Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Michał Szymański 09-01-2022 20:13:50

Zakaz chowu klatkowego w Unii Europejskiej – perspektywy

Zakaz chowu klatkowego

Komisja Europejska przewiduje, że postulowany przez organizacje ekologiczne zakaz chowu klatkowego będzie obowiązywać na terenie całej Unii Europejskiej już w 2027 roku.

Informacja o działaniach zmierzających do realizacji postulatu zakazu chowu klatkowego wywołała, z jednej strony, entuzjazm aktywistów, z drugiej ogromne zaniepokojenie u europejskich hodowców, w szczególności polskich. Nie ulega bowiem wątpliwości, że to właśnie polskie rolnictwo będzie jednym z tych, które znacznie ucierpią na wprowadzeniu takich regulacji. Kierunek, który objęła Unia Europejska w ostatnich miesiącach, wydaje się być oczywisty. Cały szereg działań europejskich elit pozwala przypuszczać, że gigantyczna transformacja która ma spotkać rolnictwo na Starym Kontynencie, przeprowadzona zostanie nie w wyniku działań legislacyjnych poszczególnych krajów członkowskich, lecz poprzez odgórnie nałożone zakazy. Dość wspomnieć strategię Farm to Fork, politykę bioróżnorodności, koncepcję europejskiego zakazu hodowli zwierząt futerkowych oraz szereg innych, bądź już przyjętych i wdrażanych, bądź poważnie rozważanych idei mających na celu radykalną transformację europejskiego rolnictwa.

Argumenty zwolenników i przeciwników europejskiego zakazu chowu klatkowego

Zakaz chowu klatkowego na terenie obszaru całej wspólnoty w pełni wpisuję się w tę politykę. Bez względu na oceny ideologiczne i moralne każdego z powyższych postulatów nie sposób nie zauważyć, że jest to kolejna z szeregu inicjatyw Brukseli która w drastyczny sposób wpłynie na życie Europejczyków, zaś podejmowane są w sposób arbitralny przez Komisje Europejską. Można debatować o tym czy zakaz chowu klatkowego jest moralnie uzasadniony, czy na poziomie krajowym powinno się od niego odchodzić, czy nie powinno zachęcać się Polaków za pomocą akcji społecznych do wybierania tych produktów, które wiążą się z gwarancją lepszej jakości życia zwierząt w trakcie procesu produkcji a także o naszych codziennych wyborach konsumenckich i o tym po jakie kategorie jajek lepiej jest sięgać. Patrząc czysto teoretycznie należy zauważyć, że zakaz chowu klatkowego zwierząt mógłby zostać wprowadzony przez polskiego prawodawcę za pomocą ustawy (zakaz obowiązuje bądź będzie obowiązywać m. in. w niektórych państwach europejskich, Kanadzie, pojedynczych stanach Ameryki Północnej) choć z racji na ekonomiczne konsekwencje dla polskich konsumentów należy spodziewać się, że na chwilę obecną żadna z polskich partii politycznych nie odważy się by przeforsować tak daleko idące regulacje. Można też stawiać pytania o to czy zakaz chowu klatkowego byłby zgodny z Konstytucją RP, czy też nie stanowiłby zbyt daleko idącej ingerencji w konstytucyjną zasadę wolności gospodarczej.koniec epoki klatkowej janusz wojciechowski konsekwencje zakaz chowu klatkowego

W debacie nad europejskim zakazem chowu klatkowego należy kierować się realizmem. Nie ulega wątpliwości, że troska o dobrostan zwierząt w procesie produkcji żywności powinna leżeć na sercu ustawodawcy, jednak tworząc regulacje mające na celu ochronę praw zwierząt nie można pominąć również argumentów, które mogą sugerować, że jego wprowadzenie, z perspektywy globalnej, nie przyniesie pozytywnych skutków. Zakaz chowu klatkowego należy bowiem rozpatrywać także z perspektywy ekonomicznej – kraje Europy Wschodniej, a przede wszystkim Ameryki Południowej, są wręcz żywotnie zainteresowane wprowadzeniem unijnego zakazu. W krajach postsowieckich, a w szczególności w krajach Mercosur, zakaz chowu klatkowego nie obowiązuje, a czołowi europejscy producenci żywności nie zrezygnują z prowadzenia działalności w dotychczasowy sposób, lecz jedynie przeniosą swoje inwestycje poza obszar Unii Europejskiej.

