Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 23-06-2021 08:41:52

Pomnik pieczonego prosiaka rozjuszył wegan. "Obraza i skandal"

Pomnik pieczonego prosiaka

Ustawiony w rzymskiej dzielnicy Zatybrze pomnik pieczonego prosiaka oburzył wielu mieszkańców Wiecznego Miasta i rozjuszył obrońców zwierząt, a zwłaszcza wegetarian. Nie dość, że obraźliwy, to jeszcze brzydki - mówią przeciwnicy osobliwego monumentu.

Pomnik pieczonego prosiaka rozjuszył wegetarian

Wykonany z trawertynu dwutonowy pomnik pieczonego, związanego prosiaka, zwanego po włosku „porchetta” pojawił się w rejonie restauracji i według jego pomysłodawców z władz dzielnicowych nawiązuje do rzymskiej tradycji jedzenia pod gołym niebem i jest też hołdem dla rzymskiej kuchni.

Kanapki z plastrami pieczonego schabu to klasyczny przykład tzw. ulicznego jedzenia w regionie Lacjum.hodowla swin na wlasny uzytek

„Ekolodzy niezadowoleni

„To obraza dla 300 tysięcy wegetarian i wegan mieszkających w stolicy, a także dla wszystkich zwierząt”, „trzeba natychmiast usunąć to wątpliwe dzieło” - mówią rzymianie, cytowani przez lokalne media.

Protestuje włoska Liga Ochrony Zwierząt. „Nie może być sztuką to, co depcze wrażliwość osób” - stwierdził przedstawiciel tej organizacji David Nicoli.

Młody autor dzieła Amedeo Longo tłumaczy zaś, że jest to zabawna zachęta dla rzymian i turystów, by spróbowali tradycyjnego dania rzymskiej kuchni.

Czytaj także: Prawa zwierząt? Czy SWPS chce kształcić nowych ekoaktywistów?



Autor: Monika Faber 21-01-2022 13:30:54

Extinction Rebellion zrobi jednocześnie 5 blokad drogowych w Hamburgu

Od 22 stycznia Extinction Rebellion uruchomi jednocześnie pięć blokad drogowych. Z tego powodu wystąpią zakłócenia w ruchu drogowym.

Aktywiści za pomocą blokad chcą zwrócić uwagę na groźbę globalnej utraty kontroli z powodu kryzysu klimatycznego. Cel aktywistów? Przekonać władze Hamburga do zwołania panelu obywatelskiego. Pseudoekolodzy to problem również w Polsce. Parę dni temu aktywiści zablokowali jedną z głównych ulic Lublina. Choć blokada ruchu trwała zaledwie kilka minut, to organizatorzy protestu chcieli w ten sposób zwrócić uwagę rządzącym. Ich zdaniem „polityczni decydenci” pozostają bierni w sprawie ogólnoświatowego kryzysu klimatycznego.

Extinction Rebellion znowu będzie utrudniać ludziom życie

Aktywiści Extinction Rebellion chcą, aby władze Extinction Rebellion blokady drogowe Hamburg 02Hamburga podjęły decyzję o środkach, dzięki którym miasto będzie mogło jak najszybciej dążyć do neutralności klimatycznej. Aktywistka Line, która jest częścią hamburskiej lokalnej grupy pseudoekologicznej, stwierdziła:

„Politycy nie są w stanie wprowadzić niezbędnych zmian. Nowe technologie to tylko część rozwiązania. Wiele musi się zmienić, a te fundamentalne zmiany muszą być sprawiedliwe”

Blokady uliczne, tzw. „roje”, odbędą się w następujące dni:

• 22 stycznia, godzina 12:00, Wandsbek,
• 27 stycznia, godzina 16:00, Hamburg,
• 5 lutego, godzina 12:00, Bergedorf,
• 12 lutego,godzina 12:00, Altona.

Blokady zaczynają się 22 stycznia 2022 roku o godzinie 12.00 na Wandbeker Marktstraße.

Pseudoekolodzy to problem również w Polsce. Parę dni temu aktywiści Extinction Rebellion zablokowali jedną z głównych ulic Lublina. Kierowcy jadący w piątek do pracy zapewne nie byli zadowoleni z faktu, że grupka aktywistów zablokowała jedną z głównych ulic w Lublinie. Choć blokada ruchu trwała zaledwie kilka minut, to organizatorzy protestu chcieli w ten sposób zwrócić uwagę rządzącym. Ich zdaniem „polityczni decydenci” pozostają bierni w sprawie ogólnoświatowego kryzysu klimatycznego.

Czytaj też: Aktywiści Extinction Rebellion protestowali przeciwko kopalni Turów

radiohamburg.de/fot.tt,XR HH Bergedorf


Autor: Monika Faber 21-01-2022 12:30:09

Aktywiści nazwali go zoofilem i całkowicie zniszczyli mu życie

Gazeta Wrocławska opisuje historię Arka, któremu – poprzez fałszywe oskarżenia o zoofilię – zniszczyli aktywiści z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt.

Jak opisuje Gazeta Wrocławska, w lipcu działacze DIOZ przyjechali po zgłoszeniu o przetrzymywaniu dwóch psów w złych warunkach przez ciotkę Arka. Jak wskazuje portal, mężczyzna co prawda mieszka w tym samym domu, ale w trakcie interwencji był w pracy. Pseudoekolodzy odebrali psa nie tylko ciotce Arka, ale również suczkę owczarka niemieckiego, której właścicielem był 29-latek. Później DIOZ umieścił na Facebooku film o odebraniu psa zoofilowi, który znęcał się nad zwierzętami.

