Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 16-10-2021 11:00:17

Opłacalność hodowli alpak w zależności od kierunków użytkowania

Opłacalność hodowli alpak

Dochód i opłacalność hodowli alpak będzie różnić się w zależności od kraju, w którym są one hodowane. W Peru, które jest liderem w populacji alpak na świecie, zwierzęta te są traktowane jako wszechstronnie użytkowe. Pierwszym produktem, który człowiek pozyskiwał od tych zwierząt było mięso, następnie skóry i w dalszej kolejności runo. Ludność w kulturach prekolumbijskich doceniła jakość runa alpak szeroko rozwijając prace selekcyjne w zakresie poprawy jego ilości, cienkości i długości.

Opłacalność hodowli alpak - jak wygląda w różnych krajach?

Na opłacalność hodowli alpak wpływa kraj, w którym są hodowane i ich przeznaczenie. Aby zrozumieć wszechstronne wykorzystanie tych zwierząt, należy zagłębić się w historię gatunku. Dzikim przodkiem alpak jest żyjąca współcześnie wikunia, która jest barwy cynamonowej, ma krótkie 4 cm runo i bardzo cienkie (12 mikrometrów). Ilość pozyskiwanego runa od sztuki wynosi 200 g, a strzyża odbywa się co dwa lata.

Patrząc na wikunię jako zwierzęcy materiał wyjściowy, należy zdać sobie sprawę jak ludność w kulturach prekolumbijskich na przestrzeni wieków potrafiła poprowadzić prace selekcyjne, żeby stworzyć alpakę o gęstym i długim runie. Współcześnie żyjące alpaki należą do zwierząt wszechstronnie użytkowanych. W krajach europejskich, w tym w Polsce głównym produktem pochodzącym z hodowli jest włókno, kolejne miejsce zajmuje turystyka i rekreacja oraz alpakoterapia. Jednak w krajach o dość licznej populacji, gdzie prowadzone są prace hodowlane i brakowanie zwierząt, wykorzystuje się je również na mięso.

W Peru - kraju o największej populacji tych zwierząt na świecie włókno alpak jest traktowane jako produkt banderowy, bogactwo tego kraju, dlatego też dostarcza na rynek największą ilość włókna. Peru posiada najlepsze pod względem genetycznym alpaki na świecie, co sprawia, że włókno od nich pochodzące wyróżnia się wysoką jakością i doceniane jest przez wymagających konsumentów.

Poza Ameryką Południową odnotowano dynamiczny wzrost populacji alpak w Australii i USA. Wzrost populacji jest odpowiedzią na politykę tych krajów, które motywują do rozwoju tej dziedziny gospodarki. Ma to odzwierciedlenie w programach naukowo-badawczych zmierzających do poprawy genetycznej alpak w celu produkcji jak najcieńszego włókna. W przypadku Australii zostało wykorzystane doświadczenie z programów selekcyjnych dla owiec rasy merynos, których parametry jakościowe wełny konkurują z włóknem alpak.

Ilość dostarczonego włókna alpak do sprzedaży zależy od szeregu czynników, w tym klimatycznych, ale również polityki państwa i popytu na rynku. Produkcja włókna od sztuki jest mocno zróżnicowana (1,5 – 5 kg) i zależy od wartości genetycznej osobników, ale także czynników środowiskowych, w tym systemu utrzymania. W Peru i Boliwii wynosi średnio 2 kg a w Australii 3,5 kg. Z każdym rokiem ilość oferowanego do sprzedaży włókna alpak na świecie jest większa. Wynika to ze wzrostu liczby zwierząt oraz wydajności od sztuki. Największy popyt jest na bardzo cienkie włókno i jest pewna zależność - im cieńsze włókno tym wyższa cena w skupie.

W Polsce są bardzo dobre warunki do hodowli alpak, jednak ukierunkowanie ich wykorzystania na produkcję cienkiego włókna wymaga pracy selekcyjnej. Na krajowym rynku ilość włókna alpak o grubości poniżej 22 mikrometrów jest niewielka i w większości wykorzystywana jest przez
rękodzielników. Zwiększenie populacji alpak wraz z poprawą wydajności włókna od sztuki sprawi, że będzie na nie popyt nie tylko na lokalnym, ale i europejskim rynku.