Unia Europejska i hierarchia porządków prawnych

Prócz wątpliwości natury politycznej i pogłębiającego się wpływu polityki unijnej na rzeczywistość w państwach członkowskich nie sposób nie postawić pytań o to czy tak daleko idące ingerencje w swobodę prowadzenia działalności gospodarczej (w szczególności dotyczy to wprowadzania zakazów konkretnych rodzajów działalności gospodarczej, np. hodowli zwierząt futerkowych) są zgodne z ustawami zasadniczymi państw członkowskich. W tym miejscu należy wskazać na istotny problem związany z licznymi napięciami pomiędzy sądami konstytucyjnymi państw członkowskich a trybunałem w Luksemburgu.

Wyższość prawa wspólnotowego nad krajowym ma swoje granice. Jakkolwiek Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej kilkukrotnie próbował swoim orzecznictwem uznać niższość prawa konstytucyjnego (czego wyrazem był, w szczególności, wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 17 grudnia 1970 r. w sprawie 11/70 Internationale Handelsgesellschaft mbH v. Einfuhr - und Vorratsstelle für Getreide und Futtermittel) to orzecznictwo państw członkowskich (w szczególności Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe, a także polskiego sądu konstytucyjnego) opowiadają się za odmiennym poglądem, uznającym wyższość ustawy zasadniczej nad prawem unijnym, tak pierwotnym, jak i wtórnym. W szczególności w tym miejscu należy przywołać wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11 maja 2005 r., sygn. akt K 18/04 dotyczący traktatu akcesyjnego z 2004 roku, w którym Trybunał Konstytucyjny wyraził pogląd o wyższości Konstytucji RP nad prawodawstwem unijnym. Pogląd ten polski trybunał wygłaszał następnie jeszcze wielokrotnie.

Trybunał Konstytucyjny a możliwość oceny prawa unijnego

Katalog źródeł powszechnie obowiązującego prawa w Rzeczpospolitej Polskiej zawarty jest w kilku miejscach ustawy zasadniczej. Niejako podstawowym przepisem jest art. 87 Konstytucji RP który przewiduje, że są nimi Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe, rozporządzenia, a także akty prawa miejscowego na obszarze działania organów, które je ustanowiły. Nie jest to jednak lista pełna, wystarczy bowiem przywołać art. 234 Konstytucji RP regulujący instytucję rozporządzenia z mocą ustawy wydawanego przez Prezydenta RP w czasie stanu wojennego na wniosek Rady Ministrów jeżeli Sejm nie może zebrać się na posiedzenie czy art. 59 ust. 2 przyznający związkom zawodowym oraz pracodawcom i ich ich organizacjom prawo do zawierania układów zbiorowych pracy. Z kolei w art. 91 ust. 3 Konstytucji RP określono, że jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że akty prawa wtórnego Unii Europejskiej zawierają się w tym właśnie pojęciu.

