środa
| 22 maja 2019
Daria Plewa | 17 lutego 2019

W Polsce zakażą prywatnych schronisk? Odkryty pies z dzikiem w lodówce może w tym pomóc…

W Polsce zakażą prywatnych schronisk? Odkryty pies z dzikiem w lodówce może w tym pomóc…

 

Całe środowisko tzw. zwierzolubów śledzi działania Fundacji Mondo Cane przeciwko Zenonowi Jażdżewskiemu. W skrócie, Fundacja twierdzi, że niektóre prywatne schroniska należące do Jażdżewskiego, lekarza weterynarii, to pseudoschroniska. Lekarz zaprzecza. Samorząd kontroluje i nie dopatruje się nieprawidłowości, jednak wolontariusze jak zwykle mają zdjęcie kupy na podłodze czy ich zdaniem gronkowców na skórze jakiegoś psa. Sprawą zajmują się organy ścigania. Z drugiej strony Jażdżewski twierdzi, że bez wygranej w sądzie sprawy nie zostawi, a czuje się zniesławiony. Tymczasem Mondo Cane prosi ludzi o pieniądze na dalszą działalność w związku z perturbacjami procesowymi. Jakby tego było mało, w ostatnich dniach policja znalazła w jednej z chłodni w schronisku Jażdżewskiego psa i dzika. Sprawa stała się medialna, bowiem jak wiadomo, dziki są ostatnio nie mniej modne niż ASF…


Jażdżewski od 20 lat zarabia prowadząc schroniska dla zwierząt, pomimo kiepskiej opinii w środowisku miłośników psów. Plotki o jego powiązaniach z organizacjami prozwierzęcymi znane są od lat. Czy coś się w tych relacjach popsuło? Nie wiem. Wiadomo jednak, że tak jak w archeologii, tak w przypadku działań tego typu, ważny jest kontekst. Dlatego warto zadać sobie pytanie, czy przypadkiem nie dzieje się to wszystko nieprzypadkowo w czasie dyskusji nad projektem nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt? A jeśli nawet nie, takie medialne show może pomóc kontrowersyjnemu pomysłowi zakazu prywatnych schronisk.


Projekt nowelizacji okraszony autopoprawkami posła Czabańskiego zakłada  m.in. likwidację w całej Polsce wszystkich prywatnych schronisk. Prowadzić miałyby je organizacje prozwierzęce. Ergo, taki Jażdżewski nie mógłby zarabiać milionów, jak pisze o jego obrotach Fundacja Mondo Cane, ale ta sama Fundacja Mondo Cane śmiało w świetle nowego prawa mogłaby po owe miliony wyruszyć (bez konkurencji w postaci schronisk prywatnych).


I nic w tym złego, że organizacja pozarządowa o statucie prozwierzęcym mogłaby prowadzić schronisko. Ten akurat punkt nie budzi sprzeciwów w środowisku wspomnianych na początku zwierzolubów. Protesty dotyczą  propozycji próby monopolizacji rynku schronisk i rozszerzenia uprawnień organizacji prozwierzęcych posuniętych do absurdu, czyli nadania im prawa wchodzenia do każdego właściciela zwierzęcia z inspekcją (na teren prywatny) bez nakazów prokuratorskich czy bez obowiązkowej obecności powiatowego lekarza weterynarii.


Czy wejście po drogie zwierzęta celem ich sprzedaży lub wejście po zwierzęta, za których utrzymanie w schronisku (odtąd także najprawdopodobniej należącego do organizacji stojącej za interwencją) zapłaci słono gmina, może rodzić patologiczne sytuacje? Już rodzi, czego przykładem jest najstarsza tego typu organizacja prozwierzeca w Polsce, Pogotowie dla Zwierząt, które sądownie jest stowarzyszeniem z wprowadzonym do niego zarządem komisarycznym, a jej były prezes został wielokrotnie skazany za nielegalne zabieranie ludziom zwierząt (zazwyczaj rasowych i drogich).


Krzyś Wyrwas

Fot. Screeny za TVN24


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco



Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.