Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 12-12-2021 12:00:00

Szyby produkujące prąd; Innowacyjny wynalazek polskiej firmy

Szyby

Prąd z energii słonecznej można pozyskiwać nie tylko dzięki panelom słonecznym na dachu domu, ale także mogą być w tym celu wykorzystane szyby w oknach.

Taki wynalazek opracowała polska firma ML System z Zaczernia. Właśnie tam stworzono technologię, która ma szansę podbić świat – fotowoltaiczną szybę z powłoką na bazie kropek kwantowych. Pod tą skomplikowaną nazwą kryje się okno, które wytworzy prąd, a do tego ochroni wnętrze domu, mieszkania czy samochodu przed szkodliwym promieniowaniem UV i przegrzewaniem w upalne lato.

Szyby produkujące prąd mają szeroką gamę zastosowań

Szyby z powłokami na bazie kropek kwantowych działają jak standardowe ogniwa fotowoltaiczne, takie, które teraz montuje się na dachach domów. Z tą różnicą, że kropki są stabilniejsze i znacznie bardziej odporne na działanie czynników zewnętrznych.

W tym przypadku nie ma też znaczenia kąt padania światła, dobrze więc sprawdzają się w pionowych elewacjach budynków oraz w oknach pojazdów – tych dużych, jak: tramwaje, pociągi, autobusy i mniejszych: karetki pogotowia czy samochody osobowe.

Podrzeszowska fabryka ML System uruchomiła właśnie linię produkcyjną materiału o nazwie Quantum Glass. „Szkło kwantowe" co w praktyce oznacza przezroczysty panel fotowoltaiczny, który będzie można zamontować wszędzie tam, gdzie dziś montuje się klasyczne okna i szyby.

Innowacyjny wynalazek może podbić również rynek samochodowy

Szyby z powłoką kwantową Quantum GlassSzyby 02 to rozwiązanie pozwalające na generowanie energii elektrycznej ze słońca, przy jednoczesnym zachowaniu przezroczystości, a także wysokiego współczynnika izolacyjności.

Firma szacuje, że poziom produkcji może wynieść do 5 tys. m kw. w skali miesiąca. Wynalazek wzbudza duże zainteresowanie wśród dużych koncernów szklarskich, producentów stolarki fasadowej i otworowej. Rynkiem zbytu, na który liczy ML System, jest także rynek samochodowy.

Jak podaje producent, biorąc pod uwagę różnicę cenową w stosunku do pakietu niskoemisyjnych szyb powłokowych stosowanych w nowoczesnych budynkach, czas zwrotu z inwestycji w szybę z powłoką kwantową wynosi do pięciu lat. Ich skuteczność została wcześniej przetestowana w realizacjach pilotażowych ML System – dla Żabki oraz w centrum turystycznym w norweskim Dalsnibba.

Warto podkreślić, że również agrofotowoltaika jest jedną z możliwości na utrzymanie wzrostu mocy PV

Czytaj też: Biometan może pomóc zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych

wir.org.pl/fot.Youtube/Facebook

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Tomasz Racki 23-01-2022 07:10:20

Magazyny energii mogą przyspieszyć zwrot z inwestycji w fotowoltaikę

Duże ilości energii z OZE wpływają negatywnie na sprawność systemów energetycznych. Problem ten rozwiązują magazyny energii.

W 2020 roku operatorzy sieci dystrybucyjnych odmówili wydania warunków przyłączenia dla OZE aż 768 razy, a w 2019 roku – 437 razy. Najczęstszym powodem był brak dostatecznej elastyczności systemu elektroenergetycznego. Problem ten mogą rozwiązać magazyny energii, ograniczające wpływ źródeł wytwórczych i odbiorców na sieć. Takie rozwiązanie byłoby korzystne zwłaszcza dla posiadaczy przydomowej fotowoltaiki. – Podstawową korzyścią dla inwestorów w mikroinstalacje na dachu będzie to, że 100 proc. wyprodukowanej u siebie energii będą mogli wykorzystać na własne potrzeby – mówi Krzysztof Kochanowski z Polskiej Izby Magazynowania Energii i Elektromobilności (PIME). Jak podkreśla, rozwój tego segmentu rynku wymaga dalszych ułatwień regulacyjnych i systemowego wsparcia.