Aktywiści zniszczyli mu życie

Po publikacji nagrania w internecie o sprawie huczała cała gmina, a ludzie wytykają teraz Arka palcami. Jak opisuje Gazeta Wrocławska, o tym, że aktywiści zniszczyli mu życie fałszywymi oskarżeniami, Arek dowiedział się pod wiejskim sklepem, gdzie plotkowano na jego temat.

,,To totalna bzdura, on nie skrzywdził tego psa. Suczka nie miała żadnych obrażeń, a Arek dbał o nią, jak tylko mógł. Apelowałam do fundacji o usunięcie okropnego wpisu, ale tego nie zrobili. A nie mają żadnych dowodów, poza opowieścią kuzyna, który jest cofnięty w rozwoju” – mówi pani Ewa, sąsiadka 29-latka, która obawia się, że ktoś może teraz skrzywdzić Arka.

Kobieta przyznaje, że przez kilka lat, gdy sytuacja życiowa 29-latka była bardzo trudna, mieszkał na jej posesji i pomagał przy zwierzętach.

,,To człowiek, który uwielbia zwierzęta. Gdy z nami mieszkał, zmarła suczka. Arek długo po niej płakał. Jestem pewna, że on w życiu nie skrzywdził żadnego psa, a tym bardziej swojego. Najgorsze jest jednak to, że ludzie już go osądzili po tym nagraniu na Facebooku. Zamiast udowadniać mu winę, co by się pewnie nie udało, teraz on musi udowadniać niewinność. To nie jest normalne” – dodaje znajoma Arka.

Aktywiści chowają głowę w piasek

Gazeta Wrocławska skontaktowała się z Arkiem, Aktywisci DIOZ zoofil 01który jest przybity fałszywymi oskarżeniami aktywistów. Oskarżenia tak go zdołowały, że znajomi bali się o to, że 29-latek odbierze sobie życie.

,,Nie chcę mówić o tym, jak się wtedy czułem. Ten wpis po prostu zrujnował mi życie, ale zamierzam walczyć o prawdę. Dobrze, że są tacy ludzie jak Ewa i Michał, którzy chcą mi pomóc i pokazać jak było” – mówi Arek.

29-latek złożył w głogowskiej prokuraturze zawiadomienie o zniesławieniu dokonanego przez pracowników DIOZ. Co na to aktywiści? Po nagłośnieniu sprawy przez Gazetę Wrocławską przestali odbierać telefony w tej sprawie.

Czytaj też: Hodowcy sprzedali psa bezdomnemu zoofilowi! Ale prowokacja!

gazetawroclawska.pl/fot.fb


Autor: Michał Rybka 19-01-2022 16:30:00

Niemcy: Niezidentyfikowani aktywiści zniszczyli maszyny leśne

W lesie pod Monachium doszło do aktu dewastacji maszyn leśnych. Rzekomymi sprawcami sabotażu mieli być aktywiści działający na rzecz ochrony klimatu.

Jak donosi monachijski wydział miejski , w zeszłym tygodniu w lesie niedaleko stolicy Bawarii miały miejsce przypadki poważnego sabotażu maszyn leśnych. Nieznani jak dotąd sprawcy umyślnie uszkodzili pojazdy należące do gminnej administracji leśnej. Incydent bada policja i kieruje swe śledztwo w stronę działaczy na rzecz klimatu.

Uszkodzony sprzęt paradoksalnie działał dla dobra lasu

Podejrzenia nie są bezpodstawne, gdyż na uszkodzonych maszynach można było zauważyć takie napisy jak: „Odwalcie się!” i „W obronie lasu”. Ponadto niezidentyfikowani aktywiści musieli użyć sporej siły, ponieważ zdołali oni przebić siedem specjalnych opon leśnych z solidną stalową siatką. Sprawcy uderzali również w opony przyczepy.aktywisci2 19.01

Ale na tym dewastacje nie zakończyły się. Monachijski wydział miejski podaje, że sabotażyści podejmowali próbę spryskania układu wydechowego jednej z maszyn pianką montażową.

Szacuje się, że szkody wyrządzone przez aktywistów sięgają kilkudziesięciu tysięcy euro. Poszkodowani pracownicy leśni wysiewają z pomocą tego sprzętu ok. 100 tys. drzew rocznie. Według wydziału miejskiego celowo uszkodzone maszyny służą również do utrzymania miejskich drzewostanów i promowania aktywnego rozwoju na terenach monachijskich lasów.

Aktywiści w sporze z lokalnymi władzami

Policja wszczęła śledztwo i bada motywację polityczną w związku z protestami działaczy na rzecz klimatu. Motywem aktywistów mógł być fakt, wykarczowania innego lasu w pobliżu Monachium.

Kristina Frank, kierownik gminnej administracji leśnej i urzędnik gminy, wyjaśnia: „Ochrona klimatu to sprawa bliska mojemu sercu. Często można się spierać o właściwą drogę. Ale teraz przekroczono czerwoną linię, a mienie miejskie zostało bezpodstawnie zniszczone. Radykalizacja protestu – poprzez takie akcje czy banalizowanie przestępstw przez kilku działaczy na rzecz klimatu – bardzo niepokoi mnie i moich pracowników”. Z kolei znani już aktywiści z PETA żądają zakazu uprawiania sportów jeździeckich na Igrzyskach Olimpijskich. 

Czytaj także: Aktywiści Extinction Rebellion protestowali przeciwko kopalni Turów

źródła:agrarheute.de/fot.stadtmuenchen.de

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.