Zgodnie z art. 188 pkt. 1 Konstytucji RP Trybunał Konstytucyjny orzeka w sprawach zgodności ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją. Z wnioskiem takim wystąpić mogą do TK Prezydent Rzeczypospolitej (zarówno w trybie kontroli prewencyjnej, jak i kontroli następczej), Marszałek Sejmu, Marszałek Senatu, Prezes Rady Ministrów, 50 posłów, 30 senatorów, Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego, Prokurator Generalny, Prezes Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznik Praw Obywatelskich, Krajowa Rada Sądownictwa w zakresie, o którym mowa w art. 186 ust. 2 (tj. w sprawie zgodności z Konstytucją aktów normatywnych w zakresie, w jakim dotyczą one niezależności sądów i niezawisłości sędziów), organy stanowiące jednostek samorządu terytorialnego, ogólnokrajowe organy związków zawodowych oraz ogólnokrajowe władze organizacji pracodawców i organizacji zawodowych oraz kościoły i inne związki wyznaniowe (przy czym te ostatnie trzy grupy podmiotów mogą wystąpić z takim wnioskiem, jeżeli akt normatywny dotyczy spraw objętych ich zakresem działania). Nie budzi wątpliwości fakt, że z brzmienia art. 188 ust. 1 wynika, że Trybunał posiada kompetencję do kontroli konstytucyjności prawa pierwotnego Unii Europejskiej, tj. traktatów. Do 2011 roku nie istniała natomiast zdaniem Trybunału Konstytucyjnego jakakolwiek możliwość badania wtórnego prawa unijnego (co w 2009 roku zostało dostrzeżone przez partię polityczną Prawo i Sprawiedliwość, która zaproponowała wprowadzenie stosownej zmiany w Konstytucji RP).

Pewnym wyłomem stało się orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 listopada 2011 r. w sprawie K 45/09. Regulując bowiem instytucję skargi konstytucyjnej (art. 79 Konstytucji RP oraz art. 188 pkt. 5) w art. 79 ust. 1 ustawy zasadniczej ustrojodawca stwierdził, że każdy, czyje konstytucyjne wolności lub prawa zostały naruszone, ma prawo, na zasadach określonych w ustawie, wnieść skargę do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności z Konstytucją ustawy lub innego aktu normatywnego, na podstawie którego sąd lub organ administracji publicznej orzekł ostatecznie o jego wolnościach lub prawach albo o jego obowiązkach określonych w Konstytucji. Kluczowym okazało się być pojęcie „innego aktu normatywnego” w którego ramach, zdaniem polskiego Trybunału, mieści się unijne rozporządzenie gdyż ma zasięg ogólny, wiąże w całości i jest bezpośrednio stosowane. Trybunał, co istotne, stwierdził, że w przypadku przepisów prawa pochodnego TK może pozbawić je możliwości stosowania i wywierania skutków w Polsce.

Istotą skargi konstytucyjnej jest to, że przedmiotem kontroli mogą być wyłącznie przepisy na podstawie których sąd lub organ administracji publicznej wydał ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie konstytucyjnych praw lub wolności. Nie ulega zaś większej wątpliwości, że kolejne przepisy ograniczające prawa i wolności europejskich rolników nie będą wymagać wydania jakichkolwiek rozstrzygnięć wydawanych przez organy krajowe. Oznaczać to będzie brak możliwości wystąpienia indywidualnych rolników z skargą konstytucyjną do Trybunału, z kolei badanie na wniosek w trybie art. 188 ust. 1 Konstytucji RP będzie niemożliwe gdyż takiej możliwości nie przewiduje Konstytucja RP. Znacznie osłabia to ochronę praw i wolności konstytucyjnych a także pozycję Konstytucji RP.

