Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Kamila Ciężka 25-11-2021 01:00:00

Pszczoły – jak rozpocząć przygodę z pszczelarstwem

pszczoły

Pszczoły kojarzą się przede wszystkim z miodem, ale ich największa zasługa to właśnie zapylanie roślin. W skali świata korzyści wynikające z zapylania roślin uprawnych przez pszczoły i inne owady wycenia się setki miliardów euro.

Z tego względu warto zwiększać populację pszczół i zajmować się pszczelarstwem. Hodowla pszczół jest jednak zajęciem wymagającym całorocznego nakładu pracy. Obecnie pszczoła miodna zasiedla wszystkie ekosystemy występujące na świecie, oprócz biegunów i rejonów podbiegunowych, gdzie nie występują rośliny nektaro- i pyłkodajne. Szacuje się, że na świecie w pasiekach utrzymywanych jest ok. 100 mln rodzin pszczelich, a drugie tyle żyje w stanie dzikim. We współczesnej gospodarce człowieka pszczoła miodna, to przede wszystkim zapylacz roślin uprawnych, przyczyniający się do plonowania lub znacznego wzrostu plonowania uprawianych roślin owadopylnych. Ocenia się, że działalność zapylająca pszczoły miodnej przynosi roczny dochód rzędu 250 mld euro. Czy trudno zostać pszczelarzem i jak się do tego zabrać?

Pszczoły nie takie straszne

Czy pszczoły wymagają dużo opieki? Jak zostać pszczelarzem? Wbrew pozorom nie jest to aż takie trudne. Zanim osoba zainteresowana pszczelarstwem założy pasiekę, powinna skontaktować się z miejscowym kołem pszczelarzy. Jeśli takowe koło nie istnieje, wtedy należy skontaktować się z Wojewódzkim Związkiem Pszczelarzy lub specjalistą pszczelarstwa PODR. Możemy zasięgnąć tam niezbędnych informacji np. o zdrowotności i zagęszczeniu pasiek w okolicy, ponadto uzyska adresy postępowych pszczelarzy oraz sklepów ze sprzętem pszczelarskim.

Jednak co najważniejsze, nawiązanie kontaktu z miejscowymi pszczelarzami umożliwi nam przede wszystkim praktyczne zetknięcie się z pszczołami oraz uzyskanie praktycznych wskazówek i rad, które pomogą w początkowej drodze z owadami. Bardzo ważnym jest bowiem przygotowanie fachowe, czyli uzyskanie wiedzy o tym jak zajmować się pasieką. Pomimo faktu, że pszczoły nie wymagają zbyt dużej opieki, to warto mieć o nich podstawową wiedzę. Najlepszym rozwiązaniem jest wysłuchanie kursu obejmującego podstawowe wiadomości pszczelarstwa. Inną formą zdobywania wiedzy może być udział w szkoleniach organizowanych przez koła pszczelarskie. Pozwalają one na bliższe zapoznanie się z wybranymi zagadnieniami.

Niezastąpionym źródłem wiedzy są również podręczniki, które mogą być uzupełnieniem, a czasem jedynym źródłem wiadomości. Obecnie na rynku można znaleźć coraz więcej wydawnictw, które obejmują całokształt zagadnień fachowych. Książki, które warto polecić „Jak prawidłowo prowadzić pasiekę” J. Marcinkowskiego i „Gospodarka pasieczna” W. Ostrowskiej oraz praca zbiorowa – „Poradnik pszczelarski”. Warto też zaprenumerować i czytać literaturę fachową np. – miesięcznik „Pszczelarstwo” i „Pszczelarz Polski”, które zawierają cenne wskazówki dla pszczelarzy zaawansowanych i początkujących.

Ciemne strony pszczelarstwa

Przyszły pszczelarz musi wiedzieć,pszczoły także o negatywach tej profesji. Rachunki zysków z pasiek czasem nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Zbiory miodu nie zawsze są pomyślne, a są też lata, w których bilans zysków i nakładów daje wręcz wyniki ujemne.

