Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 24-03-2021 13:00:00

Lewiatan: Tegoroczne ceny referencyjne dla OZE nie zmobilizują inwestorów

OZE

Utrzymanie lub obniżenie w tym roku, w stosunku do 2020 r., cen referencyjnych energii w aukcjach dla OZE nie wpłynie mobilizująco na inwestorów - ocenia Konfederacja Lewiatan.

OZE – ceny nie zmobilizują inwestorów

W projektowanym rozporządzeniu Ministra Klimatu i Środowiska z cenami referencyjnymi dla energii elektrycznej, sprzedawanej na planowanych na 2021 r. aukcjach OZE, ceny większości koszyków technologicznych zostały utrzymane.

Spaść mają jednak ceny referencyjne najpopularniejszych technologii. Dla lądowych turbin wiatrowych o mocy ponad 1 MW - z 250 do 230 zł za MWh. W przypadku projektów fotowoltaicznych do 1 MW zakłada się spadek z 360 do 340 zł za MWh, a dla dużych instalacji PV - z 340 do 320 zł za MWh.

Dalsze obniżenie ceny referencyjnej dla OZE w przypadku lądowych projektów wiatrowych prawdopodobnie spowoduje, że w ich miejsce większe szanse na uzyskanie wsparcia będą mieć projekty fotowoltaiczne, dostarczające energię w znacznie wyższej cenie - wskazuje Lewiatan. Dla dużych elektrowni wiatrowych może spowodować dalsze ograniczenie rozwoju tych projektów – ostrzega Konfederacja.

Obajtek to PRowe obciążenie dla Prawa i Sprawiedliwości?

OZE – ograniczenia

Nie wydaje się to efektem zamierzonym ani korzystnym z punktu widzenia odbiorców energii, jak również kosztów funkcjonowania systemu wsparcia.

– wskazuje ekspertka w departamencie energii i zmian klimatu Konfederacji Lewiatan Katarzyna Balcerowicz.

Lewiatan przypomina, że rozwój lądowej energetyki wiatrowej OZE nadal ograniczony jest zasadą 10H. Dlatego też, w ocenie Konfederacji, w aukcji w 2021 r. wystartować będą mogły w zasadzie jedynie projekty posiadające decyzje budowlane jeszcze w 2016 r., bądź projekty niewielkie i znacznie oddalone od sieci, w przypadku których zaproponowana cena może oznaczać brak rentowności.

Z kolei OZE w przypadku dużych instalacji fotowoltaicznych spadek ceny referencyjnej rzędu 6 proc. jest większy niż spadek kosztu wytwarzania energii elektrycznej w tych źródłach, szacowany przez Lewiatana na ok. 3-4 proc.

PAP/fot.pixabay



Fotowoltaika to sposób na oszczędność. Tak twierdzą badani

W ostatnich latach Fotowoltaika jest najszybciej rozwijającą się w Polsce częścią rynku odnawialnych źródeł energii.

Ponad połowa ankietowanych przez Tauron użytkowników fotowoltaiki deklaruje, że głównym powodem zamontowania takiej instalacji była chęć obniżenia rachunków za prąd, zaś blisko czwarta część badanych zrobiła to przede wszystkim w trosce o środowisko – wynika z informacji Taurona.

Polacy inwestują w fotowoltaikę, bo chcą oszczędzić

Grupa energetyczna, która obsługuje już blisko 250 tys. prosumentów, we wrześniu tego roku przeankietowała blisko 740 klientów, których mikroinstalacje po przyłączeniu nie działały prawidłowo. Pytano o motywację zainstalowania fotowoltaiki, dobór mocy, znajomość zasad bilansowania wyprodukowanej energii oraz wiedzę na temat skonfigurowania i poprawnej pracy instalacji PV.fotowoltaika 0987

Badanie służyło m.in. ocenie poziomu wiedzy użytkowników instalacji o przyczynach możliwych nieprawidłowości oraz o tym, co można zrobić, żeby działały prawidłowo."Prawidłowa współpraca sieci dystrybucyjnej z mikroinstalacjami zależy również od samych prosumentów, którzy poprzez odpowiedni dobór mocy instalacji, bieżące zużywanie wyprodukowanej energii, prawidłowe nastawy falowników i sterowanie mocą bierną mogą poprawić efektywność pracy swojej instalacji" – wyjaśnia wiceprezes Taurona Jerzy Topolski, cytowany w czwartkowym komunikacie Grupy.

