PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Ekologia / Organizacje antyhodowlane / Piotr Lutyk: To, co widać na zdjęciach, jest klasycznym ekoterroryzmem

Piotr Lutyk: To, co widać na zdjęciach, jest klasycznym ekoterroryzmem

Autor: Monika Faber 2022-01-26 18:01:59
Piotr Lutyk

Piotr Lutyk skomentował dla portalu ŚwiatRolnika.info do aktu wandalizmu, do którego doszło w Lesie Młochowskim.

O sprawie za pośrednictwem portalu Facebook poinformował Jakub Odechowski. Z załączonych zdjęć i opisy wynika, że "ktoś" powbijał gwoździe w powalone drzewo. Jak wynika ze zdjęć, jest to "wiadomość dla nadleśnictwa".

ŚwiatRolnika.info: Czy to, co widzimy na zdjęciach, jest aktem aktywizmu czy wandalizmu?

Piotr Lutyk: To, co widać na zdjęciach, jest klasycznym ekoterroryzmem. Odbywa to się w myśl zasady, jeżeli nie spełnicie naszych żądań, to my coś wam zrobimy. Tuta mamy wbicie gwoździ w ścięte drzewo. Zdarzają się przypadki wbijania gwoździ w korzenie drzew na drodze leśnej, aby samochody leśników nie mogły wjechać. Klasyczne terrorystyczne działania.

ŚwiatRolnika.info: Czy ta "akcja" przyniosła pokładane w niej nadzieje?

Piotr Lutyk: Drzewo, gdy trafi do tartaku, jest sprawdzane. Wbite gwoździe można spróbować wyciągnąć. Niestety drewno i tak jest uszkodzone przez sam fakt wbicia gwoździ. Większa jego część c trafi na opał.

ŚwiatRolnika.info: Czyli akcja nie przyniosła skutku, bo teraz będzie trzeba wyciąć kolejne drzewo?

Piotr Lutyk: Dokładnie tak. Należy się jednak spodziewać tego, że skoro aktywiście odważyli się zrobić coś takiego, to prawdopodobnie będą to kontynuować. Może to być na większą skalę.

Jest to klasyczny akt ekoterroryzmu. Nie znam dokładnej sytuacji w tym konkretnym lesie, ale jest to problem, z którym leśnicy spotykają się od dłuższego czasu.

Na terenie Nadleśnictwa Chojnów lasy są mocno przemieszane z osiedlami mieszkalnymi. Ludzie mają negatywne nastawienie do leśników. Wychodzą z założenia, że po to się tam sprowadzili, żeby mieć za oknem las, który się im teraz wycina.

Wprowadzając się tam, nikogo nie pytali, czy to jest park, czy las gospodarczy. Teraz mają pretensje, że Lasy Państwowe realizują to, co mają realizować.

Leśnicy z tamtych terenów wielokrotnie tłumaczyli, na czym polega wycinka. Starali się nie wycinać lasów blisko domów. Gdy drzewo jest jednak stare, to w pewnym momencie trzeba je wyciąć, żeby posadzić nowe a las utrzymał ciągłość.

Argumenty mieszkańców zawsze były takie same: "co nas to obchodzi, co będzie kiedyś, chcemy tutaj las i koniec". Żadne argumenty naukowe nie przemawiają.

To, co widzimy na zdjęciach, jest efektem takiej postawy. Skoro nie da się uzyskać swojego, to będziemy działać metodami siłowymi.kloda z gwozdziami

ŚwiatRolnika.info: Powalone drzewo ze wbitymi gwoździami znalazł Jakub Odechowski, który jak pan twierdzi, jest leśnikiem z wykształcenia. Przypadek?

Piotr Lutyk: Nie wiem dokładnie jaka była jego droga zawodowa. Dawno nie miałem z nim do czynienia, ale wiem, że jest po studiach leśnych.

ŚwiatRolnika.info: Jakub Odechowski napisał, że "Taka masowa akcja może zmusiłaby Lasy Państwowe do traktowania Obywateli poważniej. Bandzior ma respekt tylko przed kijem". Jak można mówić o Lasach Państwowych, że to są "bandziory"? W tym, co napisał, jest zachęta do tego, aby ludzie robili to, co widać na zdjęciach.

Piotr Lutyk: Moim zdaniem Jakub Odechowski poszedł w kierunku ekologicznym i jest przeciwnikiem Lasów Państwowych. Rzeczywiście to, co napisał, jest zachęceniem.

Jeżeli ktoś nazywa Lasy Państwowe bandziorem, to wiadomo, że z bandziorem należy walczyć.

ŚwiatRolnika.info: W sekcji komentarzy aktywny był również Paweł Tkaczyk, który napisał "Obawiam się, że to zostanie podciągnięte pod niszczenie mienia, a na to jest paragraf. Teoretycznie Obóz dla Puszczy mógł nasypać cukru do baku harvesterów i w ten sposób je zatrzymać. No ale to jest karalne i nie zdecydowano się na takie rozwiązanie. Just saying". Osoba ta jest magistrem inżynierem nauk leśnych…

Piotr Lutyk: Być może tak jest. Jest cała rzesza leśników z wykształcenia, którzy nie pracują w zawodzie i dość często zbaczają na drogę pseudoekologiczną i zaczynają walczyć z leśnikami, którzy pracują w zawodzie.

Takie osoby są chętnie wykorzystywane jako autorytety, bo jest leśnikiem i stoi po stronie pseudoekologów. To są też ludzie, którzy nie sprawdzili się w lesie. Odeszli z zawodu, są rozgoryczeni i być może myślą w ten sposób. Są też i takie przypadki.

ŚwiatRolnika.info: Czy Lasy Państwowe mają instrumenty, żeby walczyć z takimi działaniami?

Piotr Lutyk: Walczyć z takimi działaniami jest niestety trudno. Oczywiście jest Straż Leśna. Jeśli złapie się kogoś takiego na gorącym uczynku, to można dochodzić respektowania prawa.

Obawiam się jednak, ze poza mandatem wiele nie zapłacą. Sądy najczęściej takie postępowania umarzają albo traktują takie dziania jako niską szkodliwość społeczną. W związku z tym kary są mizerne, symboliczne albo w ogólne ich nie ma.

Z ludźmi trzeba rozmawiać i dyskutować. To się oczywiście robi. Znam sytuację Nadleśnictwa Chojnów. Znam doskonale Nadleśniczego Sławomira Mydłowskiego. Ma on do dyspozycji cały zespół ludzi przygotowanych do takich rozmów i dyskusji.

Niestety zawsze jest spora grupa ludzi na tym terenie, do której nie przemawiają żadne argumenty, bo chcą tylko jednego. Zaprzestania jakiejkolwiek gospodarki w lasach, które uważają oni tylko i wyłącznie za swoją własność.

Las jest własnością i dobrem wspólnym. Uznajemy tą zasadę i jej przestrzegamy. Racjonalna gospodarka leśna im przeszkadza i to ma być prowadzona według ich zasad.

Czytaj także: Krzysztof Tuduj: W Polsce każdy boi się protestów środowisk proekologicznych


Autor: Świat Rolnika

Aktywiści klimatyczni przebrani za diabły chcą dać zakonnikom cyrograf






Autor: Świat Rolnika

Aktywiści oskarżeni po demonstracji. Teraz staną przed sądem 






Autor: Świat Rolnika

Greenpeace chce zakazać reklamowania mięsa, mleka i jaj. Kuriozum






BULT SMOGOWICZE