Płock: Sąd zdecydował o zadośćuczynieniu i odszkodowaniu dla rolnika spod Mławy za zajęcie ciągnika

Opłacalność hodowli alpak - mięso alpak i jego wartość odżywcza

W krajach Ameryki Południowej mięso alpak od bardzo dawna jest produktem spożywczym, ale też niszowym z uwagi na niewielką populację w porównaniu z innymi małymi przeżuwaczami takimi jak owce i kozy. Opłacalność hodowli alpak w tym zakresie jest więc kwestią sporną. Rozwój muskulatury alpak zależy od genetyki i warunków środowiskowych. Jakość mięsa zależy od żywienia, zdrowia, ale też dużej ilości ruchu.

W ostatnich latach ludzie zwracają większą uwagę na spożycie wysokobiałkowych zdrowych produktów płacąc za nie wyższą cenę. Należy sobie uświadomić, że alpaka to nie tylko luksusowe włókno czy relaksujący spacer, ale też możliwość wejścia na rynek z nowym produktem, jakim jest mięso. Hodowcy alpak uzyskują dochód z produktów, których dostarczają im zwierzęta, ale też z ich nadwyżki w gospodarstwie. Nadwyżka wyprodukowanego włókna i potomstwa generuje dochód w hodowli, ale gdy rodzi się więcej samców, hodowca może nie być w stanie ich utrzymać. Jakość mięsa alpak określa jego naturalne pochodzenie związane z bezstresowym wypasem na dużej przestrzeni, dużą ilością ruchu i żywieniem paszami bez dodatku środków chemicznych. Ma barwę ciemnoczerwoną, charakteryzuje się niską zawartością tłuszczu i wysoką zawartością białka.

Najsmaczniejsze jest mięso pochodzące od zwierząt młodych w wieku do 2 lat. Produkty z mięsa alpak to: stek ze schabu z kością, polędwica, rumsztyk, rostbef, kotlety z karku, kotlety mielone, kiełbaski, rozety z szyi, hot dogi, gulasz, hamburgery, język. Degustacje produktów np. hamburgerów czy hot dogów pozwalają na dotarcie do różnej grupy konsumentów będąc czymś nowym dla podniebienia.

Opłacalność hodowli alpak - analiza kosztów

Opłacalność hodowli alpak zależy od wielu czynników. Oplacalnosc hodowli alpak Na koszty składają się:

1. Alpaki.

Koszt zakupu zwierząt jest najwyższą pozycją w budżecie, dlatego lepiej jest zacząć od mniejszej liczby zwierząt i na ich podstawie doskonalić swój warsztat.

Cena alpak na krajowym rynku jest bardzo zróżnicowana i należy mieć na uwadze, że sprzedawane alpaki mogą nie mieć dokumentacji hodowlanej, dlatego też trudno jest oszacować ich wartość rzeczywistą.

2. Grunt, lub siedlisko

Koszt zakupu gruntu będzie uzależniony od klasy gleby, położenia i powierzchni.

3. Budynki

Koszty związane z przystosowaniem istniejących budynków gospodarskich na potrzeby hodowli alpak lub budowa nowych. Wszystko zależy od potencjalnych umiejętności przyszłych właścicieli, czy zrobią modernizację we własnym zakresie czy będzie to usługa zewnętrzna. W zależności od regionu Polski ceny usług są bardzo zróżnicowane.

4. Pasze i ściółka

Koszt utrzymania alpak w zakresie żywienia jest jedną z najniższych spośród wszystkich kosztów i uzależniony jest od posiadania pasz własnych. W przypadku pasz pochodzących z zakupu, czy dodatków paszowych ta pozycja kosztów znacznie wzrasta, do tego należy doliczyć koszt wody jeśli pochodzi z wodociągu.