Fotowoltaika powinna być dopasowana do potrzeb

Jak wynika ze statystyk Taurona, reklamacje wynikające z wyłączania się instalacji fotowoltaicznych składa ok. 2 proc. prosumentów. Na podstawie wyników ankiety firma podjęła działania służące zmniejszeniu odsetka zgłoszeń, m.in. kładąc nacisk na działania edukacyjne wśród klientów i instalatorów.

"Właściciele paneli PV powinni zdecydowanie bardziej zwracać uwagę na dopasowanie mocy paneli do swoich rzeczywistych potrzeb i autokonsumpcję energii w czasie jej produkcji. Drugi ważny wniosek, który wyciągamy z badania, to konieczność bliższej współpracy i przekazywania wiedzy instalatorom o technicznych aspektach poprawnej współpracy mikroinstalacji z siecią elektroenergetyczną. Już teraz przygotowujemy działania w tym zakresie" – poinformował wiceprezes Topolski.

Jak wynika z badania, najczęstszym źródłem pozyskiwania informacji o fotowoltaice przez osoby decydujące się na jej zamontowanie były fora i strony internetowe. Aż 64 proc. ankietowanych podało natomiast, że moc paneli została przez nich dobrana na podstawie opinii sprzedawcy fotowoltaiki. Osoby, które samodzielnie dokonały doboru mocy, zrobiły to przede wszystkim na podstawie doświadczeń i rad znajomych lub rodziny. W takich przypadkach łatwo o przewymiarowanie instalacji, co jest niekorzystne dla sieci energetycznej.

Energetycy wskazują, iż aby instalacja była dopasowana do potrzeb, to dla pokrycia rocznego zapotrzebowania na prąd rzędu tysiąca kilowatogodzin, należy wybrać mikroinstalację fotowoltaiczną o mocy od 1 do 1,2 kWp. Badania wykazały, że prosumenci zbyt mało na ten temat wiedzą – 45 proc. pytanych w ogóle nie wiedziało, ile prądu rocznie (w kilowatogodzinach) powinna wytworzyć ich mikroinstalacja.

"Sugeruje to, że na etapie zakładania instalacji jej moc oraz przewidywana produkcja energii w ciągu roku nie była porównywana i dopasowana do faktycznego rocznego zużycia energii przez konkretne gospodarstwo domowe" – wskazują przedstawiciele Taurona.

Kolejny blok pytań dotyczył przypadków i przyczyn wyłączania się mikroinstalacji. Ponad 56 proc. ankietowanych nie było przez instalatora lub sprzedawcę fotowoltaiki informowanych o tym, że mikroinstalacja może się wyłączać. Spośród osób, które zostały o tym poinformowane, 74 proc. wiedziało, że sieć energetyczna może nie mieć technicznych możliwości odebrania wyprodukowanego prądu.

"Tymczasem aż 71 proc. z przebadanej grupy klientów zgłaszającej reklamacje widziało na swoich inwerterach komunikat o zawyżonym napięciu, co bardzo często wymagało zmiany nastawień w samym falowniku i sterowania mocą bierną. Tylko w ok. 14 proc przypadków instalator wskazywał jako możliwą przyczynę wyłączenia się falowników powody leżące po stronie klienta, to jest niewłaściwie skonfigurowanie, nastawienie lub uszkodzenie instalacji" – tłumaczy energetyczna spółka.

Prosumenci nie zawsze wiedzą, co dzieje się z nadwyżką energii wyprodukowanej przez instalacje fotowoltaiczne. Blisko 14 proc. pytanych odpowiedziało, że tego nie wie, a 22 proc. uważa, że nadwyżka trafia do magazynu energii. Tymczasem sieć energetyczna nie jest magazynem i nie ma możliwości przechowywania prądu. "Małe przydomowe magazyny powinny być więc budowane przez prosumentów bezpośrednio przy mikroinstalacjach" – ocenił wiceprezes Jerzy Topolski.

