ci zagospodarowali dla siebie znaczną część rynku.

W październiku ubiegłego roku podczas walnego zgromadzenia przedstawicieli członków Białoruskiego Republikańskiego Związku Towarzystw Konsumenckich prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko zapowiedział, że dołoży wszelkich starań, aby jego kraj – wykorzystując decyzje kilku państw Unii Europejskiej – stał się liczącym się graczem na światowym rynku hodowli zwierząt futerkowych.

Łukaszenka wskazał na błędy Duńczyków, którzy – w konsekwencji fatalnych decyzji tamtejszego rządu – doprowadził do zniszczenia hodowli zwierząt futerkowych w kraju, który do tej pory był liderem na rynku globalnym.aukcja skor zwierzat futerkowych

„Dlaczego nie zajęliśmy rynku? To bonanza. Wtedy rynek był niezrównoważony w wyniku tak idiotycznych decyzji polityków. Dlatego zgodnie z moim rozkazem, pod gwarancjami rządu, przyznano środki kredytowe na wsparcie ferm futrzarskich” – wyjaśnił Łukaszenka.

„W przyszłości praca powinna być zorganizowana tak, aby ten obszar nie wymagał już środków budżetowych, ale przynosił stabilny dochód. Będziemy przykładać do tego szczególną uwagę i wdrożymy kontrole” – podkreślił prezydent.
Łukaszenka zaznaczył, że w ostatnich latach zrobiono w tej dziedzinie wiele, zainwestowano odpowiednie środki i – mimo trudności na rynku – osiągnięto niemały sukces. Zakaz hodowli norek na Białorusi to dziś perspektywa w zasadzie niemożliwa.

Rosja chce rozwijać hodowle zwierząt futerkowych

Po czasowej likwidacji hodowli zwierząt futerkowych w Danii największym światowym producentem skór zwierząt futerkowych stała się Polska. Nasz kraj jest liderem zarówno w kwestii skali jak i jakości dostarczanego surowca. Perspektywy rozwoju branży są optymistyczne ze względu na potężne wzrosty cen odnotowywane w ostatnich miesiącach na światowych aukcjach skór.

Błędy duńskich polityków, którzy w obawie przed mutacjami koronawirusa, wprowadzili zakaz hodowli norek amerykańskich w kraju, postanowiła wykorzystać także Rosja.

Rosyjscy producenci skór zwierząt futerkowych mają szansę stać się dziś światowymi liderami. Możliwość tę stwarza dziś Unia Europejska, która rozważa wprowadzenie całkowitego zakazu hodowli zwierząt futerkowych. Wyczerpany pandemią koronawirusa i ciągłą potrzebą obrony przemysł futerkowy światowych liderów, takich jak Polska czy Dania, przezywa dziś ciężkie czasy. I w tej sytuacji rosyjscy producenci futer mówią wprost: albo teraz, albo nigdy!” – czytamy w komunikacie, który ukazał się w dzienniku „Komsomolskaja Prawda”, a który powieliło rosyjskie ministerstwo rolnictwa.

Branża hodowli zwierząt futerkowych w Polsce daje zatrudnienie – pośrednio i bezpośrednio – kilkunastu tysiącom osób. Korzyści z funkcjonowania tego sektora czerpią także inne sektory rolnictwa, które zyskują na możliwości naturalnej utylizacji ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego.

Czytaj także: Hodowle zwierząt futerkowych – boom w polskiej branży futerkowej

Svensk Mink/fot. AR

 

 


Autor: Tomasz Racki 12-10-2021 14:36:06

Łukaszenka chce uczynić Białoruś potęgą w hodowli zwierząt futerkowych

Aleksandr Łukaszenka zapowiedział w piątek, że Białoruś robi wszystko, by stać się istotnym graczem na rynku hodowli zwierząt futerkowych – donosi agencja Interfax.

Białoruś dostrzega błędy Unii Europejskiej

Podczas walnego zgromadzenia przedstawicieli członków Białoruskiego Republikańskiego Związku Towarzystw Konsumenckich prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko zapowiedział, że dołoży wszelkich starań, aby jego kraj – wykorzystując decyzje kilku państw Unii Europejskiej – stał się liczącym się graczem na światowym rynku hodowli zwierząt futerkowych.

Łukaszenka wskazał na błędy Duńczyków, którzy – w konsekwencji fatalnych decyzji tamtejszego rządu – doprowadził do zniszczenia hodowli zwierząt futerkowych w kraju, który do tej pory był liderem na rynku globalnym.aukcja skor zwierzat futerkowych

Dlaczego nie zajęliśmy rynku? To bonanza. Wtedy rynek był niezrównoważony w wyniku tak idiotycznych decyzji polityków. Dlatego zgodnie z moim rozkazem, pod gwarancjami rządu, przyznano środki kredytowe na wsparcie ferm futrzarskich

– wyjaśnił Łukaszenka.

W przyszłości praca powinna być zorganizowana tak, aby ten obszar nie wymagał już środków budżetowych, ale przynosił stabilny dochód. Będziemy przykładać do tego szczególną uwagę i wdrożymy kontrole

– podkreślił prezydent.

Łukaszenka zaznaczył, że w ostatnich latach zrobiono w tej dziedzinie wiele, zainwestowano odpowiednie środki i – mimo trudności na rynku – osiągnięto niemały sukces.

Czytaj także: Rosjanie chcą przejąć polski przemysł futrzarski! Mówią o tym wprost!

Nie tylko Łukaszenka ma chrapkę na norki

Po czasowej likwidacji hodowli zwierząt futerkowych w Danii największym światowym producentem skór zwierząt futerkowych stała się Polska. Nasz kraj jest liderem zarówno w kwestii skali jak i jakości dostarczanego surowca. Perspektywy rozwoju branży są optymistyczne ze względu na potężne wzrosty cen odnotowywane w ostatnich miesiącach na światowych aukcjach skór.

Błędy duńskich polityków, którzy w obawie przed mutacjami koronawirusa, zdecydowali o likwidacji hodowli norek amerykańskich w kraju, postanowiła wykorzystać także Rosja.

Rosyjscy producenci skór zwierząt futerkowych mają szansę stać się dziś światowymi liderami. Możliwość tę stwarza dziś Unia Europejska, która rozważa wprowadzenie całkowitego zakazu hodowli zwierząt futerkowych. Wyczerpany pandemią koronawirusa i ciągłą potrzebą obrony przemysł futerkowy światowych liderów, takich jak Polska czy Dania, przezywa dziś ciężkie czasy. I w tej sytuacji rosyjscy producenci futer mówią wprost: albo teraz, albo nigdy!

– czytamy w komunikacie, który ukazał się w dzienniku „Komsomolskaja Prawda”, a który powieliło rosyjskie ministerstwo rolnictwa.

Branża hodowli zwierząt futerkowych w Polsce daje zatrudnienie – pośrednio i bezpośrednio – kilkunastu tysiącom osób. Korzyści z funkcjonowania tego sektora czerpią także inne sektory rolnictwa, które zyskują na możliwości naturalnej utylizacji ubocznych produktów pochodzenia zwierzęcego.

Interfax.by/fot. wikimedia

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.