5. Usługi

Na tą pozycję kosztów składają się:

  • Usługi weterynaryjne (konsultacje lekarskie, odrobaczanie, szczepienia, leczenie). Koszty liczone są indywidualnie w zależności od tego czy stado jest pod kontrolą jednego lekarza wet., czy są to konsultacje na tzw. wezwanie. Ceny uzależnione są od regionu Polski.
  • Zabiegi pielęgnacyjne: strzyża, korekta zębów i paznokci. Usługa ta przeprowadzana jest 1 raz w roku - strzyża, i dwa razy w roku korekta zębów i paznokci. Cena ustalana jest indywidualnie i zależy od ilości alpak, doliczany jest też kosztu dojazdu w zależności od odległości w kilometrach jaką ma pokonać osoba wykonująca te zabiegi.
  • Krycie i pobyt alpaki na czas stanówki.

6. Inne koszty:

  • Zużycie energii elektrycznej i paliwa;
  • Naprawy;
  • Zakup niezbędnych narzędzi: łopata, widły, taczki, wiadra, deski, gwoździe, siatka etc.
  • Zakup materiałów na potrzeby zajęć w edukacji czy terapii z alpakami.

Opłacalność hodowli alpak - przychód z hodowli alpak:

W zależności od kierunku użytkowania alpak opłacalność hodowli alpak będzie bardzo różna i uzależniona od czasu, jaki upłynął od założenia hodowli oraz od ilości posiadanych zwierząt.

W pierwszym roku hodowli bardzo trudno jest uzyskać dochód. Może on być niewielki i pochodzić jedynie ze strzyży runa i jego zbycia lub przetworzenia, co znacznie podniesie cenę jednostkową za kg. Z ogłoszeń na olx wynika, że cena 1 kg surowego runa kształtuje się w przedziale 50 – 100 zł, 1 kg przędzy bebe alpaca 600 – 700 zł za kg, a kołdrę wypełnioną włóknem alpak o wymiarach 160 x 200 m można kupić w cenie od 1200 zł do 1600zł.

W przypadku włókna alpak od kilku lat zaobserwowano nowe „dziewiarskie” hobby takie jak robótki ręczne na drutach, prezentując w ten sposób modową stronę przędzy. Ten nowy sposób dziania stopniowo staje się trendem i może otworzyć nowe rynki dla wysokiej jakości alpakowej przędzy w atrakcyjnych kolorach. Obserwuje się również powrót praktyki tkackiej, jako hobby lub sposób na posiadanie unikalnych wyrobów odzieżowych i użytkowych.

Opłacalność hodowli alpak zapewniają też przeszkolone alpaki do pracy w turystyce i rekreacji, czy wspomaganiu terapii. Należy jednak pamiętać, że alpaki nie powinny być zbyt mocno obciążone towarzystwem człowieka i mogą pracować co drugi dzień.

Spacery z alpakami są najłatwiejszą formą zarobkowania. Jak wynika z portalu olx oraz ofert na internetowych stronach właścicieli alpak, cena za godzinę spaceru jest bardzo zróżnicowana od 30 zł do 100 zł. Jest to też cena umowna między właścicielem alpak a klientem.

Wspomaganie terapii z udziałem alpak generuje wyższy dochód, ponieważ dochodzą do tego kwalifikacje terapeuty człowieka i zwierzęcia wspomagającego terapię. Szkolenie w tym zakresie wymaga poświęcenia dużej ilości czasu i zapoznania się z konkretnym przypadkiem, którego terapia będzie wspomagana, jednak koszty ustalane są indywidualnie.

Kolejną formą zarobkowania mogą być usługi edukacyjne z alpakami, które oferują indywidualni hodowcy, czy zagrody edukacyjne. W ofercie zajęć stacjonarnych najczęściej można znaleźć warsztaty z wykorzystaniem włókna alpak, zajęcia plastyczne, opowieści o alpakach itd. Często też alpaki przewożone są na zajęcia do placówek takich jak: przedszkola, szkoły, domy kultury, hospicja, czy kluby seniora. Alpaki uczestniczą też w imprezach plenerowych, festynach, targach, konferencjach. Każda forma zajęć generuje dochód, w zależności od grupy docelowej. Na potrzeby klientów indywidualnych przygotowywane są też przyjęcia urodzinowe czy okolicznościowe.

