Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 23-09-2021 00:01:15

Hodowla alpak w Polsce – kiedy się to wszystko zaczęło?

Hodowla alpak

Historia powstania gatunku alpaka (Vicugna pacos) jest bardzo długa a nad jego doskonaleniem pracowało wielu ludzi w kulturach prekolumbijskich w Ameryce Południowej. Jednak kiedy zaczęła się hodowla alpak w Polsce? Czy hodowanie tych zwierząt jest trudne?

Hodowla alpak na przestrzeni dziejów

Proces udomowienia zwierząt był dla ludzkości zmianą relacji między nimi a naturą. Dominacja ludzi nad wielbłądowatymi w Ameryce Południowej była odpowiedzią na zmiany zachodzące zarówno u ludzi, jak i zwierząt. Hodowla alpak i lam była reakcją na zmiany klimatu i zmiany trybu życia z wędrownego na osiadły. Badania archeologiczne prowadzone w Peru wskazują, że udomowienie lam i alpak nastąpiło ok. 4000–5000 lat p.n.e. w Andach, regionie peruwiańsko- boliwijskiego Altiplano. Doszło do tego w wyniku polowań na dzikie zwierzęta, co pozwoliło tamtejszym społecznościom żyjącym w tym wysokogórskim środowisku pozyskiwać runo, mięso, skóry i odchody.

Obecność ludzi w życiu wielbłądowatych zaczęła się od polowań, po czym złapanym zwierzętom dostarczano pożywienie i zaczęto je chronić przed drapieżnikami utrzymując w zagrodach. Udomowienie tych zwierząt dało początek pasterstwu. Wielbłądowate pełniły też ważną rolę w mitach i wierzeniach. Relacje między wielbłądowatymi a człowiekiem doskonale odzwierciedlają petroglify oraz malowidła naskalne. Dostarczają one in-formacji, że człowiek obserwował zachowanie zwierząt oraz, że te relacje są dość bliskie.

Z badań archeologicznych wynika, że lamy i alpaki zostały udomowione w kulturach Moche i Chimu (VIII w), o czym świadczą wyroby ceramiczne przedstawiające sceny z życia tych zwierząt.

Udomowienie lam i alpak podzielone było na kilka etapów, były to tzw. ogólne intensywne polowania, w których zacieśniał się kontakt między myśliwymi i zwierzętami, następnie izolacja grupy dzikich zwierząt przez ludzi, po czym miała miejsce ich selekcja. Każdy z etapów udomowienia i selekcji trwał przez wiele lat i zajmowały się tym różne kultury w Ameryce Południowej.

Niezwykle cenne informacje na temat selekcji wielbłądowatych zawarte są w licznych publikacjach i wynika z nich, że selekcja mogła się odbywać na dwa sposoby: naturalnie i z udziałem człowieka. Ingerencja człowieka powodowała wielkie zmiany, ponieważ pozostawiała najcenniejsze osobniki, natomiast eliminowała osobniki stare i chore.

Hodowla alpak i lam rozwinęła się wraz z rozwojem kultury inkaskiej (XII – XV w.), kiedy to populacja szacowana była na ponad 22 miliony sztuk. Widoczne już były programy selekcji i separacji stad w zależności od koloru runa oraz przeznaczenia zwierząt. Od kiedy hiszpańscy konkwistadorzy zajęli terytorium Ameryki Południowej i sprowadzili europejskie zwierzęta hodowlane, alpaki i pozostałe wielbłądowate zostały wyparte w mniej korzystne do życia wysokogórskie regiony o bardzo surowym klimacie.

Płock: Sąd zdecydował o zadośćuczynieniu i odszkodowaniu dla rolnika spod Mławy za zajęcie ciągnika

Hodowla alpak na świecie

Możliwość wszechstronnego wykorzystania alpak (włókno, mięso, skóry, turystyka i rekreacja oraz alpakoterapia) przy niskich kosztach utrzymania sprawiła, że nieustannie rośnie popyt na zwierzęta hodowlane. Światowa hodowla alpak szacowana jest w 2018 roku na ponad 6 mln szt., a zwierzęta hodowane są na pięciu kontynentach w ok. 60 krajach. Na świecie nadal niekwestionowanym liderem pod tym względem jest Peru z populacją przekraczającą 4,3 mln. szt (71,7 %). Kolejne miejsca zajmują Boliwia (8,6 %) i Australia (8,2%) ze stadami liczącymi po około 0,5 mln sztuk. Australia szczególnie zasługuje na uwagę, bo pokazuje jak dobrze zwierzęta zaaklimatyzowały się w tym kraju i jak tamtejsi hodowcy potrafili wykorzystać zdobyte wcześniej doświadczenie w pracy hodowlanej nad jakością wełny merynosa oraz do poprawy jakości runa alpak. Obecnie mogą konkurować z Peru w zakresie jakości zwierząt i produkowanej ilości włókna.

