Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 13-08-2021 17:01:34

Sejm za zmianą definicji małej instalacji OZE

OZE

Sejm przyjął w środę nowelizację ustawy o OZE, która m.in. zmienia definicję małej instalacji. Przewiduje też, że KOWR bez przetargu będzie mógł przekazywać w dzierżawę grunty rolne pod budowę OZE, ale tylko spółkom Skarbu Państwa.

Mała instalacja OZE z nową definicją

Za ustawą zagłosowało 431 posłów, trzech było przeciw, a wstrzymało się dziewięciu. Ustawa trafi teraz do Senatu.

Zmiany definicji małej instalacji mają ograniczyć obowiązki koncesyjne dla przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą w zakresie małych instalacji, m.in. poprzez podniesienie progu łącznej mocy zainstalowanej elektrycznej lub mocy osiągalnej cieplnej w skojarzeniu dla instalacji OZE określonej w ustawie.

W samej ustawowej definicji "małej instalacji" zwiększa się maksymalną moc zainstalowaną elektryczną z 500 kW do 1 MW, a maksymalną moc osiągalną cieplną w skojarzeniu - z 900 kW do 3 MW. W uzasadnieniu wskazano, że przedsiębiorcy posiadający koncesje, których instalacje spełnią nowe warunki, automatycznie zostaną przeniesieni do rejestru wytwórców energii w małej instalacji.pieniadze na oze 009811

Co wnosi ustawa w kwestii OZE?

W ustawie przewiduje się, że KOWR będzie mógł w trybie bezprzetargowym przekazywać w dzierżawę spółkom Skarbu Państwa pod budowę OZE grunty rolne z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa.

Czytaj także: Energetyczna niezależność ważna dla Polaków

Ustawa zakłada też przedłużenie do 30 czerwca 2045 r. szeregu mechanizmów. Chodzi o: okres obowiązywania mechanizmu rozliczeń "opustu" w ramach systemu prosumenckiego; obowiązek zakupu niewykorzystanej energii elektrycznej przez mikroinstalacje OZE działające poza systemem prosumenckim; obowiązek zakupu niewykorzystanej energii elektrycznej po stałej cenie albo prawa do dopłaty do ceny rynkowej energii elektrycznej w ramach systemów FIT oraz FIP; obowiązek zakupu energii elektrycznej po stałej cenie albo prawa do dopłaty do ceny rynkowej energii elektrycznej w ramach systemu aukcyjnego.

Zgodnie z regulacją minister właściwy ds. klimatu zyskuje delegację ustawową do wydania rozporządzenia określającego ilości i wartości energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii, które mogą zostać sprzedane w drodze aukcji w latach kalendarzowych 2022–2026.

Ustawa przewiduje też zmiany w obszarze planowania przestrzennego. Zgodnie z obecnymi regulacjami instalacje OZE o mocy powyżej 100 kW powinny zostać uwzględnione w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego danej gminy, i dalej w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego.

Regulacja zwiększa ten próg do 500 kW z dwoma wyjątkami. W studium nie będą musiały być uwzględniane "wolnostojące urządzenia fotowoltaiczne" o mocy do 1 MW ani "urządzenia fotowoltaiczne inne niż wolnostojące", czyli np. panele dachowe oraz bardziej zaawansowane technologicznie urządzenia fotowoltaiczne zintegrowane z budynkiem.



Autor: Mateusz Chrząszcz 06-12-2021 13:03:27

OZE coraz częściej wybieranie rolników. Polisa rolna z dodatkiem?

OZE coraz chętniej jest wybierane przez polską wieś. Panele fotowoltaiczne na dachach to coraz częstszy widok.

Eksperci ubezpieczeniowi radzą, by tego typu instalacje włączyć w zakres posiadanej polisy. Ochrona ubezpieczeniowa zadziała m.in. w przypadku przepięcia czy zniszczenia paneli na skutek gradu lub wichury. Zmiany klimatu i związane z nimi gwałtowne zjawiska pogodowe pozostają główną kategorią ryzyk w rolnictwie i ten trend będzie się utrzymywać.