Perspektywy dla rolników

Uzależnienie możliwości badania aktów prawa pochodnego UE od tego jaki podmiot inicjuje badanie zgodności przepisów z Konstytucją RP nie służy ochronie szczególnej pozycji Konstytucji RP oraz uznać należy za pewną niekonsekwencję polskiego ustroju (a może i polskiego ustrojodawcy bo choć ustawa zasadnicza z 1997 roku powstała przed wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej to liczne regulacje świadczą o tym, że od samego początku ustrojodawca przygotowywał Polskę na fakt akcesji w szeregi wspólnoty). Dodatkowo należy zwrócić uwagę, że kompetencja Trybunału by orzec o braku możliwości stosowania i wywierania skutków przepisów prawa pochodnego UE nie posiada umocowania w przepisach Konstytucji RP Należy poważnie zastanowić się nad tym czy nie byłoby wskazane przeprowadzenie zmiany art. 188 ust. 1 Konstytucji RP w taki sposób, ażeby prawo pochodne Unii Europejskiej, stojące w sprzeczności z ustawą zasadniczą, nie mogło być stosowane w Polsce. Z poziomu redakcyjnego z pewnością rozsądne byłoby przyznanie takiej kompetencji Trybunałowi w nowym przepisie art. 188 pkt. 1a Konstytucji (mówiącego o orzekaniu w sprawach „zgodności przepisów aktów prawa, o których mowa w art. 91 ust. 3 z Konstytucją”), a możliwość orzekania o braku możliwości stosowania i wywierania skutków przepisów aktów prawa, o których mowa w art. 91 ust. 3, w art. 190 ust. 3a Konstytucji. W szczególności jest to postulat który powinni wysuwać rolnicy oraz środowiska producentów rolnych – nie można bowiem wykluczyć sytuacji, w której przedsiębiorca poszkodowany przez orzeczenie sądu bądź decyzję administracyjną, wynikającą właśnie z prawa Unii Europejskiej, będzie chcieć dochodzić swych konstytucyjnych praw właśnie przed Trybunałem Konstytucyjnym. Brak takiej zmiany może być istotnym utrudnieniem w dochodzeniu swoich praw.

Czytaj także: Koniec Epoki Klatkowej, czyli rolnicza apokalipsa. Dlaczego Janusz Wojciechowski nie broni rolników?

Opublikował:
Michał Szymański
Author: Michał Szymański
O Autorze
Prawnik, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Analityk prawny Instytutu Gospodarki Rolnej oraz redaktor "Świata Rolnika", w przeszłości związany z Ministerstwem Sprawiedliwości, sądownictwem oraz czołowymi polskimi organizacjami pozarządowymi o profilu prawniczym. Publikował, między innymi, w "Przeglądzie Konstytucyjnym", "Zeszytach Naukowych Towarzystwa Doktorantów Uniwersytetu Jagiellońskiego", "Wojskowym Przeglądzie Prawniczym" i "Przeglądzie Europejskiej Kultury Prawnej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Michał Rybka 23-01-2022 13:00:00

Ptaszyniec – poznaj jedną z najbardziej niebezpiecznych chorób drobiu

Ptaszyniec jest maleńkim roztoczem, który niezwykle trudno dostrzec gołym okiem. Jest również jednym z najbardziej szkodliwych i dokuczliwych pasożytów drobiu.

Roztocz ten żeruje głównie w ogromnych skupiskach w fermach hodowlanych kur i innych ptaków domowych. Najbardziej narażone na atakach ptaszyńca są kury, perliczki, indyki, bażanty, gołębie, a także ptactwo dzikie, liczne ssaki. Może także atakować ludzi. W poniższym artykule dowiesz się jak skutecznie zwalczyć tego pasożyta.

Budowa ptaszyńca kurzego

Ptaszyńca kurzego charakteryzuje spłaszczone i podłużnie owalne ciało. Jest szary i osiąga długość do 0,75 mm. Po nassaniu się krwi roztocze przybierają kształt prawie kulisty i ubarwienie czerwone, osiągając długość nawet do 1 mm. Z kolei fazy rozwoju osobniczego tego roztocza to: jaja, larwy, protonimfy i deutonimfy oraz imago. Cykl rozwojowy przebiega bardzo szybko i już w ciągu 7 dni z larw mogą powstać osobniki dorosłe. Na masowe pojawianie się ptaszyńców w okresie od późnej wiosny do jesieni ma wpływ wysoka płodność samic oraz krótki cykl rozwojowy. Natomiast stosunkowo chłodne lato może spowodować spowolnienie ich rozwoju. Niestety, ptaszyńce doskonale przystosowały się do pasożytniczego trybu życia, dzięki czemu są odporne na długie okresy bez dostępu do picia i pożywienia (bez pokarmu mogą przeżyć nawet kilka miesięcy).