Ponadto nad pszczelarstwem wisi wiele zagrożeń, jak chociażby pojawiające się coraz to nowe choroby, które atakują pszczoły, a których zwalczanie nie jest łatwe i sprawia wiele problemów. Choroby mogą nawet sprawić, że pasieka pozbawiona fachowej opieki nie przetrwa. Ważnym jest także, aby przed podjęciem decyzji o założeniu pasieki upewnić się, że nie jest się uczulonym na jad pszczeli. Uczulenie na jad uniemożliwia prowadzenie pasieki.

Warto dodać, że naukowcy zauważają, iż w wielu rejonach świata zapylanie, a więc pomyślność zbiorów, zależy od lokalnych gatunków pszczół, nie zaś od pszczoły miodnej. Dlatego wiedza o rozmieszczeniu rodzimych gatunków może okazać się kluczowa również z punktu widzenia gospodarki.

Czytaj też: Pszczoły augustowskie – rodzimy gatunek pod większą ochroną

 odr.pl/fot.pixabay

Opublikował:
Kamila Ciężka
Author: Kamila Ciężka
O Autorze
Mieszkanka malowniczej Lubelszczyzny. Studentka prawa, członkini Koła Naukowego o Ochronie Środowiska, miłośniczka zwierząt i kwiatów, wolontariuszka w domu tymczasowym dla małych zwierząt. W wolnych chwilach podróżuje i chodzi po górach.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Michał Rybka 23-01-2022 22:03:59

Mol woskowy to największy szkodnik wosku pszczelego. Dowiedz się jak go pokonać

Mol woskowy (barciak) należy do grupy szkodników, które są odpowiedzialne za największe straty wosku pszczelego. Możemy wyróżnić dwa gatunki barciaków.

Powszechnie w pasiekach zauważa się dwa różne gatunki barciaków. Pierwszy z nich to barciak większy (Galleria mellonella), a drugi to barciak mniejszy (Achroia grisella). Barciak większy, jest powszechnie znany pod nazwą motylica woskowa duża. To szary lub szarobrązowy motyl o długości ciała 10-14 mm. Z kolei barciak mniejszy posiada ciemno-popielate lub żółtoszare ubarwienie i osiąga długość 10 mm. A cykl rozwojowy u obu tych szkodników jest podobny.

Charakterystyka larwy mola woskowego

Ciekawostką jest, że dorosłe osobniki motylicy nie odżywiają się, ponieważ ich aparat gębowy uległ uwstecznieniu. Dorosła samica może żyć od 7 do 12 dni, a samiec trochę dłużej, bo od 10 do 26 dni. Samica przedostaje się do ula lub magazynu nocą, składa jaja na plastrach, ramkach jak i innych elementach ula czy ścianach magazynu. Jeśli warunki są optymalne, to samica podczas swojego jakże krótkiego życia może złożyć aż 1800 jaj. Jej jaja charakteryzują się białym kolorem, owalnym kształtem i wielkością sięgającą 0,3 mm.

Zarodek rozwija się do 8 dni. Następnie z jaj wychodzą 1 milimetrowe larwy. Trzeba mieć świadomość, że larwy mola woskowego są niesłychanie żarłoczne i żywią się przede wszystkim substancjami zawartymi w plastrach miodu – oprzędami i odchodami larw pszczelich oraz pierzgą. Dlatego też chętnie odżywiają się przeczernionymi, ciemnymi plastrami. Gąsienica barciaka uwielbia drążyć tunele, które są osnute białą przędzą. Przędza ta ma chronić larwy przed pszczołami.molwoskowy2

Ilość larw, jakość pożywienia i temperatura – to czynniki, które mogą wpływać na okres żerowania gąsienicy. W dogodnych warunkach ten okres może skurczyć się do 3 tygodni. Warunki panujące w ulu pozwalają żerować larwą nawet do 8 tygodni. Podczas tak długiego okresu żerowania larwy mogą osiągnąć swą wielkość do nawet 20 mm.