Magazyny energii mogą pomóc sieci

„W systemie energetycznym – zwłaszcza po stronie sieci dystrybucyjnej – podstawowy problem jest dziś taki, że duża skala przyłączanych źródeł zmiennopogodowych, czyli z wiatru i słońca, powoduje zakłócenia w jego pracy. Magazyny energii pozwoliłyby ten problem załagodzić, wprowadzić energię do sieci, a jednocześnie uwolnić tzw. rynek usług elastyczności, których potrzebują operatorzy, żeby rozwiązywać te problemy techniczne” – wyjaśnia Krzysztof Kochanowski.prosumenci fotowoltaika zasady rozliczania

Jak pokazuje listopadowa analiza Forum Energii, w Polsce sieci dystrybucyjne pilnie wymagają wielomiliardowych inwestycji, aby móc sprostać rozwojowi OZE i elektromobilności („Sieci dystrybucyjne. Planowanie i rozwój”). Według ostatnich dostępnych danych już w 2017 roku aż 90 proc. linii elektroenergetycznych wysokiego napięcia miało ponad 10 lat, w tym 43 proc. – 40 lat i więcej. Stan linii średniego napięcia był niewiele lepszy, a relatywnie najmłodsze były linie niskiego napięcia, choć i tak 26 proc. z nich miało ponad 40 lat. Wiele do życzenia pozostawia również stan transformatorów sieciowych oraz stacji i rozdzielni elektroenergetycznych, z których więcej niż połowa została wybudowana ponad 30 lat temu.

Polska daleko za Zachodem

Forum Energii wskazuje, że w Polsce sieć przesyłowa i dystrybucyjna charakteryzuje się też niską gęstością i znacznie mniejszą liczbą stacji transformatorowych w porównaniu z innymi krajami Europy Zachodniej. Na 1 tys. km2 w Polsce przypada 41 km sieci elektroenergetycznej. Dla porównania w Niemczech jest to 100 km, a w Szwajcarii nawet 161 km. Kolejnym problemem jest też niski stopień skablowania. Mimo inwestycji dokonanych w ostatnich latach w 2019  roku tylko 27,6 proc. sieci średniego napięcia i 35 proc. niskiego napięcia było skablowanych. To jeden z najniższych wskaźników w Europie, który realnie wpływa na ciągłość zasilania odbiorców i możliwości przyłączania do sieci kolejnych podmiotów.

Wiele odmów przyłączenia do sieci

Z danych Urzędu Regulacji Energetyki, które przytacza PIME, wynika, że tylko w 2020 roku operatorzy sieci dystrybucyjnych odmówili wydania warunków przyłączenia dla odnawialnych źródeł 768 razy, a w 2019 roku – 437 razy. Odmowę najczęściej uzasadniano ryzykiem zmian napięcia i potencjalnym wpływem źródeł o niskiej sterowalności na sieć elektroenergetyczną. Kluczowym powodem był więc brak dostatecznej elastyczności systemu elektroenergetycznego. Zaradzić mu mogą komercyjne magazyny energii ograniczające wpływ źródeł wytwórczych oraz odbiorców na sieć i świadczące usługi elastyczności.

„Tak robią m.in. Niemcy, którzy stworzyli rynek usług elastyczności. Dzięki temu są w stanie zagregować małe, przydomowe magazyny energii w jedną paczkę energii, którą oferują w kontraktach dwóm operatorom dystrybucyjnym na terenie Niemiec” – mówi ekspert PIME. – Podobne podejście ma też Wielka Brytania, gdzie narodowy operator uruchamia właśnie projekt poprawy elastyczności pracy sieci poprzez współpracę z komercyjnymi firmami, które będą budowały magazyny energii. Na to będą szły duże dopłaty ze środków krajowych, będą też zachęty regulacyjne. Brytyjczycy szacują, że dzięki temu do 2030 roku w systemie pojawi się 18 GW mocy zainstalowanej w magazynach energii. To jest przyszłość.

