Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Monika Faber 22-01-2021 23:36:44

Farmy wiatrowe na Bałtyku już blisko. To będzie ważny rok

Farmy wiatrowe

Ten rok będzie szalenie ważny dla budowy farm wiatrowych na Bałtyku, będziemy intensyfikować przygotowywania do budowy – zapowiada prezes zarządu PGE Wojciech Dąbrowski. W ciągu kilku dni Grupa powinna zakończyć negocjacje z duńską firmą Ørsted, czyli potencjalnym partnerem biznesowym przy projektach farm Baltica 2 oraz 3. Obie inwestycje są już mocno zaawansowane w przygotowaniach. Grupa chce, żeby w wartym 20 mld zł projekcie inwestycyjnym w jak największym stopniu uczestniczyły polskie firmy. Wspólnie z Eneą i Tauronem zawarła porozumienie o współpracy przy rozwijaniu kolejnych projektów wiatrowych na morzu. Farmy wiatrowe na Bałtyku mają szanse stać się istotną częścią polskiego sektora odnawialnych źródeł energii. 

Farmy wiatrowe na Bałtyku już blisko

Przyspieszenie w obszarze morskiej energetyki wiatrowej będzie możliwe dzięki przyjętej ustawie.

Ustawa dotycząca offshore kilka dni temu przeszła przez Senat, co przyjęliśmy z wielką radością – podkreśla Wojciech Dąbrowski, prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

Czekamy jeszcze na rozporządzenia ważne dla tej ustawy, ale mamy nadzieję, że będą zgodne z oczekiwaniami branży i zostaną przyjęte jak najszybciej, żebyśmy mogli pewnie rozpocząć inwestycje – dodaje.

Długo wyczekiwana przez branżę ustawa offshore’owa ma zapewnić stabilne ramy prawne dla budowy polskich farm wiatrowych na Bałtyku. Określa m.in. system wsparcia i ułatwienia administracyjne dla takich projektów oraz zasady przyłączania wytwórców do sieci elektroenergetycznej. Rząd liczy, że nowe przepisy będą stanowić impuls dla dynamicznego rozwoju sektora morskiej energetyki wiatrowej w Polsce. Ustawa czeka teraz na podpis prezydenta i ma wejść w życie od 1 lutego.

Farmy wiatrowe, czyli flagowy projekt PGE

Budowa farm wiatrowych na Bałtyku to najważniejszy projekt inwestycyjny w PGE Polskiej Grupie Energetycznej. To projekt, który pozwoli nam przeprowadzić skutecznie transformację naszej firmy – podkreśla Wojciech Dąbrowski.

Ile energii dadzą nam farmy wiatrowe?

Zgodnie z rządowymi planami prąd z pierwszych polskich farm na Bałtyku ma popłynąć już w 2026 roku. Harmonogram zakłada, że do 2030 roku Polska ma mieć na Bałtyku początkowo 3,8 GW mocy, a następnie ok. 10 GW do 2040 roku. Stowarzyszenie WindEurope, które promuje energetykę wiatrową, mówi o potencjale osiągnięcia 28 GW do 2050 roku i nazywa polskie plany w tym zakresie ambitnymi. Jeżeli uda się je zrealizować, Polska stanie się największym rynkiem offshore na Bałtyku.

Dla porównania elektrownia Bełchatów, największa w Europie na węgiel brunatny, ma moc zainstalowaną 5 GW. Mówimy więc o wybudowaniu na morzu do 2040 roku mocy ponad dwukrotnie wyższej aniżeli ma dziś elektrownia w Bełchatowie – mówi prezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej.oze aukcje 2021 2

Farmy wiatrowe to inwestycja strategiczna dla krajowego bezpieczeństwa energetycznego, polityki klimatycznej i gospodarki. Wart ok. 130 mld zł program ich budowy – który w dużym stopniu będą realizować polskie firmy – ma stać się jej kołem zamachowym na najbliższe lata. Według rządu bez włączenia ich do miksu energetycznego Polska nie da rady wypełnić celów klimatycznych stawianych przez UE. Ten obszar priorytetowo traktują także spółki Skarbu Państwa działające w obszarze energetyki. Trzy największe – PGE, Enea i Tauron – podpisały właśnie list intencyjny w sprawie współpracy przy przyszłych projektach morskich farm wiatrowych.