Czytaj także: Fotowoltaika połączy siły z wiatrakami – projekt na horyzoncie

Fot. pixabay


Grupa PGE zagospodaruje odpady z OZE. Bełchatów z ważną inwestycją

Boom inwestycyjny w sektorze OZE pociąga za sobą konieczność zagospodarowania części z wyeksploatowanych farm wiatrowych czy fotowoltaicznych.

Ze zużytych paneli PV można odzyskać m.in. aluminium, szkło i metale szlachetne. Metody recyklingu instalacji OZE wciąż są jednak niedoskonałe i mało wydajne kosztowo. Nad ich rozwojem ma pracować bełchatowskie Centrum Badań i Rozwoju GOZ, którego budowę zainaugurowała w tym tygodniu Grupa PGE. Placówka zacznie działać w 2022 roku. Ma też opracowywać rozwiązania, które pozwolą optymalnie wykorzystywać odpady poprzemysłowe z energetyki konwencjonalnej. W skali roku to miliony ton popiołów, żużli i gipsu, które z powodzeniem można wykorzystać np. w budownictwie.

Innowacyjna inwestycja w Bełchatowie

„W Centrum Badań i Rozwoju, które za rok otworzymy w Bełchatowie, będziemy prowadzić innowacyjne badania dotyczące technologii odzyskiwania odpadów i produktów ubocznych, wykorzystywanych w odnawialnych źródłach energii. Grupa PGE dynamicznie weszła w ten obszar, realizujemy w nim inwestycje, ale już teraz – wychodząc naprzeciw temu, co będzie działo się za kilka, kilkanaście lat, kiedy trzeba będzie utylizować odpady z odnawialnych źródeł energii – powołujemy nowe centrum badawcze we współpracy z jednostkami naukowymi” – mówi Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Odpady z OZE zaleją świat

Jak podkreśla, do 2050 roku w skali światowej może powstać ok. 78 mln ton odpadów związanych z OZE. Dobrym przykładem jest właśnie fotowoltaika. W ostatnich latach boom inwestycyjny w tym sektorze przełożył się na rosnące zapotrzebowanie na recykling paneli PV, których przeciętna żywotność wynosi 20–30 lat. Szacuje się, że tylko w Polsce w najbliższych latach do utylizacji lub recyklingu trafi ponad 100 tys. ton zużytych instalacji fotowoltaicznych. Większość z nich jest produkowana z krzemu krystalicznego, ale w wyniku recyklingu zużytych lub uszkodzonych instalacji można odzyskać też m.in. aluminium, szkło, a nawet metale szlachetne, np. srebro.oze gembicka fotowoltaika na wsi

Problem z utylizacją paneli fotowltaicznych

Zainteresowanie recyklingiem paneli PV już w tej chwili jest ogromne. Według raportu „Europe Solar Panel Recycling Market 2020–2027”, opracowanego przez Research and Markets, w 2020 roku wartość rynku w Europie wyniosła 49,1 mln dol. Analitycy przewidują, że w kolejnych latach będzie rosła średnio o 19 proc. rocznie, osiągając za sześć lat wartość 165,8 mln dol.

„Na zachodnich rynkach te instalacje były montowane wcześniej i są już wyeksploatowane, stanowiąc duże wyzwanie dla środowiska związane z ich utylizacją. My podchodzimy do tego problemu zdecydowanie wcześniej. Przygotowujemy się do tego, żeby odseparować surowce i wykorzystywać je ponownie w gospodarce” – wyjaśnia Lech Sekyra, prezes zarządu PGE Ekoserwis.