W przypadku dobrej jakości samców – reproduktorów, hodowcy uzyskują też dochód z krycia.

Ceny takiej usługi są bardzo zróżnicowane od 500 do 1000 zł, jednak mogą być też wyższe.

Samice, przy odpowiednim zarządzaniu rozrodem, każdego roku mogą rodzić młode, powiększając dochód z hodowli zarówno wtedy, kiedy zwierzę zostaje w hodowli, jak i odchowane do sprzedaży.

Sprzedaż odchodów alpak jako nawozu również dostarcza dochodu, w ostatnim czasie zaobserwowano większe zainteresowanie uprawami ekologicznymi, gdzie nawóz ten znajduje wykorzystanie.

Opłacalność hodowli alpak - pozafinansowe korzyści z hodowli

Korzyści z hodowli alpak jest wiele m.in.:

  •  hodowla może przyczynić się do zmniejszenia migracji zarobkowej z regionów nieuprzemysłowionych,
  • generuje miejsca pracy dla: bezrobotnych, emerytów czy kobiet po urlopie macierzyńskim, które mają utrudniony powrót na rynek pracy, a także absolwentów kierunków rolniczych,
  • wspiera rozwój przemysłu włókienniczego,
  • rozwój agroturystyki i zagród edukacyjnych,
  • wspomaganie terapii,
  • resocjalizacji środowisk zmarginalizowanych,
  • ochronie środowiska, wywierają mniejszy nacisk na grunt w porównaniu z innymi zwierzętami gospodarskimi, nie powodują erozji gleby,
  • wypas na terenach zdegradowanych i odłogowanych wygryzając roślinność,
  • wydzielają mniejszą ilość metanu w porównaniu z przeżuwaczami o podobnej masie ciała.

Jak widać opłacalność hodowli alpak to nie wszystko - hodowla tych zwierząt ma wiele korzyści, także pozamaterialnych.

cdr.gov.pl/fot.pixabay

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Michał Rybka 23-01-2022 22:03:59

Mol woskowy to największy szkodnik wosku pszczelego. Dowiedz się jak go pokonać

Mol woskowy (barciak) należy do grupy szkodników, które są odpowiedzialne za największe straty wosku pszczelego. Możemy wyróżnić dwa gatunki barciaków.

Powszechnie w pasiekach zauważa się dwa różne gatunki barciaków. Pierwszy z nich to barciak większy (Galleria mellonella), a drugi to barciak mniejszy (Achroia grisella). Barciak większy, jest powszechnie znany pod nazwą motylica woskowa duża. To szary lub szarobrązowy motyl o długości ciała 10-14 mm. Z kolei barciak mniejszy posiada ciemno-popielate lub żółtoszare ubarwienie i osiąga długość 10 mm. A cykl rozwojowy u obu tych szkodników jest podobny.

Charakterystyka larwy mola woskowego

Ciekawostką jest, że dorosłe osobniki motylicy nie odżywiają się, ponieważ ich aparat gębowy uległ uwstecznieniu. Dorosła samica może żyć od 7 do 12 dni, a samiec trochę dłużej, bo od 10 do 26 dni. Samica przedostaje się do ula lub magazynu nocą, składa jaja na plastrach, ramkach jak i innych elementach ula czy ścianach magazynu. Jeśli warunki są optymalne, to samica podczas swojego jakże krótkiego życia może złożyć aż 1800 jaj. Jej jaja charakteryzują się białym kolorem, owalnym kształtem i wielkością sięgającą 0,3 mm.

Zarodek rozwija się do 8 dni. Następnie z jaj wychodzą 1 milimetrowe larwy. Trzeba mieć świadomość, że larwy mola woskowego są niesłychanie żarłoczne i żywią się przede wszystkim substancjami zawartymi w plastrach miodu – oprzędami i odchodami larw pszczelich oraz pierzgą. Dlatego też chętnie odżywiają się przeczernionymi, ciemnymi plastrami. Gąsienica barciaka uwielbia drążyć tunele, które są osnute białą przędzą. Przędza ta ma chronić larwy przed pszczołami.molwoskowy2

Ilość larw, jakość pożywienia i temperatura – to czynniki, które mogą wpływać na okres żerowania gąsienicy. W dogodnych warunkach ten okres może skurczyć się do 3 tygodni. Warunki panujące w ulu pozwalają żerować larwą nawet do 8 tygodni. Podczas tak długiego okresu żerowania larwy mogą osiągnąć swą wielkość do nawet 20 mm.