Gąsienice barciaka mniejszego żerują głównie w rodzinach pszczelich (zwłaszcza wiosną). Takiej zależności sprzyja fakt, że na dnie ula zalega nieuprzątnięty osyp zimowy, który zawiera w sobie reszty woskowe, a resztki te stanowią łakomy kąsek dla gąsienic barciaka mniejszego.

Gdy larwy dojrzeją, to zaczynają szukać dobrego miejsca na budowę kokonu. Po znalezieniu takiego miejsca, w odstępstwie 8 dni dochodzi do przepoczwarzenia larwy w dorosłego osobnika. Eksperci informują, że przepoczwarzone larwy upatrują sobie następujące miejsca: miejsce nawlekania drutu, kąty ramek i innych szczelin. Przy czym należy pamiętać, że mole atakują słabe rodziny. Z kolei silne rodziny pszczele są w stanie same usunąć zagrożenie.

Mol woskowy i sposoby na ograniczenie jego liczby w ulu

Zachowanie czystości ula i magazynu jest najważniejszym sposobem na ograniczenie liczebności barciaka. Wiosną zaleca się usunięcie resztki osypu z dennic. Jest to wskazane, bo właśnie w dennicach mol woskowy ma świetne warunki do swojego rozwoju. Z kolei ramki usunięte z rodziny za zatwór nie można trzymać zbyt długo, tym bardziej nie należy magazynować ich w pustych ulach na pasieczysku.

Natomiast podczas sezonu głównego należy na bieżąco oceniać plastry, które zabrało się z rodzin pszczelich, a plastry, które opanował barciak trzeba niezwłocznie przetopić. Plastry przeznaczone do dalszego użytku umieszczamy na stojakach lub regałach z zachowaniem odpowiednio dużej odległości między nimi. Zaleca się, aby magazyny pasieczne, które służą do przechowywania plastrów, były chłodne, suche i zabezpieczone przed nieproszoną wizytą wszelkich gryzoni.

Barciak w każdym stadium swego rozwoju jest szalenie wrażliwy na niskie temperatury. Gdy temperatura schodzi poniżej +10°C ich rozwój ustaje, ale i w tak niskiej temperaturze jaja barciaka mogą przetrwać nawet rok. Natomiast w już znacznie niższych temperaturach, czyli np. przy -5°C giną gąsienice barciaków, a poczwarki i jaja giną, gdy termometr wskazuje -10°C (jeśli taka temperatura utrzymuje się przez dwa dni).

Trzeba chronić plastry przeznaczone do przechowywania. Tutaj z pomocą przychodzi kwas octowy i siarka. Nasze plastry trzeba poddać działaniu kwasu octowego lub zasiarkować. Oby czynność przyniosła zamierzony efekt, to taki zabieg powinno wykonywać się w szczelnych magazynach lub innych szczelnych pojemnikach, lecz nadają się do tego także ulowe korpusy ułożone w słupach i owinięte folią. Do przygotowanego w taki sposób korpusu, w górnej jego części umieszcza się pojemnik z naszym kwasem octowym. Eksperci radzą, by na jeden korpus (10 ramkowy) przeznaczyć do ok. 150 ml kwasu octowego lodowatego lub 180 ml 85% kwasu technicznego. Odparowywanie kwasu powinno przebiegać w temperaturze powyżej 17o C, a samo odkażanie powinno przebiegać co najmniej 7 dni. Do zasiarkowania 1m3 należy przeznaczyć 50-200 g siarki. Zaleca się, aby ww. zabieg powtórzyć 2 lub 3 razy z zachowaniem 5-10-dniowego odstępstwa.

Czytaj także: Pszczelarstwo w Polsce jest coraz bardziej popularne

źródła: lodrkonskawola.pl/ fot. pexels.com


Autor: Monika Faber 22-01-2022 17:30:00

Środki ochrony roślin, a pszczelarstwo. Jak stosować chemię?