Chcemy wspólnie powołać spółkę celową, która będzie realizowała nowe inwestycje w obszarze offshore. Będziemy aplikowali o prawo wznoszenia sztucznych wysp w kolejnej turze ogłaszanej przez polski rząd. Mówimy o potencjale około 6 GW – wyjaśnia Wojciech Dąbrowski.

Czytaj także: Marek Jakubiak: dlaczego urzędnicy ścigają poszkodowanych przez covid przedsiębiorców?

Farmy wiatrowe, czyli zielona transformacja

Wszystkie trzy spółki stawiają w swoich strategiach na zieloną transformację. „Zielony Zwrot” Tauronu zakłada zwiększenie do ponad 65 proc. udziału OZE w miksie do 2030 roku przy równoczesnym ograniczeniu emisji CO2 o połowę. Enea – podobnie jak Grupa PGE – chce zaś aktywnie uczestniczyć w rozwoju morskiej energetyki wiatrowej i budowie farm na Bałtyku. Porozumienie zawarte między spółkami pomoże im zwiększyć możliwości finansowania takich projektów i sprostać konkurencji ze strony podmiotów zagranicznych.

Zdajemy sobie sprawę, że w tym obszarze jest duża konkurencja i duże zainteresowanie firm zagranicznych, ale to firmy polskie powinny być wiodące w tych przedsięwzięciach. Nasze porozumienie ma na celu właśnie zintensyfikowanie prac, wykorzystanie własnych kompetencji i zdolności finansowych, bo inwestycje tego typu są bardzo kapitałochłonne. Zawarliśmy porozumienie, żeby zwiększyć możliwości finansowania, a także z innej, prostej przyczyny – żeby ze sobą nawzajem nie konkurować, ale współpracować – deklaruje prezes zarządu PGE.

Inwestycja w morskie farmy na Bałtyku tylko w pierwszej fazie będzie warta ok. 20 mld zł. Grupa chce, żeby z tych pieniędzy w jak największym stopniu skorzystały polskie firmy, które mogą być dostawcami i podwykonawcami w ramach łańcucha dostaw.

Naszym zadaniem jest to, żeby na tym wielkim placu budowy było jak najwięcej polskich wykonawców. Dlatego prowadzimy szeroką akcję informacyjną, żeby polskie firmy były przygotowane i wiedziały, w jakim zakresie będziemy prowadzić poszczególne etapy naszych inwestycji tak, aby mogły z tego skorzystać – mówi Wojciech Dąbrowski.

PGE jest najbardziej zaawansowana w pracach nad budową farm wiatrowych na Bałtyku. W tej chwili Grupa – w ramach swojej spółki celowej PGE Baltica – przygotowuje się do trzech takich inwestycji, które będą oddawane sukcesywnie w nadchodzących latach. Moc morskich farm wiatrowych należących do PGE ma wynieść 2,5 GW w 2030 roku i już 6,5 GW w 2040 roku. W tym czasie – według rządowego harmonogramu – w polskiej strefie na Bałtyku łącznie mają już działać farmy o mocy 8–11 GW.

Prowadzimy w tej chwili bardzo intensywne przygotowania do naszych inwestycji w obszarze offshore. Planujemy trzy takie inwestycje, to jest Baltica 1, Baltica 2 oraz Baltica 3, o łącznej mocy 3,5 GW. Najbardziej zaawansowane są Baltica 2 i 3 – tutaj mamy decyzje środowiskowe, warunki przyłączenia, umowę przyłączeniową z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi i dzisiaj pracujemy nad wyprowadzeniem mocy z tych farm – mówi prezes zarządu PGE.

Baltica 2 oraz Baltica 3, o łącznej mocy do 2,5 GW, mają zostać oddane do użytku przed 2030 rokiem, a wyprodukowana przez nie zielona energia będzie w stanie zasilić nawet 4 mln gospodarstw domowych. W tej chwili PGE jest w trakcie procedury wyboru partnera branżowego dla obu tych projektów.