Nowe technologię, a ubezpieczenia rolnicze

„Ubezpieczenia gospodarstw rolnych to dynamiczna część rynku, w której pojawia się coraz więcej rozwiązań dedykowanych nowym technologiom i odnawialnym źródłom energii, jak np. instalacje fotowoltaiczne czy kolektory słoneczne. Poza typowymi ryzykami, które są związane ze zdarzeniami naturalnymi, takimi jak burze, wiatr czy grad, ubezpieczane są dziś również zdarzenia takie jak przepięcie czy utrata energii” – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Andrzej Paduszyński, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Indywidualnych w TU Compensa SA.

Eksperci rynku energetycznego podkreślają, że technologie OZE mają największy potencjał rozwoju właśnie na obszarach wiejskich. Rząd zapowiada nowe rozwiązania, które mają sprawić, że wykorzystanie biomasy, fotowoltaiki czy innych bezemisyjnych źródeł będzie jak największe. Nad rekomendacjami w tym zakresie pracuje zespół roboczy złożony z ekspertów resortu rolnictwa oraz klimatu i mają one być przedstawione jeszcze w grudniu.

Można więc oczekiwać, że zainteresowanie rolników inwestowaniem w różnego typu mikroinstalacje będzie rosło. Jak wskazuje raport URE, w ubiegłym roku w Polsce energia elektryczna była wytwarzana w niemal 460 tys. mikroinstalacji, a łączna moc zainstalowana wynosiła ponad 3 GW. Niemal 100 proc. stanowiły panele fotowoltaiczne.

Tego typu instalacje są narażone na zniszczenia podobnie jak inne elementy budynków i podobnie jak one mogą podlegać ubezpieczeniom. Na nieco innych zasadach chronione są panele montowane na dachach budynków, a na innych instalacje wolnostojące. W tym pierwszym przypadku jest to element budynku i ubezpieczony powinien zwiększyć jego wartość o wartość paneli. Urządzenia, które stoją bezpośrednio na ziemi, są traktowane jako osobna budowla podlegająca odrębnemu ubezpieczeniu.

„Dziś rolnik może ubezpieczyć praktycznie każdy rodzaj mienia. Począwszy od budynków, które wchodzą w skład obowiązkowych ubezpieczeń, poprzez mienie ruchome, czyli ruchomości domowe i inne ruchomości znajdujące się na terenie gospodarstwa rolnego – po maszyny, sprzęt rolniczy, zwierzęta czy ziemiopłody znajdujące się w magazynach” – wymienia ekspert Compensy. – Rolnik może ubezpieczyć także nowoczesne technologie, np. z zakresu OZE, które są objęte specjalnym ubezpieczeniem od chociażby przepięcia.

OZE, a obowiązkowe ubezpieczenia

Zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych z 2003OZE 04 roku rolnicy posiadający gospodarstwo o łącznej powierzchni co najmniej 1 ha mają obowiązek ubezpieczenia budynków rolniczych od pożaru i innych zdarzeń losowych oraz wykupienia obowiązkowej polisy OC, która zabezpiecza rolnika, mieszkającą z nim rodzinę i wszystkich tych, którzy pracują w gospodarstwie rolnym.

Właściciele gospodarstw, którym zależy na większej ochronie lub chcą zabezpieczyć się przed skutkami coraz gwałtowniejszych zjawisk pogodowych, mają do wyboru szereg opcji dodatkowych, w tym zabezpieczenie OZE. Co istotne, wszystko to rolnik może ubezpieczyć na jednej polisie, łączącej ubezpieczenie dobrowolne i obowiązkowe w zakresie majątkowym i osobowym.

„Wypłaty odszkodowań w ubezpieczeniach rolnych są najczęściej związane ze zjawiskami naturalnymi. I tu obserwujemy, że te zjawiska są coraz bardziej gwałtowne. Mamy coraz silniejsze opady, coraz gwałtowniejsze wichury, coraz większe lokalne podtopienia” – wymienia Andrzej Paduszyński.

Opublikowany w 2019 roku raport Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) pokazuje, że ekstremalne warunki pogodowe, takie jak powodzie, susze i fale upałów, z każdym rokiem osiągają poziom nienotowany dotychczas w Europie. To zaś zły prognostyk dla rolnictwa, które jest jednym z sektorów najbardziej narażonych na ich skutki.