Należy jednak mieć na uwadze, że alpaki w obu tych krajach utrzymywane są w bardzo zróżnicowanych warunkach środowiskowych i trudno oczekiwać podobnych wyników produkcyjnych. Kolejne miejsca pod względem liczby hodowanych alpak zajmują Stany Zjednoczone - 5,8 %, kraje europejskie - 2,5 % i pozostałe 3,2 %. Europejska populacja alpak podzielona jest na wszystkie kraje UE, jednak najliczniej występują w Wielkiej Brytanii ok. 50 tys. szt. i Niemczech ok. 30 tys. szt.

Liczba alpak dostarcza informacji o prognozowanej skali produkcji włókna i zależy od szeregu czynników, w tym klimatycznych, ale także polityki danego kraju i popytu na rynku. Z danych Ministerstwa Rolnictwa Peru wynika, że w 2018 roku światowa oferta tego włókna wynosiła 6 000 t, z czego 5 574 t przypadły na Peru, i była to większa ilość niż w 2017 roku. Pozostała ilość stanowiła ofertę handlową Boliwii, Australii i USA.

Hodowla alpak w Peru

Hodowla alpak w Peru jest niezwykle rozwinięta. Hodowla alpak Peru jest jednym z nielicznych krajów na świecie który ma w pełni zintegrowany przemysł tekstylny, od surowca do gotowych wyrobów. W sektorze włókna alpak w Peru 96% stanowią małe przedsiębiorstwa, które zatrudniają średnio po ok. 40 osób, 3% stanowią średnie przedsiębiorstwa zatrudniające od 41 do 200 osób i 1 % stanowią duże firmy. Wszystkie firmy przetwarzają 90 % włókna wyprodukowanego w Peru.

Mięso alpak budzi zainteresowanie wśród konsumentów poza Ameryką Południową, dlatego też prowadzone są intensywne badania nad jego jakością. Mięso to jest bogate w białko, nienasycone kwasy tłuszczowe i ma najniższy poziom cholesterolu ze wszystkich znanych gatunków mięsa. Jest ciemnoczerwone, chude, aromatyczne i soczyste. Po rozbiorze tuszy można uzyskać wyręby kulinarne o bardzo zróżnicowanym smaku.

Szacuje się, że w Peru do uboju przeznaczanych jest od 0,5 do 1 miliona alpak rocznie, co stanowi 11 000 ton mięsa, a średnia wydajności rzeźna wynosi ok.50%, tj. 23 kg mięsa. Większość mięsa jest przeznaczana na samozaopatrzenie rodzin, natomiast nadwyżki sprzedawane są w postaci gotowych wyrobów wędliniarskich lub garmażeryjnych. Najcenniejsze wyręby kulinarne pochodzące od zwierząt młodych trafiają do restauracji znajdujących się w miastach i regionach turystycznych Peru np. Cusco.

Poza Ameryką Południową, alpaki po selekcji i brakowaniu ze stada, przeznaczane są do uboju w Australii i Nowej Zelandii. Najcenniejsze wyręby z tuszy alpak odnoszą sukcesy w najlepszych restauracjach w tych krajach. Jest też duży popyt na schab, polędwicę, kiełbaski i hamburgery.

Hodowla alpak w UE i Polsce

W UE oficjalny rynek mięsa alpak nie istnieje, ale to nie oznacza że tego mięsa nie ma w ofercie wybranych restauracji, ponieważ pochodzi z importu z Boliwii oraz Peru. Na polskim rynku mięso alpak dla większości ludzi nie jest jeszcze znane, ale zainteresowanie na świecie wskazuje na potrzebę opracowania technologii dopasowanej do lokalnych potrzeb. Jak u każdego gatunku zwierząt wskazane jest brakowanie ze stada najmniej wartościowych osobników, które z powodu różnych wad nie znajdą wykorzystania nawet w turystyce i rekreacji. Kwestią czasu jest kiedy mięso alpak pojawi się na polskich stołach.