Gąsienice barciaka mniejszego żerują głównie w rodzinach pszczelich (zwłaszcza wiosną). Takiej zależności sprzyja fakt, że na dnie ula zalega nieuprzątnięty osyp zimowy, który zawiera w sobie reszty woskowe, a resztki te stanowią łakomy kąsek dla gąsienic barciaka mniejszego.

Gdy larwy dojrzeją, to zaczynają szukać dobrego miejsca na budowę kokonu. Po znalezieniu takiego miejsca, w odstępstwie 8 dni dochodzi do przepoczwarzenia larwy w dorosłego osobnika. Eksperci informują, że przepoczwarzone larwy upatrują sobie następujące miejsca: miejsce nawlekania drutu, kąty ramek i innych szczelin. Przy czym należy pamiętać, że mole atakują słabe rodziny. Z kolei silne rodziny pszczele są w stanie same usunąć zagrożenie.

Mol woskowy i sposoby na ograniczenie jego liczby w ulu

Zachowanie czystości ula i magazynu jest najważniejszym sposobem na ograniczenie liczebności barciaka. Wiosną zaleca się usunięcie resztki osypu z dennic. Jest to wskazane, bo właśnie w dennicach mol woskowy ma świetne warunki do swojego rozwoju. Z kolei ramki usunięte z rodziny za zatwór nie można trzymać zbyt długo, tym bardziej nie należy magazynować ich w pustych ulach na pasieczysku.

Natomiast podczas sezonu głównego należy na bieżąco oceniać plastry, które zabrało się z rodzin pszczelich, a plastry, które opanował barciak trzeba niezwłocznie przetopić. Plastry przeznaczone do dalszego użytku umieszczamy na stojakach lub regałach z zachowaniem odpowiednio dużej odległości między nimi. Zaleca się, aby magazyny pasieczne, które służą do przechowywania plastrów, były chłodne, suche i zabezpieczone przed nieproszoną wizytą wszelkich gryzoni.

Barciak w każdym stadium swego rozwoju jest szalenie wrażliwy na niskie temperatury. Gdy temperatura schodzi poniżej +10°C ich rozwój ustaje, ale i w tak niskiej temperaturze jaja barciaka mogą przetrwać nawet rok. Natomiast w już znacznie niższych temperaturach, czyli np. przy -5°C giną gąsienice barciaków, a poczwarki i jaja giną, gdy termometr wskazuje -10°C (jeśli taka temperatura utrzymuje się przez dwa dni).

Trzeba chronić plastry przeznaczone do przechowywania. Tutaj z pomocą przychodzi kwas octowy i siarka. Nasze plastry trzeba poddać działaniu kwasu octowego lub zasiarkować. Oby czynność przyniosła zamierzony efekt, to taki zabieg powinno wykonywać się w szczelnych magazynach lub innych szczelnych pojemnikach, lecz nadają się do tego także ulowe korpusy ułożone w słupach i owinięte folią. Do przygotowanego w taki sposób korpusu, w górnej jego części umieszcza się pojemnik z naszym kwasem octowym. Eksperci radzą, by na jeden korpus (10 ramkowy) przeznaczyć do ok. 150 ml kwasu octowego lodowatego lub 180 ml 85% kwasu technicznego. Odparowywanie kwasu powinno przebiegać w temperaturze powyżej 17o C, a samo odkażanie powinno przebiegać co najmniej 7 dni. Do zasiarkowania 1m3 należy przeznaczyć 50-200 g siarki. Zaleca się, aby ww. zabieg powtórzyć 2 lub 3 razy z zachowaniem 5-10-dniowego odstępstwa.

