wtorek
| 20 sierpnia 2019

 

Komisarze unijni mają kilka dni na publikację raportu o polskich ubojniach. Audyt miał miejsce w trakcie międzynarodowej kampanii skierowanej przeciwko polskiej wołowinie, do czego doprowadził reportaż TVN o ubojni spod Ostrowi Mazowieckiej (zainspirowany przez brytyjską Fundację Viva!). Wielka Brytania, Słowacja, Czechy, Francja i wiele innych państw albo całkowicie zablokowali import wołowiny z Polski albo nałożyli nowe obostrzenia i kontrole.

 

Minister Rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski pytał publicznie, czy w akcji dziennikarzy TVN chodziło o dobro polskiego rolnictwa. SwiatRolnika.info publikował serię materiałów o podobnych skandalach w zachodnich ubojnich, które nie wywołały nawet w połowie tak napastliwej narracji mediów i polityków, zwłaszcza z państw UE, jak w przypadku głośnej uboijni z Mazowsza.

 


Polska nadal jest liderem eksportu wołowiny na rynku unijnym. Podobnie jak jajek. Te ostatnie zdają się być solą w oku zachodniej konkurencji. 

 


„Komisja Europejska rozważa wprowadzenie czasowego zakazu handlu jajami z Polski – dowiedziała się Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz z oficjalnych dokumentów Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Zgodnie ministerialnymi raportami dwa miesiące temu odbyła się telekonferencja przedstawicieli Komisji Europejskiej z polskim Głównym Inspektoratem Weterynarii, podczas której ze strony urzędników unijnych padło stwierdzenie, że w Europie utrzymuje się wysoki poziom zakażeń szczepami Salmonella, które były wyizolowane na polskich fermach w 2016 roku”

 


- informował 25 stycznia serwis cenyrolnicze.pl

 


Zdaniem ekspertów nowe sygnały o skażeniu jaj z Polski mogą spowodować wprowadzenie ograniczeń dotyczących handlu polskimi jajami, a nad sygnałami działającymi na rzecz obcego kapitału nierzadko pracują sztaby profesjonalistów. 

 

 

Pozostaje wierzyć, że nie zostaniemy potraktowani gorzej niż np. Holandia, gdzie faktycznie miało miejsce zakażenie na globalną niemalże skalę.

 

 

"W lecie 2017 roku miliony jaj kurzych skażonych tym owadobójczym środkiem trafiło do 15 krajów UE, w tym do Polski i poza Unię m.in. do Szwajcarii i Hongkongu. Skandal miał poważne reperkusje. Aresztowani zostali szefowie firmy, która wprowadziła zakazany środek do użytku. Dochodzenia poza Holandią prowadzone były też w Belgii i Niemczech, a Komisja Europejska wysłała misje dochodzeniowe do najbardziej dotkniętych krajów"

 

 

- pisał rynekzdrowia.pl

 

 

Warto śledzic rozwój wypadków i liczyć, że Polska nie jest tu celem gry rynkowej, ale troski o zdrowie.

 


Robert Wyrostkiewicz, Daria Plewa

Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco



Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.