Zmiany klimatu i polityka unijna

Unijna agencja wskazuje, że zmiany klimatu już w tej chwili są mocno odczuwalne dla rolników i sektora rolnego, a prognozy wskazują, że do 2050 roku plony upraw takich jak pszenica, kukurydza i burak cukrowy mogą spać w Europie nawet o 50 proc., co spowoduje znaczny spadek dochodów gospodarstw rolnych. Według EEA w niektórych częściach Europy produkcja roślinna i hodowlana będzie musiała zostać całkiem zarzucona ze względu na nasilone efekty zmiany klimatu („Climate change impacts and adaptation in the agricultural sector in Europe”).

Wpływ gwałtownych zjawisk pogodowych na sektor rolnictwa podkreśla też przyjęta w 2019 roku „Polityka ekologiczna Polski do 2030 roku”. Scenariusze klimatyczne dla Polski pokazują, że w tej dekadzie powszechne staną się coraz częstsze i dłuższe fale upałów. Równie dotkliwe mogą być krótkie, ale bardzo intensywne opady deszczu, powodujące lokalne zalania i podtopienia. Kolejnym problemem jest też susza, która w Polsce pojawia się już co roku, wywołując wielomiliardowe straty po stronie rolników i hodowców.

– Oczywiście nie można zapominać o tym, co trapiło rolnictwo od zawsze, czyli o pożarach. Tych jest bardzo wiele i to też jest istotne zagrożenie, o którym trzeba pamiętać – mówi Andrzej Paduszyński.

Z danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej wynika, że liczba pożarów sukcesywnie rośnie – w 2019 roku w polskim rolnictwie odnotowano 38,3 tys. pożarów, podczas gdy rok wcześniej było ich o prawie 8 tys. mniej. Blisko 3 tys. takich incydentów dotyczyło budynków rolniczych, a 6,5 tys. – upraw i maszyn rolniczych. Do wielu takich zdarzeń dochodzi w okresie żniw, szczególnie jeśli towarzyszy im susza.

Polisa dla rolnika zawiera także obowiązkowe OC z tytułu posiadania gospodarstwa rolnego. W ramach produktów dobrowolnych w Compensie rolnik może to OC rozszerzyć również na życie prywatne. Dodatkowo oferowane jest mu również assistance dla rolnika obejmujące m.in. pomoc medyczną czy informatyczną.

Czytaj również: Grupa PGE zagospodaruje odpady z OZE. Bełchatów z ważną inwestycją

Newseria/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 08:26:08

Fotowoltaika to sposób na oszczędność. Tak twierdzą badani

W ostatnich latach Fotowoltaika jest najszybciej rozwijającą się w Polsce częścią rynku odnawialnych źródeł energii.

Ponad połowa ankietowanych przez Tauron użytkowników fotowoltaiki deklaruje, że głównym powodem zamontowania takiej instalacji była chęć obniżenia rachunków za prąd, zaś blisko czwarta część badanych zrobiła to przede wszystkim w trosce o środowisko – wynika z informacji Taurona.

Polacy inwestują w fotowoltaikę, bo chcą oszczędzić

Grupa energetyczna, która obsługuje już blisko 250 tys. prosumentów, we wrześniu tego roku przeankietowała blisko 740 klientów, których mikroinstalacje po przyłączeniu nie działały prawidłowo. Pytano o motywację zainstalowania fotowoltaiki, dobór mocy, znajomość zasad bilansowania wyprodukowanej energii oraz wiedzę na temat skonfigurowania i poprawnej pracy instalacji PV.fotowoltaika 0987

Badanie służyło m.in. ocenie poziomu wiedzy użytkowników instalacji o przyczynach możliwych nieprawidłowości oraz o tym, co można zrobić, żeby działały prawidłowo."Prawidłowa współpraca sieci dystrybucyjnej z mikroinstalacjami zależy również od samych prosumentów, którzy poprzez odpowiedni dobór mocy instalacji, bieżące zużywanie wyprodukowanej energii, prawidłowe nastawy falowników i sterowanie mocą bierną mogą poprawić efektywność pracy swojej instalacji" – wyjaśnia wiceprezes Taurona Jerzy Topolski, cytowany w czwartkowym komunikacie Grupy.