W tej chwili metody recyklingu paneli PV i innych instalacji OZE wciąż są jeszcze mało wydajne kosztowo. Nad ich rozwojem ma pracować właśnie bełchatowskie centrum, którego budowla została zainaugurowana w tym tygodniu. Placówka ma być ważnym ośrodkiem innowacji, które będą powstawać we współpracy z krajowymi ośrodkami naukowymi. Będzie dysponować własnym zapleczem badawczym, laboratoryjnym i zespołem specjalistów o unikalnych kompetencjach.

„Tutaj będziemy zajmować się różnego rodzaju projektami z zakresu transformacji energetyki czy utylizacji odpadów z powstających instalacji odnawialnych źródeł energii” – mówi Lech Sekyra.

Centrum Badań i Rozwoju w Bełchatowie rozpocznie działalność w drugiej połowie 2022 roku. Na początku zatrudni około 50 specjalistów, ale docelowo ma utworzyć nawet kilkaset miejsc pracy w regionie.

„Poszczególne działy centrum funkcjonują już teraz. Opracowują receptury na bazie surowców wtórnych i przygotowują się do dalszych wdrożeń. Jesteśmy też na etapie analizy dodatkowych projektów inwestycyjnych, więc to centrum ma być kołem zamachowym dla kolejnych inicjatyw” – dodaje prezes PGE Ekoserwis.

„Bełchatów jest sercem polskiej elektroenergetyki. To w tym mieście prowadzimy na szeroką skalę inicjatywy mające na celu transformację energetyczną. I to właśnie tutaj będą zlokalizowane inicjatywy PGE Polskiej Grupy Energetycznej, mające zapewnić temu miastu i regionowi rozwój i pracę dla ludzi, także po osiągnięciu zeroemisyjności i odstawieniu źródeł węglowych, które pewnie nastąpi za kilkanaście lat” – dodaje Wojciech Dąbrowski.

Co istotne, bełchatowskie centrum zajmie się nie tylko odzyskiwaniem surowców z instalacji OZE, ale ma też opracowywać i wdrażać rozwiązania, które pozwolą na optymalne wykorzystanie odpadów poprzemysłowych z energetyki konwencjonalnej.

„Jako spółka wykorzystujemy każdego roku ponad 7 mln ton materiałów wyprodukowanych przez energetykę i przemysł. Staramy się też utylizować te materiały nagromadzone na hałdach, żeby zmniejszać ich oddziaływanie na środowisko i ponownie wykorzystywać w gospodarce. Wszystkie nasze produkty na bazie popiołu, gipsu czy żużli pozwalają na ograniczenie eksploatacji naturalnych surowców” – mówi Lech Sekyra.

Sukcesy grupy PGE

W elektrowniach i elektrociepłowniach należących do Grupy PGE tyko w 2020 roku powstało podczas produkcji energii elektrycznej i ciepła w sumie aż 4,33 mln t wartościowych produktów handlowych, takich jak popiół, żużel i gips z instalacji odsiarczania spalin. To tzw. uboczne produkty spalania (UPS), które z powodzeniem zastępują naturalne surowce (np. gips naturalny, kruszywo), ograniczając tym samym ich wydobycie i emisje, które temu towarzyszą. Wykorzystywane są przez branże takie jak budownictwo, inwestycje infrastrukturalne, rolnictwo i rekultywacje. Z UPS korzystają m.in. wytwórcy cementu, betonu, producenci ceramiki, górnictwo i firmy drogowe.
„Przykładem jest autostrada A1. W zasadzie większość inwestycji w Polsce powstaje w tym momencie na bazie surowców wtórnych z odzysku” – mówi prezes zarządu PGE Ekoserwis.

„Gospodarka obiegu zamkniętego to jeden z głównych, przyszłościowych sektorów naszej działalności. Widzimy tutaj ogromny potencjał, dotyczący nie tylko ochrony środowiska, ale i czysto biznesowy” – dodaje prezes zarządu PGE.
„Już dzisiaj prowadzimy działalność w tym obszarze, zatrudniamy ponad tysiąc osób i odzyskujemy uboczne produkty spalania, które są powszechnie wykorzystywane w budownictwie, cementowniach i innych branżach. Dostrzegamy w tym obszarze potencjał przychodowy i dlatego też podjęliśmy decyzję o wzmocnieniu tego segmentu, skonsolidowaniu go i utworzeniu Centrum Badań i Rozwoju GOZ w Bełchatowie” – dodaje.

