niedziela
| 22 września 2019

Nie damy jednemu człowiekowi zaprzepaścić dorobku wieloletniej pracy polskiej wsi – mówił o działaniach posła Czabańskiego Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej. 

Marta Wiszczycka: Panie Prezesie, za nami Narodowa Wystawa Zwierząt Hodowlanych, która odbyła się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich. Jak właściwie ma się rodzima produkcja zwierzęca?

Szczepan Wójcik: Najtrafniej zobrazują to liczby. Eksport żywca, mięsa i jego przetworów to aż 21% ogółu eksportu artykułów rolno-spożywczych z Polski. Do tego dodać należy 8% eksportu, za które odpowiada sektor mleczarski. Wiele sektorów produkcji zwierzęcej, jak choćby hodowla zwierząt futerkowych – z racji statusu działu specjalnego produkcji rolnej – nie jest ewidencjonowanych w statystykach resortu rolnictwa. Mówią wprost – polskie rolnictwo jest silne właśnie dzięki rodzimym hodowlom.

M.W.: Które branże wymieniłby Pan w gronie tych, z których w największym stopniu powinniśmy być dumni?

S.W.: Jest ich kilka. Ogromne sukcesy w ostatnich latach odnosił sektor drobiarski, rewelacyjną dynamikę wzrostu zanotował sektor produkcji bydła mięsnego, a obok niego także branża mleczarska. Jesteśmy trzecim największym na świecie producentem zwierząt futerkowych, przy czym pierwszym, jeśli idzie o jakość produkcji. Hodowla zwierząt to nasza duma – nie mamy żadnych kompleksów wobec zachodniego rolnika. To jednak nie zmienia faktu, że w Polsce wiele spraw wymaga niezwłocznej naprawy.

M.W.: To znaczy?

S.W.: Istnieje szereg utrudnień dla rolników, które powstały w wyniku fanaberii pojedynczych osób. Myślę choćby o fatalnym pomyśle posła Czabańskiego z PiS, który wymyślił, że będzie ustawą zakazywać działania silnych działów produkcji rolnej. Jego nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt miała jednym cięciem zlikwidować hodowlę zwierząt na futra, potężny sektor uboju rytualnego oraz nadać szerokie uprawnienia organizacjom „ekologicznym” – szerokie do tego stopnia, że aktywiści mieli zyskać prawo wchodzenia na fermy bez zgody właściciela. Ustawa nie weszła w życie, ale przez niepewność inwestycyjną rolnicy mieli niemały problem z uzyskaniem choćby kredytów w bankach. Bez kredytów nie ma rozwoju rolnictwa. Za to wszystko należy „podziękować” Krzysztofowi Czabańskiemu. Mimo braku wejścia w życie nowych przepisów, rolnicy pozostaną czujni – to mogę obiecać. Nie damy jednemu człowiekowi zaprzepaścić dorobku wieloletniej pracy polskiej wsi.

M.W.: A inne problemy?

S.W.: Polskiego gospodarza dręczy widmo ustawy antyodorowej, która niestety ma szansę przejść ścieżkę legislacyjną. Przepisy takie jak sumowanie DJP, ustalenie niemożliwych do realizacji odległości gospodarstw od zabudowań, czy brak zrozumienia dla kodeksu urbanistyczno-budowlanego mogą odbić się na rolnictwie zdecydowanie negatywnie. To gilotyna dla najmniejszych gospodarstw i brak możliwości rozwoju dużych ferm, a to one – nie oszukujmy się – budują realne wskaźniki polskiego rolnictwa. Będzie tak dopóty, dopóki nie zostanie stworzona rzeczywiście kompleksowa ustawa o spółdzielczości rolnej. Do tego dochodzą podjudzane przez lewicę nieustające ataki aktywistów prozwierzęcych, którzy w Polsce robią, co chcą. Te działania zazwyczaj nie są penalizowane.

Jest też grupa problemów w większości niezależnych od działań organów władzy. Myślę o suszy i ASF. Susza przekłada się, jeśli mówimy o produkcji zwierzęcej, na wzrost cen pasz. ASF prowadzi do likwidacji kolejnych stad trzody chlewnej. Rząd robi tu dużo, ale to musi być szeroka współpraca na linii resort-rolnik.

M.W.: Jakie są zatem prognozy dla produkcji zwierzęcej?

S.W.: Światowe wskaźniki pokazują wzrost zapotrzebowania na mięso i inne produkty odzwierzęce. Sztuką jest właściwe projektowanie produkcji tak, aby można było sprawnie odpowiadać na zmieniające się na rynku trendy. W tym kontekście jestem spokojny o polskich rolników.


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco



Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.