Hodowla alpak w Polsce rozpoczęła się w 2004 roku i rozpoczął ją import 100 alpak z Chile. Zwierzęta wzbudziły prawdziwą sensację na warszawskim lotnisku Cargo na Okęciu, kiedy miał miejsce rozładunek i pracownicy lotniska po raz pierwszy mogli zobaczyć te niezwykłe zwierzęta w różnokolorowych okrywach włosowych. Alpaki trafiły na Podlasie i bardzo dobrze zaaklimatyzowały się w nowych warunkach.

Hodowla alpak w Polsce została zapoczątkowana przez Mariusza Wierzbickiego w Bujence k/Ciechanowca i to jemu zawdzięczamy to, że obecnie wiele osób może czerpać korzyści z utrzymywania tych zwierząt. Stado Mariusza Wierzbickiego złożone jest z alpak Suri i Huacaya, i jest aktualnie największe pod względem liczebności w kraju.

Od momentu pojawienia się pierwszych alpak w Polsce populacja nie przyrastała zbyt szybko, ponieważ zwierzęta pochodziły z importu a reprodukcja przebiegała wolno. Cena alpak również była relatywnie wysoka w porównaniu z innymi małymi przeżuwaczami, mimo, że koszty utrzymania były bardzo niskie. Brak też było wiedzy na temat chowu i hodowli.

W 2012 r. powstał Polski Związek Hodowców Alpak, którego celem było zrzeszenie hodowców, ustalenie kierunku rozwoju hodowli, wymiana doświadczeń i promocja zwierząt na rynku krajowym.

W tym samym roku przeprowadzono badania ankietowe wśród hodowców należących do Polskiego Związku Hodowców Alpak, z których wynikało, że posiadają oni 621 szt. Nie znaczy to jednak, że była to liczba rzeczywista, dlatego, że zrzeszonych było wówczas niewielu hodowców, a zwierzęta chętnie kupowano do ogrodów zoologicznych czy gospodarstw agroturystycznych. Pierwsza krajowa promocja alpak miała miejsce w 2013 r. na kampusie Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, podczas dorocznych Dni SGGW. Podczas tego wydarzenia, każdy wydział uczelni prezentuje swoje stoiska tematyczne. Alpaki zostały zaprezentowane na stoisku Wydziału Nauk o Zwierzętach we współpracy z Polskim Związkiem Hodowców Alpak.

Zainteresowanie tym wydarzeniem było tak ogromne, że studenci z całej Polski chcieli być wolontariuszami przy obsłudze tej dwudniowej plenerowej imprezy. W imprezie wzięli udział hodowcy alpak, którzy przyjechali ze zwierzętami oraz wyrobami z włókna z odległych zakątków Polski. Zaprezentowano publiczności pokaz strzyży alpak, przędzenia na kołowrotku, szkolenia zwierząt w alpakoterapii, przygotowano również atrakcje dla dzieci w postaci konkursów malarskich o tematyce związanej z alpakami.

W kolejnych latach odbyły się jeszcze dwa takie wydarzenia w 2014 i 2015 roku, a następne miały już charakter regionalny na poziomie województw i organizowane były przez Ośrodki Doradztwa Rolniczego przy okazji wystaw zwierząt hodowlanych.

Hodowla alpak w Polsce jest mało rozwinięta

Alpaki sprowadzone do Polski najczęściej nie miały dokumentacji hodowlanej, zatem trudno było prowadzić prace hodowlane. Koszty transportu alpak zza oceanu, obsługi logistycznej i weterynaryjnej były wysokie, z tego wynikała wysoka cena tych zwierząt. Import alpak z Wielkiej Brytanii sprawił, że nastąpiło przyspieszenie wzrostu populacji i zaobserwowano też większe zróżnicowanie w jakości. Aktualnie import alpak odbywa się nie tylko z Chile i Wielkiej Brytanii, ale także z różnych krajów UE a nawet Australii.

W 2016 r. hodowla alpak w Polsce szacowana była na ok. 3 tys. sztuk. Trudno jednak było ustalić, ile tak naprawdę jest ich w kraju, dlatego, że mają status zwierząt towarzyszących i nikt nie prowadzi faktycznego rejestru tych zwierząt. W 2018 r. powstało Stowarzyszenie Hodowców Alpak i Lam, które miało na celu przejąć część obciążenia związanego z ukierunkowaniem hodowli, rejestracją zwierząt i opracowaniu programu hodowlanego.

