Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Oliver Pochwat 20-08-2021 08:45:34

[TYLKO U NAS] Dr Grzegorz Chocian odpowiada na zarzuty red. Jakuba Wiecha

Grzegorz Chocian polemika

19 sierpnia 2021 r. na łamach portalu Energetyka24 ukazał się tekst red. Jakuba Wiecha "Denialista klimatyczny ma doradzać ministrowi klimatu i środowiska [KOMENTARZ]", w którym autor próbuje zdyskredytować i podważyć kompetencje dr. Grzegorza Chociana poprzez jego "poglądy". ŚwiatRolnika.info publikuje polemikę i odpowiedź dr. Grzegorza Chociana na tekst autorstwa Jakuba Wiecha.

Grzegorz Chocian – odpowiedź na artykuł 

W dniu 19 sierpnia 2021 na łamach portalu Energetyka 24 red. Jakub Wiech napisał artykuł o mnie pt. "Denialista klimatyczny ma doradzać ministrowi klimatu i środowiska". Jest to artykuł, przed którego publikacją zostałem poproszony o udzielenie odpowiedzi na pytania redakcji. Odsyłając odpowiedzi podkreśliłem, że zależy mi na przedstawieniu całości kontekstu moich poglądów, do których mam pełne prawo, niezależnie od pełnionych funkcji.

Niestety, wbrew rzetelności dziennikarskiej Pan Jakub Wiech pominął część mojej wypowiedzi, która w pełni wyjaśnia powody, dla których polemizuję nie tyle z samym zjawiskiem ocieplania klimatu, co z adekwatnością podejmowanych przez człowieka działań oraz logiką tych działań. Zanim odszyfrujemy cel nagonki Pana Jakuba Wiecha na moją osobę zapamiętajmy, że aby coś mogło być ekologiczne, najpierw musi być logiczne.

Zacznijmy od początku. Kim jest denialista? Otóż to jest osoba, która zgodnie z przyjętą definicją cyt.: "odrzuca określone ustalenia naukowe, zaprzecza faktom, hołduje zaklinaniu rzeczywistości". Stosując język twittera "płaskoziemca" "foliarz" itp.

Rzekomym dowodem na to "foliarstwo" miały być moje wypowiedzi:

"Przeceniamy znaczenie człowieka dla klimatu. Błędnie utożsamiono realną potrzebę ochrony powietrza przed szkodliwymi czynnikami (szkodliwe gazy np. aromatyczne i pyły np. pM 2,5) ze zmianami klimatycznymi. Na klimat, jak pokazuje geologia, mamy ograniczony wpływ"

lub

"Ocieplanie się klimatu w maju 2020 roku w Polsce nie wyszło. Po dodaniu danych z lat 2011-2019 byłoby jeszcze ciekawiej"

Bo przeceniamy i wpływ nie oznacza jedynego wpływu. Ponadto CO2to nie jest trucizna, żaden "odpad", tylko gaz życia i niestety wielka kryptowaluta EUETS, co napisałem i Pan Jakub akurat zacytował. Bo pewnie zabawne. 

Kiedy Pan Jakub Wiech w swej zapalczywości atakuje moimi cytatami, zapętla się we własne sidła jedynie słusznej logiki. Otóż obśmiewa fakt zimnego maja 2020, przywołując dane uśrednione dla całego roku, który faktycznie był kolejnym bardzo ciepłym. Na czym ów błąd logiczny polega? Otóż Pan Jakub sam staje się denialistą, podważając oczywisty fakt z maja 2020, który ma znaczenie dla istoty wnioskowania całościowego na podstawie danych cząstkowych. Fakt, iż klimat się ociepla nie oznacza, że występują "anomalie" w trendzie wzrostowym. Idąc dalej, skoro anomalie mogą być odnotowywane w ujęciu miesięcznym i nie być reprezentatywne dla całego trendu wzrostowego, co jakoby zarzuca mi Jakub Wiech, to wypada zadać pytanie, czy cały wzrost temperatur w ujęciu 200 lat nie jest anomalią w stosunku do innego mega trendu liczonego w setkach tysięcy lat i czy na pewno najważniejszym czynnikiem było CO2? Jaka była wtedy aktywność słoneczna?  

Tego nie wiemy i nie jest to żaden denializm, tylko pytanie o to jak precyzyjne są wyniki sprzed milionów lat. Jaką dokładność mają odczyty rdzeni lodowców. Jakie odstępy czasu mogą być zbadane dzięki tamtym metodom? Czy mamy odczyty z dokładnością choćby do 100 lat? Przecież nie. Nie potrafimy stwierdzić, jakie były "anomalie" w tamtych mega trendach temperaturowych by, coś absolutnie potwierdzić, bo stosujemy obecnie i w stosunku do przeszłości inne metody pomiaru.

Na konferencji PRE-COP24 w Katowicach, 9 sierpnia 2018 roku, profesor William Happer z Princeton University wykład wykład pt.: "Mit zanieczyszczenia węgla" (Mit wymieniany dwutlenkiem węgla). 