Te inwestycje są już na zaawansowanym etapie przygotowania – deklaruje Wojciech Dąbrowski.

Prowadzimy w tej chwili rozmowy z naszym potencjalnym partnerem biznesowym i mam nadzieję, że w ciągu kilku dni zostaną zakończone. Pozyskanie partnera do tej inwestycji jest szalenie ważne, bo w Polsce nie mamy doświadczeń w budowie morskich farm wiatrowych – dodaje.

PGE zaprosiła duńską firmę Ørsted – globalnego lidera branży offshore – do wyłącznych negocjacji w grudniu 2019 roku. Przedmiotem negocjowanej umowy ma być sprzedaż 50 proc. udziałów w farmach wiatrowych Baltica 2 oraz Baltica 3, a współpraca między podmiotami będzie obejmować wspólne przygotowanie, realizację i eksploatację inwestycji.
W tym roku będziemy intensyfikowali prace w przygotowywaniu tej inwestycji – zapowiada prezes zarządu PGE. – Przeprowadzimy postępowania, aby wyłonić wykonawcę, który zbada dno morskie pod względem potencjalnych niewybuchów, bo geologię dna mamy już zbadaną. To są konkretne etapy, które mają już na celu przygotowanie placu budowy i dna morskiego pod budowę nowych wiatraków.

Ostatni z przygotowywanych obecnie projektów PGE – farma wiatrowa Baltica 1 o mocy ok. 900 MW – ma powstać jako trzecia, po 2030 roku. Ta także ma już pozwolenia lokalizacyjne, a w czerwcu ub.r. PSE wydały dla niej techniczne warunki przyłączenia do sieci przesyłowej. Po uruchomieniu Baltica 1 Grupa PGE będzie posiadać łącznie prawie 3,5 GW mocy zainstalowanej na Morzu Bałtyckim, co pozwoli na zasilenie ok. 5,4 mln gospodarstw domowych i zaspokojenie ok. 8 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną.

Newseria/fot. pixabay

 

Opublikował:
Monika Faber
Author: Monika Faber
O Autorze
z wykształcenia prawnik, z zamiłowania rolnik. Połączenie tych dwóch profesji pomaga zrozumieć jak wymagające jest dzisiejsze rolnictwo. Jestem dumna z polskiej wsi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Mateusz Chrząszcz 19-01-2022 22:00:21

Współpraca rządów Polski i Litwy w obszarze OZE i projektów offshore

13 stycznia 2022 r. minister klimatu i środowiska A. Moskwa spotkała się z wiceminister energii Litwy. Omówiono współpracę Polski i Litwy w obszarze OZE.

„Litwa, która konsekwentnie realizuje politykę transformacji gospodarki w kierunku niskoemisyjnym, jest ważnym partnerem Polski we wzmacnianiu regionalnego bezpieczeństwa energetycznego. Jednym z filarów tej transformacji jest energia odnawialna, z dużą rolą offshore, który również dla Polski stanowi ważny element polityki energetycznej” – powiedziała minister Anna Moskwa.

Współpraca przy odnawialnych źródłach energii

Morska energetyka wiatrowa jest kluczowym filarem przyszłego miksu energetycznego Polski, który w ciągu najbliższych dziesięcioleci Polska będzie musiała całkowicie przekształcić, odchodząc od węgla, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw energii. Zgodnie z założeniami PEP2040 moc zainstalowana w morskiej energetyce wiatrowej osiągnie 5,9 GW w 2030 r. i do 11 GW do 2040 r. Stanowi to znacznie ponad 10% całkowitej przewidywanej mocy morskiej energii wiatrowej na Bałtyku do 2050 r., szacowanej na 93 GW.