Fotowoltaika powinna być dopasowana do potrzeb

Jak wynika ze statystyk Taurona, reklamacje wynikające z wyłączania się instalacji fotowoltaicznych składa ok. 2 proc. prosumentów. Na podstawie wyników ankiety firma podjęła działania służące zmniejszeniu odsetka zgłoszeń, m.in. kładąc nacisk na działania edukacyjne wśród klientów i instalatorów.

"Właściciele paneli PV powinni zdecydowanie bardziej zwracać uwagę na dopasowanie mocy paneli do swoich rzeczywistych potrzeb i autokonsumpcję energii w czasie jej produkcji. Drugi ważny wniosek, który wyciągamy z badania, to konieczność bliższej współpracy i przekazywania wiedzy instalatorom o technicznych aspektach poprawnej współpracy mikroinstalacji z siecią elektroenergetyczną. Już teraz przygotowujemy działania w tym zakresie" – poinformował wiceprezes Topolski.

Jak wynika z badania, najczęstszym źródłem pozyskiwania informacji o fotowoltaice przez osoby decydujące się na jej zamontowanie były fora i strony internetowe. Aż 64 proc. ankietowanych podało natomiast, że moc paneli została przez nich dobrana na podstawie opinii sprzedawcy fotowoltaiki. Osoby, które samodzielnie dokonały doboru mocy, zrobiły to przede wszystkim na podstawie doświadczeń i rad znajomych lub rodziny. W takich przypadkach łatwo o przewymiarowanie instalacji, co jest niekorzystne dla sieci energetycznej.

Energetycy wskazują, iż aby instalacja była dopasowana do potrzeb, to dla pokrycia rocznego zapotrzebowania na prąd rzędu tysiąca kilowatogodzin, należy wybrać mikroinstalację fotowoltaiczną o mocy od 1 do 1,2 kWp. Badania wykazały, że prosumenci zbyt mało na ten temat wiedzą – 45 proc. pytanych w ogóle nie wiedziało, ile prądu rocznie (w kilowatogodzinach) powinna wytworzyć ich mikroinstalacja.

"Sugeruje to, że na etapie zakładania instalacji jej moc oraz przewidywana produkcja energii w ciągu roku nie była porównywana i dopasowana do faktycznego rocznego zużycia energii przez konkretne gospodarstwo domowe" – wskazują przedstawiciele Taurona.

Kolejny blok pytań dotyczył przypadków i przyczyn wyłączania się mikroinstalacji. Ponad 56 proc. ankietowanych nie było przez instalatora lub sprzedawcę fotowoltaiki informowanych o tym, że mikroinstalacja może się wyłączać. Spośród osób, które zostały o tym poinformowane, 74 proc. wiedziało, że sieć energetyczna może nie mieć technicznych możliwości odebrania wyprodukowanego prądu.

"Tymczasem aż 71 proc. z przebadanej grupy klientów zgłaszającej reklamacje widziało na swoich inwerterach komunikat o zawyżonym napięciu, co bardzo często wymagało zmiany nastawień w samym falowniku i sterowania mocą bierną. Tylko w ok. 14 proc przypadków instalator wskazywał jako możliwą przyczynę wyłączenia się falowników powody leżące po stronie klienta, to jest niewłaściwie skonfigurowanie, nastawienie lub uszkodzenie instalacji" – tłumaczy energetyczna spółka.

Prosumenci nie zawsze wiedzą, co dzieje się z nadwyżką energii wyprodukowanej przez instalacje fotowoltaiczne. Blisko 14 proc. pytanych odpowiedziało, że tego nie wie, a 22 proc. uważa, że nadwyżka trafia do magazynu energii. Tymczasem sieć energetyczna nie jest magazynem i nie ma możliwości przechowywania prądu. "Małe przydomowe magazyny powinny być więc budowane przez prosumentów bezpośrednio przy mikroinstalacjach" – ocenił wiceprezes Jerzy Topolski.