Mimo, że alpaki w Polsce są hodowane od 16 lat, to jak dotąd nie jest prowadzona ewidencja populacji, dlatego bardzo trudno jest oszacować ile tak naprawdę ona wynosi. Na podstawie informacji od osób strzygących alpaki szacuje się, że w roku 2020 mogło być ich ok. 5,5 tys.

cdr.gov.pl/fot.pxhere

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Monika Faber 05-12-2021 15:00:00

Warto pić kozie mleko – jest pełne witamin i składników funkcjonalnych

Kozie mleko to bardzo wartościowy produkt, a koszty utrzymania hodowli kóz relatywnie niski. Oprócz tego popyt na mleko od kóz jego przetwory ciągle rośnie.

Chów i hodowla kóz w Polsce ma wieloletnią tradycję, ponieważ te zwierzęta gospodarskie były najmniej poddawane intensyfikacji produkcji rolniczej. Te małe przeżuwacze najlepiej, spośród zwierząt hodowlanych, nadają się do chowu w warunkach naturalnych, w gospodarstwach ekologicznych.

Kozie mleko ma wiele prozdrowotnych właściwości

Kozy odznaczają się wyjątkowymi predyspozycjami do produkcji tradycyjnej, ekologicznej. Zwierzęta te są łatwe w hodowli i niezbyt wymagające, a pozyskiwane od nich produkty wyróżniają się walorami prozdrowotnymi. Kozie mleko wyróżnia się łatwą przyswajalnością tłuszczu i białek. Wykazuje właściwości terapeutyczne i antyalergiczne.

Cechuje się niską zawartością kazein, zwłaszcza α-kazeiny, co wiąże się z jego antyalergicznymi właściwościami, gdyż na tę frakcję białek uczuleni są niektórzy konsumenci. Stąd w takich sytuacjach mleko to może być dobrym substytutem mleka krowiego. Mimo tego, że mleko kozie zwykle zawiera dużo więcej tłuszczu, niż typowe mleko krowie (bo nawet ponad 4%) są to tłuszcze zdrowsze dla organizmu. Dodatkowo ze względu na skład chemiczny mleka koziego jest ono dużo łatwiej trawione przez organizm, a także umożliwia lepsze przyswajanie witamin i mikroelementów.

Wyjątkowe właściwości jakimi wyróżnia się mleko od kóz zaczynają już doceniać konsumenci. Ogólna ich świadomość na temat tego co jedzą wzrasta, nic więc dziwnego, że spożycie mleka zwierząt innych od krów przestaje być tematem tabu. Niegdyś hodowla kóz była niechcianą koniecznością, teraz podejście zarówno hodowców, jak i konsumentów zmienia się.

Kozie mleko bogate w składniki funkcjonalne 

Mięso i mleko kóz kozie mlekonależą do produktów bogatych w składniki funkcjonalne, które w organizmie pełnią istotną rolę. Należą do nich m.in. SKL, karnityna, kwasy orotowe.

Funkcje w organizmie:

SKL (Sprzężony Kwas Linolowy): hamowanie procesów nowotworowych, przeciwdziałanie miażdżycy, stymulacja układu immunologicznego, przeciwdziałanie otyłości.
Karnityna: obniżanie poziomu cholesterolu i trójglicerydów we krwi, wpływ na poziom cukru we krwi, wpływ na ruchliwość i przeżywalność plemników.
Kwasy orotowe: obniżanie stężenia cholesterolu we krwi, działanie odtruwające i przeciwartretyczne, zapobieganie przetłuszczeniu tkanek, przyspieszenie regeneracji nabłonków, korzystny wpływ na przyrosty masy ciała.

Czytaj też: Kozy czy owce – która hodowla jest bardziej opłacalna w gospodarstwie?

wmodr.pl/fot.pixabay


Autor: Mateusz Chrząszcz 05-12-2021 10:00:00

Warto pić owcze mleko. Poznaj jego wyjątkowe właściwości

Owcze mleko posiada mnóstwo kazeiny, laktozy, jak również innych ważnych minerałów potrzebnych do rozwoju ludzkiego organizmu.

Hodowla owiec w Polsce ma długą tradycję. Te zwierzęta gospodarskie są najmniej narażone na intensyfikację produkcji rolnej. Utrzymywane są głównie w małych grupach, a tylko niewielka część populacji, głównie owce, przebywa w większych stadach. Te małe przeżuwacze najlepiej nadają się do rozmnażania na wolności, w gospodarstwach ekologicznych, wśród zwierząt gospodarskich.