Szkody wyrządzone przez ptaszyniec

Eksperci ostrzegają, że ptaszyńce wywołują niedokrwistość, świąd, niepokój i bezsenność ptaków. Przyczyniają się także do sporych strat produkcyjnych, poprzez: pogorszenie kondycji ptaków, gorsze wykorzystanie karmy i obniżenie nieśności u kur niosek. Ponadto stres wywołany przez ptaszyniec powoduje pobudzenie u kur, zaczynają się dziobać, prowadząc do uszkodzeń ciała, a nawet kanibalizmu.ptaszyniec2

Jeśli ptaszyniec zaatakuje pisklęta, to te padają masowo, a starsze ptaki na ich skutek chudną i mocno słabną. Natomiast zintensyfikowane ataki ptaszyńców wywołują u drobiu anemię. Ptaszyńce dość często lubią przenosić się na powierzchnię ludzkich rąk i nóg. Ciało da nam o tym znać poprzez pojawienie się na naszej skórze świądu ,zaczerwień i obrzęków.

Najchętniej wybieranymi przez te roztocza miejscami do życia są drobne szpary, szczeliny ścian i podłóg, gniazda niosek, a także szpary parapetów, strychów oraz zakamarki spoin dachowych.

Ptaszyniec – metody zwalczania

Do tradycyjnych metod zwalczania ptaszyńca możemy zaliczyć:

– wszelkie działania profilaktyczne, którą mają na celu zapobieganie przedostaniu się ptaszyńców do obiektów hodowlanych. Możemy zapobiec dostaniu się roztoczy poprzez kontrolę ich źródeł pochodzenia, czyli np.: czyszczenie sprzętu, klatek i wytłaczanek na jaja,
– prowadzenie w kurnikach monitoringu pojawienia się roztoczy. Jedną z pierwszych oznak pojawienia się roztoczy na fermie może być narastający niepokój ptaków w momencie zgaszenia światła w pomieszczeniach oraz plamki krwi na skorupkach jaj,
– skuteczne przeprowadzanie fizycznych jak i chemicznych metod likwidacji roztoczy.

Można powstrzymać ptaszyniec również za pomocą metod mechanicznych. Czyszczenie mechaniczne to odkurzanie, mycie wodą, mycie roztworami związków powierzchniowo czynnych (detergentami), stosowanie nośników mineralnych (talk, krzemionka). Czyszczenie mechaniczne jest wymagane, a wręcz konieczne w każdym przypadku.

Trzeba mieć świadomość, że użycie detergentów jest skuteczne dopiero wtedy, gdy dojdzie do bezpośredniego kontaktu preparatu z pasożytem. Preparaty z krzemionką mają postać proszku do opylania albo zawiesiny do oprysku. Specjaliści zalecają wykonywanie czynności opylania lub opryskiwania podczas przerw produkcyjnych oraz w okresie nieśności kur.

Ptaszyniec – metoda zwalczania akarycydami

Najbardziej skuteczną metodą pozbycia się ptaszyńca jest stosowanie chemicznych środków roztoczobójczych, czyli akarycydów. Aby akarycydy były skuteczne, trzeba nimi pod wysokim ciśnieniem opryskać podłogi, ściany, sufity, okna i gniazda. Skuteczność dezynsekcji zależy od stopnia mechanicznego wyczyszczenia obiektu. Planując zabieg, należy pamiętać, aby koncentrować oprysk na miejscach gromadzenia się skupisk ptaszyńców. W zależności od typu prowadzenia hodowli są to następujące miejsca:

– w hodowlach rusztowych: dolne powierzchnie rusztów, budki lęgowe;
– w hodowlach ściółkowych: gniazda, ściółka, budki lęgowe;
– w hodowlach klatkowych: pasy transmisyjne, na powierzchni karmników, w szczelinach klatek, wewnątrz elementów profilowanych.