Magazyny energii z dopłatami

Zgodnie z zapowiedziami resortu klimatu magazyny energii mają zostać objęte dopłatami w ramach kolejnej, czwartej już edycji programu Mój Prąd, która wystartuje w I kwartale br. Szczegółowe warunki finansowania nie są jeszcze znane, ale dopłaty do magazynów energii najprawdopodobniej będą nie wyższe niż 50 proc. kosztu ich zakupu.

Ekspert wskazuje, że jest to jednak dobra wiadomość zwłaszcza dla posiadaczy przydomowej fotowoltaiki. Do tej pory nadwyżki produkcyjne, jakie powstawały w czasie pracy instalacji, przekazywali oni wprost do sieci, ale w ramach zwrotu mogli odebrać tylko 80 proc. tej energii. Pozostałe 20 proc. traktowane było jako prowizja za obsługę dla zakładu energetycznego.

„Zmiana regulacyjna wprowadza inny system rozliczeń. Już nie będzie można traktować sieci jako naturalnego magazynu na takich zasadach jak dotychczas, tylko na bardziej komercyjnych. Prosument wprowadza do sieci energię w cenach hurtowych, natomiast jeżeli mu jej brakuje, kupuje ją w cenach detalicznych. Efekt będzie taki, że zwrot inwestycji w fotowoltaikę wydłuży się o kilka lat. Dołożenie tam magazynu energii poprawi tę opłacalność, poza tym uwolni prosumentów od sytuacji, że będą pobierać energię w porach dnia, kiedy jest ona najdroższa. Będą oni mogli tę zmagazynowaną energię wykorzystać u siebie w domu i nie ponosić z tego tytułu żadnych kosztów” – wyjaśnia Krzysztof Kochanowski.

Potrzebne zmiany w prawie

W Polsce jednym z kamieni milowych dla rynku magazynów energii była już nowelizacja Prawa energetycznego, która weszła w życie z początkiem lipca 2021 roku. Oprócz obowiązku instalacji inteligentnych liczników i utworzenia centralnego operatora danych pomiarowych nowela ujednoliciła też definicję magazynów energii i wprowadziła regulacje ułatwiające inwestycje w tym segmencie rynku. Prezes PIME wskazuje jednak, że potrzebuje on dalszego systemowego wsparcia.

„Aby magazyny energii zaistniały w Polsce na większą skalę, potrzebny jest system aukcyjny, system dopłat albo o wiele prostszy sposób, czyli po prostu odpisy od podatku” – mówi ekspert PIME.

„Te systemy wsparcia w Polsce należałoby uruchomić na różnych poziomach – zarówno dla małych, jak i większych magazynów. Punktem odniesienia może być np. program Mój Prąd, który pokazał, jak można uwolnić prywatny kapitał społeczny do zainwestowania w prawie 6 GW mocy w fotowoltaice. Ponad 700 tys. Polaków zainwestowało swoje własne pieniądze w tę część wytwórczą. Ten sam mechanizm można wykorzystać także w odniesieniu do inwestycji w magazyny energii. To są trochę droższe inwestycje niż przydomowa fotowoltaika, ale w 100 proc. się opłacą” – dodaje.

Druga potrzebna zmiana dla pobudzenia inwestycji to nowelizacja Prawa energetycznego i ustawy OZE, by uwolnić rynek usług świadczonych z magazynów energii.

Jak wskazuje ekspert, te inwestycje są też konieczne dla spopularyzowania elektromobilności. Na rosnący wpływ floty pojazdów elektrycznych na system energetyczny zwraca też zresztą uwagę Forum Energii, które wskazuje, że stan krajowych i lokalnych sieci jest w Polsce jedną z kluczowych barier dla szybkiej elektryfikacji transportu.