Hodowla owiec na potrzeby mleczarskie

Hodowla owiec w Polsce ma długą tradycję. Te zwierzęta gospodarskie są najmniej narażone na intensyfikację produkcji rolnej. Utrzymywane są głównie w małych grupach, a tylko niewielka część populacji, głównie owce, przebywa w większych stadach. Te małe przeżuwacze najlepiej nadają się do rozmnażania na wolności, w gospodarstwach ekologicznych, wśród zwierząt gospodarskich. Tworzenie gospodarstw ekologicznych do hodowli i hodowli owiec i kóz to szansa na rozwój niszowego rynku produkcyjnego na rynku produktów zwierzęcych, rekultywację pastwisk i pól uprawnych poprzez wprowadzanie światowych technik ekologicznych, a także promocję obszarów o znikomym przemyśle i niska intensywność hodowli, stwarzająca możliwości rozwoju agroturystyki. Produkcja ekologiczna zmusza producentów do większej wrażliwości w zakresie ochrony środowiska i zdrowia konsumentów, lepszego wykorzystania zasobów naturalnych, ograniczenia zużycia chemikaliów oraz lepszego wykorzystania gruntów i obszarów. Wszystkie te hipotezy są spełnione przez ekologiczną hodowlę owiec

Owce charakteryzują się własnymi ekologicznymi i tradycyjnymi tendencjami produkcyjnymi, a otrzymywane z nich produkty wyróżniają się korzystnymi walorami zdrowotnymi. O walorach zdrowotnych mięsa i nabiału decydują m.in.: skład chemiczny, budowa białka i budowa aminokwasów, budowa kwasów tłuszczowych, zawartość cholesterolu, koncentracja witamin oraz składowa część funkcjonalna.Owcze mleko 02

Owcze mleko wyróżnia się wysoką zawartością suchej masy, w tym głównie tłuszczu i białka. Jest znakomitym źródłem aminokwasów, składników mineralnych i witamin. Cechuje się wysoką zawartością kazein.

Owcze mleko jest wyjątkowo zdrowe

O jakości mięsa i mleka, a szczególnie o walorach prozdrowotnych, w znacznym stopniu decyduje skład kwasów tłuszczowych tłuszczu występującego w tych produktach. W naukowych opracowaniach dotyczących profilu kwasów tłuszczowych przyjęto stosować symbole pochodzące od nazw w języku angielskim.

Analizując skład kwasów tłuszczowych, należy zwrócić szczególną uwagę na proporcje poszczególnych grup kwasowych i ich wzajemny stosunek. Ogólnie rzecz biorąc, im większy udział UFA nienasyconych, a zwłaszcza wielonienasyconych, tym lepiej.

Porównując udział frakcji białkowych w białku mleka owczego, koziego i krowiego, można stwierdzić, że mleko owcze jest najbogatsze w większość frakcji białkowych. Mięso jagnięce i kozie oraz mleko to produkty bogate w funkcjonalne składniki, które pełnią ważną rolę w organizmie. Należą do nich skl, Karynityna, kwasy ORIC.

Czytaj również: Żentyca – przysmak z mleka owiec górskich, który uwielbiają turyści

Źródło:wmodr.pl/fot.pixabay


Autor: Sebastian Wroniewski 04-12-2021 12:00:00

Zabezpieczenie pasieki przed kradzieżą; Możliwości dla pszczelarzy

Zabezpieczenie pasieki przed kradzieżą uli, pszczół oraz miodu, to problem towarzyszący pszczelarstwu od jego początków. Pszczoły były i ciągle są cenne.

Dodatkowo pasieki, lokalizuje się najczęściej daleko od siedzib ludzkich, pozostawiając ule przez dłuższy czas bez dozoru. Niestety, pomimo posiadania żądła przez pszczoły, nie zawsze są w stanie same obronić swoje domy.

Zabezpieczenie pasieki przed kradzieżą za pomocą fotopułapek

W ostatnich latach, wraz ze częstszymi upadkami rodzin w pasiekach, rośnie też liczba kradzieży niestrzeżonych uli. Po łatwy kąsek sięgają zwykli złodzieje oraz co najsmutniejsze w tę patologię angażują się również nieuczciwi oraz zdesperowani pszczelarze.