Czytaj także: Fotowoltaika połączy siły z wiatrakami – projekt na horyzoncie

Fot. pixabay


Autor: Tomasz Racki 05-12-2021 18:13:18

Grupa PGE zagospodaruje odpady z OZE. Bełchatów z ważną inwestycją

Boom inwestycyjny w sektorze OZE pociąga za sobą konieczność zagospodarowania części z wyeksploatowanych farm wiatrowych czy fotowoltaicznych.

Ze zużytych paneli PV można odzyskać m.in. aluminium, szkło i metale szlachetne. Metody recyklingu instalacji OZE wciąż są jednak niedoskonałe i mało wydajne kosztowo. Nad ich rozwojem ma pracować bełchatowskie Centrum Badań i Rozwoju GOZ, którego budowę zainaugurowała w tym tygodniu Grupa PGE. Placówka zacznie działać w 2022 roku. Ma też opracowywać rozwiązania, które pozwolą optymalnie wykorzystywać odpady poprzemysłowe z energetyki konwencjonalnej. W skali roku to miliony ton popiołów, żużli i gipsu, które z powodzeniem można wykorzystać np. w budownictwie.

Innowacyjna inwestycja w Bełchatowie

„W Centrum Badań i Rozwoju, które za rok otworzymy w Bełchatowie, będziemy prowadzić innowacyjne badania dotyczące technologii odzyskiwania odpadów i produktów ubocznych, wykorzystywanych w odnawialnych źródłach energii. Grupa PGE dynamicznie weszła w ten obszar, realizujemy w nim inwestycje, ale już teraz – wychodząc naprzeciw temu, co będzie działo się za kilka, kilkanaście lat, kiedy trzeba będzie utylizować odpady z odnawialnych źródeł energii – powołujemy nowe centrum badawcze we współpracy z jednostkami naukowymi” – mówi Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Odpady z OZE zaleją świat

Jak podkreśla, do 2050 roku w skali światowej może powstać ok. 78 mln ton odpadów związanych z OZE. Dobrym przykładem jest właśnie fotowoltaika. W ostatnich latach boom inwestycyjny w tym sektorze przełożył się na rosnące zapotrzebowanie na recykling paneli PV, których przeciętna żywotność wynosi 20–30 lat. Szacuje się, że tylko w Polsce w najbliższych latach do utylizacji lub recyklingu trafi ponad 100 tys. ton zużytych instalacji fotowoltaicznych. Większość z nich jest produkowana z krzemu krystalicznego, ale w wyniku recyklingu zużytych lub uszkodzonych instalacji można odzyskać też m.in. aluminium, szkło, a nawet metale szlachetne, np. srebro.oze gembicka fotowoltaika na wsi

Problem z utylizacją paneli fotowltaicznych

Zainteresowanie recyklingiem paneli PV już w tej chwili jest ogromne. Według raportu „Europe Solar Panel Recycling Market 2020–2027”, opracowanego przez Research and Markets, w 2020 roku wartość rynku w Europie wyniosła 49,1 mln dol. Analitycy przewidują, że w kolejnych latach będzie rosła średnio o 19 proc. rocznie, osiągając za sześć lat wartość 165,8 mln dol.

„Na zachodnich rynkach te instalacje były montowane wcześniej i są już wyeksploatowane, stanowiąc duże wyzwanie dla środowiska związane z ich utylizacją. My podchodzimy do tego problemu zdecydowanie wcześniej. Przygotowujemy się do tego, żeby odseparować surowce i wykorzystywać je ponownie w gospodarce” – wyjaśnia Lech Sekyra, prezes zarządu PGE Ekoserwis.

W tej chwili metody recyklingu paneli PV i innych instalacji OZE wciąż są jeszcze mało wydajne kosztowo. Nad ich rozwojem ma pracować właśnie bełchatowskie centrum, którego budowla została zainaugurowana w tym tygodniu. Placówka ma być ważnym ośrodkiem innowacji, które będą powstawać we współpracy z krajowymi ośrodkami naukowymi. Będzie dysponować własnym zapleczem badawczym, laboratoryjnym i zespołem specjalistów o unikalnych kompetencjach.