Czytaj także: Fotowoltaika martwi samorządowców. Chodzi o zmianę przepisów

newseria/fot. pixabay


Systemy aukcyjne OZE wydłużone do końca grudnia 2027

Systemy aukcyjne OZE decyzją Komisji Europejskiej zostały wydłużone do końca grudnia 2027 r.

Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekazało we wtorek, że Komisja Europejskiego zgodziła się na wydłużenie systemu aukcyjnego dla OZE do końca grudnia 2027 r. Dodano, że maksymalne wsparcie państwa w trakcie trwania programu może wynieść blisko 43,85 mld zł. Według cytowanego przez resort wiceministra Ireneusza Zyski decyzja KE to doskonała informacja dla wszystkich wytwórców OZE, jak i dla Polski. 

Zgoda KE na wydłużenie systemu aukcyjnego OZE

Systemy aukcyjne OZE zostały przedłużone do końca grudnia 2027 r. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekazało we wtorek, że Komisja Europejskiego zgodziła się na wydłużenie systemu aukcyjnego dla OZE do końca grudnia 2027 r.  Dodano, że maksymalne wsparcie państwa w trakcie trwania programu może wynieść blisko 43,85 mld zł.

Ministerstwo wyjaśniło, że decyzja KE zostanie wkrótce opublikowana pod numerem SA.64713. Będzie ona stanowić podstawę do przedłużenia funkcjonowania niniejszego programu na okres od 1 stycznia 2022 roku do 31 grudnia 2027 roku. To bardzo dobra wiadomość, ponieważ s zeszłym roku resort klimatu pracował nad możliwością przedłużenia o 5 lat okresu wsparcia w ramach systemu aukcyjnego OZE.

„Decyzja została wydana w związku z wejściem w życie Ustawy z dnia 17 września 2021 r. o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw” – wskazano.

Systemy aukcyjne OZE rapeseed g00a613d1e 1280

Według cytowanego przez resort wiceministra Ireneusza Zyski decyzja KE to doskonała informacja dla wszystkich wytwórców OZE, jak i dla Polski.

"Systemy aukcyjne OZE są ważnym narzędziem wspierającym rozwój odnawialnych źródeł energii w naszym kraju. Decyzja Komisji Europejskiej umożliwia zachowanie ciągłości głównego polskiego systemu wsparcia dla wytwórców OZE w zgodzie z zasadami rynku wewnętrznego Unii Europejskiej, co jest kluczowe dla zapewnienia warunków do bezpiecznego i przewidywalnego rozwoju odnawialnych źródeł energii w Polsce” – zaznaczył.

Ministerstwo dodało, że zgodnie ze wstępnymi szacunkami, przedłużenie systemu aukcyjnego umożliwi powstanie ok. 9 GW nowych mocy w technologiach wykorzystujących energię ze źródeł odnawialnych. Maksymalna wartość wsparcia państwa w całym okresie trwania programu może wynieść do 43,85 mld złotych.

Sprawdź: Aukcje OZE: Prezes Urząd Regulacji Energetyki ogłasza kolejną turę

PAP/fot.pixabay.com

 
 

PGE Energia Odnawialna wybuduje dwie farmy fotowoltaiczne

W Polsce powstaną kolejne farmy fotowoltaiczne. Wybuduje jest PGE Energetyka Odnawialna. Grupa PGE dąży tym samym do osiągnięcia neutralności klimatycznej.

PGE Energia Odnawialna otrzymała pozwolenie na budowę dwóch farm fotowoltaicznych PV Gutki 1 i PV Gutki 2. Instalacje o łącznej mocy 12 MW powstaną na wydzierżawionych przez spółkę gruntach prywatnych znajdujących się w powiecie grajewskim na Podlasiu – poinformowała w piątek spółka.