Profesor Happer postawił tezę, że od milionów lat Ziemia jest w deficycie CO2i zilustrował ją dowodem z tych badań.

Zalacznik1

Źródło: RA Berner i Z. Kothavala, Geocarb III: A Revised Model of Atmospheric CO2 over Phanerozoic Time, American Journal of Science, V. 301, s. 182-204 (2001)

Grzegorz Chocian – jestem atakowany za dziesięć cytatów.

"Świat lewackich ekologistów może lec w gruzach. Od dawna pytam, kiedy w Polsce były dinozaury, która elektrownia i kopalnia odpowiada za ocieplenie klimatu"

Czyżby "zielony konserwatysta", jak o sobie mówi Jakub Wiech poczuł się wywołany do tablicy? Na szczęście chyba aż tak źle nie jest i Pan Jakub jawi się raczej jako liberał niż komunista. Tylko tak impulsywna reakcja mogła zmylić, i chyba zmyliła, bo murem za Panem Jakubem stanęły środowiska lewaków. 

To oczywiście był kij wbijany przeze mnie w mrowisko, bo wiele razy łapano środowisko lewaków na manipulacji. Choćby w roku 2020, kiedy płonęły łąki na Bagnach Biebrzańskich. Te środowiska pisały o "drugiej Australii" tak długo, jak długo nie wyszło na jaw, że to efekt zwykłych podpaleń mogących mieć związek z próbą pilnego, w tamtym czasie, zatuszowania braku wykaszania łąk, za które brano obfite dopłaty rolno-środowiskowe z Unii Europejskiej. Poża,r a w zasadzie pożary. wybuchały 3 dni po tym, kiedy ówczesny dyrektor BPN postanowił, że kontrola będzie wykonywana z dronów…   

I w pełni zgodne to jest z moją wypowiedzią z TT rzekomo "foliarską", kiedy narrację o kwestiach klimatycznych porównuję do kapłanów Egipskich, cyt.: "Bo to wiedza tajemna, udostępniana tylko kapłanom, którzy wiedzą, kiedy będzie zaćmienie Słońca. A zwykli niewolnicy, z racji podłego urodzenia nie mają prawa polemizować i mają się dostosować. W zasadzie nie powinni już oddychać, bo zdaniem kapłanów CO2 to odpad".

Państwowa Straż Pożarna i Prokuratura potwierdziły, iż było to podpalenie. Więc nie wywołała tego zmiana klimatu, a podpalenie motywowane prawdopodobnie próbą zatuszowania oszustwa w pobieraniu dopłat z UE. Próbowano ten pożar sprzedać społeczności krajowej i międzynarodowej, jako katastrofę klimatyczną. Gdyby nie te ustalenia służb państwowych, pożarem w BPN młotkowanoby kolejne pokolenia naiwnych dzieciaków, by wychodziły na ulice i lobbowały za… No właśnie za czym? Co tak bardzo ukłuło Pana Jakuba Wiecha i Energetykę 24, że postanowili obrzydzić w oczach Ministra Klimatu i Środowiska moje powołanie do PROP.

Zapewne inne moje wpisy, których Pan Jakub nie zacytował, mówiły o tym, że atakowanie własnego kraju za to, że korzysta z własnych surowców energetycznych jest szaleństwem. Inne kraje potrafią wywoływać wojny, by przejąć zasoby surowców energetycznych, co właśnie obserwujemy w wymiarze politycznym wobec Polski. Najwyraźniej Panu Jakubowi – zwolennikowi atomu – spodobało się stawianie pod ścianą własnego rządu, kiedy właśnie trwają wrażliwe negocjacje. Kiedy decydują się losy tego, kto będzie dostawcą technologii atomowej. Kiedy może dojść do etapu "sprawdzam" Polityki Klimatyczno-Energetycznej Unii Europejskiej będącej wstępem do obecnego "Fit for 55". Kiedy coraz bardziej widać, że unijne wydanie polityki klimatycznej jest niczym innym, jak lobbingiem wielkich wpływowych państw nad naiwnymi gospodarkami, które pokornie mają od tych wielkich kupić technologie i się od ich łańcucha dostaw uzależnić.  Sprawy klimatu są tylko narzędziem wielkiej gry, a każdy, kto o nią pyta jest wtedy "denialistą". 

Pewnie dlatego Pan Jakub postanowił nie zamieścić całej mojej wypowiedzi w tym zakresie, kiedy porównałem Porozumienie Paryskie z Polityką klimatyczno-energetyczną UE.

Załączni2

To Porozumienie Paryskie angażuje wszelkie państwa na świecie i jest sposobem na kreatywne ograniczanie emisji gazów cieplarnianych różnymi metodami w funkcji celu – wspólnego ograniczania emisji gazów. Polityka UE to zamykanie określonych gałęzi przemysłu, stoczni, kopalń, energetyki, hutnictwa, cukrownictwa, hodowli mięsnej i stosowanie tylko tych technologii, które pasują do tzw. rozporządzenia o "terminologii" zrównoważenia KE[1].

