wtorek
| 21 maja 2019

 

Po tym, jak amerykański TVN w czasie promocji amerykańskiej wołowiny w Polsce wyemitował za podszeptem brytyjskiej Fundacji Viva! materiał o ubojni spod Ostrowi Mazowieckiej, skoordynowana akcja międzynarodowa wykluczyła z wielu rynków polskie mięso.

 

Ograniczenia w polskich ubojniach i niechęć konsumencka, trwająca nagonka i zła atmosfera na rynku spowodowały także niszę w kraju.

 

Dobrą puentą dla nowej sytuacji na rynku mięsa dała w leadzie swojego artykułu "Skażone świnie z Barbadosu trafiły do Polski. Przegrywamy bitwę o zdrową żywność" Wirtualna Polska:

 

"Półtusze świń z Barbadosu, skażone środkiem przeciw robakom i tasiemcom, trafiły przez Belgię do Polski. Kiedy polskie firmy są masowo kontrolowane za afery związane z ASF oraz ubojem chorych krów, ktoś zrobił świetny interes."

 

Jak informuje serwis, wiadomość o skażonej wieprzowinie z Barbadosu zamieszczona została 22 lutego w unijnym systemie ostrzegania przed niebezpieczną zywnością  RASFF. Polski nadzór weterynaryjny pobrał już próbki z odnalezionych w handlu partii mięsa.

 

Mięso musiało już być w strasznym stanie, skoro ustalono, że wieprzowina została solidnie zaprawiona Lewamizolem.

 

"To środek odrobaczający zwierzęta, usuwa m.in. tasiemca. Spożycie kotleta może grozić bólem głowy i rozstrojem żołądka"

 

- czytamy na wp.pl

 

Padlina, gnijące mięso, to powoli standard. Zwłaszcza od czasu wyautpowania polskich producentów po materiale wyemitowanym przez TVN. Wystarczy zapytać jak podłej jakości musi być wieprzowina, żeby opłacało się ją przywozić ją do Polski z Barbarosu (wyspa na Małych Antylach) przez Belgię?

 

"Chętnie zajęłabym się firmami, które wprowadziły to mięso na nasz rynek. Wyśledzeniem dostawców, potem gorliwymi kontrolami każdej partii żywności importowanej z Belgii"

 

- komentuje pracownica Inspekcji Weterynaryjnej, która opisała sprawę na prywatnym blogu.

 

"Teraz to Polska powinna rozkręcić międzynarodową aferę, bronić konsumentów i naszego rynku przed niebezpiecznymi produktami. Oskarżać, tak jak oskarżane są w tej chwili polskie firmy"

 

- dodaje.

 

Niedawno jeden z analityków rynku bagatelizował ogłoszenie przez Kubę embarga na polską wołowinę. Ironizował, że Kuba przecież ma tego typu transakcje na poziomie zerowym. Okazuje się, że wyrwę na polskim rynku wywołaną po materiale TVN chcą wykorzystać wszyscy. Nawet z najodleglejszych zakątków globu.

 

Jak informuje Wirtualna Polska, hodowcy z Barbadosu doskonale wiedzą o problemach w Polsce. Stowarzyszenie Barbadoskich Hodowców Świń niedawno ogłosiło, że dzięki ASF w Europie jest okazja do sprzedaży mięsa w tym kierunku. Teraz, kiedy nasze służby kontrolują polskie ubojnie, wystawiają mandaty, napinają się przed unijnymi komisarzami, nie było lepszego momentu, na wpuszczenie do Polski najgorszego i najtańszego mięsa.

 

Warto przypomnieć, że kiedy ekolodzy ratowali dziki, w Polsce wybito bez mrugnięcia okiem zielonych, setki tysięcy świń (z powodu walki z ASF). To wszystko miało niebagatelny wpływ na sytuację, kiedy w Polsce kilo wieprzowiny w skupie kosztuje 4 zł (najwyżej klasy 5), a opłaca się za mniej sporwadzać padlinopodobne mięso z zagranicy z odległych Antyli, które do tej pory znane były w Polsce tylko z tego, że urodziła się tam znana piosenkarka Rihanna.

 

A co do najnowszej zgnilizny, "smacznego" pozostaje życzyć zwłaszcza w łódzkim i kujawsko-pomorskim, bo tam trafiła wieprzowina z Barbadosu.

 

Robert Wyrostkiewicz

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

 


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco


Opublikował:
Robert Wyrostkiewicz
Author: Robert Wyrostkiewicz
O Autorze
Robert Wyrostkiewicz - publicysta wSensie.pl i redaktor naczelny "Warszawskiego Wieczoru", "Białostockiego Wieczoru" i "Sokólskiego Wieczoru", wcześniej dziennikarz śledczy, informacyjny, reporter m.in. w "Warszawskiej Gazecie", Polskim Radiu Radio dla Ciebie, "Niedzieli", "Naszej Polsce", Fronda.pl czy Prawy.pl; redaktor Naczelny serwisu Archeolog.pl i publicysta pism archeologiczno-historycznych (m.in. "Odkrywca", "Zakazana Historia"). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i były wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Muzealnik, nieskończony archeolog i poszukiwacz skarbów...
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.