Niedługo przetarg na budowę farm PV

Dodano, że postępowanie przetargowe na realizację inwestycji zostanie ogłoszone w ciągu najbliższych kilku tygodni, co pozwoli na podpisanie kontraktu z generalnym wykonawcą w drugim kwartale 2022 r. Rozpoczęcie budowy zaplanowana na połowę przyszłego roku, a uruchomienie farmy fotowoltaicznej na 2023 r. W komunikacie przypomniano, że według nowej strategii Grupa Kapitałowa PGE zamierza osiągnąć neutralność klimatyczną do 2050 r. Zostanie to osiągnięte poprzez realizację inwestycji w nisko i zeroemisyjne źródła energii oraz infrastrukturę sieciową.farmy fotowoltaiczne energa 009877

Jednym z elementów planu inwestycyjnego jest Program PV. Jego celem jest zbudowanie do 2030 r. instalacji słonecznych o łącznej mocy ok. 3 GW i umocnienie PGE na pozycji lidera rynku OZE w Polsce.
Do tej pory PGE Energia Odnawialna zabezpieczyła na ten cel ok. 3000 ha gruntów, na których mogą powstać farmy słoneczne o mocy ponad 2000 MW.

Jak sfinansowane zostaną farmy fotowoltaiczne?

PGE Energia Odnawialna zamierza finansować projekty poprzez system aukcyjny oraz w oparciu o długoterminową umowę sprzedaży energii elektrycznej (PPA). Korzystając z mechanizmu wsparcia zrealizowanych zostanie m.in. 19 projektów, które wygrały tegoroczną aukcję na sprzedaż energii elektrycznej w instalacjach odnawialnych źródeł energii do 1 MW. Inwestycje powstaną w województwach: zachodniopomorskim, wielkopolskim, lubuskim, łódzkim, lubelskim i mazowieckim.

Jak przekazała spółka, równolegle PGE Energia Odnawialna pracuje nad projektem budowy farmy PV w gminie Kleszczów, w okolicach Bełchatowa. Instalacja o mocy 50 MW zrealizuje spółka celowa PGE Soleo 1. Zgodnie z umową joint venture, PGE Energia Odnawialna i Gmina Kleszczów mają w niej po 50 proc. udziałów.

Należąca do Grupy Kapitałowej PGE spółka PGE Energia Odnawialna jest obecnie największym producentem zielonej energii w Polsce. Posiada 17 farm wiatrowych, 29 elektrowni wodnych, cztery elektrownie szczytowo-pompowe oraz pięć farm fotowoltaicznych. Łączna moc zainstalowana wszystkich obiektów produkujących energię odnawialną wynosi 2331,25 MW.

Czytaj także: Fotowoltaika martwi samorządowców. Chodzi o zmianę przepisów

fot. pexels


Projekt Domy Dobrej Energii zakłada panele fotowoltaiczne w domach dziecka

Wystartował projekt Domy Dobrej Energii, w którego ramach na dachach placówek opiekuńczo-wychowawczych montowane będą panele fotowoltaiczne spółki Energa Obrót.

Placówki te zmniejszą koszty użytkowania i ograniczą bezpośredni wpływ na środowisko. Projekt wspiera Fundacja Orlen, która od lat pomaga rodzinnym domom dziecka w całej Polsce m.in. przez darowizny, szkolenia i konferencje oraz stypendia dla podopiecznych, a także wypoczynek letni i zimowy. W ramach inicjatywy podopieczni Domów Dziecka będą uczestniczyć także w przedsięwzięciach edukacyjnych, odwiedzą np. Muzeum Energetyki w Toruniu czy farmę wiatrową w Przykonie.

Panele fotowoltaiczne montowane w czterech domach dziecka

Informując w czwartek o inicjatywie, PKN Orlen podkreślił, że domy dziecka i rodzinne domy dziecka, które przystąpiły do projektu Domy Dobrej Energii, dzięki wsparciu Energi z Grupy Orlen, a także korporacyjnej fundacji koncernu, będą produkowały zieloną energię na własne potrzeby. W pierwszym etapie panele fotowoltaiczne zasilą rodzinne domy dziecka w Gostyninie i Szczawinie Kościelnym, w Rypinie i w Kaczkach Średnich.