To, dlatego w odpowiedzi na pytanie Pana Jakuba przesłałem w/w tabelę i swój komentarz pod tabelą, który brzmiał. "Dlatego pozostaję zwolennikiem podejścia eko-logicznego, zgodnego z gospodarczym interesem Polski odpowiedzialnej za około 0,8% globalnej emisji CO2. Jestem przeciwnikiem oddawania walkowerem kolejnych obszarów gospodarki (gdyby przyjąć logikę Fit for 55) w imię redukcji 0,4% światowej emisji CO2, co i tak w modelu UE nie będzie skuteczne globalnie"

Dlaczego redaktor Wiech postanowił to ocenzurować? Czy tylko po to, by lepiej wypadł jego pseudodziennikarski tytuł o "denializmie" klimatycznym?

I tu Pan Jakub Wiech fatalnie się zaplątał w swoje sidła, bo raczył nie zauważyć, dlaczego Niemcy są przeciwni atomowi. Dlaczego atom ma problemy formalne z przebiciem się na polski rynek i generalnie w Unii Europejskiej panuje niechęć do atomu. Otóż dlatego, że w arogancki sposób w 2013 i 2014 roku naruszono procedury strategicznej oceny oddziaływania na środowisko europejskiej polityki klimatyczno-energetycznej, o czym już piałem na blogu swojej Fundacji Konstruktywnej Ekologii ECOPROBONO w 2014 roku. Link poniżej

https://ecoprobono.eu/pakiet-klimatyczny-moze-byc-wdrazany-z-naruszeniem-prawa-ue/

Po latach, wszystkie moje zarzuty się potwierdziły. Komisja Europejska MUSIAŁA przeprowadzić strategiczną ocenę oddziaływania tej polityki na środowisko. Czyli, wbrew pohukiwaniu na mnie na TT, podlegała pod obowiązki wynikające z dyrektywy SEA. Niestety tej strategicznej oceny Komisja Europejska solidnie nie przeprowadziła. W konsekwencji Rada Europejska nie miała mandatu, by w sposób wiążący podjąć uchwały w tym zakresie w X 2014 roku. Mimo takich braków proceduralnych RE przegłosowała ten niedorobiony dokument programowy. Skutkiem tamtych niedoróbek są kolejne dokumenty, np. "Pakiet Zimowy" a ich ukoronowaniem "Fit for 55", który nie może opierać się na rzetelnej ewaluacji wdrażania dotychczasowej polityki, skoro już w latach 2013 i 2014 celowo pominięto kluczowe parametry do późniejszych ocen.

To dlaczego tak bardzo Pan Jakub chciał mnie ośmieszyć w oczach Ministra Klimatu i Środowiska, skoro wiedział, że w Radzie nie będę się zajmował klimatem a sama Rada ma nieco inny zakres kompetencji.  W Radzie działają stałe komisje do spraw:

1) zwierząt;

2) roślin;

3) grzybów;

4) ochrony obszarowej;

5) wód i mokradeł;

6) CITES;

Nie ma komisji ds. klimatu. Nawet przyjmując, że klimat ma wpływ na organizmy, bo ma, to nie oznacza, że Rada ma możliwość kształtowania polityki klimatyczno-energetycznej całego państwa. To błędne założenie. To nie ta Rada. Dlatego Pan Jakub, usiłując wykazać związek, zadawał mi inne pytania, na które otrzymał odpowiedź.

Pan Jakub: Cyt.: "Czy obecna zmiana klimatu wpłynie na przyrodę podlegającą ochronie w rozumieniu art. 2 ustawy o ochronie przyrody?"

Ja: Stale wpływa. Pytanie, który wpływ jest negatywny a który pozytywny i dla kogo (którego gatunku/populacji). Ponadto na ile wpływ jest odwracalny, a na koniec czy jest znacząco istotny. Dla części gatunków to źle dla innych bardzo dobrze. Zajmują wzajemnie swoje nisze ekologiczne. Dla przykładu dla raka szlachetnego (europejskiego) to źle dla amerykańskiego dobrze.

Zupełnie, jak z technologią atomową...  Ameryka chce, Niemcy nie chcą. Ale to już Pana domena, więc tylko na marginesie. Człowiek jest częścią przyrody i też zajmuje różne nisze. Najczęściej rynkowe. Niestety!!! czasem czyni to posługując się instrumentalnie gatunkami jako zakładnikami innych sporów, tych ekonomicznych.

Dlatego na koniec pozostaje pytanie. W czyim interesie Jakub Wiech tak gorączkowo atakował moją osobę i na rzecz, której technologii atomowej lobbuje. Bo moim zdaniem tak jest.

Jednego jesteśmy pewni. W artykule bezzasadnie atakującym mnie i wywołującym spory ruch w Internecie, reklamuje swoją książkę? Znam, kupiłem. Na razie się powstrzymam z komentarzem.

 


Polecane z kategorii Ekologia
BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.