„Tutaj będziemy zajmować się różnego rodzaju projektami z zakresu transformacji energetyki czy utylizacji odpadów z powstających instalacji odnawialnych źródeł energii” – mówi Lech Sekyra.

Centrum Badań i Rozwoju w Bełchatowie rozpocznie działalność w drugiej połowie 2022 roku. Na początku zatrudni około 50 specjalistów, ale docelowo ma utworzyć nawet kilkaset miejsc pracy w regionie.

„Poszczególne działy centrum funkcjonują już teraz. Opracowują receptury na bazie surowców wtórnych i przygotowują się do dalszych wdrożeń. Jesteśmy też na etapie analizy dodatkowych projektów inwestycyjnych, więc to centrum ma być kołem zamachowym dla kolejnych inicjatyw” – dodaje prezes PGE Ekoserwis.

„Bełchatów jest sercem polskiej elektroenergetyki. To w tym mieście prowadzimy na szeroką skalę inicjatywy mające na celu transformację energetyczną. I to właśnie tutaj będą zlokalizowane inicjatywy PGE Polskiej Grupy Energetycznej, mające zapewnić temu miastu i regionowi rozwój i pracę dla ludzi, także po osiągnięciu zeroemisyjności i odstawieniu źródeł węglowych, które pewnie nastąpi za kilkanaście lat” – dodaje Wojciech Dąbrowski.

Co istotne, bełchatowskie centrum zajmie się nie tylko odzyskiwaniem surowców z instalacji OZE, ale ma też opracowywać i wdrażać rozwiązania, które pozwolą na optymalne wykorzystanie odpadów poprzemysłowych z energetyki konwencjonalnej.

„Jako spółka wykorzystujemy każdego roku ponad 7 mln ton materiałów wyprodukowanych przez energetykę i przemysł. Staramy się też utylizować te materiały nagromadzone na hałdach, żeby zmniejszać ich oddziaływanie na środowisko i ponownie wykorzystywać w gospodarce. Wszystkie nasze produkty na bazie popiołu, gipsu czy żużli pozwalają na ograniczenie eksploatacji naturalnych surowców” – mówi Lech Sekyra.

Sukcesy grupy PGE

W elektrowniach i elektrociepłowniach należących do Grupy PGE tyko w 2020 roku powstało podczas produkcji energii elektrycznej i ciepła w sumie aż 4,33 mln t wartościowych produktów handlowych, takich jak popiół, żużel i gips z instalacji odsiarczania spalin. To tzw. uboczne produkty spalania (UPS), które z powodzeniem zastępują naturalne surowce (np. gips naturalny, kruszywo), ograniczając tym samym ich wydobycie i emisje, które temu towarzyszą. Wykorzystywane są przez branże takie jak budownictwo, inwestycje infrastrukturalne, rolnictwo i rekultywacje. Z UPS korzystają m.in. wytwórcy cementu, betonu, producenci ceramiki, górnictwo i firmy drogowe.
„Przykładem jest autostrada A1. W zasadzie większość inwestycji w Polsce powstaje w tym momencie na bazie surowców wtórnych z odzysku” – mówi prezes zarządu PGE Ekoserwis.

„Gospodarka obiegu zamkniętego to jeden z głównych, przyszłościowych sektorów naszej działalności. Widzimy tutaj ogromny potencjał, dotyczący nie tylko ochrony środowiska, ale i czysto biznesowy” – dodaje prezes zarządu PGE.
„Już dzisiaj prowadzimy działalność w tym obszarze, zatrudniamy ponad tysiąc osób i odzyskujemy uboczne produkty spalania, które są powszechnie wykorzystywane w budownictwie, cementowniach i innych branżach. Dostrzegamy w tym obszarze potencjał przychodowy i dlatego też podjęliśmy decyzję o wzmocnieniu tego segmentu, skonsolidowaniu go i utworzeniu Centrum Badań i Rozwoju GOZ w Bełchatowie” – dodaje.

Czytaj także: Fotowoltaika martwi samorządowców. Chodzi o zmianę przepisów

newseria/fot. pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.