Przed przystąpieniem do zabiegu dezynsekcji należy sprawdzić, czy na fermie nie występują gryzonie, jeżeli są, należy przeprowadzić zabieg deratyzacji. Hodowcy najchętniej korzystają z tych preparatów: SCORPION SC, ASTICK FORTE, GALTOX B, POULTRY SHIELD, NUVAN 7 i SCORPIOL.

Tenże zabieg powinno wykonywać się w przerwach pomiędzy cyklami produkcyjnymi, a jednorazowy zabieg może nie przynieść efektów zniszczenia ptaszyńca. Z kolei pierwszy zabieg wykonuje się w okresie od 3 do 5 dni po usunięciu ptaków z obiektu.

Czytaj też: Choroby drobiu – pasożyty zewnętrzne mogą siać spustoszenie

źródła:lodr.pl/fot.wikipedia,pixabay


Autor: Sebastian Wroniewski 21-01-2022 21:30:00

Grypa ptaków dotarła już do hiszpańskich ferm drobiu

Hiszpańskie służby weterynaryjne potwierdziły, że wysoce zjadliwa grypa ptaków H5N1 została wykryta na jednej z ferm drobiu.

Ognisko wirusa zostało wykryte w gospodarstwie utrzymującym indyki w prowincji Segovia, na północ od Madrytu. Wcześniej został on wykryty u dzikich ptaków. Hiszpania ze względu na swoje położenie jest szczególnie narażona na rozprzestrzenienie wirusa z sąsiednich: Francji i Portugalii. Pierwszy z tych krajów, który przez długi czas był wolny od wirusa, odczuwa w ostatnich tygodniach coraz większe skutki przedostania się go na komercyjne fermy drobiu.

Grypa ptaków wykryta na fermie drobiu w Hiszpanii

Grypa ptaków została wykryta w gospodarstwie utrzymującym indyki w prowincji Segovia, na północ od Madrytu. Na początku stycznia 2022 roku wirus pojawił się na terenie Hiszpanii u dzikich ptaków. Hiszpania uważana jest za kraj szczególnie narażony z powodu dużej skali zakażeń wirusem grypy ptaków w sąsiedniej Francji i Portugalii.

Wirus coraz dotkliwiej uderza we francuską branżę drobiarską

Francuska branża drobiarska, której przez długiGrypa ptakow 029 czas nie dotykała grypa ptaków, odczuwa coraz większe skutki przedostania się wirusa na komercyjne fermy.

Nie udało się uchronić największego zagłębia produkcyjnego wyspecjalizowanego w przemyśle foie gras, czyli gospodarstw utrzymujących kaczki w południowo-zachodniej części kraju. Najnowsze informacje potwierdzają, że Francja dokonała uboju ponad 600 tysięcy sztuk drobiu w przeciągu ostatniego miesiąca.

Służby weterynaryjne obawiają się, że obecny sezon grypowy może stać się czwartą poważną w skutkach epizoocją grypy ptaków od 2015 roku. Francuscy urzędnicy donoszą, że grypa ptaków pojawiła się na 26 fermach przemysłowych i najbardziej dotknął producentów na południowym zachodzie Francji. W regionie o najwyższym zagęszczeniu ferm kaczych – gdzie obecnie stwierdzono najwięcej zakażeń – wirus pojawił się po raz pierwszy 16 grudnia 2021 roku.

Francuskie drobiarstwo ma już za sobą kilka dotkliwych epizoocji HPAI. W poprzednim sezonie zimowym grypa ptaków doprowadziła do uboju około 3,5 miliona sztuk drobiu, głównie kaczek. Masowe likwidacje ptaków miały miejsce także w latach 2015 - 2016 i 2016 - 2017.

Francja jest trzecim największym producentem mięsa drobiowego w europejskim obszarze celnym. Francuzów wyprzedza Polska będąca liderem oraz Turcja. W okresie od stycznia do sierpnia roku 2021 we Francji wyprodukowano 1 064 tysięcy ton mięsa drobiowego ogółem. Poza istotnym udziałem w rynku producentów kurcząt rzeźnych francuski sektor drobiarski słynie z chowu kaczek. Francja jest największym producentem mięsa kaczego w Unii Europejskiej.