Ponadto w trakcie spotkania strona litewska wyraziła chęć współpracy z Polską w zakresie rozwoju wodoru, w tym wymiany doświadczeń i wiedzy.OZE 01

„Mamy podobne cele w obszarze wodorowym, udana współpraca w sektorze gazu ziemnego czy zagrożenie bezpieczeństwa energetycznego związane z wykorzystaniem energii jako środka nacisku geopolitycznego stanowią istotne podstawy do prowadzenia wspólnych prac nad rozwojem gospodarek wodorowych. Polska może podzielić się swoimi doświadczeniami w tym zakresie ze stroną litewską” – mówiła minister Moskwa w temacie OZE.

Zgoda KE na wydłużenie systemu aukcyjnego OZE

Systemy aukcyjne OZE zostały przedłużone do końca grudnia 2027 r. Ministerstwo Klimatu i Środowiska przekazało we wtorek, że Komisja Europejskiego zgodziła się na wydłużenie systemu aukcyjnego dla OZE do końca grudnia 2027 r. Dodano, że maksymalne wsparcie państwa w trakcie trwania programu może wynieść blisko 43,85 mld zł.

Ministerstwo wyjaśniło, że decyzja KE zostanie wkrótce opublikowana pod numerem SA.64713. Będzie ona stanowić podstawę do przedłużenia funkcjonowania niniejszego programu na okres od 1 stycznia 2022 roku do 31 grudnia 2027 roku. To bardzo dobra wiadomość, ponieważ s zeszłym roku resort klimatu pracował nad możliwością przedłużenia o 5 lat okresu wsparcia w ramach systemu aukcyjnego OZE.

„Decyzja została wydana w związku z wejściem w życie Ustawy z dnia 17 września 2021 r. o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw” – wskazano.

Czytaj również: Aukcje OZE: Prezes Urząd Regulacji Energetyki ogłasza kolejną turę

Gov.pl /fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 19-01-2022 07:00:31

OZE zbyt drogą inwestycją dla 63 procent Polaków – wyniki badań

Ponad 63 procent Polaków, którzy wzięli udział w badaniu uznało, że wysokie koszty inwestycji w urządzenia OZE są barierą korzystania ze źródeł odnawialnych.

Według badania zrealizowanego przez ARC Rynek i Opinia oraz dr hab. Magdalenę Sobocińską z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu kluczową barierą zwiększania zakresu korzystania ze źródeł odnawialnej energii w naszym kraju są przede wszystkim wysokie koszty inwestycji w urządzenia umożliwiające korzystanie z OZE. Zadeklarowało tak 63 proc. respondentów.

Badania realizowane przez Uniwersytet Ekonomiczny

Według badania zrealizowanego przez ARC Rynek i Opinia oraz dr hab. Magdalenę Sobocińską z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu kluczową barierą zwiększania zakresu korzystania ze źródeł odnawialnej energii w naszym kraju są przede wszystkim wysokie koszty inwestycji w urządzenia umożliwiające korzystanie z OZE. Zadeklarowało tak 63 proc. respondentów.

Na niewystarczająceOZE 03 wsparcie ze strony państw wskazało 52 proc. ankietowanych; a na bariery techniczne związane z przyłączeniem nowych źródeł energii (OZE) – 37 proc. Na kolejnych miejscach znalazły się: bariery biurokratyczne (34 proc.), zbyt mało informacji o ofercie (31 proc.), brak zainteresowania ludzi energią odnawialną (29 proc.), niedostateczna edukacja konsumencka (28 proc.).

OZE niepewną inwestycją dla Polaków

Z kolei co czwarty badany Polak (26 proc.) nie jest przekonany, że korzystanie z energii ze źródeł odnawialnych (OZE) przyczyni się do rozwiązania globalnych problemów związanych z klimatem. "Ci, którzy wybierają energię odnawialną, robią to głównie ze względu na możliwe oszczędności" – wskazano we wtorkowej informacji ARC Rynek i Opinia.

"Wdrażanie modelu zrównoważonej konsumpcji staje się szczególnie istotne w kontekście tego, iż udział w nadmiernym zużyciu surowców naturalnych mają nie tylko różnego typu przedsiębiorstwa, ale również konsumenci" – wskazała cytowana w informacji dr Sobocińska. Według niej zrównoważona konsumpcja związana m.in. z kształtowaniem się odpowiedzialnego społeczeństwa, "stanowi odpowiedź na nadkonsumpcję".