Środki ochrony roślin najczęściej zawierają pestycydy, które mogą spowodować zatrucie pokarmowe wśród pszczół, bądź innych zapylających owadów.

Owady zapylające, zwłaszcza pszczoły miodne, są niezwykle ważną częścią ekosystemów i jednym z najważniejszych czynników produktywności w produkcji roślinnej. Wpływają na zwiększenie ich produkcji oraz poprawę jakości plonów. Zapylanie upraw rolnych przez pszczoły przyczynia się do lepszego owocowania, większej ilości nasion oraz pożądanego koloru i smaku. Dzięki zapylaniu przez pszczoły rośliny rzepaku można zwiększyć jej plon nawet o 30%.

Stosowanie środków ochrony roślin, a owady zapylające

Niestety najczęstszą przyczyną zatrucia owadów zapylających nie są środki ochronne ani brak przepisów regulujących stosowanie produktów fitosanitarnych, ale błąd użytkownika.

„Stosując środki ochrony roślin, trzeba bezwzględnie przestrzegać następujących zasad; stosować wyłącznie środki ochrony roślin dopuszczone do obrotu i stosowania na podstawie wydanych przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi zezwoleń oraz przestrzegać zaleceń podanych w etykiecie stosowanych środków ochrony roślin, stosować środki ochrony roślin w odległości nie mniejszej niż 20 metrów od pasieki (dotyczy opryskiwaczy polowych i sadowniczych), nie wykonywać zabiegów w warunkach sprzyjających znoszeniu cieczy użytkowej podczas zabiegu (przy prędkości wiatru większej niż 4 m/s), wykonywać zabiegi tylko w przypadku przekroczenia przez organizmy szkodliwe progów ekonomicznej szkodliwości, zabiegi w kwitnących uprawach, które są pożytkiem dla owadów zapylających, należy wykonywać po zakończeniu ich oblotu. Kwitnące chwasty również stanowią pożytek dla pszczół, wykonywane w tym czasie zabiegi muszą być traktowane tak, jak zabiegi w czasie kwitnienia uprawy, nie opryskiwać roślin pokrytych spadzią, do wykonywania zabiegów należy stosować wyłącznie sprzęt sprawny Srodki ochrony roslin 01technicznie, osoba stosująca środki ochrony roślin dla użytkowników profesjonalnych, musi posiadać odpowiednie zaświadczenie o ukończeniu szkolenia w zakresie stosowania środków ochrony roślin.” – podaje portal podrb.pl

Zgodnie z art. 31 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) 1107/2009 z dnia 21 października 2009 r., do treści zezwolenia i etykiety środka ochrony roślin wprowadzany jest zapis: „Przed zastosowaniem środka należy poinformować o tym fakcie wszystkie zainteresowane strony, które mogą być narażone na znoszenie cieczy roboczej i które zwróciły się o taką informację”. Niniejsze rozporządzenie ma na celu ograniczenie negatywnego wpływu pestycydów na zdrowie ludzi i zwierząt, w szczególności pszczół. Powyższe przepisy wymuszają na rolnikach powiadamianie zainteresowanych osób (np. pszczelarzy), którzy się z nimi kontaktowali, o planowanych zabiegach.

Środki ochrony roślin, a pszczoły

Ponadto zgodnie z art. 76 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o środkach ochrony roślin (tj. Dz.U. z 2020 r. poz. 2097), kto stosuje środek ochrony roślin w sposób stwarzający zagrożenie dla zdrowia ludzi, zwierząt lub dla środowiska (…), podlega karze grzywny, a w przypadku rażącego naruszenia przepisów zostaje wydany zakaz wykonywania zabiegów z użyciem produktów, jakimi są środki ochrony roślin.