Umowę na założenie paneli podpisał np. Dom Dziecka im. Janusza Korczaka w Rypinie, gdzie mieszka 14 wychowanków.

,,Na pewno będzie to duże odciążenie naszego budżetu, bo koszty życia przy tak licznej rodzinie są naprawdę wysokie" – powiedziała dyrektor placówki Joanna Śmigielska

Przyznała, że zaoszczędzone dzięki projektowi pieniądze przeznaczone zostaną tam m.in. "na lepsze wsparcie edukacji podopiecznych i codzienne potrzeby, ale także na zakup odzieży oraz możliwość pielęgnowania ich zainteresowań i zamiłowania do aktywnego trybu życia".

Instalacje fotowoltaiczne są wysokiej jakości

,,Panele fotowoltaiczne od Energi Obrotu panele fotowoltaicznesą wykonane z wysokiej jakości komponentów od renomowanych producentów. Posiadają długi okres gwarancyjny" – zapewnia specjalista z wydziału sprzedaży paneli fotowoltaicznych tej spółki Mateusz Mehring.

Jako przykład podał biorący udział w projekcie Dom Dziecka w Szczawinie Kościelnym, gdzie moc instalacji dobrano tak, aby jej produkcja w pełni pokrywała bieżące zapotrzebowanie na energię elektryczną.

,,Taka konfiguracja pozwoli zredukować rachunki za prąd nawet o 90 proc." – ocenił Mehring.

PKN Orlen podkreślił, że projekt Domy Dobrej Energii wspiera jego Fundacja Orlen, która od lat pomaga rodzinnym domom dziecka w całej Polsce m.in. przez darowizny, szkolenia i konferencje oraz stypendia dla podopiecznych, a także wypoczynek letni i zimowy.

,,Fundacja od samego początku traktuje pomoc rodzinnym domom dziecka priorytetowo. Włączenie się do akcji Domy Dobrej Energii to kolejny dobry przykład wykorzystania synergii w ramach Grupy Orlen, tym razem w celach społecznych. Wspólne działanie umożliwi realne wsparcie w codziennym funkcjonowaniu rodziny zastępczej i przełoży się na realne oszczędności" – podkreśliła Kinga Szewczyk, kierownik biura korporacyjnej fundacji koncernu.

Jak wspomniał PKN Orlen, w ramach inicjatywy Domy Dobrej Energii podopieczni Domów Dziecka będą uczestniczyć także w przedsięwzięciach edukacyjnych, odwiedzą np. Muzeum Energetyki w Toruniu czy farmę wiatrową w Przykonie.

Branża OZE w Polsce rozkwita, świadczy najnowszy komunikat Polskiej Sieci Elektroenergetycznej z połowy listopada br., z którego wynika, że moc zainstalowana fotowoltaiki w polskim systemie elektroenergetycznym na koniec września 2021 r. wyniosła 6,126 GW. Dla porównania i zobrazowania trwającego boomu na fotowoltaikę – jeszcze w lutym 2021 r. moc przekraczała „tylko” 4 GW.

Czytaj też: Fotowoltaika połączy siły z wiatrakami – projekt na horyzoncie

PAP/fot.pixabay


Firma Electrotile będzie produkować dachówki fotowoltaiczne

W Polsce fotowoltaika rozwija się bardzo szybko. Dzięki temu, branża stawia na innowacje. Jedną z takich innowacji są dachówki fotowoltaiczne.

Z jednej strony mamy już do czynienia z tradycyjnymi instalacjami fotowoltaicznymi, opartymi na klasycznych panelach wytwarzanych w głównej mierze przez chińskich producentów. Możemy tu zaobserwować tendencję do projektowania coraz większych prostokątnych paneli słonecznych, których moc sięga obecnie 550Wp, a ich wymiary to 2,5m2 lub więcej.