Czytaj także: Pszczelarstwo w Polsce jest coraz bardziej popularne

źródła: lodrkonskawola.pl/ fot. pexels.com


Autor: Monika Faber 22-01-2022 17:30:00

Środki ochrony roślin, a pszczelarstwo. Jak stosować chemię?

Środki ochrony roślin najczęściej zawierają pestycydy, które mogą spowodować zatrucie pokarmowe wśród pszczół, bądź innych zapylających owadów.

Owady zapylające, zwłaszcza pszczoły miodne, są niezwykle ważną częścią ekosystemów i jednym z najważniejszych czynników produktywności w produkcji roślinnej. Wpływają na zwiększenie ich produkcji oraz poprawę jakości plonów. Zapylanie upraw rolnych przez pszczoły przyczynia się do lepszego owocowania, większej ilości nasion oraz pożądanego koloru i smaku. Dzięki zapylaniu przez pszczoły rośliny rzepaku można zwiększyć jej plon nawet o 30%.

Stosowanie środków ochrony roślin, a owady zapylające

Niestety najczęstszą przyczyną zatrucia owadów zapylających nie są środki ochronne ani brak przepisów regulujących stosowanie produktów fitosanitarnych, ale błąd użytkownika.

„Stosując środki ochrony roślin, trzeba bezwzględnie przestrzegać następujących zasad; stosować wyłącznie środki ochrony roślin dopuszczone do obrotu i stosowania na podstawie wydanych przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi zezwoleń oraz przestrzegać zaleceń podanych w etykiecie stosowanych środków ochrony roślin, stosować środki ochrony roślin w odległości nie mniejszej niż 20 metrów od pasieki (dotyczy opryskiwaczy polowych i sadowniczych), nie wykonywać zabiegów w warunkach sprzyjających znoszeniu cieczy użytkowej podczas zabiegu (przy prędkości wiatru większej niż 4 m/s), wykonywać zabiegi tylko w przypadku przekroczenia przez organizmy szkodliwe progów ekonomicznej szkodliwości, zabiegi w kwitnących uprawach, które są pożytkiem dla owadów zapylających, należy wykonywać po zakończeniu ich oblotu. Kwitnące chwasty również stanowią pożytek dla pszczół, wykonywane w tym czasie zabiegi muszą być traktowane tak, jak zabiegi w czasie kwitnienia uprawy, nie opryskiwać roślin pokrytych spadzią, do wykonywania zabiegów należy stosować wyłącznie sprzęt sprawny Srodki ochrony roslin 01technicznie, osoba stosująca środki ochrony roślin dla użytkowników profesjonalnych, musi posiadać odpowiednie zaświadczenie o ukończeniu szkolenia w zakresie stosowania środków ochrony roślin.” – podaje portal podrb.pl

Zgodnie z art. 31 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) 1107/2009 z dnia 21 października 2009 r., do treści zezwolenia i etykiety środka ochrony roślin wprowadzany jest zapis: „Przed zastosowaniem środka należy poinformować o tym fakcie wszystkie zainteresowane strony, które mogą być narażone na znoszenie cieczy roboczej i które zwróciły się o taką informację”. Niniejsze rozporządzenie ma na celu ograniczenie negatywnego wpływu pestycydów na zdrowie ludzi i zwierząt, w szczególności pszczół. Powyższe przepisy wymuszają na rolnikach powiadamianie zainteresowanych osób (np. pszczelarzy), którzy się z nimi kontaktowali, o planowanych zabiegach.

Środki ochrony roślin, a pszczoły

Ponadto zgodnie z art. 76 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 2013 r. o środkach ochrony roślin (tj. Dz.U. z 2020 r. poz. 2097), kto stosuje środek ochrony roślin w sposób stwarzający zagrożenie dla zdrowia ludzi, zwierząt lub dla środowiska (…), podlega karze grzywny, a w przypadku rażącego naruszenia przepisów zostaje wydany zakaz wykonywania zabiegów z użyciem produktów, jakimi są środki ochrony roślin.