„Przypadki stwierdzonych nieprawidłowości w zakresie stosowania środków ochrony roślin należy zgłaszać do wojewódzkiego inspektoratu ochrony roślin i nasiennictwa. Pracownicy Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa w ramach posiadanych kompetencji prowadzą postępowania wyjaśniające przyczynę zatrucia pszczół i uczestniczą w pracach komisji powoływanych przez urząd gminy. Należy jednak podkreślić bardzo ważną rolę, jaką odgrywa współpraca pomiędzy rolnikiem a pszczelarzem. Poprawna komunikacja oraz poszanowanie wzajemnej pracy stanowi klucz do tego, żeby owady zapylające były bezpieczne. Z pewnością odwdzięczą się zarówno pszczelarzom – wytwarzając miód wysokiej jakości, jak i rolnikom – przyczyniając się do wyższych plonów.” – informuje dalej podrb.pl

Czytaj również: Środki ochrony roślin to kwestia sporna w niemieckim rządzie

podrb.pl /fot.pixabay


Autor: Sebastian Wroniewski 22-01-2022 16:00:00

Koń angloarabski, czyli skrzyżowanie rasy angielskiej z arabską

Koń angloarabski to rasa koni gorącokrwistych, pochodząca od konia angielskiego skrzyżowanego z koniem arabskim. Cechuje go gorący temperament i inteligencja.

Należy wspomnieć, że konie tej rasy odnoszą ogromne sukcesy w sporcie jeździeckim. Historia koni angloarabskich z dominującej hodowli we Francji związana jest z końmi orientalnymi, które pojawiły się w południowej Francji wraz z przybyciem Maurów do Hiszpanii. Konie orientalne przywozili ze sobą także krzyżowcy powracający z Bliskiego Wschodu[. Konie te początkowo próbowano krzyżować na południu Francji.

Koń angloarabski bywa trudny do opanowania

Koń angloarabski łączy zalety rasy arabskiej i angielskiej. Głowa jest szlachetna, a szyja dobrze zbudowana. Łopatki długie i ukośne, kłąb wyraźny, grzbiet mocny. Klatka piersiowa głęboka. Mocny, dobrze umięśniony, lekko ścięty zad. Ogon noszony elegancko.

Suche kończyny o wyraźnych stawach, kopyta małe i twarde. Postawa kończyn bywa nieprawidłowa. Wysokość w kłębie: 155-165 cm. Umaszczenie najczęściej kasztanowate, gniade i siwe.

Chody tych koni są płaskie i wydajne, o dobrym galopie i dużych zdolnościach skokowych.

Konie te bywają trudne do opanowania. Ich temperament jest po części odziedziczony po „ognistych” i bardzo energicznych koniach rasy angielskiej. Angloaraby są szybkie, zwinne i wyczulone na działanie pomocy jeździeckich.

Najwięcej koni tej rasy hoduje się we Francji

Koń angloarabski hodowany jest głównieKon angloarabski 02 we Francji, Wielkiej Brytanii oraz w Polsce. Hodowla angielska tych koni ustępuje hodowli francuskiej, która może być uważana za dominującą w tej dziedzinie. W Wielkiej Brytanii koń ten może być wpisany do księgi stadnej, gdy ma co najmniej 1/8 krwi arabskiej, natomiast we Francji – 1/4.

Największe stajnie, gdzie hodowany jest koń angloarabski we Francji to: Pompadour, Tarbes, Pau, Gelos.

W Polsce konie te hoduje się głównie w stadninach w Walewicach i Ochabach. W latach międzywojennych hodowano je też w Janowie Podlaskim; obecnie hoduje się tam konie półkrwi angloarabskiej. W roku 1947 sprowadzono do stadnin w Gałowie, Nieświatowie, Mchowie i do Państwowego Zarządu Nieruchomości Ziemskich Okręgu Ziemi Lubuskiej konie angloarabskie z Francji.

Warto podkreślić, że potomstwo arabskiej klaczy i angielskiego ogiera jest znacznie mniejsze i ma niższą wartość rynkową niż źrebię arabskiego ogiera i angielskiej klaczy, które to konie należą do najbardziej znanych ras na świecie.

Czytaj też: Rasy koni – jakie poszczególne typy wyróżniamy w naszym kraju?

wikipedia.org/fot.wikimedia

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.