„Rozwijający się rynek elektromobilności też będzie w dużym stopniu borykał się z uzyskaniem odpowiedniej mocy na zasilenie ładowarek, które będą ładować samochody elektryczne. Bez magazynów energii tego nie da się zrobić” – ocenia Krzysztof Kochanowski.

Czytaj także: Szanse i wyzwania branży OZE w 2022 roku

newseria/fot. pixabay


Autor: Sebastian Wroniewski 22-01-2022 18:00:00

OZE w gospodarstwie rolnym – możliwości wykorzystania źródeł energii

Odnawialne źródła energii (OZE) zyskują coraz więcej zwolenników na terenach wiejskich. Rolnicy mogą korzystać m.in. z fotowoltaiki i kolektorów słonecznych.

Na wzrost popularności tego zjawiska wpływa wiele czynników. Głównym z nich jest czynnik ekonomiczny, ponieważ inwestycja zwróci się za kilka lat. Kolejnym ważnym czynnikiem jest świadomość i troska rolników o stan naszej planety. W najbliższych latach ludzkość czeka rewolucja motoryzacyjna, a silnik spalinowy zostanie na dobre zastąpiony silnikiem elektrycznym. Do 2030 roku w centrach niektórych europejskich stolic nie będzie już można jeździć samochodami spalinowymi. Na Radzie Europejskiej przywódcy UE osiągnęli porozumienie w sprawie zwiększenia redukcji emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55% do 2030 roku.

Wykorzystanie OZE w gospodarstwie rolnym

Cały świat zmierza w kierunku racjonalnego wykorzystania odnawialnych źródeł energii (OZE). Rolnicy mogą skorzystać z następujących rodzajów energii odnawialnej: słonecznej, wiatrowej, wodnej, biomasy i fotowoltaiki.
Energia słoneczna pozyskiwana ze słońca jest wysokoenergetyczna i dostępna na całym świecie. Z powodzeniem może zastąpić konwencjonalne źródła energii, takie jak: gaz ziemny, ropa naftowa, uran czy węgiel. Jest to bardzo ważne z punktu widzenia ochrony środowiska i pozyskiwania czystej energii. Obecnie potrzeby energetyczne zaspokajane są głównie przez paliwa kopalne, ale są to zasoby nieodnawialne i pewnego dnia się wyczerpią. Idealnym rozwiązaniem wydaje się być energia słoneczna. Korzystanie z tej energii nie ma negatywnego wpływu na środowisko, w przeciwieństwie do spalania węgla. Szacuje się, że słońce będzie świecić przez kolejne 5 miliardów lat, czyli znacznie dłużej niż długość życia człowieka.

Fotowoltaika to proces wytwarzania energii elektrycznej z darmowego promieniowania słonecznego. Obecnie rozwój fotowoltaiki jest bardzo dynamiczny, a słońce jest trzecim co do wielkości na świecie odnawialnym źródłem energii (OZE). Energia słoneczna może być wykorzystywana do zasilania małych urządzeń przenośnych, takich jak kalkulatory czy zegary, światła sygnalizacji świetlnej i parkomatów, a także do ogrzewania pomieszczeń i podgrzewania wody w budynkach mieszkalnych. Każdy z nas może skorzystać z naturalnego źródła energii, które zasila nasze urządzenia domowe, reagując na stopniową degradację środowiska naturalnego i stale rosnące ceny energii elektrycznej. Polska ma idealne warunki do rozwoju fotowoltaiki – nasłonecznienie 1000 kWh/m2. Różnica w dysproporcji między północą a południem kraju nie przekracza 2%.