Czytaj też: Ptasia grypa szaleje. Europa na skraju największej epidemii w historii

kipdip.org.pl/fot.Pixabay


Autor: Sebastian Wroniewski 20-01-2022 16:00:00

Produkcja paszy w Brazylii zanotowała mniejszy wzrost niż przewidywano

Prognozowana rosnąca produkcja paszy w 2021 roku została obniżona przez Brazylijski Krajowy Związek Przemysłu Paszowego do 4-4,5% zamiast 5%.

W porównaniu z 2020 r. wzrost produkcji w 2021 r. wyniósłby i tak około 3,5 mln ton. Dyrektor generalny Związku stwierdził, że rolnicy tracą siłę nabywczą z powodu rosnących kosztów produkcji, które wpływają na cały łańcuch produkcyjny. Podkreślił również, że ​​soja i kukurydza notują astronomicznie wysokie ceny, dodając, że aprecjacja dolara dodatkowo podniosła koszt importu aminokwasów, enzymów i produktów chemicznych pochodzących z zagranicy

Brazylijska produkcja paszy staje się coraz bardziej kosztowna

Według nowych prognoz produkcja paszyProdukcja paszy 02 dla zwierząt w Brazylii wyniosłaby zatem 85 mln ton w 2021 r. w porównaniu z 81,5 mln ton w 2020 r. Dyrektor generalny Związku, Ariovaldo Zani, stwierdził, że rolnicy tracą siłę nabywczą z powodu rosnących kosztów produkcji, które wpływają na cały łańcuch produkcyjny.

Niemniej jednak brazylijski przemysł wieprzowy, drobiowy i wołowy może osiągnąć rekordowy eksport, głównie dzięki dostawom do Chin. Jednocześnie w przypadku drobiu i jaj, branża osiąga pozytywne wyniki ze względu na wysoki popyt krajowy.

„Świnie, brojlery i kury nioski mogą osiągnąć odpowiednio 6%, 4% i 1,5% wzrost spożycia paszy dla zwierząt” – przekazał Ariovaldo Zani.

W wywiadzie dyrektor przypomina, że ​​soja i kukurydza notują astronomicznie wysokie ceny, dodając, że aprecjacja dolara dodatkowo podniosła koszt importu aminokwasów, enzymów i produktów chemicznych pochodzących z zagranicy. To sprawia, że produkcja paszy dla zwierząt staje się coraz droższa.

„Te poziomy cenowe pochłaniały znaczną część siły nabywczej producenta, znacząco wpływając na rentowność” – dodał Zani.

Prognozy poziomów produkcji na 2022 rok

Dyrektor Związku zauważył, że brazylijska ​​ludność boryka się z bezrobociem, inflacją i wysokimi stopami procentowymi. W ten sposób, producenci zwierząt i przemysł zostali zmuszeni do wchłonięcia części wzrostu kosztów.

Brazylijski Krajowy Związek Przemysłu Paszowego przewiduje wzrost o 4-4,5% w 2022 r., ale tylko wtedy, gdy scenariusz utrzyma się w normalnych granicach. Ostrzegł, jednak, że możliwe są rewizje prognozy..

Zani wskazał również, że istnieją wyzwania związane ze zmiennością kursu walutowego spowodowaną wyborami prezydenckimi i utrzymującymi się tendencjami wzrostowymi w międzynarodowych cenach chemikaliów.

Wreszcie, pomimo scenariusza, w którym w 2022 r. nastąpi większa dostępność zbóż, specjalista powiedział, że ceny soi i kukurydzy i tak pozostaną na „niewygodnym” poziomie dla przemysłu paszowego.

Czytaj też: Pasza z owadów jako alternatywa w żywieniu zwierząt hodowlanych

poultryworld.net/fot.Pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.