Innowacja wprowadza łatwiejszy montaż paneli i ulepszony design

Łatwe w modyfikacji procesy produkcyjne i przetarte szlaki w kwestiach transportu paneli niosą za sobą duży atut – obniżenie cen instalacji. Niestety często odbywa się to kosztem zachowania atrakcyjnego wyglądu budynku.

Dodatkowym aspektem, który staje się coraz bardziej znaczący, jest kwestia montażu. Połączenie dachówki z panelem fotowoltaicznym to również łatwy sposób na pokrycie dachu. Do montażu nie jest wymagana żadna konstrukcja wsporcza, co znacząco obniża koszty instalacji i oszczędza czas.

Z drugiej strony widzimy coraz więcej alternatywnych produktów, które nie wymagają od nas pójścia na kompromis. Nowoczesne rozwiązania są zintegrowane ze strukturą budynku, co pozwala na zwiększenie estetyki przy jednoczesnym zachowaniu funkcjonalności. Jednym z takich produktów jest innowacyjna dachówka fotowoltaiczna Electrotile.

Dachówki fotowoltaiczne działają niezależnie od siebie

Dachówka fotowoltaiczna świetnie radzi sobie z częściowym zacienieniem i pozwala na układanie modułów pod różnymi kątami – każdy panel pracuje niezależnie od siebie generując przy tym maksymalną wydajność. System zawiera panele generujące energię w nasłonecznionych miejscach, jak i bliźniacze moduły dachówki metalowej bez fotowoltaiki stosowane jako uzupełnienia. Dachówkę fotowoltaiczną można montować jako częściowe lub całkowite pokrycie danej połaci dachu.dachowkifotowoltaiczne2 19.11.21

„Produkty zintegrowane z fotowoltaiką zdobywają serca Europejczyków. Technologia łączenia materiałów budowlanych z panelami pozwala osiągnąć niepowtarzalny efekt budynku przyszłości. To co w głównej mierze wyróżnia naszą dachówkę na tle innych produktów fotowoltaicznych, to łatwość montażu, walory estetyczne i wysoka wydajność” – twierdzi Władysław Farafonow, główny udziałowiec Electrotile.

Potwierdzają to liczne międzynarodowe wyróżnienia – np. German Design Award, Red Dot Design Award. Dodatkowo wybór dachu solarnego to ekologiczne rozwiązanie, które może pozytywnie wpłynąć na przyszłość całej planety.

Dachówki fotowoltaiczne mają podobny koszt jak zwykła fotowoltaika

Nie mniej istotna sprawa, która może być istotnym czynnikiem sukcesu projektu, to zachowanie kosztu inwestycji na poziomie porównywalnym z kosztem instalacji dachu i tradycyjnej instalacji fotowoltaicznej. Jak twierdzą twórcy produktu, to było główne założenie przy opracowaniu technologii produkcji.

Electrotile to zaawansowana technologicznie firma składająca się z inżynierów i techników z doskonałym zapleczem badawczym. Management team wywodzi się zarówno z rynku energetycznego, ale też ma kilka sukcesów w rozwijaniu firm z branży technologii internetowych.

Władysław Farafonow uczestniczył w powstaniu znanych na rynku technologicznym startupów takich jak Nowoczesna Firma, Cat Napoleon, Senuto, Uxeria, Yeld Riser. Część z nich osiągnęła sukces na rynkach zagranicznych.

Grupa kapitałowa ma już uruchomioną produkcję produktów zintegrowanych z fotowoltaiką, sprzedawanych w krajach Beneluxu, obecnie firma tworzy coraz więcej partnerstw również z krajach skandynawskich, gdzie estetyka dachów ma kluczowe znaczenie dla klientów.

Firma Electrotile dynamicznie rozwija się na rynku fotowoltaiki wykonując kilkaset instalacji miesięcznie. W poprzednim roku obroty wzrosły sześciokrotnie do 30 mln zł, wchodząc również na rynki zagraniczne. Spółka obecnie jest w trakcie inwestycji – uruchamiania zakładu produkcyjnego dachówek fotowoltaicznych.

Czytaj także: Fotowoltaika dla rolnika – przegląd dofinansowań

źródła:PAP/fot.pixabay.com

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.