Właściwe zabezpieczenie pasieki przed kradzieżą ze strony złodziei nie jest proste. Pszczelarze bronią się przed stratami różnymi sposobami, które okazują się często nieskuteczne. Pojawiło się jednak sporo możliwości, aby utrudnić robotę amatorom cudzej własności. Na pomoc pszczelarzom w rozwiązaniu tego problemu idzie rozwój współczesnej elektroniki.

Na rynku pojawiło się wiele systemów dedykowanych pasiekom. Można również skorzystać z rozwiązań wykorzystywanych w innych celach, przystosowując je do specyfiki pasiecznej. Takie rozwiązania mogą okazać się równie dobre jak te typowe pszczelarskie, a także są dużo tańsze.

Zabezpieczenie pasieki przed kradzieżą można wykonać za pomocą fotopułapek, czyli urządzeń rejestrujących obraz.

Z tego typu sprzętu korzystają najczęściej służby leśne, zabezpieczając lasy przed plagą kradzieży drzewa.

Na rynku istnieje ogromny wybór różnych modeli fotopułapek. Ich ceny zaczynają się od poziomu dwustu złotych, rosnąc wraz ze stopniem dodatkowych możliwości technicznych sprzętu Modele różnią się możliwościami, np. zasięgiem, pracą w podczerwieni, długością pracy bez ładowania czy jakością robionych zdjęć.

Zasada jest prosta – im więcej zapłacimy, tym więcej otrzymamy, chociaż nawet najtańsze, podstawowe modele będą lepsze niż pozostawienie pasieki bez nadzoru. Odpowiednio umieszczona i zamaskowana fotopułapka poinformuje nas za każdym razem, kiedy wykryje w pobliżu jakiś ruch.

Ochrona pasiek za pomocą monitoringu

Zabezpieczenie pasieki przed kradzieżą jest bardziejZabezpieczenie pasieki przed kradzieza 02 efektywne przy wykorzystaniu systemów monitoringu. Pozwalają namierzyć przestępców oraz odnaleźć skradziony obiekt. Wykorzystuje się je najczęściej w samochodach oraz jako zabezpieczenie ważnych przesyłek a teraz również pasiek. Działają one najczęściej w oparciu o lokalizator GPS/GSM, który wskazuje lokalizację z dokładnością do kilku metrów. Niewielkie rozmiary umożliwiają montaż w przestrzeni ula, a własne zasilanie pozwala na długą pracę, bez konieczności ingerencji w urządzenie w ciągu całego sezonu pszczelarskiego.

Urządzenia tego typu powinny być również zabezpieczone przed próbą demontażu oraz nieautoryzowaną dezaktywacją. Oczywiście sama lokalizacja skradzionego ula to nie wszystko co oferują tego typu urządzenia. Zależnie od producenta, modelu i ceny mogą posiadać np. czujniki ruchu informujące pszczelarza o przewróceniu ula, czujniki „zdjęcia daszka” czy monitorujące temperaturę wewnątrz i na zewnątrz ula. Na praktyczne wykorzystanie możliwości montowania ogromnej gamy czujników w tego typu urządzeniach, nie trzeba było długo czekać.

Wiele instytucji i producentów, prowadzi obecnie badania nad wykorzystaniem ich nie tylko do zabezpieczenia naszego dobytku ale również do informowania pszczelarza o stanie rodziny pszczelej. Być może już niedługo dzięki zamontowanej w ulu elektronice będziemy informowani o braku matki w rodzinie, przygotowaniu do rójki, głodzie pszczół czy występowaniu różnych chorób, tylko na podstawie odczytów różnych parametrów życiowych rodziny pszczelej. Niezależnie od tego czy uda nam się stworzyć te dodatkowe możliwości, już sama możliwość odnalezienia skradzionej pasieki jest warta zainwestowanych w system pieniędzy.

Niestety zabezpieczenie pasieki przed kradzieżą poprzez systemy monitoringu posiada dość poważną wadę a jest nią cena, wynikająca m.in. z konieczności montażu niektórych elementów systemu w każdym ulu, by zwiększyć skuteczność jego działania. Całe szczęście, że tak jak inne urządzenia elektroniczne, zabezpieczenia przeznaczone do pasiek stopniowo tanieją a wraz ze wzrostem ich sprzedaży można liczyć na dalsze obniżki.

Warto przypomnieć podstawowe zasady pracy w pasiece oraz czego nie powinien robić hodowca pszczół?

Czytaj też: Pszczoły – jak rozpocząć przygodę z pszczelarstwem

podr.pl/fot.Pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.