Wykorzystaniem w gospodarstwie rolnym są systemy agrofotowoltaiczne instalowane w różny sposób. Najpopularniejsze są trzy metody. Pierwszym z nich jest zainstalowanie paneli na ziemi i posadzenie drzew w szczelinach między nimi. Inną metodą jest montaż paneli na konstrukcji napowietrznej, czyli specjalistycznej ramie, dzięki której rośliny o różnej wysokości mogą swobodnie rosnąć. W trzecim przypadku instalacja solarna montowana jest na dachu szklarni. Agrofotowoltaika to szansa dla suchych klimatów i ogrodników. Energia uzyskana z agrofotowoltaiki może być przekazywana do sieci lub wykorzystywana do celów osobistych. Może tworzyć nowe modele biznesowe dla rolników, aby stymulować lokalną przedsiębiorczość, dodawać wartość do regionu i rozwijać obszary wiejskie.
Można stwierdzić, że najlepszą odpowiedzią na efekt cieplarniany, jaką mogą zapewnić rolnicy, jest instalowanie w gospodarstwach paneli słonecznych. Dzięki takiemu rozwiązaniu nie przyczyniają się do degradacji środowiska naturalnego, chronią swoje uprawy przed nadmiernym nasłonecznieniem i oczywiście korzystają z bardzo taniej energii odnawialnej, którą można wykorzystać na wiele sposobów.

Energia wiatru i wody

Do OZE zaliczana jest również energia kinetyczna OZE 04poruszających się mas powietrza. Jest przetwarzana na energię elektryczną przez turbiny wiatrowe, wykorzystywana jako energia mechaniczna w wiatrakach i pompach wiatrowych oraz jako źródło zasilania w jachtach żaglowych. Przyczynia się do ochrony środowiska naturalnego, w tym do poprawy warunków powietrza, zmniejszenia emisji zanieczyszczeń do atmosfery, braku powstawania odpadów, degradacji gleby i utraty obiegu wody oraz przeciwdziałania zmianom klimatycznym i wzrostowi globalnego ocieplenia. Jej cena jest konkurencyjna w stosunku do źródeł konwencjonalnych, a samodzielna generacja nie oferuje wzrostu cen i wiąże się z niskimi kosztami eksploatacji.

Inwestycje w wykorzystanie energii wiatrowej prowadzą do rozwoju terenów, generują dochody dla właścicieli gruntów, a plany budowy farm wiatrowych zapewniają wzrost gospodarczy i przyczyniają się do tworzenia nowych miejsc pracy. Może być również stosowana w gospodarstwie do ogrzewania pomieszczeń inwentarskich i domowych, podgrzewania wody technologicznej i użytkowej ,sterowania urządzeniami technologicznymi i innymi urządzeniami przy większych prędkościach wiatru, np. napędu wentylatorów do suszenia ziarna i siana, urządzeń do przygotowania pasz, urządzeń do natleniania gnojowicy itp.

Z kolei elektrownie wodne wytwarzają energię elektryczną, wykorzystując energię kinetyczną przepływającej wody. Woda płynąca w rzece staje się źródłem energii i jest wykorzystywana do wytwarzania energii elektrycznej, poprzez tamy, turbiny i prądy pływowe. Elektrownia wodna ma wysoki stopień sprawności i zamienia 90% energii hydroelektrycznej w energię użytkową. Prawie 16% światowego zapotrzebowania na energię elektryczną pokrywane jest przez energetykę wodną, czyli nieco więcej niż energia jądrowa (15%). W Europie pionierami w dziedzinie hydroenergetyki są Szwecja i Norwegia. Udział hydroelektrowni w wychwytywaniu energii pierwotnej w przypadku Polski wynosi około 2%.

