logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Ewa Zajączkowska-Hernik | 08 marca 2020

Andrzej Jaworski: gospodarstwa ekologiczne nie muszą być małe

"Ekologiczne gospodarstwa rolne są przyszłością Unii Europejskiej" – mówił, parafrazując, komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski w Toruniu. "Jeżeli będziemy się zamykać tylko i włącznie do małych gospodarstw rolnych, ekologicznych, to nie zapewnimy możliwości wzbogacania się polskich rolników" – powiedział Andrzej Jaworski, prezes Izby Gospodarczo-Handlowej Rynku Spożywczego.

Gospodarstwa ekologiczne nie muszą być małe

Deklaracja Warszawska podpisana przez osiem państw Europy Środkowo-Wschodniej, czyli Polskę, Bułgarię, Czechy, Węgry, Litwę, Łotwę, Estonię i Rumunię, wsparta przez komisarza UE ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego i prezydenta Andrzeja Dudę, to mocny głos w unijnych negocjacjach ws budżetu. Rolnicy jednak boją się czegoś innego, mianowicie trendu wspieranego przez komisarza Janusza Wojciechowskiego, który wypiera z Europy gospodarstwa towarowe i przemysłowe. Polska konkuruje na rynkach gospodarką towarową, Europa gospodarką przemysłową.

Czytaj także: Kluza o WPR: możliwości realizacji są mizerniejsze niż w poprzednim budżecie

– A dlaczego nie można tego połączyć? Przecież to, czy coś jest ekologiczne, czy nie jest ekologiczne nie oznacza, czy to jest małe, czy to jest duże, to po pierwsze. (...) Jeżeli będziemy się zamykać tylko i włącznie do małych gospodarstw rolnych, ekologicznych, to nie jesteśmy w stanie zapewnić w długoterminowej polityce realnych możliwości wzbogacania się polskich rolników, bo ten pułap będzie w pewnym momencie zatrzymany. (...) Pamiętajmy o tym, że rolnicy chcą pracować na roli, chcą się rozwijać i nie chcą, aby ktoś ograniczał ich możliwości rozwoju. (...) Nie możemy sobie na to pozwolić, by rolnikom płacić za to, że przestaną produkować, bo jak przestaną produkować, to potem ktoś na tym skorzysta i zaczniemy jeść te produkty, które będą napływały z zagranicy i będą drożały

– stwierdził Andrzej Jaworski, prezes Izby Gospodarczo-Handlowej Rynku Spożywczego.

Małe gospodarstwa ekologiczne mogą prowadzić do niewydolności żywnościowej Unii Europejskiej

Przekształcanie europejskich gospodarstw przemysłowych i towarowych w gospodarstwa rodzinne, ekologiczne może doprowadzić do niewydolności żywnościowej Unii Europejskiej, a to w konsekwencji do sprowadzania żywności wątpliwej jakości z państw pozaunijnych. Unia Europejska jednak ma w planach wyjście przed szereg, gdyż chce być pierwszym kontynentem neutralnym klimatycznie, nie zważając na koszty, jakie państwa europejskie będą musiały ponieść w związku z taką transformacją.

Czytaj także: Rafał Romanowski: musimy znać wartość, jaką tworzą gospodarstwa towarowe

– My musimy patrzeć na gospodarkę i na życie bardzo realnie. To nie jest tak, że ktoś gdzieś za biurkiem coś wymyśli i to będzie realizowane, tak powstają utopie. Mam nadzieję, że tutaj nie jest kierunek tworzenia kolejnej utopii i rzeczy niemożliwych do realizacji i w czasie pracy ta dyskusja będzie. Nie możemy pozwolić na to, byśmy nagle mogli być szantażowani przez twórców nowych pomysłów, nie mówię których, bo nie znamy do końca tych założeń, ale np ktoś stwierdzi sobie, że dla osiągnięcia tego Zielonego Ładu w Polsce ma nie być hodowli krów. W związku z powyższym wszyscy, którzy mają te krowy, mają przestać je hodować. To jest absurd, bo za chwilę ktoś powie, że mamy nie jeść w ogóle mięsa, nie możemy sobie na to pozwolić. Nie możemy sobie na to pozwolić też w aspekcie ekonomicznym, żeby to mięso przyjeżdżało z Argentyny, przyjeżdżało z Nowej Zelandii, przyjeżdżało z Australii tylko dlatego, że komuś z urzędników unijnych po prostu odbiło

– powiedział Andrzej Jaworski, prezes Izby Gospodarczo-Handlowej Rynku Spożywczego.

Gospodarstwa ekologiczne przykrywką dla przejęcia rynku?

Czytaj także: Szczepan Wójcik: my, polscy rolnicy mamy wielkie nadzieje i oczekiwania wobec komisarza Wojciechowskiego

– Pamiętajmy, że jeżeli my prześpimy pewien czas, jeżeli będziemy mówić jednym głosem, jeżeli nie będziemy zrzeszeni i nie będziemy dbać o swoje interesy to, teoretycznie, może dojść do tego, że polskie rolnictwo może zostać zlikwidowane tak, jak w czasach tzw. "transformacji" był likwidowany polski przemysł. Dopiero po kilkunastu, czy kilkudziesięciu latach wszyscy mówią o tym, żeAndrzej Jaworski dlaczego na to pozwoliliśmy, żeby polskie zakłady były zamykane, sprzedawane i następnie zamykane przez inwestorów. Dzisiaj na pewno wielu organizacjom zagranicznym i wielu producentom zagranicznym zależałoby na tym, żeby w Polsce zlikwidować rolnictwo, zlikwidować hodowlę, zlikwidować uprawy, bo jesteśmy bardzo fajnym rynkiem, na którym można sprzedać swoje towary

– powiedział Andrzej Jaworski.

(...) Muszą być małe gospodarstwa rodzinne, bo jest na to zapotrzebowanie i jest dużo rolników, którzy chcą w ten sposób funkcjonować, ale potrzebujemy też dużego przemysłu spożywczego i dużych firm spożywczych, a także dużych hodowców, którzy będą tworzyć tutaj wspólną politykę rolną

– dodał Andrzej Jaworski.

Fot. Agnieszka Radzik

Opublikował:
Ewa Zajączkowska-Hernik
Author: Ewa Zajączkowska-HernikWebsite: https://swiatrolnika.info/redakcja
O Autorze
Dziennikarz, publicysta, komentator polityczny. Absolwentka Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie. Z pasji nauczyciel historii i wiedzy o społeczeństwie. Antysocjalistka, wolnorynkowiec. Serce po prawej stronie.
wiecej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.