Badanie zrealizował na przełomie lipca i sierpnia 2021 r. firma ARC Rynek i Opinia metodą CAWI wśród 1020 Polaków w wieku 18-65 lat. Objęło próbę reprezentatywną pod względem płci, wieku, wielkości miejscowości zamieszkania, wykształcenia oraz regionu GUS.

Czytaj również: Tauron zakończył budowę farmy fotowoltaicznej Choszczno II

PAP/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 18-01-2022 21:33:29

W Krośnie na Podkarpaciu powstał Krośnieński Klaster Energii

Trzy podmioty założyły Krośnieński Klaster Energii. Założycielami są miejscowy magistrat, Krośnieński Holding Komunalny oraz Karpacka Państwowa Uczelnia.

Klaster ma się przyczynić m.in. do powstania lokalnego rynku energii. Klaster działa na terenie Krosna, nie ma osobowości prawnej i nie będzie prowadził działalności gospodarczej. Przewodniczącym Rady Klastra został prezydent Krosna Piotr Przytocki, a koordynatorem – Krośnieński Holding Komunalny. Założycielami i pierwszymi uczestnikami Krośnieńskiego Klastra Energii, oprócz samorządu jest też miejska spółka komunalna oraz uczelnia wyższa. Jak podkreślają podmioty zaangażowane w powstanie klastra, jego utworzenie związane jest z transformacją rynku energii i rozwojem technologii OZE.

Powstał Krośnieński Klaster Energii

Jak poinformował Przytocki, Krośnieński Klaster Energii powstał, by poprawić efektywność zarządzania przede wszystkim energią elektryczną w mieście. Jak dodał, pomysłów na to jest wiele, ale wszystko zależy od możliwości pozyskania dotacji.

„Możemy indywidualnie występować o te środki, ale wspólnie musimy zaprojektować koncepcję, plan działań, który jest niezbędny, aby uzyskać efekty” – powiedział prezydent Krosna.

Założycielami i pierwszymi uczestnikami Krośnieńskiego Klastra Energii, oprócz samorządu jest też miejska spółka komunalna oraz uczelnia wyższa. Jak podkreślają podmioty zaangażowane w powstanie klastra, jego utworzenie związane jest z transformacją rynku energii i rozwojem technologii OZE.

Jak zaznaczył prezes Krośnieńskiego Holdingu Komunalnego Janusz Fic, w ostatnich latach holding dużo inwestuje w obszarze energetyki.

„Dzięki temu nasza spółka jest już bliska samowystarczalności energetycznej. Realizujemy jednak kolejne przedsięwzięcia i w najbliższych latach, poza samowystarczalnością energetyczną, będziemy dysponować istotnymi nadwyżkami energii elektrycznej. Nadwyżki tej energii będziemy chcieli zagospodarować lokalnie, z tego powodu powołanie klastra to dla nas bardzo ważny i bardzo dobry krok” – stwierdził.

Krośnieński Klaster Energii dla efektywności zarządzania energią

Zdaniem Fica, Krośnieński Klaster Energii Krosnienski Klaster Energii 02pozwoli lepiej organizować i koordynować inwestycje energetyczne w mieście.

Działalność klastra ma również polegać m.in. na stworzeniu platformy, która będzie inicjować i pomagać realizować projekty w zakresie energetyki. Kolejnym celem klastra ma być również zwiększenie niezależności energetycznej Krosna.

Trzeci uczestnik klastra Karpacka Państwowa Uczelnia w Krośnie chce wspierać projekt w zakresie nauki. W działalność klastra wpisują się kierunki studiów, które są w ofercie uczelni, w tym m.in. kierunek Energetyka.

Umowa o założeniu Krośnieńskiego Klastra Energii została już podpisana, określa ona nie tylko jego strukturę organizacyjną i kierunki działalności, ale też zasady rozliczeń energii elektrycznej oraz wykaz punktów poboru i dostarczania energii w klastrze. 

Czytaj też: W sanockiej ciepłowni stanie kocioł na biomasę za ponad 16,2 mln zł

PAP/fot.Krosno.pl

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.