Przykładem wykorzystania hydroelektrowni w gospodarstwie jest mała elektrownia wodna (MEW) – elektrownia wodna o mocy zainstalowanej poniżej 5 MW. To kryterium jest stosowane w Polsce i niektórych krajach Europy Zachodniej. W większości krajów Unii Europejskiej małe elektrownie to te o mocy do 10 MW, z wyjątkiem Skandynawii, Szwajcarii i Włoch gdzie elektrownie do 2 MW są uważane za „małe”. Małe elektrownie wodne korzystają ze środowiska naturalnego, więc mają wielu zwolenników i przeciwników. Uznawane są za źródło energii odnawialnej, a ich właściciele otrzymują certyfikat wytwarzania tzw. zielonej energii. Urządzenia hydrotechniczne towarzyszące elektrowni wodnej i samej elektrowni mają pozytywny i negatywny wpływ na równowagę hydrologiczno-geomorfologiczną obszaru oraz na biologiczną absorpcję rzeki. Można również wykorzystać wodę ze zbiorników elektrowni do nawadniania obszarów rolniczych i dostarczania energii elektrycznej do gospodarstw.

Energia biomasy i pompy ciepła

Biomasa odnosi się do biodegradowalnej frakcji produktów, odpadów i pozostałości z rolnictwa (w tym substancji pochodzenia roślinnego i zwierzęcego), leśnictwa i branż pokrewnych, w tym rybołówstwa i akwakultury, a także biogazu oraz biodegradowalnej frakcji odpadów przemysłowych i komunalnych. Polski sektor rolniczy dysponuje nieograniczoną ilością tzw. substratów, czyli biomasy, z której możemy pozyskać energię, jeśli właściwie ją wykorzystamy. Są to przede wszystkim produkty uboczne pochodzenia rolniczego, np. słoma zbóż, rzepaku, siano, łęty, drewno opałowe: ścinki, kora i wióry, zrębki, trociny, odpady z produkcji zwierzęcej, osady ściekowe odwodnione, rośliny energetyczne drzewiaste i trawiaste. Główne metody przetwarzania biomasy na cele energetyczne to spalanie, piroliza i zgazowanie.

Biomasa może być wykorzystywana do produkcji różnych form energii elektrycznej, ciepła i chłodu w gospodarstwie i w domu. Zmniejszona emisja metanu i podtlenku azotu, czyli gazów cieplarnianych uwalnianych z niekontrolowanej fermentacji metanu, podczas przechowywania materiałów biologicznych oraz odorów, możliwość utylizacji odpadów niebezpiecznych i organicznych (m.in. odpady poubojowe oraz osady ściekowe).

Natomiast pompy ciepła to nowoczesne urządzenia grzewcze, wykorzystujące odnawialne źródła energii (OZE). Działają jak zwykłe domowe lodówki. Ich zasadą działania jest odbieranie ciepła z niskotemperaturowego źródła ciepła i przekazywanie go do wysokotemperaturowego źródła ciepła. Górnym źródłem jest instalacja centralnego ogrzewania i/lub ciepła woda użytkowa. Niskotemperaturowymi źródłami ciepła mogą być:

• powietrze (ogrzewane słońcem będzie zawierać ciepło, nawet przy ujemnych temperaturach)
• woda (woda gruntowa ma stałą temperaturę +8oC – +12oC),
• grunt (podobnie jak w przypadku wód gruntowych ciepło jest magazynowane w gruncie, na głębokości 1,20 + – 1,80 m).

Sercem pompy ciepła jest sprężarka elektryczna, która umożliwia przeprowadzenie opisanego powyżej procesu. Odbywa się to kosztem energii elektrycznej dostarczanej do sprężarki.

Czytaj też: Lewiatan: Firmy czekają istotne zmiany prawne w ochronie środowiska i OZE

podrb.pl/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 21-01-2022 20:01:13

Grupa Orlen planuje budowę 9 nowych hubów wodorowych

Grupa Orlen, w ramach projektu Hydrogen Eagle, planuje m.in. budowę 9 nowych hubów wodorowych, w tym 5 w Polsce, 3 w Czechach i jednego na Słowacji.

