wtorek
| 21 maja 2019

 

Najpierw kawa na ławę. Najtańsze parówki z najgorszych źródeł, to zmielone kości, oczy, jelita, macice i wszystko, czego nie warto zmarnować. Takie jest powszechne przekonanie i wiedza części konsumentów. To nie znaczy, że nie ma parówek uznanych za de luxe.

 

W "dobrej" masarni nic się nie marnuje. Przykład ze słynna ubojnią spod Ostrowi Mazowieckiej przypomniał, że ropienie czy podchodzące mięso może być przeznaczone na przemiał (parówki, mielonki, kebaby etc.).

 

No własnie, a jeśli chodzi o słynne parówki, w wielu państwach zakazuje się podawać je dzieciom, czyli chyba mamy sytuację prostą?

 

Zdecydowana większość parówek dobrze smakuje (tacy jesteśmy, my, ludzie, że fosforany, glutaminiany i polepszacze smaku innego rodzaju nie specjalnie nam przeszkadzają). A zdrowie?

 

Parówki powinny mieć ok. 80% mięsa. Takich szukajmy. Nie sugerujmy się nazwą "dla dzieci", "z szynki". Sugerujmy się jedynie etykietą i składem.

 

Mięso mechanicznie oddzielane nie jest najgorszą zmorą. O co chodzi, te wszystkie pozostałości przy kościach i chrząstkach się nie marnują. Wpadają z układem kostnym do maszyny i takie to mięso potem spożywamy w parówkach. Czy coś w tym strasznego? Nie wiem, ale warto wiedzieć, że mięso mechanicznie oddzielane od kości nie oznacza mechanicznego noża, który odkrawa piękny stek... Przeciwnie. Piękne steki nawet o 99% parówek nigdy się nie otarły.

 

A więc poza kośćmi i mięsem gorszej jakości (nie zawsze!) często spotykamy się z azotynem sodu. To chemia blokująca rozwój bakterii. Ma też inne zadanie. Podtrzymuje kolor mięsa. Matrix, ale tak to wygląda. Chemia czy bakterie? Kwestia indywidualnego wyboru. Oczywiśćie znajdziecie często także glutaminian sodu, który jest zmorą wszystkich patentów na ulepszanie smaków (najwięcej sypią go ostatnio w wietnamskich restauracjach). Parówki często zawierają też fosforany. Uwaga, pamiętacie zjawisko z tanią, ale ładną szynką, która pokazuje nam tęczę pod słońce? To światło i związki fosforu, wszelkiego rodzaju polepszacze... a może zwykłe prawidłowości chemio-fizyczne?

 

Dietetyczne nie są. Jedna parówka zawiera około 20 - 25% tłuszczu wieprzowego. Ale są smaczne... I uwaga, dotyczy to zarówno parówek polskich jak i zagranicznych. Ba, wydaje się, że polskie są zdecydowanie lepsze (warto porównywać etykiety) od wielu zagranicznych, często ładniej opakowanych produktów.

 

Zresztą, parówki to głównie woda. Żeby parówka była parówką, musi zawierać minimum 9% białka oraz nie więcej niż 40% tłuszczu, 69% wody i 3% soli. Wody nikt nie żałuje. Poza nią, polecamy produkty z Polski. Jak wybierać z dostępnych? Jak najmniej na etykiecie MOM (mięso oddzielane mechanicznie), jak najwięcej prawdziwego mięsa i jak najmniej chemii. Idealnie nie będzie, ale jesteśmy tylko ludźmi.

Już niebawem na łamach swiatrolnika.info rozmowa ze specjalistą. Omówimy wszystko co powinniśmy wiedzieć o parówkach. Obalimy mity, zaprezentujemy fakty.

 

Robert Wyrostkiewicz

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco


 

Opublikował:
Robert Wyrostkiewicz
Author: Robert Wyrostkiewicz
O Autorze
Robert Wyrostkiewicz - publicysta wSensie.pl i redaktor naczelny "Warszawskiego Wieczoru", "Białostockiego Wieczoru" i "Sokólskiego Wieczoru", wcześniej dziennikarz śledczy, informacyjny, reporter m.in. w "Warszawskiej Gazecie", Polskim Radiu Radio dla Ciebie, "Niedzieli", "Naszej Polsce", Fronda.pl czy Prawy.pl; redaktor Naczelny serwisu Archeolog.pl i publicysta pism archeologiczno-historycznych (m.in. "Odkrywca", "Zakazana Historia"). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i były wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Muzealnik, nieskończony archeolog i poszukiwacz skarbów...
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.