„Przypadki stwierdzonych nieprawidłowości w zakresie stosowania środków ochrony roślin należy zgłaszać do wojewódzkiego inspektoratu ochrony roślin i nasiennictwa. Pracownicy Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa w ramach posiadanych kompetencji prowadzą postępowania wyjaśniające przyczynę zatrucia pszczół i uczestniczą w pracach komisji powoływanych przez urząd gminy. Należy jednak podkreślić bardzo ważną rolę, jaką odgrywa współpraca pomiędzy rolnikiem a pszczelarzem. Poprawna komunikacja oraz poszanowanie wzajemnej pracy stanowi klucz do tego, żeby owady zapylające były bezpieczne. Z pewnością odwdzięczą się zarówno pszczelarzom – wytwarzając miód wysokiej jakości, jak i rolnikom – przyczyniając się do wyższych plonów.” – informuje dalej podrb.pl

Czytaj również: Środki ochrony roślin to kwestia sporna w niemieckim rządzie

podrb.pl /fot.pixabay


Autor: Sebastian Wroniewski 22-01-2022 16:00:00

Koń angloarabski, czyli skrzyżowanie rasy angielskiej z arabską

Koń angloarabski to rasa koni gorącokrwistych, pochodząca od konia angielskiego skrzyżowanego z koniem arabskim. Cechuje go gorący temperament i inteligencja.

Należy wspomnieć, że konie tej rasy odnoszą ogromne sukcesy w sporcie jeździeckim. Historia koni angloarabskich z dominującej hodowli we Francji związana jest z końmi orientalnymi, które pojawiły się w południowej Francji wraz z przybyciem Maurów do Hiszpanii. Konie orientalne przywozili ze sobą także krzyżowcy powracający z Bliskiego Wschodu[. Konie te początkowo próbowano krzyżować na południu Francji.

Koń angloarabski bywa trudny do opanowania

Koń angloarabski łączy zalety rasy arabskiej i angielskiej. Głowa jest szlachetna, a szyja dobrze zbudowana. Łopatki długie i ukośne, kłąb wyraźny, grzbiet mocny. Klatka piersiowa głęboka. Mocny, dobrze umięśniony, lekko ścięty zad. Ogon noszony elegancko.

Suche kończyny o wyraźnych stawach, kopyta małe i twarde. Postawa kończyn bywa nieprawidłowa. Wysokość w kłębie: 155-165 cm. Umaszczenie najczęściej kasztanowate, gniade i siwe.

Chody tych koni są płaskie i wydajne, o dobrym galopie i dużych zdolnościach skokowych.

Konie te bywają trudne do opanowania. Ich temperament jest po części odziedziczony po „ognistych” i bardzo energicznych koniach rasy angielskiej. Angloaraby są szybkie, zwinne i wyczulone na działanie pomocy jeździeckich.

Najwięcej koni tej rasy hoduje się we Francji

Koń angloarabski hodowany jest głównieKon angloarabski 02 we Francji, Wielkiej Brytanii oraz w Polsce. Hodowla angielska tych koni ustępuje hodowli francuskiej, która może być uważana za dominującą w tej dziedzinie. W Wielkiej Brytanii koń ten może być wpisany do księgi stadnej, gdy ma co najmniej 1/8 krwi arabskiej, natomiast we Francji – 1/4.

Największe stajnie, gdzie hodowany jest koń angloarabski we Francji to: Pompadour, Tarbes, Pau, Gelos.

W Polsce konie te hoduje się głównie w stadninach w Walewicach i Ochabach. W latach międzywojennych hodowano je też w Janowie Podlaskim; obecnie hoduje się tam konie półkrwi angloarabskiej. W roku 1947 sprowadzono do stadnin w Gałowie, Nieświatowie, Mchowie i do Państwowego Zarządu Nieruchomości Ziemskich Okręgu Ziemi Lubuskiej konie angloarabskie z Francji.

Warto podkreślić, że potomstwo arabskiej klaczy i angielskiego ogiera jest znacznie mniejsze i ma niższą wartość rynkową niż źrebię arabskiego ogiera i angielskiej klaczy, które to konie należą do najbardziej znanych ras na świecie.

Czytaj też: Rasy koni – jakie poszczególne typy wyróżniamy w naszym kraju?

wikipedia.org/fot.wikimedia

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.