Produkcja nisko i zeroemisyjnego wodoru będzie odbywała się tam w oparciu o odnawialne źródła energii i technologię przetwarzania odpadów komunalnych. Jak podkreślono w publikacji „Wodór bez tajemnic”, projekt Hydrogen Eagle to jeden z kluczowych projektów Grupy Orlen wspierających rozwój technologii wodorowych. „Jego realizacja pozwoli na dołączenie do międzynarodowej sieci tankowania wodorem. Ma się to stać dzięki budowie 102 stacji tankowania wodoru, zarówno dla transportu kołowego, jak i kolei” – zaznaczył dyrektor biura wdrażania paliw alternatywnych w PKN Orlen Grzegorz Jóźwiak.

Grupa Orlen wspiera technologię wodorową

O szczegółach projektu Hydrogen Eagle poinformował dyrektor biura wdrażania paliw alternatywnych w PKN Orlen Grzegorz Jóźwiak w artykule „Wodór bez tajemnic”, który został zamieszczony w pierwszym w 2022 r. numerze „Magazynu GO!”, wewnętrznego periodyku płockiego koncernu.

Jak podkreślono w publikacji, projekt Hydrogen Eagle to jeden z kluczowych projektów Grupy Orlen wspierających rozwój technologii wodorowych. Autor artykułu przypomniał, że zgodnie ze strategią Orlen 2030 i deklaracją osiągnięcia neutralności emisyjnej w 2050 r. Grupa Orlen „wdraża projekty w całym łańcuchu wartości nisko i zeroemisyjnego wodoru”. Wyjaśnił, że celem jest obniżenie emisyjności zakładów produkcyjnych koncernu i jego spółek zależnych oraz rozwój branży związanej z transportem wykorzystującym wodór jako nowe paliwo.

Dyrektor poinformował, że projekt Hydrogen Eagle zakłada budowę zintegrowanej infrastruktury wodorowej w Polsce, Czechach i na Słowacji, a także produkcję wodoru dla dekarbonizacji przemysłu oraz daje możliwość „połączenia się z europejską siecią wodorową”.

Celem projektu wytwarzanie wodoru z odpadów komunalnych

„Jego realizacja pozwoli nagrupa orlen dołączenie do międzynarodowej sieci tankowania wodorem. Ma się to stać dzięki budowie 102 stacji tankowania wodoru, zarówno dla transportu kołowego, jak i kolei” – zaznaczył w publikacji Jóźwiak. Według niego dzięki projektowi możliwe będzie osiągnięcie do 2030 r. mocy wytwórczych zeroemisyjnego wodoru na poziomie ok. 50 tys. ton rocznie.

„Projekt zakłada budowę dziewięciu nowych hubów – czyli centrów – wodorowych, w tym pięciu w Polsce, trzech w Czechach oraz jednego na Słowacji” – zapowiedział jednocześnie Jóźwiak.

Jak dodał, „będą one skoncentrowane na produkcji nisko i zeroemisyjnego wodoru w oparciu o odnawialne źródła energii oraz technologie “waste to hydrogen”, czyli właśnie wytwarzanie wodoru w oparciu o odpady komunalne”.

„Łącznie docelowo moc instalacji elektrolizy zasilanych OZE wyniesie ok. 250 MW” – podkreślił Jóźwiak. Zwrócił przy tym uwagę, iż program obejmuje również trzy innowacyjne instalacje przetwarzania odpadów komunalnych w niskoemisyjny wodór, zlokalizowane w Płocku, Ostrołęce, a także na terenie Czech.

Autor artykułu przypomniał, że Hydrogen Eagle „pomyślnie przeszedł etap prenotyfikacji wsparcia do Komisji Europejskiej w konkursie na projekty z obszaru technologii i systemów wodorowych w ramach mechanizmu IPCEI – Important Project of Common European Interest, czyli ważnych projektów stanowiących przedmiot wspólnego, europejskiego zainteresowania.

Czytaj też: PKN Orlen chce rozwijać technologię jądrową w Polsce

PAP/fot.pixabay/fot. wikimedia 

 

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.