środa
| 19 czerwca 2019


Minister Jan Krzysztof Ardanowski powiedział głośno o tym, co po cichu domyśla się wielu obywateli naszego kraju. Wcześniej kilkukrotnie minister poddawał pod wątpliwość dobre intencje dziennikarza TVN.


„Ja się pytam: czy dziennikarz, który trafił na ślad afery, przestępstwa, nie powinien powiadomić prokuratury? A nie – gromadzi materiały. Gromadzi, gromadzi i w pewnym momencie go odpala, w taki sposób, aby polskiemu rolnictwu zaszkodzić”


- mówił minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi w programie „Gość Wiadomości” na antenie TVP Info.


„Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub policję."


Art. 304, § 1 Kodeksu Postępowania Karnego mówi o tym, że każdy kto ma wiedzę o popełnianym przestępstwie, ma również społeczny obowiązek zgłoszenia go organom ścigania.


Społeczny obowiązek, więc moralny, etyczny. O powodach dla jakich dziennikarze znający patologiczny proceder z rzeźni w Ostrowi Mazowieckiej nie zawiadomili organów ścigania ciężko jest cokolwiek powiedzieć. Coraz częściej mówi się o tym, że materiał z jednej strony unaocznił problem a z drugiej zadał cios polskiemu rynkowi mięsnemu.


„Nie wiem, jakie były intencje dziennikarzy, nawet nie próbuję dociekać, czy im rzeczywiście o dobro Polski chodziło, natomiast takie przypadki muszą być, powiem to bardzo brutalnie, gorącym żelazem wypalone”


- mocno puentował minister w TVP.


„Nie godzę się na przekaz, który od paru dni krąży, że to jest żywność szkodliwa, żywność, która może szkodzić konsumentom, a w niektórych krajach europejskich taki obraz polskiej żywności jest przedstawiany. Na przykładzie jednego przypadku nielegalnego uboju, który był przestępstwem, uboju, który został szybko namierzony – nie po żadnym programie telewizyjnym, tylko wcześniej – i została wstrzymana produkcja w zakładzie. Zakład został zlikwidowany, mięso zostało wycofane, ale zostało też przebadane – jest to mięso bezpieczne, które żadnych negatywnych skutków i zagrożenia dla człowieka nie stanowi. Opowiadanie w Europie, że to było chore mięso z chorych krów jest po prostu kłamstwem. Jednocześnie sugeruje się, że tam dostarczana była nawet padlina do zakładów przetwórczych. Jesteśmy krajem, który dla wielu dotychczasowych producentów żywności jest niewygodny”


 -  mówił Ardanowski na wczorajszym spotkaniu z rolnikami w Świdnicy.


SwiatRolnika.info jako jeden z pierwszych opisał kulisy reperkusji po materiale wyemitowanym przez TVN. Na międzynarodowej nagonce zyskać może wiele krajów (m.in. Francja, Niemcy, Stany Zjednoczone, Czechy).


SwiatRolnika.info opisał także skandaliczne warunki w rzeźniach w Europie, co nie stanowiło już nigdy podobnej nagonki jaką udało się wzniecić po materiale amerykańskiej stacji TVN.


Dlaczego świat milczy o niemieckiej rzeźni przerabiającej zdechłe krowy na steki? Komu opłaci się materiał TVN?


TVN należąca do amerykańskiej korporacji wyemitowała śledztwo o polskiej ubojni w czasie kampanii reklamowej wołowiny z USA w Polsce!


Francja potępiła Polskę za wołowinę i... wpadła na krojeniu krów ŻYWCEM!

Daria Plewa
Redaktor Naczelny serwisu SwiatRolnik.info
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco



Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.